Bronię Trumpa i co mi zrobicie?

Nastała w polskiej publicystyce moda na walenie w Donalda Trumpa oraz w Amerykę. Co ciekawe – także po patriotycznej stronie naszego komentariatu.
Rafał Woś
Rafał Woś / Tygodnik Solidarność / rys. Barbara Sadowska

Co musisz wiedzieć:

  • Autor twierdzi, że antytrumpizm liberalnych mediów w Polsce opiera się na emocjach i kalkach z Zachodu, a nie na chłodnej analizie faktów i interesu narodowego.
  • Uważa, że polityka Trumpa w pierwszym roku jego powrotu do władzy realnie sprzyja Polsce: dyscyplinuje Europę, przyspiesza jej zbrojenia, osłabia Rosję i daje szansę na zakończenie wojny na Ukrainie.

 

Tak samo, tylko bardziej

To, że w antytrumpowe dzwony walą komentatorzy należący do liberalnego mainstreamu, to mnie zupełnie nie dziwi. Ich reakcja na drugiego Trumpa jest dokładnie taka sama, jak na pierwszą kadencję Nowojorczyka w Białym Domu, tylko bardziej. Trump był i jest nadal oceniany przez nich – według mnie – w oderwaniu od faktów oraz wbrew chłodnej analizie polskiego interesu. U liberalnych trumpożerców ignorancja miesza się ze złą wolą, a estetyczne obrzydzenie podaje sobie rękę z kserowaniem antytrumpowych sloganów z amerykańskich mediów liberalnych.

Antytrumpiści patrzą więc na politykę celną Trumpa i widzą wyłącznie zestaw chaotycznych i niespójnych działań despoty-wariata. Nie chcą dostrzec, że jest to dość konsekwentnie prowadzona gra na trwałe obniżenie kursu dolara wobec euro, funta, jena i juana. W strategii bezpieczeństwa Białego Domu zauważają z kolei rzeczy, których tam… w ogóle nie ma. Na przykład rzekomą zapowiedź wycofania się USA z Europy. Parcie administracji USA do zakończenia wojny na Ukrainie jest dla nich zaś dowodem na prorosyjskość prezydenta. Fakt, że to Trump jako pierwszy sprawił, że sankcje na ropę zabolały Putina, liberałowie odrzucają kompletnie – jako niepasujący im do antytrumpowej opowieści.

 

Interesy, nie zakochanie

Ale to wszystko dziwić przecież nie może. Tak miało być i tak faktycznie jest. Ciekawi za to coś innego. Oto moda na antytrumpizm dotarła także na prawicę. W dobrym tonie jest tutaj wypomnieć pozostałej części szeroko rozumianej prawicy… bezrefleksyjny protrumpizm. Padają oskarżenia o zakochanie się w amerykańskim prezydencie albo o tym, że polskie elity (nawet te patriotyczne, a może zwłaszcza one) zawsze miały problem z przelewaniem swoich uczuć na wielkiego zbawcę – Napoleona w wieku XIX, Anglię w dwudziestoleciu i Trumpa dziś.

Szczerze mówiąc, takie stawianie sprawy wydaje mi się bardzo nie fair. Głównie dlatego, że ja tego zakochania nie widzę. No bo czymże miałoby ono być w praktyce? Czy jak ktoś stoi dziś na stanowisku, że pierwszy rok rządów amerykańskiego Donalda dobrze służy polskim interesom, to znaczy, że on jest w Trumpie po uszy zakochany? Ja na przykład tak uważam. I co? Czy to oznacza, że lider ruchu MAGA stał się obiektem mojego głębokiego uczucia romantycznego, co przesłania mi trzeźwy ogląd spraw?

 

Pięć powodów

Wydaje mi się, że jednak potrafię racjonalnie uzasadnić poparcie trampowych posunięć. I to na kilka sposobów. Po pierwsze uważam, że Trump ma rację w sporze w europejskimi elitami, słusznie wytykając im oderwanie od własnych wyborców czy niechęć do wzięcia odpowiedzialności za obronę kontynentu.

Po drugie uważam, że jego obecność działa na te europejskie elity dyscyplinująco i motywująco zarazem. Odkąd pan T. wrócił do Białego Domu, ruszyły wreszcie inicjatywy obliczone na budowę europejskich zdolności obronnych. A liberalny establishment UE wie, że nie może sobie tak po prostu bezkarnie ingerować w wyniki demokratycznych wyborów w państwach członkowskich, gdy wygrywają nie ci, co trzeba.

Po trzecie wydaje mi się, że pokój na Ukrainie, do jakiego dąży prezydent USA, jest dla Polski nienajgorszy. A na pewno lepszy niż przedłużanie wojny tuż za naszymi granicami w nieskończoność.

Po czwarte myślę, że dobra jest trumpowska strategia opiłowywania Rosji poprzez punktowe uderzenia w jej sojuszników na świecie – od Wenezueli po Iran.

Po piąte jestem zdania, że mamy ostatni moment, by się obudzić z uzależnienia od Chin. W temacie surowcowym (metale ziem rzadkich), technologicznym (sztuczna inteligencja) i w wielu innych.

Tu stoję i nie chcę gdzie indziej. I jeśli mamy poważnie rozmawiać, to proszę sobie nie ułatwiać zadania hasełkami o „bezrefleksyjnym trumpizmie”. Bo to jest jakaś dziecinada.

[śródtytuły i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]


 

POLECANE
Francuski dyplomata oskarżył Ursulę von der Leyen o nadużycie z ostatniej chwili
Francuski dyplomata oskarżył Ursulę von der Leyen o nadużycie

„Komisja Europejska nie powinna przekraczać swojego oficjalnego mandatu, uzurpując sobie rolę służby dyplomatycznej UE w polityce zagranicznej” - powiedział w poniedziałek ambasadorom UE francuski minister spraw zagranicznych Jean-Noël Barrot na konferencji, w której uczestniczyła Ursula von der Leyen. Sprawę opisał portal Euractive.com.

Francja przygotowuje misję otwarcia Cieśniny Ormuz w związku ze wzrostem cen ropy z ostatniej chwili
Francja przygotowuje misję otwarcia Cieśniny Ormuz w związku ze wzrostem cen ropy

Jak poinformował portal European Conservative, Francja ogłosiła przygotowania do “misji międzynarodowej” mającej na celu utrzymanie otwartej Cieśniny Ormuz, gdyż wojna wokół Iranu zagraża jednemu z najważniejszych szlaków energetycznych świata.

ORLEN obniża ceny paliw. Koncern wydał komunikat z ostatniej chwili
ORLEN obniża ceny paliw. Koncern wydał komunikat

"ORLEN wykonuje kolejny krok i obniża ceny dla swoich klientów. Od czwartku 12 marca rusza specjalna promocja. Każdy kierowca korzystający z aplikacji ORLEN Vitay przez kolejnych osiem weekendów kupi nawet 50 litrów benzyny lub oleju napędowego w cenie obniżonej nawet o 35 groszy" - poinformował koncern w komunikacie.

Reżim irański rzuci hasło do ogólnoświatowego dżihadu? Ekspert wyjaśnia tylko u nas
Reżim irański rzuci hasło do ogólnoświatowego dżihadu? Ekspert wyjaśnia

„Wzrósł poziom prawdopodobieństwa ataków terrorystycznych. Trzeba pamiętać, że toczona jest wojna, więc podobnie jak Ukraina uderza w Rosję na całym świecie, tak samo Iran może uderzyć w izraelskie, czy amerykańskie interesy na całym świecie” - mówi w wywiadzie dla Tysol.pl dr Wojciech Szewko, politolog, ekspert ds. terroryzmu.

Czy judaizm dopuszcza rasizm? tylko u nas
Czy judaizm dopuszcza rasizm?

W debacie publicznej pojawiają się zarzuty, że judaizm ma charakter rasowy. Autor artykułu wyjaśnia, jak na tę kwestię patrzy tradycja religijna i teksty takie jak Tora czy Talmud.

Beata Szydło: „Cesarskie” zachowania von der Leyen budzą coraz większe oburzenie z ostatniej chwili
Beata Szydło: „Cesarskie” zachowania von der Leyen budzą coraz większe oburzenie

„Ursula von der Leyen nie ma żadnych uprawnień do reprezentowania Unii na zewnątrz” - skomentowała na platformie X eurodeputowana Beata Szydło poniedziałkową wideokonferencję Ursuli von der Leyen i przewodniczącego Rady Europejskiej Antonio Costy m.in. z przywódcami Zatoki Perskiej.

tylko u nas
Idziemy PO was oszuści! - nowy numer "Tygodnika Solidarność"

Mobilizacja środowisk społecznych i patriotycznych wokół Solidarności, spór o przyszłość Polski oraz konsekwencje decyzji obecnej władzy – to główne tematy najnowszego numeru „Tygodnika Solidarność” nr 10/2026. Wydanie koncentruje się na spotkaniu w historycznej Sali BHP Stoczni Gdańskiej, gdzie przedstawiciele wielu organizacji społecznych dyskutowali o wyzwaniach stojących dziś przed państwem i społeczeństwem.

Partia Orbana proponuje ustawę o zatrzymaniu skonfiskowanej ukraińskiej gotówki i złota z ostatniej chwili
Partia Orbana proponuje ustawę o zatrzymaniu skonfiskowanej ukraińskiej gotówki i złota

Rządząca na Węgrzech partia Fidesz premiera Viktora Orbana zaproponowała w poniedziałek projekt ustawy, który umożliwiłby organom podatkowym zatrzymanie skonfiskowanej w ubiegłym tygodniu ukraińskiej gotówki i złota na czas trwania dochodzenia podatkowego.

Kolejni funkcjonariusze BOR podejrzani w śledztwie dotyczącym wypadku premier Szydło z ostatniej chwili
Kolejni funkcjonariusze BOR podejrzani w śledztwie dotyczącym wypadku premier Szydło

Do sześciu wzrosła liczba b. funkcjonariuszy BOR, którym Prokuratura Regionalna w Białymstoku przedstawiła zarzuty w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w postępowaniach po wypadku premier Beaty Szydło, do którego doszło w Oświęcimiu w 2017 r. Zarzuca im składanie w tych postępowaniach fałszywych zeznań.

Ceny ropy wystrzeliły. Trump: Mam plan. Będziecie zadowoleni z ostatniej chwili
Ceny ropy wystrzeliły. Trump: Mam plan. Będziecie zadowoleni

Prezydent USA Donald Trump zapewnił w poniedziałek, że ma plan, by zahamować wzrost cen ropy z powodu wojny z Iranem.

REKLAMA

Bronię Trumpa i co mi zrobicie?

Nastała w polskiej publicystyce moda na walenie w Donalda Trumpa oraz w Amerykę. Co ciekawe – także po patriotycznej stronie naszego komentariatu.
Rafał Woś
Rafał Woś / Tygodnik Solidarność / rys. Barbara Sadowska

Co musisz wiedzieć:

  • Autor twierdzi, że antytrumpizm liberalnych mediów w Polsce opiera się na emocjach i kalkach z Zachodu, a nie na chłodnej analizie faktów i interesu narodowego.
  • Uważa, że polityka Trumpa w pierwszym roku jego powrotu do władzy realnie sprzyja Polsce: dyscyplinuje Europę, przyspiesza jej zbrojenia, osłabia Rosję i daje szansę na zakończenie wojny na Ukrainie.

 

Tak samo, tylko bardziej

To, że w antytrumpowe dzwony walą komentatorzy należący do liberalnego mainstreamu, to mnie zupełnie nie dziwi. Ich reakcja na drugiego Trumpa jest dokładnie taka sama, jak na pierwszą kadencję Nowojorczyka w Białym Domu, tylko bardziej. Trump był i jest nadal oceniany przez nich – według mnie – w oderwaniu od faktów oraz wbrew chłodnej analizie polskiego interesu. U liberalnych trumpożerców ignorancja miesza się ze złą wolą, a estetyczne obrzydzenie podaje sobie rękę z kserowaniem antytrumpowych sloganów z amerykańskich mediów liberalnych.

Antytrumpiści patrzą więc na politykę celną Trumpa i widzą wyłącznie zestaw chaotycznych i niespójnych działań despoty-wariata. Nie chcą dostrzec, że jest to dość konsekwentnie prowadzona gra na trwałe obniżenie kursu dolara wobec euro, funta, jena i juana. W strategii bezpieczeństwa Białego Domu zauważają z kolei rzeczy, których tam… w ogóle nie ma. Na przykład rzekomą zapowiedź wycofania się USA z Europy. Parcie administracji USA do zakończenia wojny na Ukrainie jest dla nich zaś dowodem na prorosyjskość prezydenta. Fakt, że to Trump jako pierwszy sprawił, że sankcje na ropę zabolały Putina, liberałowie odrzucają kompletnie – jako niepasujący im do antytrumpowej opowieści.

 

Interesy, nie zakochanie

Ale to wszystko dziwić przecież nie może. Tak miało być i tak faktycznie jest. Ciekawi za to coś innego. Oto moda na antytrumpizm dotarła także na prawicę. W dobrym tonie jest tutaj wypomnieć pozostałej części szeroko rozumianej prawicy… bezrefleksyjny protrumpizm. Padają oskarżenia o zakochanie się w amerykańskim prezydencie albo o tym, że polskie elity (nawet te patriotyczne, a może zwłaszcza one) zawsze miały problem z przelewaniem swoich uczuć na wielkiego zbawcę – Napoleona w wieku XIX, Anglię w dwudziestoleciu i Trumpa dziś.

Szczerze mówiąc, takie stawianie sprawy wydaje mi się bardzo nie fair. Głównie dlatego, że ja tego zakochania nie widzę. No bo czymże miałoby ono być w praktyce? Czy jak ktoś stoi dziś na stanowisku, że pierwszy rok rządów amerykańskiego Donalda dobrze służy polskim interesom, to znaczy, że on jest w Trumpie po uszy zakochany? Ja na przykład tak uważam. I co? Czy to oznacza, że lider ruchu MAGA stał się obiektem mojego głębokiego uczucia romantycznego, co przesłania mi trzeźwy ogląd spraw?

 

Pięć powodów

Wydaje mi się, że jednak potrafię racjonalnie uzasadnić poparcie trampowych posunięć. I to na kilka sposobów. Po pierwsze uważam, że Trump ma rację w sporze w europejskimi elitami, słusznie wytykając im oderwanie od własnych wyborców czy niechęć do wzięcia odpowiedzialności za obronę kontynentu.

Po drugie uważam, że jego obecność działa na te europejskie elity dyscyplinująco i motywująco zarazem. Odkąd pan T. wrócił do Białego Domu, ruszyły wreszcie inicjatywy obliczone na budowę europejskich zdolności obronnych. A liberalny establishment UE wie, że nie może sobie tak po prostu bezkarnie ingerować w wyniki demokratycznych wyborów w państwach członkowskich, gdy wygrywają nie ci, co trzeba.

Po trzecie wydaje mi się, że pokój na Ukrainie, do jakiego dąży prezydent USA, jest dla Polski nienajgorszy. A na pewno lepszy niż przedłużanie wojny tuż za naszymi granicami w nieskończoność.

Po czwarte myślę, że dobra jest trumpowska strategia opiłowywania Rosji poprzez punktowe uderzenia w jej sojuszników na świecie – od Wenezueli po Iran.

Po piąte jestem zdania, że mamy ostatni moment, by się obudzić z uzależnienia od Chin. W temacie surowcowym (metale ziem rzadkich), technologicznym (sztuczna inteligencja) i w wielu innych.

Tu stoję i nie chcę gdzie indziej. I jeśli mamy poważnie rozmawiać, to proszę sobie nie ułatwiać zadania hasełkami o „bezrefleksyjnym trumpizmie”. Bo to jest jakaś dziecinada.

[śródtytuły i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]



 

Polecane