Ewangelia na II Niedzielę Zwykłą z komentarzem [video]
Ewangelia
J 1, 29-34
Słowa Ewangelii według Świętego Jana
Jan zobaczył podchodzącego ku niemu Jezusa i rzekł: «Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. To jest Ten, o którym powiedziałem: „Po mnie przyjdzie Mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie”. Ja Go przedtem nie znałem, ale przyszedłem chrzcić wodą w tym celu, aby On się objawił Izraelowi».
Jan dał takie świadectwo: «Ujrzałem ducha, który zstępował z nieba jak gołębica i spoczął na Nim. Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: „Ten, nad którym ujrzysz ducha zstępującego i spoczywającego na Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym”. Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym».
- W Bolesławcu ktoś powiesił na stryczku figurkę Dzieciątka Jezus. Prokurator nie dopatrzył się obrazy uczuć religijnych
- Centralne obchody Dnia Judaizmu - dyskusja i nabożeństwo
- Sąd uniewinnił emerytowanego proboszcza od zarzutu molestowania seksualnego
- Wspólny komunikat watykańsko-kuwejcki
- Kard. Parolin wyniósł kościół Matki Bożej Arabii do rangi bazyliki
- Abp Jędraszewski Honorowym Zasłużonym dla Regionu Małopolskiego NSZZ „Solidarność”
- Nie żyje Angelo Gugel – kamerdyner trzech papieży
- Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan tym razem inspirowany tradycją ormiańską
- We Włoszech trwają spekulacje dotyczące możliwej beatyfikacji Benedykta XVI
- Dziś rozpoczyna się Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan
- Papież: nasza radość i wielkość nie opierają się na iluzjach sukcesu i sławy
Komentarz
W nawiązaniu do dzisiejszej Ewangelii o. Jacek Prusak SJ mówi o paradoksie, powiedzianym ustami św. Jana Chrzciciela.
- Co to znaczy, że Jan mówi: "Ja Go przedtem nie znałem"? - pyta kaznodzieja. - Dobrze wiemy, że obaw byli kuzynami (...) trudno uwierzyć, że Jan zobaczył Jezusa po raz pierwszy nad Jordanem - podkreśla.
Jezuita mówi, że Janowi chodzi o rozpoznanie Jezusa, jako Mesjasza, kto®e zostało mu "dane przez Boga w specjalnym objawieniu".
- On nie mówi, że nie rozpoznał w Jezusie własnego muzyka, on mówi o czymś, co jest bardzo aktualne, że istnieje coś takiego, jak postrzeganie osoby, kto®a sprawia, że ona czuje się widziana - zauważa duchowny i dodaje, że taka zdolność patrzenia, by inni czuli się dostrzeżeni, widziani i wysłuchani, to dar.
Kaznodzieja stwierdza, że skazywanie innych na bycie nieważnymi, niewidzialnymi to postawa okrutna, bo "obojętność jest nieludzka". Na podstawie dzisiejszej Ewangelii zakonnik mówi o spostrzeżeniu, że uczę się widzieć siebie na kanwie tego, jak patrzą na mnie inni, ci ważni dla mnie. Dalej zauważa, że Jezus, patrząc na nas, dostrzega obraz siebie. Nie ocenia, lecz zauważa, a Jego surowa ocena nas jest tylko projekcją, której uczy nas otoczenie i która wynika z fundamentalnego lęku. Duchowny dodaje, że boimy się zostać głęboko poznani, ponieważ boimy się oceny, w ten sposób mylimy przenikliwość Jego spojrzenia z osądem.
- Uwaga jest aktem moralnym - mówi o. Prusak. - Jakość naszego życia zależy, w dużej mierze, od jakości uwagi, jaką poświęcamy innym.
- Dobra Nowina jest taka, że możemy i mamy prawo czuć się przez Niego widzianymi. I to się nazywa Ewangelia. To się nie zmienia - podkreśla jezuita.




