loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Aleksandra Jakubiak: Serce, które rozbiło system
Opublikowano dnia 16.04.2017 02:52
Często słyszy się zdania typu: nie bądź taki święty; uważaj, bo świętym zostaniesz; tamten to nie pali, nie pije, święty jakiś. Jak się tego słucha, to aż strach łapie, żebyśmy sami świętymi nie zostali, bo święty to jakiś dziwak, oszołom, odlot i jednocześnie nudziarz. Tymczasem święty to po prostu ktoś, kto usłyszał, że Jezus zmartwychwstał... i wziął to serio. 

YT, print screen
No bo pomyślmy, jeśli On naprawdę powstał z martwych i mówi, że my wierząc w Niego także zmartwychwstaniemy i że On jest z nami po wszystkie dni i to w zasięgu ręki, to to nie jest pośledniej jakości news, przy tym przewrót kopernikański, to wiadomość z siódmej strony gazetki parafialnej w Koziej Wólce. Zmartwychwstanie, jeśli jest faktem, jest najwspanialszą, najbardziej niesamowitą i doniosłą informacją, jaką ludzkość kiedykolwiek otrzymała. To wieść o tym, że znalazł się Ktoś, kto rozbił bank ze wspaniałościami i chce się nimi dzielić, mówiąc mało elegancko- rozwalił system, który był nie do ruszenia i nagle wieczność w szczęśliwości stoi przed nami otworem.

Czego oczekiwałoby się po takiej sensacji? Owacji, szalonej imrezy, nieokiełznanej radości, wdzięczności i luzu, że "teraz to mi to lotto", bo Christus resurrexit. I szalonej miłości by się oczekiwało. Oczywiście tylko wtedy, jeśli wierzymy, że to prawda. 

A co robimy? Po okresie pokuty, w powadze przeżywamy Wielki Piątek, potem...  z godnością, odświętnie przyodziani stawiamy się na rezurekcji i z tą samą powagą wracamy do domu, by pomarudzić na aurę, pogapić się w telewizor i powiedzieć: święta, święta i po świętach. I znów trzeba wracać do roboty. I do: ej no, nie bądź taki święty.

Gdy tymczasem, cisza, rosa, pusty grób, otwarte niebo i szok, szok normalnie, ludzie. Szok, bo On zmartwychwstał. Nie wiem jak Państwo, ale ja zamierzam skorzystać z Jego oszałamiającej propozycji. 

Na temat świętych, i tych zameldowanych już w jednym z mieszkań w domu Ojca, i tych z tymczasowym meldunkiem na tym łez padole, znane porzekadło mówi: jakich znasz smutnych świętych? Żadnych. Dobrze, bo takich nie ma. 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl Piotr Zarzycki: 17 września Sowieci użyli przeciwko Polsce więcej czołgów niż Niemcy
Blogi
avatar
Marcin
Wątrobiński

Marcin Wątrobiński [prawnik]: Dlaczego kara dla TVN to błąd
Na ten temat napisano i powiedziano już bardzo dużo. Ścierają się różne poglądy, które z reguły oparte są na emocjach. Zapomina się niestety o pewnych zasadach.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Lis w amoku
Redaktor naczelny "Newsweeka Polska" konsekwentnie walczy o miano największego, a zarazem najgłupszego wroga Zjednoczonej Prawicy.
avatar
Waldemar
Żyszkiewicz

Waldemar Żyszkiewicz: Tatuaż mózgu albo dzicy z naszej ulicy
Był koniec maja 1985 roku. Pamiętam przerażające obrazy ze stadionu Heysel w Brukseli: amok rozszalałych kibiców angielskich, panika zaatakowanych Włochów, bezradność służb porządkowych... To wszystko w połączeniu z brakiem należytego zabezpieczenia obiektu przyniosło skutki katastrofalne: 39 ofiar śmiertelnych, w tym jedenastoletnia dziewczynka z Włoch, ponad sześćset osób poszkodowanych.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.