Szukaj
Konto

Angela Merkel: "Polska i kraje bałtyckie winne wojny na Ukrainie"

05.10.2025 20:07
Angela Merkel
Źródło: fot. Wikimedia Commons / Armin Kübelbeck / CC BY-SA 3.0
Komentarzy: 0
Była kanclerz Niemiec, Angela Merkel, w niedawnym wywiadzie dla węgierskiego portalu „Partizan” wzbudziła spore kontrowersje. Stwierdziła, że Polska i państwa bałtyckie ponoszą częściową odpowiedzialność za zerwanie stosunków dyplomatycznych między Rosją a Unią Europejską, co - według niej - pośrednio przyczyniło się do rosyjskiej agresji na Ukrainę.
Co musisz wiedzieć

 

Merkel: Polska i kraje bałtyckie winne wojny na Ukrainie

Angela Merkel wróciła do czasów Porozumienia Mińskiego, które wynegocjowała w 2015 roku. Jak zaznaczyła, dokument ten "przyniósł spokój" w latach 2015-2021 i pozwolił Ukrainie "zebrać siły" oraz "stać się innym krajem". Była kanclerz podkreśliła, że po czerwcu 2021 roku zauważyła zmianę w postawie Władimira Putina.

"W czerwcu 2021 roku poczułam, że Putin nie traktuje już Porozumień Mińskich poważnie i dlatego zależało mi na nowym formacie, w którym moglibyśmy rozmawiać bezpośrednio z Putinem jako Unia Europejska"

- tłumaczyła Merkel. Jednocześnie przyznała, że jej plany napotkały opór:

"Niektórzy tego nie popierali. Były to przede wszystkim państwa bałtyckie, ale Polska również była temu przeciwna. Wszystkie cztery kraje obawiały się, że nie będziemy mieli wspólnej polityki wobec Rosji".

Według byłej kanclerz, brak jedności UE wobec Rosji oznaczał, że wysiłki dyplomatyczne nie przyniosły rezultatów. "W każdym razie nie przyniosło to rezultatów. Potem odeszłam z urzędu, a potem zaczęła się agresja Putina" - dodała Merkel, powtarzając swoją wersję wydarzeń.

W wywiadzie Merkel wskazała również na pandemię jako czynnik utrudniający dialog z przywódcą Rosji. Była kanclerz argumentowała, że brak bezpośrednich spotkań utrudnił także znalezienie kompromisów: "Jeśli nie możecie się spotykać, jeśli nie możecie rozmawiać o swoich różnicach twarzą w twarz, nie znajdziecie nowych kompromisów". Według niej, "wideokonferencje nie wystarczyły". Dlatego, jej zdaniem, koronawirus stał się głównym powodem, dla którego Rosja w końcu zaatakowała Ukrainę.

Wojna na Ukrainie

24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Atak rozpoczął się nocą, kiedy ok. 200 tys. rosyjskich żołnierzy najechało naszego wschodniego sąsiada. Przeprowadzono ataki rakietowe praktycznie w całym kraju, również w Iwano-Frankowsku i Łucku. Są to miejscowości położone ok. 100 km od naszej granicy, co dodatkowo wzbudzało ogrom niepokoju. Rosjanie od pierwszych dni wojny dopuszczali się okrutnych czynów i szli na całość. W planach mieli błyskawiczne zajęcie Kijowa, sprawy potoczyły się jednak inaczej. Rosjanie nie spodziewali się tak zdecydowanego odwetu i problemów w realizacji swojego planu. Od samego początku nazywali inwazję na Ukrainę "specjalną operacją wojskową".

Aktualizacja

Według niektórych opinii "Bild" dokonał nadinterpretacji słów Angeli Merkel, która literalnie nie powiedziała o winie Polski i krajów bałtyckich, jednak tak można wywnioskować z jej wypowiedzi.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 05.10.2025 20:07
Źródło: tysol.pl / bild.de