Szukaj
Konto

Nieoficjalnie: Tusk się wściekł. Są dymisje

01.10.2025 16:23
Donald Tusk
Źródło: fot. PAP/Leszek Szymański
Komentarzy: 0
Kradzież auta sprzed domu Donalda Tuska miała mocno zdenerwować szefa rządu, który postanowił wyciągnąć konsekwencje wobec podwładnych. Premier wściekł się na szefa MSWiA – informuje "Super Express". Dyrektorzy ochrony premiera zostali zdymisjonowani.
Co musisz wiedzieć
  • Po kradzieży lexusa Tuska zapadły natychmiastowe decyzje personalne w służbach - informuje "Super Express".
  • Gazeta twierdzi, że dyrektor i wicedyrektor biura ochrony premiera zostali zdymisjonowani.
  • Szef SOP miał natomiast trafić na przymusowy urlop.
  • Auto skradziono w nocy z 9 na 10 września w Sopocie.

 

"Tusk wściekł się na Kierwińskiego"

Według doniesień "Super Expressu" kradzież samochodu należącego do Donalda Tuska miała mocno zdenerwować szefa rządu. W efekcie natychmiast wyciągnięto konsekwencje wobec podwładnych. Stanowiska mieli stracić dyrektor i wicedyrektor biura ochrony premiera.

Szef Służby Ochrony Państwa miał natomiast zostać wysłany na przymusowy urlop po rozmowie Donalda Tuska z Marcinem Kierwińskim.

- Premier wściekł się na szefa MSWiA [Marcina Kierwińskiego - przyp. red.] - opisał informator "Super Expressu" i Radia Eska.

Kradzież samochodu Donalda Tuska

Do kradzieży doszło 9 września w Sopocie. Zaledwie kilka godzin po zgłoszeniu funkcjonariusze odnaleźli pojazd na parkingu w Gdańsku. Mundurowi zatrzymali 41-letniego mieszkańca Sopotu, Łukasza W., który próbował uciec z kraju - został ujęty na lotnisku w Gdańsku tuż przed planowanym lotem do Bułgarii.

Jak relacjonowała rzecznik pomorskiej policji Karina Kamińska, mężczyzna był całkowicie zaskoczony zatrzymaniem i nie stawiał oporu.

Auto wróciło do właściciela

Głośna sprawa kradzieży luksusowego lexusa należącego do premiera Donalda Tuska ma ciąg dalszy. Prokurator Michał Łukasiewicz z Prokuratury Rejonowej w Sopocie poinformował w rozmowie z dziennikiem "Fakt", że skradziony samochód został już przekazany szefowi rządu.

- Samochód wrócił do właściciela w ubiegłym tygodniu, wszystkie dowody zostały zabezpieczone - wyjaśnił prokurator.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 01.10.2025 16:23
Źródło: se.pl