loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
W roku 1919 Polska i Litwa, były traktowane jako państwa o interesach ograniczonych
Opublikowano dnia 10.11.2016 17:36
Nie jako przy okazji rozpatrywania takich problemów jak zajęcie przez Francję Alzacji i Lotaryngii rozpatrywano kwestie związane z powstawaniem nowych państw, m. in Polski, Czechosłowacji, Węgier, Litwy. Według terminologii przyjętej na konferencji były to „państwa o interesach ograniczonych”.

Lloyd George, Orlando, Clemenceau i Wilson podczas Konferencji w Wersalu, fot Edward N. Jackson (US Army Signal Corps) - U.S. Signal Corps photo - wikipedia, domena publiczna.
W lipcu 1818 roku załamała się nad Marną ostatnia niemiecka próba przełamania frontu zachodniego, a we wrześniu załamał się  front bałkański i włoski. Alianci przeszli do ofensywy. Dnia 11.11.1918 roku został podpisany rozejm we Francji w  Rethondes (lasy Compiègne ), który przypieczętował klęskę militarną Niemiec. Wojna się skończyła, a w styczniu 1919 roku rozpoczęła się konferencja pokojowa w Paryżu. 
W konferencji udział brali delegaci z 27 państw, które tworzyły zwycięską koalicję. Dominujący głos na konferencji paryskiej miała Wielka Trójka: Clemenceau, premier Wielkiej Brytani David Llyod George i prezydent USA Thomas Woodrow Wilson.

Na konferencję w Paryżu nie zaproszono Rosji, gdyż spodziewano się szybkiego upadku władzy bolszewickiej. Wielka Trójka starała się przede wszystkim zaspokoić oczekiwania obywateli własnych Państw. Nie jako przy okazji rozpatrywania takich problemów jak zajęcie przez Francję Alzacji i Lotaryngii rozpatrywano kwestie związane z powstawaniem nowych państw, m. in Polski, Czechosłowacji, Węgier, Litwy. Według terminologii przyjętej na konferencji były to „państwa o interesach ograniczonych”.  Narzucone im traktami podpisanymi w Saint-Germain, Neuilly, Trianon i w Sèvres, rozwiązania stanowiły zarzewia przyszłych konfliktów.

O różnych aspektach odzyskania niepodległości można przeczytac w artykułach:

Postulatem pierwszego rządu II RP był ośmiogodzinny dzień pracy. Postulat został zrealizowany

Ilu Polaków walczyło w pierwszej wojnie światowej? Ilu zginęło?

Koniec pierwszej wojny światowej – koniec gorsetu

Komendant Józef Piłsudski: Jedynym waszym znakiem jest odtąd orzeł biały

AB





 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl Wywiad Cezarego Krysztopy z Arturem Wosztylem
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Społecznie rozbierzmy pałac im. Stalina
Za wyburzeniem symbolu sowieckiego panowania nad Polską opowiedzieli się publicznie się m.in. premier Mateusz Morawiecki, wicepremier profesor Piotr Gliński i wiceminister obrony narodowej Bartosz Kownacki.
avatar
Przemysław
Jarasz

Rodzinny sadysta i gwałciciel z wyrokiem 25 lat więzienia. Wcześniej prokuratura 3 razy umarzała sprawę
Sąd Apelacyjny w Gdańsku utrzymał wczoraj w mocy karę 25 lat pozbawienia wolności dla Mariusza Sz. – antybohatera głośnej sprawy z Pucka, który zgotował istny koszmar swym najbliższym. Skazany przez cztery lata znęcał się ze szczególnym okrucieństwem nad żoną oraz dwiema małoletnimi córkami. Pozbawił małżonkę wolności przetrzymując ją w piwnicy i wielokrotnie gwałcąc. Molestował również seksualnie 4-letnią córeczkę. Sprawa jest tym bardziej bulwersująca, że w latach 2011-2013 Prokuratura Rejonowa w Pucku trzykrotnie decydowała o umorzeniu tego śledztwa i odrzucała zażalenia pokrzywdzonej. Po interwencji Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry okazało się, że decyzje te zapadały przedwcześnie i były nieuzasadnione.
avatar
Przemysław
Jarasz

Festiwal absurdów. Wojewoda wzywa do wygaszenia mandatu radnemu, a członkowie PiS się wstrzymują
Rada Miasta w Zabrzu w ogóle nie zajęła się uchwałą w sprawie wygaszenia mandatu rademu rządzącego miastem ugrupowania „Skutecznych dla Zabrza” Damianowi Trześniewskiemu – byłemu piłkarzowi Górnika. A do takiego kroku został wezwany formalnie zabrzański samorząd przez wojewodę śląskiego Jarosława Wieczorka. Z pomocą koledze przyszli partnerzy klubowi radnego, którzy już na samym wstępie sesji – nie uznając ewidentnych faktów potwierdzonych po interwencji Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji przez nadzór prawny wojewody – zdjęli projekt uchwały z porządku obrad bez rozpatrywania go i głosowania nad nim. Dziwne było to, iż w decydowaniu o losach dokumentu w swej własnej sprawie głosował sam zainteresowany. W osłupienie jednak wprowadzić mogła reakcja wszystkich czterech radnych PiS – wbrew stanowisku ministerstwa własnego rządu i jego wojewody – wstrzymali się od głosu.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.