loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Weszliśmy dla Was między Obywateli RP: Szkoła bojówkarzy?
Opublikowano dnia 18.04.2017 13:48
Mówią, że stają w obronie wolności i demokracji, a sprawiają raczej wrażenie zorganizowanej, agresywnej bojówki, gotowej tę wolność i demokrację zniszczyć, nie przebierając w środkach.

screen YouTube
To, że 10 kwietnia stowarzyszenie „Obywatele RP” będzie chciało doprowadzić do zakłócenia czy zamieszek w trakcie uroczystości państwowych z okazji 7 rocznicy katastrofy smoleńskiej, to żadna niespodzianka. Obecność płk. Mazguły, znanego z obrony praw ubeków sygnatariusza listu otwartego wzywającego między innymi wojsko i policję do wypowiedzenia posłuszeństwa legalnej władzy - również. Podobnie jak jednego z animatorów dantejskich scen pod Wawelem podczas wizyt Jarosława Kaczyńskiego na grobie brata i bratowej – prof. Hartmana. Nieco bardziej dziwiła obecność Piotra Niemczyka (b. wysokiego funkcjonariusza UOP i publicysty „Gazety Wyborczej”) czy Ewy Siedleckiej (była dziennikarka „Gazety Wyborczej”, która wsławiła się ostatnio opowieścią o „cweleniu prezydenta”; od tego roku publicystki tygodnika „Polityka”).

Co komu wolno
Wnioskując z rozmów pomiędzy najbardziej rzucającymi się w oczy aktywistami, cel mieli jeden – za wszelką cenę dostać się na teren oficjalnych obchodów i zrobić zadymę. Trzeba przyznać, że byli doskonale zorganizowani. Przeprowadzono nawet specjalne ćwiczenia z pokazywanymi przez przywódców przygotowanymi wcześniej planszami, mającymi sygnalizować sposób zachowania się („siadamy”, cisza” itp.),  gdyby udało im się przedostać do tej strefy. Sprawiało to trochę wrażenie zebrania egzaltowanych pionierów, ale tylko do momentu, gdy ich lider Paweł Kasprzak wezwał policję do odmowy wykonania rozkazów, które według niego łamią konstytucyjne prawo wolności słowa i zgromadzeń. – „Wolno mi robić, co mi się żywnie podoba” – krzyczał jeden z uczestników w kierunku policjantów. Ta wolność traktowana była jednak wybiórczo. Gdy na teren ich demonstracji przedostał się człowiek nie z ich bajki, natychmiast został przez wrogi tłum wyproszony, a organizator wezwał policję do interwencji.

Pomimo zabezpieczeń „kasprzakowcom” udało się zdobyć kilka wejściówek na teren obchodów państwowych. Niewiele. Prawdopodobnie dlatego nie widać było u nich entuzjazmu, kiedy lider radził, by z nich skorzystać. I by ci, którzy z wejściówki skorzystać nie chcą, „zgubili” ją tak – „Bym mógł ją łatwo znaleźć”. Oczywiście wejściówek nie wolno było nikomu przekazywać, więc były to nawoływania do działań niezgodnych z prawem, z zachowaniem pewnej ostrożności procesowej.


Godni kontra totalitarni
Paweł Kasprzak to dobry mówca, potrafiący sterować emocjami tłumu, manipulator. Występując przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu, wykorzystał pamięć o jego zmarłym bracie:

„Na ogół pokazywaliśmy smoleńskiemu tłumowi po prostu prawdę o tym, co na przykład mówił tragicznie zmarły prezydent Lech Kaczyński i która w jawny sposób zadawała kłam tej ohydnej propagandzie, którą na jego temat uprawia jego bliźniak, brat Jarosław, który jego pamięć zakłamuje, a nie ją czci”.


Równie sprawnie potrafił wykreować podział na godnych, popierających go obrońców demokracji i „bezmyślną sektę smoleńską”:

„Bardzo wyraźnie widać, kto jest tutaj godnym obywatelem, a kto dał się uwieść nieludzkiej ideologii i zachowuje się nieludzko (…). Przychodzi nam dziś stanąć naprzeciw tego żywiołu, który nie tylko jest bezmyślny, bezduszny i totalitarny ze swojej najgłębszej natury, ale który prawdopodobnie jest większością. Ci ludzie, których tam spotkamy za chwilę, to są nie tylko oszukani przez PiS beneficjenci programu 500+, nie wierzcie w te mity, to są autentyczni wrogowie demokracji. To są ludzie, dla których prawa człowieka nie mają żadnego znaczenia”.


Mówił też:

„To potwornie groźny żywioł, to totalitarny żywioł; kiedy się depcze ludzką godność, choćby godność pojedynczych jednostek, to wtedy zawsze zaczyna się totalitaryzm w najbardziej zbrodniczym wydaniu, taki jak faszyzm czy komunizm”.


Oczywiście za taki podział odpowiada osobiście Jarosław Kaczyński.

(...)

Wreszcie zadymiarzom udało się przedostać od strony ulicy Miodowej. Tam dopiero ci „pokojowo nastawieni” dali upust swojej agresji. Okrzyki skierowane do Jarosława Kaczyńskiego zaczęły się od „Będziesz siedział”, a skończyły na „Będziesz wisiał!”, co najlepiej obrazuje ich pokojowy charakter.

Wojciech Oniszek

Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (16/2017) dostępnym także w wersji cyfrowej tutaj



 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Nadobywatel polityk
Każda partia polityczna dążąc do władzy obiecywała ukrócenie nadmiernych przywilejów polityków . Żadna tego nie zrobiła.  A im wyżej na szczeblu władzy, tym jawności mniej.

Biały człowiek odchodzi
Trzy czwarte wyznawców Chrystusa nie mieszka na Zachodzie. Statystyczny chrześcijanin jest kobietą z Brazylii lub Nigerii albo młodym człowiekiem z Chin.

Mają finansować zdychającą spółkę
200 pracowników Praktiker Polska z powodu braku pensji przez 2 miesiące zwolniło się z firmy. Teraz zarządca masy sanacyjnej żąda od nich odszkodowania na rzecz spółki.
 
Okręt laurowego wieńca
Historia HMS „Garland” , pierwszego okrętu Polskiej Marynarki Wojennej który w  czasie II wojny zawinął do radzieckiego portu, udowadniając, że Polska wciąż istnieje, bo ich pokłady są wolnym terytorium Rzeczpospolitej.

e-Wydanie Tygodnika Solidarność nr 25 / 2017 już dostępne
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl Wywiad Cezarego Krysztopy z Arturem Wosztylem
Blogi
avatar
Polityka w
Sieci

Jak sieć reaguje na #Zakazhandlu w niedziele
ANALIZA
avatar
europoseł Zbigniew
Kuźmiuk

Zbigniew Kuźmiuk: Prezes PKO BP – w najbliższych latach polska gospodarka może się rozwijać w tempie 4-5%
Podczas gali „Polski przedsiębiorca roku 2016” organizowanej przez Gazetę Polską Codziennie prezes PKO BP S.A. Zbigniew Jagiełło powiedział, że „jeżeli nie będzie szoków zewnętrznych to w najbliższych latach polska gospodarka może rozwijać się w tempie 4 a nawet 5% PKB”.
avatar
Grzegorz Gołębiewski
(grzechg)

Grzegorz Gołębiewski: Opozycja musi sama połknąć żabę lemingozy
Elektorat antypisowski jest niezwykle podniecony i wzburzony, ale żeby tkwić pod Trybunałem Konstytucyjnym w kolejnym proteście to już dla niego zbyt wiele. Jak go wyprowadzić na ulice, jak odpędzić od grilla, przecież PiS chce nas wykończyć.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.