loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Barometr Zawodów 2017: kogo brakuje na rynku pracy
Opublikowano dnia 31.01.2017 10:59
Kierowcy tirów, spawacze, pielęgniarki i położne, samodzielni księgowi, fryzjerzy, kucharze i krawcowe to pracownicy, których najbardziej brak na polskim rynku pracy, informuje "Rzeczpospolita", powołując się na ogólnopolski Barometr Zawodów.

www.solidarnosc.org.pl
Tegoroczna edycja Barometru Zawodów potwierdza wyraźną poprawę na rynku pracy: lista profesji zagrożonych niedoborem wydłużyła się o ponad połowę, do 23, podczas gdy grupa specjalności z nadmiarem kandydatów skurczyła się z 15 do 7.
 
W czołówce krajowej listy deficytowych zawodów obok kierowców ciężarówek i tirów są spawacze (ich niedobór też występuje w każdym województwie) oraz pielęgniarki i położne, o które jest trudno w 15 województwach. Aż w 14 regionach pracodawcom będzie w tym roku trudno o samodzielnych księgowych, kucharzy, krawców i fryzjerów.  Na czele deficytowych pracowników nadal są fachowcy z zawodowymi uprawnieniami, o tyle w miastach wojewódzkich, a zwłaszcza w największych ośrodkach, pracodawcy mocno też odczuwają niedobór specjalistów – na czele z programistami i projektantami baz danych oraz pracownikami księgowości i finansów znających języki obce. 
 
Barometr sporządzono na podstawie informacji powiatowych urzędów pracy, prywatnych agencji zatrudnienia i instytucji odpowiedzialnych za kontakty z inwestorami. Dane opracował Wojewódzki Urząd Pracy w Krakowie.
 
hd
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Prof. Szwagrzyk Człowikiem Roku 2016 Tygodnika Solidarność
Blogi
avatar
Marcin
Wątrobiński

Marcin Wątrobiński [prawnik]: Dlaczego kara dla TVN to błąd
Na ten temat napisano i powiedziano już bardzo dużo. Ścierają się różne poglądy, które z reguły oparte są na emocjach. Zapomina się niestety o pewnych zasadach.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Lis w amoku
Redaktor naczelny "Newsweeka Polska" konsekwentnie walczy o miano największego, a zarazem najgłupszego wroga Zjednoczonej Prawicy.
avatar
Waldemar
Żyszkiewicz

Waldemar Żyszkiewicz: Tatuaż mózgu albo dzicy z naszej ulicy
Był koniec maja 1985 roku. Pamiętam przerażające obrazy ze stadionu Heysel w Brukseli: amok rozszalałych kibiców angielskich, panika zaatakowanych Włochów, bezradność służb porządkowych... To wszystko w połączeniu z brakiem należytego zabezpieczenia obiektu przyniosło skutki katastrofalne: 39 ofiar śmiertelnych, w tym jedenastoletnia dziewczynka z Włoch, ponad sześćset osób poszkodowanych.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.