„Rząd Tuska wydał 10,9 mln zł na leczenie migrantów”

„Ponad 10 906 461,28 zł – dokładnie tyle wyniosły koszty świadczeń zdrowotnych udzielonych cudzoziemcom pozostającym w dyspozycji Straży Granicznej w okresie od 13 grudnia 2023 r. do 9 stycznia 2026 r. Dane te nie pochodzą z medialnych przecieków ani szacunków organizacji pozarządowych. To oficjalne informacje przekazane w odpowiedzi na interpelacje poselskie” – poinformowała na Facebooku Suwerenna Polska, powołując się na ustalenia posła Dariusza Mateckiego.
Kurier i migranci ujęci przez Podlaski Oddział Straży Granicznej na granicy z Litwą
Kurier i migranci ujęci przez Podlaski Oddział Straży Granicznej na granicy z Litwą / Podlaski Oddział Straży Granicznej

Co musisz wiedzieć:

  • W 2025 roku w budżecie NFZ brakowało 11–14 mld zł.
  • Przewiduje się, że w 2026 roku zabraknie 23 mld zł.
  • Kwota, o której pisze Suwerenna Polska, dotyczy jedynie migrantów będących w dyspozycji Straży Granicznej, a nie uchodźców z Ukrainy, którzy również otrzymują w Polsce bezpłatne leczenie.

 

Ponad 10 906 461,28 zł – dokładnie tyle wyniosły koszty świadczeń zdrowotnych udzielonych cudzoziemcom pozostającym w dyspozycji Straży Granicznej w okresie od 13 grudnia 2023 r. do 9 stycznia 2026 r. Dane te nie pochodzą z medialnych przecieków ani szacunków organizacji pozarządowych. To oficjalne informacje przekazane w odpowiedzi na moje interpelacje poselskie

– poinformował na swojej stronie internetowej poseł Dariusz Matecki (PiS).

Z przedstawionych wyliczeń wynika, że z budżetu państwa – z części pozostającej w dyspozycji Komendanta Głównego Straży Granicznej – wydatkowano 6 035 975,18 zł, natomiast 4 870 486,10 zł pochodziło z Funduszu Azylu, Migracji i Integracji (FAMI). W analizowanym okresie wystawiono 1518 faktur za świadczenia zdrowotne udzielone cudzoziemcom znajdującym się w dyspozycji Straży Granicznej.

 

„Dlaczego złożyłem interpelacje?”

Złożyłem serię interpelacji (nr 14174–14179), ponieważ opinia publiczna ma prawo wiedzieć:

  • ilu cudzoziemców nieposiadających tytułu do świadczeń zdrowotnych korzystało z opieki medycznej w Polsce,
  • jakie są rzeczywiste koszty tych świadczeń,
  • jaka jest skuteczność egzekwowania należności,
  • czy rząd podejmuje działania na forum Unii Europejskiej w celu uzyskania zwrotu kosztów ponoszonych przez Polskę

– wyliczał Matecki.

Odpowiedź, którą otrzymałem, budzi poważne wątpliwości co do przejrzystości systemu

– ocenił.

Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że sprawa pozostaje poza jego właściwością i przekazało pytania do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Straż Graniczna przyznała natomiast, że nie gromadzi danych w sposób pozwalający na przedstawienie szczegółowych informacji zgodnie z zakresem moich pytań. Faktury często obejmują więcej niż jednego cudzoziemca, a w niektórych przypadkach jednej osobie udziela się świadczeń przez dłuższy czas, co skutkuje wystawianiem wielu faktur

– relacjonował poseł PiS.

Innymi słowy – państwo wydaje miliony złotych, ale nie dysponuje precyzyjnymi danymi pozwalającymi na pełną kontrolę skali zjawiska

– konkludował.

 

Kto realnie ponosi ciężar tych wydatków?

W odpowiedzi wskazano, że koszty świadczeń medycznych dla cudzoziemców pozostających w dyspozycji Straży Granicznej są pokrywane z budżetu państwa oraz częściowo refinansowane ze środków unijnych.

Formalnie istnieje możliwość dochodzenia zwrotu kosztów od cudzoziemca lub innych podmiotów wskazanych w ustawie o cudzoziemcach, takich jak zapraszający czy pracodawca. Jednak egzekucja jest skuteczna wyłącznie wówczas, gdy dana osoba posiada środki pieniężne, które można zająć.

W praktyce oznacza to, że w wielu przypadkach koszty te pozostają po stronie państwa, a więc po stronie polskiego podatnika.

 

Kontekst, którego nie można pomijać

Te ponad 10 milionów złotych nie funkcjonuje w próżni. Mówimy o czasie, w którym:

  • Narodowy Fundusz Zdrowia zmaga się z narastającymi problemami finansowymi,
  • pacjenci miesiącami oczekują na wizyty u specjalistów,
  • przekładane są zabiegi o kluczowym znaczeniu dla zdrowia i życia,
  • w mniejszych miejscowościach zamykane są oddziały, w tym porodówki.

Każdy, kto miał w ostatnich miesiącach do czynienia z publiczną ochroną zdrowia, wie, jak wygląda rzeczywistość: brak terminów, odległe daty konsultacji, niepewność co do dalszego leczenia

– wyliczał Matecki.

W tej sytuacji zasadnym jest pytanie o priorytety państwa

– podkreślał.

 

„Brak działań na forum Unii Europejskiej”

W ocenie posła szczególnie niepokojąca jest informacja, że Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji nie podejmowało działań na forum Unii Europejskiej w celu uzyskania systemowego mechanizmu rekompensaty dla państw członkowskich ponoszących koszty leczenia cudzoziemców.

Jeżeli Polska ponosi realne, wielomilionowe koszty związane z obsługą kryzysu migracyjnego, rząd powinien aktywnie zabiegać o rozwiązania systemowe na poziomie europejskim. Brak takich działań oznacza akceptację obecnego stanu rzeczy

– zauważył.

 

„Potrzeba jasnych zasad i odpowiedzialności”

Nie kwestionuję faktu, że w określonych sytuacjach państwo ma obowiązek zapewnić opiekę medyczną osobom znajdującym się pod jego jurysdykcją. Jednak obowiązkiem rządu jest również ochrona interesu finansowego obywateli oraz zapewnienie, że system ochrony zdrowia w pierwszej kolejności zabezpiecza potrzeby polskich pacjentów

– stwierdził poseł PiS.

Jeżeli cudzoziemiec nie posiada tytułu do świadczeń i nie jest w stanie pokryć kosztów leczenia, państwo musi posiadać skuteczny mechanizm dochodzenia należności. Brak realnej egzekucji oznacza przerzucenie ciężaru finansowego na obywateli, którzy regularnie odprowadzają składki i podatki

– zaznaczył.

Priorytet powinien być jasny: bezpieczeństwo zdrowotne Polaków

– skonstatował.

 

„Sprawa nie jest zamknięta”

Złożone przeze mnie interpelacje były początkiem procesu wyjaśniania tej kwestii. Otrzymane odpowiedzi pokazują, że system wymaga większej transparentności, lepszej ewidencji danych oraz realnej kontroli wydatków

– wskazywał Dariusz Matecki.

Poseł zapowiedział, że będzie dalej monitorował tę sprawę i podejmował kolejne działania parlamentarne.

Obywatele mają prawo wiedzieć, w jaki sposób wydawane są ich pieniądze – szczególnie wtedy, gdy sami zmagają się z ograniczonym dostępem do świadczeń zdrowotnych

– podkreślał.

Państwo musi działać w sposób odpowiedzialny. A odpowiedzialność zaczyna się od jasnych priorytetów i pełnej przejrzystości finansów publicznych

– podsumował.

 

Problemy finansowe NFZ

Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ) zmaga się obecnie z głębokim kryzysem finansowym, a prognozowana luka w budżecie na 2026 rok wynosi około 23–23,7 mld zł. Mimo zwiększenia dotacji budżetowych fundusz wchodzi w bieżący rok z deficytem przekraczającym 12,9 mld zł, co realnie zagraża stabilności wypłat dla placówek medycznych. Prognozy wskazują, że w latach 2025–2028 łączna luka finansowa może wynieść nawet 250 mld zł, co stawia pod znakiem zapytania dotychczasowy model finansowania ochrony zdrowia.


 

POLECANE
Domański: Umowa dot. SAFE ma być zawarta bezpośrednio z KE tak szybko jak to możliwe z ostatniej chwili
Domański: Umowa dot. SAFE ma być zawarta bezpośrednio z KE tak szybko jak to możliwe

Umowa dot. SAFE zostanie zawarta bezpośrednio z Komisją Europejską i podpisana tak szybko jak to możliwe - wynika ze słów ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego. W jego ocenie nie ma prawdziwego planu przekazania setek miliardów złotych zysku NBP na modernizację polskiej armii.

Dwie trzecie imigrantów wjeżdżających do Niemiec nie ma dokumentów z ostatniej chwili
Dwie trzecie imigrantów wjeżdżających do Niemiec nie ma dokumentów

Jak poinformował portal European Conservative, dwie trzecie osób ubiegających się o azyl, które w zeszłym roku wjechały do Niemiec, nie miało dowodu tożsamości. Według danych dotyczących azylu opublikowanych przez Federalne Ministerstwo Spraw Wewnętrznych prawie wszyscy migranci z krajów afrykańskich nie byli w stanie przedstawić żadnych dokumentów tożsamości.

Rekordowy deficyt budżetu państwa z ostatniej chwili
Rekordowy deficyt budżetu państwa

Deficyt budżetu państwa w okresie styczeń – luty 2026 r. wyniósł 48,5 mld zł, dochody 78,3 mld zł, a wydatki 126,8 mld zł - poinformowało w poniedziałek Ministerstwo Finansów.

Jest propozycja noty dyplomatycznej do KE ws. SAFE z ostatniej chwili
Jest propozycja noty dyplomatycznej do KE ws. SAFE

Doradca prezydenta ds. europejskich dr Jacek Saryusz-Wolski zaproponował na platformie X treść noty dyplomatycznej, jaką prezydent Karol Nawrocki mógłby wysłać do KE w celu poinformowania o braku umocowania prawnego rządu w sprawie unijnej pożyczki SAFE.

Rzońca: Gdyby Ursula von der Leyen chciała, mogłaby przekazać Polsce 43 mld euro bez kredytu i warunków tylko u nas
Rzońca: Gdyby Ursula von der Leyen chciała, mogłaby przekazać Polsce 43 mld euro bez kredytu i warunków

„Gdyby Ursula von der Leyen chciała, mogłaby umorzyć Polsce kredyt SAFE” - mówi portalowi Tysol.pl eurodeputowany Bogdan Rzońca (PiS). W jego ocenie ze względu na strategiczne położenie Polski, KE powinna rozważyć przekazanie tych pieniędzy na obronność za darmo, bez żadnych dodatkowych warunków.

Ekspert: Musimy przygotować krajowy plan bezpieczeństwa nawozowego gorące
Ekspert: Musimy przygotować krajowy plan bezpieczeństwa nawozowego

„Musimy przygotować krajowy plan bezpieczeństwa nawozowego” - stwierdził na Facebooku Jacek Zarzecki, Wiceprzewodniczący Zarządu Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny, w kontekście blokady Cieśniny Ormuz i wojny z Iranem.

Komunikat dla mieszkańców woj. podkarpackiego z ostatniej chwili
Komunikat dla mieszkańców woj. podkarpackiego

Zarząd Województwa Podkarpackiego ogłosił wsparcie dla zdrowia psychicznego, modernizacji szpitala i promocji sportu – wynika z najnowszego komunikatu. Decyzje zapadły podczas 198. posiedzenia 16 marca 2026 r.

Szijjarto: Gdy Tusk prowadzi kampanię na rzecz węgierskiej opozycji, wygrywamy wybory wideo
Szijjarto: Gdy Tusk prowadzi kampanię na rzecz węgierskiej opozycji, wygrywamy wybory

„Za każdym razem, gdy Donald Tusk prowadzi kampanię na rzecz węgierskiej opozycji, wygrywamy wybory” - powiedział w rozmowie z dziennikarzami szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto pytany o poparcie, jakiego Donald Tusk udzielił węgierskiej opozycji.

Polskie rezerwy złota. NBP ujawnia dane z ostatniej chwili
Polskie rezerwy złota. NBP ujawnia dane

Na koniec stycznia 2026 r. rezerwy NBP w złocie wyniosły 550,2 tony i osiągnęły wartość 313,7 mld zł, a ich udział w oficjalnych aktywach rezerwowych wyniósł 30,2 proc. – podał Narodowy Bank Polski w danych o bilansie płatniczym za styczeń.

Weto prezydenta wywołało poruszenie w Niemczech. Media cytują słowa Tuska z ostatniej chwili
Weto prezydenta wywołało poruszenie w Niemczech. Media cytują słowa Tuska

"Podczas gdy obóz Nawrockiego z nieufnością podchodzi do zbliżenia z UE i obawia się o suwerenność Polski, Tusk chce współpracować z UE jeszcze ściślej niż dotychczas" – pisze w poniedziałek Die Welt.

REKLAMA

„Rząd Tuska wydał 10,9 mln zł na leczenie migrantów”

„Ponad 10 906 461,28 zł – dokładnie tyle wyniosły koszty świadczeń zdrowotnych udzielonych cudzoziemcom pozostającym w dyspozycji Straży Granicznej w okresie od 13 grudnia 2023 r. do 9 stycznia 2026 r. Dane te nie pochodzą z medialnych przecieków ani szacunków organizacji pozarządowych. To oficjalne informacje przekazane w odpowiedzi na interpelacje poselskie” – poinformowała na Facebooku Suwerenna Polska, powołując się na ustalenia posła Dariusza Mateckiego.
Kurier i migranci ujęci przez Podlaski Oddział Straży Granicznej na granicy z Litwą
Kurier i migranci ujęci przez Podlaski Oddział Straży Granicznej na granicy z Litwą / Podlaski Oddział Straży Granicznej

Co musisz wiedzieć:

  • W 2025 roku w budżecie NFZ brakowało 11–14 mld zł.
  • Przewiduje się, że w 2026 roku zabraknie 23 mld zł.
  • Kwota, o której pisze Suwerenna Polska, dotyczy jedynie migrantów będących w dyspozycji Straży Granicznej, a nie uchodźców z Ukrainy, którzy również otrzymują w Polsce bezpłatne leczenie.

 

Ponad 10 906 461,28 zł – dokładnie tyle wyniosły koszty świadczeń zdrowotnych udzielonych cudzoziemcom pozostającym w dyspozycji Straży Granicznej w okresie od 13 grudnia 2023 r. do 9 stycznia 2026 r. Dane te nie pochodzą z medialnych przecieków ani szacunków organizacji pozarządowych. To oficjalne informacje przekazane w odpowiedzi na moje interpelacje poselskie

– poinformował na swojej stronie internetowej poseł Dariusz Matecki (PiS).

Z przedstawionych wyliczeń wynika, że z budżetu państwa – z części pozostającej w dyspozycji Komendanta Głównego Straży Granicznej – wydatkowano 6 035 975,18 zł, natomiast 4 870 486,10 zł pochodziło z Funduszu Azylu, Migracji i Integracji (FAMI). W analizowanym okresie wystawiono 1518 faktur za świadczenia zdrowotne udzielone cudzoziemcom znajdującym się w dyspozycji Straży Granicznej.

 

„Dlaczego złożyłem interpelacje?”

Złożyłem serię interpelacji (nr 14174–14179), ponieważ opinia publiczna ma prawo wiedzieć:

  • ilu cudzoziemców nieposiadających tytułu do świadczeń zdrowotnych korzystało z opieki medycznej w Polsce,
  • jakie są rzeczywiste koszty tych świadczeń,
  • jaka jest skuteczność egzekwowania należności,
  • czy rząd podejmuje działania na forum Unii Europejskiej w celu uzyskania zwrotu kosztów ponoszonych przez Polskę

– wyliczał Matecki.

Odpowiedź, którą otrzymałem, budzi poważne wątpliwości co do przejrzystości systemu

– ocenił.

Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że sprawa pozostaje poza jego właściwością i przekazało pytania do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Straż Graniczna przyznała natomiast, że nie gromadzi danych w sposób pozwalający na przedstawienie szczegółowych informacji zgodnie z zakresem moich pytań. Faktury często obejmują więcej niż jednego cudzoziemca, a w niektórych przypadkach jednej osobie udziela się świadczeń przez dłuższy czas, co skutkuje wystawianiem wielu faktur

– relacjonował poseł PiS.

Innymi słowy – państwo wydaje miliony złotych, ale nie dysponuje precyzyjnymi danymi pozwalającymi na pełną kontrolę skali zjawiska

– konkludował.

 

Kto realnie ponosi ciężar tych wydatków?

W odpowiedzi wskazano, że koszty świadczeń medycznych dla cudzoziemców pozostających w dyspozycji Straży Granicznej są pokrywane z budżetu państwa oraz częściowo refinansowane ze środków unijnych.

Formalnie istnieje możliwość dochodzenia zwrotu kosztów od cudzoziemca lub innych podmiotów wskazanych w ustawie o cudzoziemcach, takich jak zapraszający czy pracodawca. Jednak egzekucja jest skuteczna wyłącznie wówczas, gdy dana osoba posiada środki pieniężne, które można zająć.

W praktyce oznacza to, że w wielu przypadkach koszty te pozostają po stronie państwa, a więc po stronie polskiego podatnika.

 

Kontekst, którego nie można pomijać

Te ponad 10 milionów złotych nie funkcjonuje w próżni. Mówimy o czasie, w którym:

  • Narodowy Fundusz Zdrowia zmaga się z narastającymi problemami finansowymi,
  • pacjenci miesiącami oczekują na wizyty u specjalistów,
  • przekładane są zabiegi o kluczowym znaczeniu dla zdrowia i życia,
  • w mniejszych miejscowościach zamykane są oddziały, w tym porodówki.

Każdy, kto miał w ostatnich miesiącach do czynienia z publiczną ochroną zdrowia, wie, jak wygląda rzeczywistość: brak terminów, odległe daty konsultacji, niepewność co do dalszego leczenia

– wyliczał Matecki.

W tej sytuacji zasadnym jest pytanie o priorytety państwa

– podkreślał.

 

„Brak działań na forum Unii Europejskiej”

W ocenie posła szczególnie niepokojąca jest informacja, że Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji nie podejmowało działań na forum Unii Europejskiej w celu uzyskania systemowego mechanizmu rekompensaty dla państw członkowskich ponoszących koszty leczenia cudzoziemców.

Jeżeli Polska ponosi realne, wielomilionowe koszty związane z obsługą kryzysu migracyjnego, rząd powinien aktywnie zabiegać o rozwiązania systemowe na poziomie europejskim. Brak takich działań oznacza akceptację obecnego stanu rzeczy

– zauważył.

 

„Potrzeba jasnych zasad i odpowiedzialności”

Nie kwestionuję faktu, że w określonych sytuacjach państwo ma obowiązek zapewnić opiekę medyczną osobom znajdującym się pod jego jurysdykcją. Jednak obowiązkiem rządu jest również ochrona interesu finansowego obywateli oraz zapewnienie, że system ochrony zdrowia w pierwszej kolejności zabezpiecza potrzeby polskich pacjentów

– stwierdził poseł PiS.

Jeżeli cudzoziemiec nie posiada tytułu do świadczeń i nie jest w stanie pokryć kosztów leczenia, państwo musi posiadać skuteczny mechanizm dochodzenia należności. Brak realnej egzekucji oznacza przerzucenie ciężaru finansowego na obywateli, którzy regularnie odprowadzają składki i podatki

– zaznaczył.

Priorytet powinien być jasny: bezpieczeństwo zdrowotne Polaków

– skonstatował.

 

„Sprawa nie jest zamknięta”

Złożone przeze mnie interpelacje były początkiem procesu wyjaśniania tej kwestii. Otrzymane odpowiedzi pokazują, że system wymaga większej transparentności, lepszej ewidencji danych oraz realnej kontroli wydatków

– wskazywał Dariusz Matecki.

Poseł zapowiedział, że będzie dalej monitorował tę sprawę i podejmował kolejne działania parlamentarne.

Obywatele mają prawo wiedzieć, w jaki sposób wydawane są ich pieniądze – szczególnie wtedy, gdy sami zmagają się z ograniczonym dostępem do świadczeń zdrowotnych

– podkreślał.

Państwo musi działać w sposób odpowiedzialny. A odpowiedzialność zaczyna się od jasnych priorytetów i pełnej przejrzystości finansów publicznych

– podsumował.

 

Problemy finansowe NFZ

Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ) zmaga się obecnie z głębokim kryzysem finansowym, a prognozowana luka w budżecie na 2026 rok wynosi około 23–23,7 mld zł. Mimo zwiększenia dotacji budżetowych fundusz wchodzi w bieżący rok z deficytem przekraczającym 12,9 mld zł, co realnie zagraża stabilności wypłat dla placówek medycznych. Prognozy wskazują, że w latach 2025–2028 łączna luka finansowa może wynieść nawet 250 mld zł, co stawia pod znakiem zapytania dotychczasowy model finansowania ochrony zdrowia.



 

Polecane