Rekolekcje Leona XIV: Bóg chce, by aniołowie byli kanałami łaski
Co musisz wiedzieć:
- Papież i Kuria Rzymska biorą udział w rekolekcjach wielkopostnych;
- Nauki głosi norweski trapista, ordynariusz Trondheim i przewodniczący Episkopatu Krajów Nordyckich bp Erik Varden;
- Dzisiejsze rozważanie poświęcone były aniołom.
"Bo swoim aniołom dał rozkaz o tobie, aby cię strzegli na wszystkich twych drogach"
Podczas czterdziestodniowego pobytu Chrystusa na pustyni szatan przyszedł do Niego, przywołując Psalm 90 [w większości współczesnych tłumaczeń Psalm 91, różnica w numeracji wynika z tradycji podziałów i łączeń psalmów w Septuagincie i Biblii hebrajskiej - przyp. red.] , a szczególnie dwa wersety o aniołach. „Diabeł”, czytamy u św. Mateusza, „zabrał Go do świętego miasta i postawił na szczycie świątyni”. Wyzwał Chrystusa, aby udowodnił, że jest Synem Bożym, rzucając się w dół: „bo napisano: »Aniołom swoim rozkaże o tobie« i »Na rękach cię podniosą, abyś nie uderzył nogą o kamień«”.
Tylko Bóg może nas zaprosić, byśmy skoczyli z wysokiego miejsca. Jego wezwanie będzie jednak brzmiało: „Skocz w moje ramiona”, a nie: „Rzuć się w dół”.
By „oświecał, strzegł, kierował i prowadził”
Interwencje anielskie nie zawsze przynoszą pocieszenie. Aniołowie nie są tam po to, by dogadzać naszym kaprysom. W popularnej modlitwie, którą można odnieść do Reginalda z Canterbury, współczesnego Bernarda, prosimy naszego anioła stróża, aby nas „oświecał, strzegł, kierował i prowadził”. To mocne czasowniki. Anioł jest strażnikiem świętości.
Życie zakonne od samego początku postrzegano i przedstawiano jako anielskie ze względu na jego cel – chwałę Boga; ale także dlatego, że mnich jest powołany, aby płonąć miłością Bożą i być wysłannikiem, który tę miłość niesie innym.
Jedyny „kantyk chwały” Chrystusa, o którym mówi Sacrosanctum Concilium w pięknym fragmencie, rozbrzmiewa od krańców ziemi po niebiańskie wyżyny poprzez pulsujący łańcuch pośrednictwa. Aniołowie są niezbędni w tym łańcuchu, jak potwierdzamy w końcowej części każdej prefacji w kanonie Mszy Świętej.
Bernard podkreśla rolę aniołów jako pośredników Bożej Opatrzności. Pośrednictwo nie zawsze jest konieczne. Bóg może dotknąć nas bezpośrednio, ale czerpie radość z tego, że pozwala swoim stworzeniom być kanałami łaski dla siebie nawzajem.
- Leon XIV odpowiada na list ateisty: problemem nie jest wiara lub jej brak, ale gotowość do poszukiwania
- Jeden z najbardziej nieoczekiwanych fenomenów filmowych - rozmowa z twórcami filmu „Sacre Coeur"
- Wybitny anglikański teolog i rektor seminarium w Oksfordzie przyjęty do Kościoła katolickiego
- Podano miejsca i daty najbliższych podróży apostolskich Leona XIV. Niektóre to wydarzenia przełomowe
- Niemieccy biskupi przyjęli statut konferencji synodalnej. Podniosły się głosy ostrej krytyki
- Sejmowy spór o upamiętnienie kard. Edmunda Dalbora
- "Priorytetem jest przeżycie". Proboszcz Romanelli opisuje sytuację w Gazie
- Kard. Tagle potwierdził nominację ks. Będzińskiego
- Dr Mateusz Szpytma laureatem Nagrody im. Ks. Bp. Romana Andrzejewskiego
Co mówi anioł
Upomina nas, abyśmy patrzyli na to, co czyni anioł, i czynili podobnie: „Zstąp i okazuj miłosierdzie bliźniemu; potem, w drugim ruchu, pozwól temu samemu aniołowi unieść twe pragnienia, użyj całej cupiditas swojej duszy, aby wznieść się ku Najwyższej i Wiecznej Prawdzie”. Dziś rzadko mówi się o cupiditas w tym samym oddechu co „Najwyższa i Wieczna Prawda”. Wybór słownictwa przez Bernarda jest wymowny. Pokazuje, że wszystkie naturalne pragnienia człowieka, w tym cielesne, są skierowane ku spełnieniu w Bogu i muszą być do niego prowadzone.
Ostatni, decydujący akt miłosierdzia aniołów nastąpi w godzinie naszej śmierci, kiedy przeniosą nas przez zasłonę tego świata ku wieczności. Wtedy ukażą swoje właściwości: „Nie mogą być pokonani ani uwiedzeni, a tym mniej uwodzić”. W tej godzinie upadnie wszelkie udawanie. Retoryka zawiedzie. Tylko prawda przetrwa, dostrojona do miłosierdzia.
Bernard nauczał ostrożnie o tych sprawach w roku 1139. 726 lat później człowiek o zupełnie innym temperamencie, ale podobnej inteligencji, ujawnił swoje intuicje w subtelnym poemacie o umieraniu.
Posługa anielska
John Henry Newman wiele myślał o aniołach. Postrzegał kapłańską posługę jako anielską. Kapłan czuje się w tym świecie jak u siebie, nie boi się wejść w ciemny las w poszukiwaniu zagubionych. Jednocześnie utrzymuje spojrzenie umysłu skierowane ku Obliczu Ojca, pozwalając, by jego blask oświecał całą obecną rzeczywistość. Oświecenie jest zawsze procesem podwójnym: intelektualnym i istotowym, sakramentalnym i pedagogicznym.
Newman, dziś Doktor Kościoła, zaprasza nas także do odkrycia nauczyciela jako anielskiego oświeciciela. To wyzwanie prorocze, zważywszy na to, jak wiele tzw. „edukacji” jest dziś powierzane cyfrowym, sztucznym mediom, podczas gdy młodzi ludzie pragną spotykać nauczycieli godnych zaufania, którzy mogą przekazywać nie tylko umiejętności, ale i mądrość.
Spotkanie z aniołem jest zawsze osobiste. Nie może go zastąpić żaden download ani chatbot.
Bp Erik Varden




