loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Trafił Kosa na Krzysztofa Noworytę [producenta filmu Niezwyciężeni]: Idziemy pod prąd! [+video]
Opublikowano dnia 15.09.2017 23:32
Wczoraj premierę miał film animowany przygotowany dla IPN-u przez Fish Ladder i Juice. „Niezwyciężeni” w reżyserii Michała Misińskiego, bo o nim mowa, ma prezentować 50-letnią historię Polski. Animacja skierowana jest również do widza zachodniego, a jednym z narratorów jest znany m.in. z „Gry o Tron” Sean Bean. Zapraszamy na rozmowę Mateusza Kosińskiego z Krzysztofem Noworytą, producentem i współautorem filmu

screen YouTube


Dzisiaj część historyków i publicystów krytykuje martyrologiczne podejście do historii, zwłaszcza II wojny światowej. Wasz film zdaje się iść pod prąd temu nurtowi.

Ten film nie jest absolutnie martyrologiczny. Moje pokolenie ma przesyt martyrologii. My pokazujemy reakcję na ten ból. Mało o tym mówmy, mówimy kto nam coś zrobił, ale nie pokazujemy jak odpowiedzieliśmy. Dlatego tu symbolem jest gen. Maczek, który nigdy nie był pokazany w formie bohaterskiej, jako ktoś silny. My go przywracamy, pokazujemy, że Maczek to facet, który wsiada na czołg, pędzi i aż bije od niego ta moc i wola walki.

Założeniem pomysłu narracyjnego, nad którym siedzieliśmy bardzo długo, było pytanie – co definiuje polski los przez te 50-lat? Słowem kluczem był „opór”. Każda reakcja wroga spotkała się z reakcją. Zniszczono państwo – zbudowaliśmy je pod ziemią, wymordowaliście nam kadry oficerów – odbudowaliśmy się na zachodzie. Chcieliście podbić Anglię – wystawiliśmy najlepszych lotników. Szyfrowaliście – złamaliśmy wasz kod. Nieustanna reakcja. 

Jeśli pan mówi, że idziemy pod prąd, to się bardzo z tego cieszę, bo trzeba iść pod prąd, zmienić paradygmat. Mam nadzieję, że to otworzy dyskusję o tym jak skutecznie budować opowieść o Polsce dla obcokrajowców. Powtarzam – skutecznie.

Również zdajecie się iść pod prąd dominującej na Zachodzie narracji historycznej– pojawia się zwrot „niemieckie obozy”, „polscy Żydzi walczyli w getcie”, „zostaliśmy zdradzeni przez mocarstwa zachodnie”. Możecie być oskarżeni o bycie odchyłem prawicowym.  

Jak już powiedziałem – ten film nie jest w reakcji na coś. Od lat reagujemy, pojawił się artykuł w „New York Times” – reagujemy, pojawił się artykuł we „Frankfurter Allgemeine Zeitung”– reagujemy. Tutaj nie reagujemy. Rafał Pękała – koordynator projektu z IPN-u  powiedział jasno – Panowie, chcę mieć film, który opowie, że nie dla wszystkich wojna skończyła się w 1945 r. I tyle. Od tego zaczęła się rozmowa. O tym dokładnie jest ten film. Ja jako producent, Rafał Pękała, wszystkich zaangażowanych mentalność jest taka, że czujemy się równi z naszymi kolegami z Wielkiej Brytanii, Francji, Rosji, czy USA. Tak jakbyśmy siedzieli przy stoliku i powiedzieli – „a my historię widzimy tak, to jest nasza wersja”. 

Szokujące jest to, że Polacy po raz pierwszy mówią „Rosjanie”, „Niemcy”, że nazywamy niemieckie obozy niemieckimi obozami, a zdradę zdradą. Perspektywa Zachodu jest taka, a nasza jest inna. Część emocjonalnego ładunku, który ma ten film polega na tym, że te rzeczy są po prostu nazwane. One nie są powiedziane z żalem, z pretensją. Bo to inny ważny aspekt tej pracy. Gdy pracowaliśmy nad tekstem narratora, nad którym siedzieliśmy długo, gdy pracowaliśmy z aktorami, to nasze wytyczne były jasne – chcemy mieć narratora, który to przeżył, ale ma dystans, wojna się skończyła.  

Ten film ma syntezę, czytelną strukturę. My, jako Polacy, mamy tendencję do analizowania anegdot, wątków. Klucz do sukcesu, do serc innych ludzi leży w syntezie. Synteza nie równia się spłaszczeniu, a uproszczeniu, sprowadzenia historii do esencji. Esencją jest to, że pragnienie wolności umożliwiało Polakom czynienie rzeczy wielkich, niemożliwych, jak ruch oporu w Auschwitz. 

Film to nie wszystko, on ma prowadzić na stronę internetową, gdzie możemy obejrzeć film scena po scenie z przekazem edukacyjnym. Na tym portalu można pogłębić wiedzę o tym, czym jest ten film. Każda scena jest tak zaprojektowana, że niesie bogactwo historyczne, merytoryczne. Po to jest ten film. 



Krzysztof Noworyta – producent kreatywny w Fish Ladder / Platige Image. Specjalizuje się w tworzeniu koncepcji i budowaniu narracji na potrzeby projektów promujących historię i kulturę Polski, wystaw, widowisk, projektów artystycznych, edukacyjnych oraz doświadczeń VR. 
Jest współautorem koncepcji wystawy stałej Muzeum Historii Polski i Muzeum Józefa Piłsudskiego, które są aktualnie realizowane. Jest również współautorem koncepcji kampanii „Legendy Polskie” i „Starość Aksolotla” dla Grupy Allegro.

Przed dołączeniem do Platige/Fish Ladder przez 4 lata pracował w sektorze publicznym jako kierownik działu programowego Narodowym Centrum Kultury odpowiadając za realizację kluczowych programów Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z zakresu popularyzacji historii i kultury Polski. 

Magister sztuki, absolwent Akademii Teatralnej w Warszawie
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer

Obywatelu, ratuj się sam
Z wielu opracowywanych przez ostatnie lata dokumentów wynika, że obrona cywilna działa w Polsce tylko na papierze. Miejsce w schronach znajdzie w razie potrzeby tylko 1,37 proc. Polaków. Co co możemy liczyć w sytuacji zagrożenia? Obrona cywilna to Temat Tygodnia 46 nr TS.

Przybyli, zobaczyli, nic nie zrozumieli
Pracodawcy w Polsce nie chcą układów branżowych, nie widzą potrzeby ich negocjowania, nie dostrzegają korzyści wynikających z istnienia PUZP. Co gorsza, nie tylko oni tych korzyści nie widzą lub nie znają – gdyż problem dotyczy również polskich ministrów. Mirosław Miara

Wirtualny świat, rzeczywista wojna
W XXI w. do pokonania przeciwnika wcale nie potrzeba wielkich armii, nowoczesnych czołgów lub samolotów. Wojnę można wygrać, operując klawiaturą i myszką komputerową w komfortowym biurze. Łukasz Piotrowski
Najnowsze wydanie Tygodnika Solidarność nr 46/2017 już dostępne

Pobierz darmową aplikację do cyfrowego wydania Tygodnika Solidarność
Związek
więcej
Wideo Prof. Szwagrzyk Człowikiem Roku 2016 Tygodnika Solidarność
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Polska nie wykupi Zułowa
Wypowiedź wicepremiera kładzie chyba kres nadziejom litewskich Polaków.
avatar
Przemysław
Jarasz

[Ujawniamy] Poznaj Poznań... Jak samorządowe fundusze trafiały do Agory/AMS
Z kasy miast zarządzanych przez liberalnych polityków płyną szerokim - przynajmniej z punktu widzenia przeciętnego człowieka - strumieniem fundusze przeznaczone na akcje reklamowe (i inne) w liberalnych mediach. Odkryliśmy, że przez ostatnie 2-3 lata, grupa Agora S.A./AMS S.A. w Poznaniu zarządzanym przez - związanego z Platformą Obywatelską - prezydenta Jacka Jaśkowiaka otrzymała zlecenia na ponad 1,07 miliona złotych!
avatar
Marcin
Kacprzak

Marcin Kacprzak: Czy minister Gliński wysadzi Pałac Kultury?
Wiem, wiem, zapanowało ogólne przekonanie, że absurd i groteska stały się wyłączną domeną naszych kochanych partii „opozycyjnych”. To tak zwany „mylny błąd”. U nas też bywa całkiem wesoło. 
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.