Szukaj
Konto

Niemcy czekają na nowego prezydenta Polski? "Potrzebny jest nowy impuls"

05.04.2025 09:45
Niemcy - zdjęcie ilustracyjne
Źródło: fot. Pixabay
Komentarzy: 0
Były ambasador Janusz Reiter przekonuje, że Polsce i Niemcom potrzebna jest nowa energia w relacjach, a przełomem mogą być nadchodzące wybory prezydenckie.

Jak podkreślił Janusz Reiter w artykule dla "Frankfurter Allgemeine Zeitung", Warszawa i Berlin oczekują na świeży polityczny impuls. Zdaniem byłego ambasadora, "stosunki polsko-niemieckie znajdują się w trybie wyczekiwania. Obu krajom potrzebne są nowe impulsy". Sugeruje on, że dobry wybór w zbliżających się wyborach prezydenckich może stać się katalizatorem pożądanej zmiany.

Ostrożne podejście po obu stronach

Reiter zwraca uwagę, że Polska "nie jest po prostu wschodnim odpowiednikiem Francji", dlatego nie można stosować wobec niej tych samych założeń co w relacjach niemiecko-francuskich. Jednocześnie wskazuje na brak tradycji wieloletniej współpracy politycznej między Polską a Niemcami, co zmusza obie strony do poszukiwania nowego politycznego gruntu. Według byłego ambasadora, warszawski rząd musi lawirować między zarzutami opozycji o nadmierną uległość wobec Berlina a niepewnością, czy oferta współpracy zostanie należycie doceniona.

"Wschodnia granica Polski jest pierwszą linią obrony Niemiec"

W opinii Reitera kluczowe jest uwzględnienie faktu, że "rozróżnienie między obroną terytorialną a obroną sojuszniczą jest w obecnej sytuacji przestarzałe". Podkreśla, iż "wschodnia granica Polski jest pierwszą linią obrony Niemiec".

Wschodnia granica Polski jest pierwszą linią obrony Niemiec. Każda inwestycja w zdolności obronne Polski jest inwestycją w bezpieczeństwo Republiki Federalnej

- stwierdził.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 05.04.2025 09:45
Źródło: wpolityce.pl / FAZ