Rozłam w Polsce 2050. Nieoficjalnie: Wiadomo, kto zostanie szefem klubu Centrum
Wiadomo, kto zostanie szefem klubu Centrum
W środę minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska ogłosiła, że wraz z grupą parlamentarzystów – 15 posłów oraz 3 senatorów – odchodzi z klubu z Polski 2050. Przekazała jednocześnie, że powstanie nowy klub parlamentarny o nazwie Centrum.
Rozmówca PAP zbliżony do nowego klubu przekazał, że w dokumentach dotyczących rejestracji klubu do kontaktów formalnych i organizacyjnych wskazano dwie osoby – posła Mirosław Suchonia i poseł Ewę Szymanowską.
Poseł nowego środowiska podkreślił, że choć formalny wybór szefa klubu i członków Prezydium ma odbyć się na początku przyszłego tygodnia, to w klubie „panuje zgoda co do powierzenia funkcji przewodniczącego Suchoniowi”.
CZYTAJ TAKŻE: Kulisy podziału w Polsce 2050. "Obelgi na Signalu przelały czarę goryczy"
– Jest zgoda w naszym klubie do tego, żeby właśnie tę funkcję powierzyć Mirkowi, bo ma największe doświadczenie, on rzeczywiście to lubi i jest w tym dobry. To on od podstaw tworzył klub Polski 2050 – zaznaczył rozmówca PAP. Suchoń był pierwszym szefem klubu Polski 2050 od listopada 2023 r. We wrześniu 2024 r. zastąpił go Paweł Śliz.
Zaznaczył, że obsada pozostałych stanowisk w prezydium klubu nie została jeszcze uzgodniona. – Chcemy, żeby takie kwestie były ustalane w szerszym gremium, żeby te decyzje były podejmowane wspólnie – mówił rozmówca PAP. Dodał, że uzasadnione byłoby, gdyby sekretarzem partii została Szymanowska.
Polityk zapewnił też, że po ostatecznym wyborze prezydium klubu odbędzie się konferencja prasowa, na której przedstawione zostaną pierwsze kierunki programowe i plan działań klubu. Podkreślił, że nie jest pewne, czy odbędzie się ona od razu po głosowaniu.
Nowy klub dostanie trzy pomieszczenia w Sejmie
Z informacji PAP wynika też, że nowy klub ma dostać trzy pomieszczenia w budynku Sejmu, z sześciu dotychczas zajmowanych przez klub parlamentarny Polska 2050. Podział lokali – według jednego z rozmówców – został uzgodniony z Kancelarią Sejmu, a propozycja przejęcia lokali miała wyjść od polityków Polski 2050.
Źródło PAP w nowym klubie przekazało, że równolegle do organizowania struktur parlamentarnych trwają prace nad zapleczem programowym i organizacyjnym przyszłej partii. Polityk dodał, że obecnie działalność finansowana jest ze środków członków tego środowiska.
- Wyłączenia prądu w woj. pomorskim. Ważny komunikat dla mieszkańców
- KO z potężnym spadkiem, Konfederacja mocno w górę. Zobacz najnowszy sondaż
- Wyłączenia prądu w Małopolsce. Ważny komunikat dla mieszkańców
- Komunikat dla mieszkańców woj. podkarpackiego
- Komunikat dla mieszkańców woj. śląskiego
- Wilki zaatakowały dziecko na dworcu kolejowym. Nastolatka ledwo uszła z życiem
- Sąd Okręgowy w Warszawie wydał Europejski Nakaz Aresztowania wobec Marcina Romanowskiego
- Polskę 2050 spotkało to samo co Polskę
- Dr Damian Sitkiewicz: Hochsztaplerska książka Rossolińskiego-Liebe zakłamuje elementarne fakty historyczne
Fala odejść w Polsce 2050
Szefowa MKiŚ, dotychczasowa wiceprzewodnicząca Polski 2050 Paulina Hennig-Kloska – która przegrała wybory na szefową Polski 2050 z Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz, poinformowała w środę, że politycy opuszczający klub Polski 2050 utworzą nowy klub parlamentarny o nazwie Centrum. Jak dodała, deklaracje przystąpienia złożyło 15 posłów oraz 3 senatorów. Wniosek o rejestrację klubu wpłynął do Sejmu w środę – parlamentarzyści zapewnili, że pozostają lojalni wobec koalicji rządzącej.
Napięta sytuacja w Polsce 2050 narastała od czasu unieważnionej w styczniu drugiej tury wyborów na nowego szefa partii. O przywództwo w ugrupowaniu ubiegały się Hennig-Kloska i Pełczyńska-Nałęcz. W partii powstały trzy frakcje: obu kandydatek i dotychczasowego lidera Szymona Hołowni, na wewnętrznych forach pojawiały się też pomysły unieważnienia całych wyborów na szefa i startu Hołowni w nowych.
Spór dotyczył też kwestii obsadzenia wakatów w Radzie Krajowej i postulowanego przez frakcję Hennig-Kloski odwołania Pawła Śliza ze stanowiska szefa klubu parlamentarnego – zwolennicy Hennig-Kloski chcieli, by na tym stanowisku zastąpił go Suchoń. Punktem zwrotnym była sobotnia Rada Krajowa, która zobowiązała członków partii, by do Zjazdu Krajowego zaplanowanego na 21 marca zaprzestali „eskalacji napięć”. Do tego czasu zawieszono też postępowania dyscyplinarne oraz wstrzymano wszelkie zmiany personalne. Uchwała została źle przyjęta przez część działaczy, którzy określili ją jako „kagańcową”.




