loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
[video] 12 czerwca 1987 r. Jan Paweł II tak mówił do młodych ludzi: "Każdy ma swoje Westerplatte"
Opublikowano dnia 12.06.2017 11:55
Spotkanie z młodzieżą na Westerplatte 12 czerwca było jednym z najważniejszych punktów pielgrzymki Jana Pawła II do Polski 8–14 czerwca 1987 r. Była to trzecia wizyta papieża w Polsce, ale pierwsza w Trójmieście. 11 czerwca Jan Paweł II odprawił mszę św. na Skwerze Kościuszki w Gdyni, dzień później na Zaspie w Gdańsku.

W. Milewski - KK Solidarność

Jednak na młodych ludziach największe wrażenie zrobiły słowa papieża na Westerplatte:

Każdy z was, młodzi przyjaciele, znajduje w życiu jakieś swoje „Westerplatte”. Jakiś wymiar zadań, które trzeba podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić. Nie można „zdezerterować”. Wreszcie – jakiś porządek prawd i wartości, które trzeba „utrzymać” i „obronić”, tak jak to Westerplatte, w sobie i wokół siebie”.

Władze PRL zapraszając w 1987 r. papieża do złożenia wizyty w Polsce zakładały sukces propagandowy. Biuro Polityczne KC PZPR ustaliło, aby  akcentować wątki zbieżne w wypowiedziach papieża i władz. Komuniści srogo się zawiedli.

Rok po spotkaniu na Westerplatte młodzi stoczniowcy rozpoczęli strajk w Stoczni Gdańskiej, który wsparli studenci trójmiejskich uczelni. Młode pokolenie „Solidarności” nie zrezygnowało z walki o „słuszną sprawę”.

/ Źródło: www.solidarnosc.gda.pl

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Adam Andruszkiewicz [K'15]: Głosowałem w obronie ministra Macierewicza i już tłumaczę dlaczego
Blogi
avatar
.
Rosemann

Rosemann: Czy Warszawa była tego warta (na gorąco)
Szkoda Jakiego bo faktycznie szarpał przeciwnika niesamowicie. I gdyby dano mu to robić w spokoju, bez medialnego szumi i zabójczej „pomocy” Kurskiego, być może dałby radę. Tak, jak dali radę w spokoju osiągnąć jakiś sukces Płażyński w Gdańsku i Wassermann w Krakowie.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Czy Wassermann i Majchrowski wreszcie się obudzą?
Nie oczekuję żadnych fajerwerków programowych, ani sensacyjnych obietnic, bo stateczny Kraków nie wierzy w gruszki rosnące na wierzbach, lecz ceni spokój, rozwagę, konsekwencję.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Dobre wieści z krakowskiego wzgórza Kaim
Cieszę się, że sprawa przyszłości wzgórza Kaim wydaje się być na dobrej drodze do załatwienia jej zgodnie z historycznym charakterem tego miejsca na obrzeżach Krakowa.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.