loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
W Szczecinie przed siedzibą Solidarności stanie pomnik Lecha Kaczyńskiego
Opublikowano dnia 24.03.2017 18:21
Zarząd Regionu przyjął uchwałę o użyczeniu terenu pod budowę pomnika, a Społeczny Komitet Budowy Pomnika Prezydenta Lecha Kaczyńskiego zaakceptował tę lokalizację.

- Jest dla mnie niezrozumiałe, że w takim dużym mieście jak Szczecin nie ma miejsca na pomnik tragicznie zmarłego prezydenta kraju – argumentował podjęcie takiej inicjatywy przewodniczący Zarządu Regionu NSZZ „Solidarność” Pomorza Zachodniego Mieczysław Jurek. –

Przepychanki wśród rządzących trwają już za długo i są niegodne tej sprawy. Dla mnie osobiście ta kwestia nie podlega dyskusji. Prezydent Lech Kaczyński tworzył „Solidarność”, przez wiele lat był wiceprzewodniczącym Komisji Krajowej i zawsze pozostawał blisko jej ideałom. Dla takich ludzi jak on zawsze znajdzie się u nas miejsce, podobnie jak dla Longina Komołowskiego czy Mariana Jurczyka. To nasza historia i nasze dziedzictwo.

Członkowie Zarządu Regionu na początku marca jednogłośnie przyjęli uchwałę, w której postanawiają użyczyć miejsce na posesji przed swoją siedzibą w Szczecinie przy al. Wojska Polskiego 113 pod budowę pomnika Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Chodzi o część ogrodu od strony ulicy, z którego może zostać wydzielony plac pod postument.

Dwa tygodnie później w siedzibie Zarządu Regionu NSZZ „Solidarność” Pomorza Zachodniego odbyło się spotkanie Prezydium ZR z członkami Społecznego Komitetu Budowy Pomnika Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Szczecinie oraz przedstawicielami Prawa i Sprawiedliwości, w tym Wicemarszałkiem Sejmu Joachimem Brudzińskim. 

- Jestem przekonany, że to dobra i godna lokalizacja, ponieważ Pan Prezydent był i pozostał do końca życia człowiekiem Solidarności – mówił Marszałek Joachim Brudziński. Podziękował członkom Komitetu oraz „Solidarności” za ich inicjatywy. Przypomniał też zasługi Lecha Kaczyńskiego dla Szczecina i regionu, między innymi doprowadzenie do budowy Gazoportu w Świnoujściu. – Prezydent Lech Kaczyński uważał i głośno mówił o tym, że silne Pomorze Zachodnie to polska racja stanu – dodał. Podkreślił również, ze zaproponowana lokalizacja zyskała aprobatę Jarosława i Marty Kaczyńskich.  

- Dziękuję bardzo za tę propozycję, uważam że ta lokalizacja jest wspaniała – podsumował prof. Seweryn Wiechowski, prezes Społecznego Komitetu Budowy Pomnika Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Szczecinie. Pozostali członkowie Komitetu poparli jego słowa brawami.
Uczestnicy zebrania podjęli decyzję o powołaniu zespołu roboczego do realizacji tego przedsięwzięcia i rozpoczęciu publicznej zbiórki funduszy na budowę pomnika. Jego projekt zostanie wybrany w drodze konkursu.

Historia szczecińskiego pomnika ciągnie się od 2015 r. Wtedy to zawiązał się Społeczny Komitet. Dzięki jego inicjatywie pomysł budowy monumentu trafił pod obrady Rady Miasta i został przyjęty. Wskazano wtedy również odpowiednie miejsce, a mianowicie skwer noszący już imię świętej pamięci Prezydenta w centrum miasta, w pobliżu Zamku Książąt Pomorskich, Katedry i Bramy Królewskiej. Decyzja została jednak zaskarżona przez przeciwnych pomnikowi radnych Platformy Obywatelskiej i trafiła pod kontrolę ówczesnego Wojewody Zachodniopomorskiego Marka Tałasiewicza. Ten uznał, że na wskazanym skwerze pomnik stanąć nie może, bo tak mówi plan zagospodarowania przestrzennego. To zablokowało dalsze działania. 
 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Nadobywatel polityk
Każda partia polityczna dążąc do władzy obiecywała ukrócenie nadmiernych przywilejów polityków . Żadna tego nie zrobiła.  A im wyżej na szczeblu władzy, tym jawności mniej.

Biały człowiek odchodzi
Trzy czwarte wyznawców Chrystusa nie mieszka na Zachodzie. Statystyczny chrześcijanin jest kobietą z Brazylii lub Nigerii albo młodym człowiekiem z Chin.

Mają finansować zdychającą spółkę
200 pracowników Praktiker Polska z powodu braku pensji przez 2 miesiące zwolniło się z firmy. Teraz zarządca masy sanacyjnej żąda od nich odszkodowania na rzecz spółki.
 
Okręt laurowego wieńca
Historia HMS „Garland” , pierwszego okrętu Polskiej Marynarki Wojennej który w  czasie II wojny zawinął do radzieckiego portu, udowadniając, że Polska wciąż istnieje, bo ich pokłady są wolnym terytorium Rzeczpospolitej.

e-Wydanie Tygodnika Solidarność nr 25 / 2017 już dostępne
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl Wywiad Cezarego Krysztopy z prof. Kamilem Zaradkiewiczem
Blogi
avatar
Rafał
Górski

Rafał Górski: Las sobie poradzi
"Warto sprostować dwie kwestie. Po pierwsze, Puszcza Białowieska została wpisana na listę światowego dziedzictwa ludzkości już w 1979 i ten wpis obejmował park narodowy. W 1992 r. wpis rozszerzono o białoruską część Puszczy, a w 2014 r. objęto także całą polską część. Wpisano ją nie jako las dziewiczy (czyli nietknięty ręką ludzką), jak sugeruje to min. Szyszko, ale na podstawie dwóch kryteriów: (1) jako wyjątkowy przykład procesów ekologicznych i biologicznych istotnych w ewolucji i rozwoju ekosystemów oraz zespołów zwierzęcych i roślinnych oraz (2) z uwagi na obecność siedlisk naturalnych najbardziej reprezentatywnych i najważniejszych dla ochrony in situ różnorodności biologicznej, włączając te, w których występują zagrożone gatunki o wyjątkowej uniwersalnej wartości z punktu widzenia nauki lub ochrony przyrody. Po drugie, nie ma konfliktu między wymogami UNESCO a dyrektywą siedliskową UE w kwestii Puszczy – zarówno UNESCO (o czym można przeczytać w opublikowanym na stronie MŚ raporcie), jak i Komisja Europejska uważają, że obecna wycinka Puszczy zagraża jej walorom przyrodniczym.”
avatar
Andrzej
Fajda

[Kliknij aby zobaczyć całość] Nowy rysunek Andrzeja Fajdy: Cisowianka zaczyna zbierać swe żniwo...
...niebezpieczeństwa współczesnego świata mogą nadejść nagle i z najmniej spodziewanej strony...
avatar
prof. Romuald
Szeremietiew

Romuald Szeremietiew: Dmowskiego realizm nierealistyczny
W przyszłym roku będziemy obchodzić setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. W 1918 roku, po 123 latach niewoli, Polacy odzyskali wolność. Zaledwie cztery lata wcześniej, w 1914 roku w Europie każdemu „myślącemu rozsądnie” nie przychodziło do głowy, że niepodległa Polska wróci na polityczną mapę Europy. Myślały o tym ówczesne polskie „oszołomy” z konspirującym Józefem Piłsudskim, ale każdy tzw. normalny człowiek wiedział, że to są rojenia sprzeczne z realizmem. Za myślącego realnie, stąpającego mocno po ziemi uchodził wówczas poseł do rosyjskiej Dumy i przywódca Narodowej Demokracji Roman Dmowski. W 1907 roku Dmowski ogłosił książkę „Niemcy, Rosja i kwestia polska”. Przekonywał w niej, że w zbliżającej się wojnie (siedem lat później wybuchła I wojna światowa) należy podjąć współpracę z Rosją bowiem „rozwiązanie kwestii polskiej leży w rękach Rosji”. Twierdził, że Polacy powinni zrezygnować z ziem zabużańskich starając się o zgodę Rosji na utworzenie polskiej autonomii ograniczonej do terenu byłego Królestwa Kongresowego.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.