Szukaj
Konto

Kinowy fenomen we Francji. Setki tysięcy osób ogląda film o objawieniach Najświętszego Serca Jezusa

19.11.2025 17:38
Kadr z filmu „Sacré Coeur”
Źródło: YT print screen/SAJE Distribution
Komentarzy: 0
Film dokumentalny „Sacré Coeur”, o objawieniach Najświętszego Serca Jezusa, stał się we Francji fenomenem kulturowym i mocnym głosem w sporze o świeckość państwa – donosi „Catholic Weekly”. Od premiery, która miała miejsce 1 października br., film obejrzało ponad 400 tys.
Co musisz wiedzieć
  • Film dokumentalny "Sacré Coeur" o objawianiach Jezusa, jakich doznawać miała św. Małgorzata Maria Alacoque, stanowi swoisty fenomen we Francji, gdzie obejrzało go już 400 tys. widzów a do kin nadal stoją tam kolejki;
  • O sprawie rozpisują się szeroko francuskie media i choć odbiór społeczny filmu jest bardzo dobry a polecają go również niektórzy hierarchowie, to nie brak również krytyki i to zarówno ze strony laickiej, jak i katolickiej;
  • Twórcą dokumentu jest muzyk i aktor, Steven Gunnell, którego nawrócenie było tematem medialnym we Francji.

 

Wyświetlany od 1 października film o podtytule "Jego panowanie nie będzie miało końca", opowiada o objawieniach Jezusa św. Małgorzacie Marii Alacoque w Paray-le-Monial w latach 1673-1675. Produkcja - łącząca rekonstrukcje historyczne, świadectwa i komentarze ekspertów - powstała z okazji 350-lecia objawień.

"Kolejki do kin jakich nie widzieliśmy od lat", tak zainteresowanie filmem opisują francuskie media. Ale nie oznacza to, że film podoba się wszystkim. W Marsylii odwołano pokaz w miejskim kinie La Buzine z powodu "naruszenia zasady laickości". Podobnie agencja MediaTransports odmówiła ekspozycji plakatów w metrze i na dworcach, uznając je za "religijne i prozelityczne".

Cicha religijność Francji

Dla wielu obserwatorów sukces "Sacré Coeur" pokazuje, że wiara wraca do francuskiej debaty. "Le Figaro" pisał o "dyskretnym, ale realnym powrocie religii w społeczeństwie". Również "La Croix" zauważył "bezprecedensową popularność jak na film dokumentalny", a publiczność - jak podkreśla dziennik - jest "bardziej zróżnicowana, niż sugerowałyby kontrowersje". Jeden z widzów, cytowany przez "Le Figaro", powiedział, że film wychodzi "daleko poza zwykły dokument - to prawdziwa podróż w głąb, spotkanie z żywą miłością Serca Jezusa".

Krytyka ze strony jezuitów

Nie brak jednak krytyki także od strony katolickiej. Zarzuca się filmowi pominięcie faktu, że spowiednik św. Małgorzaty Marii - św. Klaudiusz de La Colombière - był jezuitą. A to właśnie ten zakon przyczynił się znacznie do szerzenia kultu Serca Jezusowego. Papież Franciszek poświęcił Najświętszemu Sercu swoją ostatnią encyklikę "Dilexit nos" (2024), a ruch modlitewny inspirowany duchowością jezuitów obejmuje dziś 22 miliony osób w 92 krajach.

Prawda o Bogu

Zupełnie inaczej patrzy na film ks. Pascal Ide, lekarz i teolog z archidiecezji paryskiej. W "La Croix" pisał, że "Sacré Coeur" "odkurza, otwiera i odpolitycznia centralną prawdę chrześcijaństwa: że Bóg stał się Sercem".

- Co poruszyło mnie najbardziej, to osoba Jezusa i Jego intensywne pragnienie dotarcia do każdego osobiście, wejścia w głęboką relację od serca do serca - dodał w rozmowie z OSV News.

Fenomen wykraczający poza Kościół

Dziś "Sacré Coeur" określa się jako "przystępny katechizm" o wymiarze misyjnym. Wielu biskupów poleca go na stronach swoich diecezji, a zainteresowanie rośnie z tygodnia na tydzień.

Dla twórców - Stevena Gunnella, muzyka i aktora, który nawrócił się na katolicyzm, oraz jego żony Sabriny - film miał być świadectwem wiary. Nikt jednak nie spodziewał się, że stanie się jednym z najbardziej dyskutowanych dzieł roku, zmuszając Francję do ponownego zmierzenia się z pytaniem o miejsce religii w życiu publicznym.

Poniżej trailer opublikowany przez dystrybutora filmu - SAJE Distribution:

Karol Darmoros, Vatican News PL

Komentarzy: 0
Data publikacji: 19.11.2025 17:38
Źródło: vaticannews.va/pl