Szukaj
Konto

Masakra w Nigerii. Dżihadyści zabili dziesiątki osób

20.02.2026 16:38
Krzyż/zdjęcie poglądowe
Źródło: pixabay.com/joaovitorbgr
Komentarzy: 0
W ataku dżihadystów na siedem wiosek w północno-zachodniej Nigerii zginęły dziesiątki osób. Równolegle narasta fala porwań i rabunków dokonywanych przez bandy przestępcze. Biskup diecezji Ilorin, abp Anselm Pendo Lawani, ostrzega, że powodem bezkarności dżihadystów jest "powolna reakcja rządu”.
Co musisz wiedzieć
  • W Nigerii dżihadyści przypuścili atak na siedem wiosek;
  • W wyniku prób obrony doszło do masakry, w której śmierć poniosło co najmniej 30 osób;
  • Lokalny biskup zauważa, że sytuacja ulega pogorszeniu, a terroryści czują się bezkarni z uwagi na tempo reakcji władz.

 

Kolejna fala przemocy dotknęła Nigerię w siedmiu wioskach stanu Kebbi, na północnym zachodzie kraju. 18 lutego uzbrojona grupa dżihadystów zaatakowała mieszkańców miejscowości Mamunu, Awasaka, Tungan Tsoho, Makangara, Kanzo, Gorun Naidal i Dan Mai Ago. Ludność próbowała stawić opór. Doszło do masakry. Zginęło co najmniej 30 cywilów, jednak ratownicy podkreślają, że liczba ofiar może być wyższa - wiele ciał wciąż nie zostało odnalezionych.

Dramatyczna sytuacja

To kolejny krwawy epizod w kraju, który zmaga się jednocześnie z gwałtownym wzrostem porwań i zabójstw dokonywanych przez gangi walczące o ziemię i zasoby naturalne.

- Sytuacja porwań i przemocy pogarsza się. Sprawcy pozostają bezkarni z powodu powolnej reakcji władz - ostrzega abp Lawani, biskup diecezji Ilorin, obejmującej większość zachodniego stanu Kwara.

Najbardziej dotknięte regiony

Mapa Nigerii pokazuje, że przemoc obejmuje niemal cały kraj: północny zachód i północny wschód, centrum północne, południowy wschód i południowy zachód. Do tego dochodzi terytorium stołeczne oraz stany Benue, Oyo, Ogun i Ekiti. Wśród najbardziej dotkniętych jest diecezja Ilorin.

- 3 lutego uzbrojone grupy zaatakowały wsie Woro i Nuku, zabijając 200 osób. Podpalono domy i sklepy, a mieszkańcy uciekli do okolicznych lasów. Był to najkrwawszy atak w historii Nigerii - mówi biskup.

Złożone przyczyny

Przyczyny przemocy są wielorakie. Na północy kraju działają zbrojne ugrupowania islamistyczne, takie jak Boko Haram i tzw. Państwo Islamskie Prowincji Afryki Zachodniej (ISWAP), które umocniły tam swoją obecność. W centrum Nigerii, gdzie dominują obszary chrześcijańskie, głównie katolickie, aktywne są z kolei zradykalizowane i uzbrojone grupy etniczne Fulani. Skala chaosu obejmuje porwania dla okupu i napady rabunkowe, często kończące się śmiercią ofiar.

Diecezja na pierwszej linii pomocy ofiarom

Diecezja Ilorin aktywnie pomaga poszkodowanym. - Zapewniamy schronienie, żywność i odzież tym, którzy stracili domy. Niedawno w jednej z parafii przyjęliśmy grupę muzułmanów i chrześcijan, którzy uciekli, ratując życie - relacjonuje abp Lawani.

Zastraszona ludność

Nasilające się ataki i porwania paraliżują społeczeństwo. Wielu wiernych rezygnuje z udziału w niedzielnej mszy, pozostając w domach z obawy o bezpieczeństwo. Część rodzin opuszcza diecezję. Skutkiem jest spadek frekwencji na nabożeństwach i w innych formach życia kościelnego.

Zaangażowanie na rzecz pokoju

Kościół w Nigerii podejmuje działania na rzecz pokoju i dialogu międzyreligijnego. W diecezji Ilorin wierni są zachęcani do udziału w inicjatywach Christian Association of Nigeria (CAN), zrzeszającej chrześcijan różnych wyznań oraz prowadzącej dialog z wyznawcami religii tradycyjnych. Te wysiłki napotykają jednak poważne bariery: doktrynalny ekskluzywizm, wewnętrzne rywalizacje między wspólnotami oraz instrumentalne wykorzystywanie religii przez polityków.

Federico Piana - Watykan

Komentarzy: 0
Data publikacji: 20.02.2026 16:38
Źródło: vaticannews.va/pl