loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Michał Ossowski, red. naczelny "TS": „Nie” dla 30-krotności. „Nie” dla dialogu
Opublikowano dnia 19.11.2018 18:17
Trybunał Konstytucyjny orzekł, że nowelizacja przepisów dotyczących zniesienia górnego limitu składek na ZUS jest niezgodna z konstytucją. Podzielił tym samym zdanie NSZZ Solidarność w tej kwestii. To dobra wiadomość. Udało się bowiem, przynajmniej na tę chwilę, uchronić powszechny system emerytalny przed całkowitą destabilizacją. 

dialog.gov.pl
Co ciekawe, w kwestii 30-krotności jednym głosem razem z Solidarnością wypowiadali się także pracodawcy, wskazując we wspólnym oświadczeniu, że przyjęcie nowelizacji pogłębi deficyt Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Spowoduje bowiem wypłaty bardzo wysokich emerytur. Powstanie komisów emerytalnych naruszy zaś stabilność systemu emerytalnego. Do tego dochodzą jeszcze kwestie zmniejszenia atrakcyjności umów o pracę czy zwiększone obciążenia dla pracodawców. Wszystko to jest sprzeczne ze Strategią Odpowiedzialnego Rozwoju lansowaną przez rząd. Dlatego bezsprzecznie orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego należy w tym zakresie uznać za sukces związku. Zastrzeżenia Solidarności nie dotyczyły jednak tylko samej nowelizacji przepisów, ale także sposobu jej procedowania. Zabrakło bowiem szczegółowego uzgodnienia planowanych zmian podczas obrad Rady Dialogu Społecznego. 
 

Sposób i tempo procedowania projektu naruszają podstawowe zasady i standardy dialogu społecznego, który ma swoje umocowanie w art. 20 Konstytucji RP


– czytamy we wspólnym oświadczeniu byłych przewodniczących RDS Piotra Dudy i Henryki Bochniarz. Niestety TK nie podzielił tej argumentacji, uznając tym samym, że pominięcie de facto RDS przy procedowaniu ustawy nie stanowi naruszenia Konstytucji. Może to doprowadzić do niebezpiecznego precedensu, osłabienia wpływu reprezentatywnych organizacji zarówno pracowników, jak i pracodawców na proces legislacyjny. Ale co najważniejsze – stawia pod znakiem zapytania rzeczywisty sens dialogu społecznego jako formy rozwiązywania kwestii spornych. Rodzi się pytanie: co, jeśli nie dialog? Czy rzeczywiście ulica, demonstracje i pikiety mają na powrót stać się głównym narzędziem kształtowania procesu legislacyjnego w kraju? 

Niech nikt nie ma wątpliwości. Solidarność jest gotowa na każde, nawet takie rozwiązania. Tylko po co? Nie lepiej, wykorzystując obowiązujące prawo, rozwiązywać kwestie sporne przy stole, a nie na ulicy?

Michał Ossowski

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (47/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer

--> POBIERZ WYDANIE CYFROWE


Sprawdź w których placówkach Poczty Polskiej kupisz "TS": https://bit.ly/tysolnapoczcie

Związek
więcej
Wideo Agnieszka Romaszewska: Ukraina postawiła na Niemcy. I się na tym przejedzie
Blogi
avatar
Kamil
Grover

INDEPENDENCE DAY. Czyli Amerykańskie Święto Narodowe w cieniu (i ogniu) Amerykańskiej Rebelii
Generalnie jednak ‘biały rasizm’ w USA ewidentnie i to od dawna kurczy się i maleje nie stanowiąc realnego problemu. Tym, co obecnie bardziej zagraża Ameryce jest rasizm ‘a’rebours’.Rozpoczął się w latach 60. od ruchu Black Power, Muslim Brotherhood, Nation of Islam (zradykalizwany przez Malcolma X), Black Panters (którego kontynuację stanowi Black Lives Matter) po naszpikowane rasistowską agresją teksty Rapu czy Hip–hopu. Jako potwierdzenie ‘ruchu czarnej supremacji’ niech posłuży wypowiedz Ysra Khogali, jednej z liderek Black Lives Matter: "Bycie białym nie oznacza bycia człowiekiem. W rzeczywistości biali ludzie stanowią recesywną wadę genetyczną. Biali ludzie są defektem genetycznym czarnoskórych” – pisze Khogali w swoim pseudonaukowym wywodzie i dodaje - "Czarni ludzie po prostu przez ich dominujące geny, mogą dosłownie wymazać białą rasę”. Wtóruje jej Susan Sontag amerykańsko-żydowska  aktywistka praw człowieka.  stwierdzając, że „biała rasa stanowi nowotwór na ciele ludzkości”. Myślę więc, że te wypowiedzi wystarczająco ilustrują zjawisko czarnego rasizmu czy rasizmu a’rebours w ogólności jako, że do czarnych supremistów dołączyli biali, lewaccy zwolennicy multikulti. Na marginesie; czy wyobrażacie sobie jakby zawrzało w środowiskach opiniotwórczych oraz światowej prasie, gdyby podobna wypowiedzi padły ze strony jakiegoś prawicowego radykała? W tym natomiast przypadku , ta skrajnie rasistowska, wręcz nazistowska retoryka pozostała niezauważona. Jedynie osoby interesujące się głębiej przemianami społecznymi mogły się z nią zetknąć.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Czy ktoś chowa jeszcze asa w rękawie?
Do tej pory nikt nie zadał nokautującego ciosu i wątpię, aby został on zadany.
avatar
Jerzy
Bukowski

Bukowski: Apel Kombatantów "Prosimy o zagłosowanie na człowieka, który stawia Polskę na pierwszym planie"
Prosimy o zagłosowanie na człowieka, który stawia Polskę na pierwszym planie, a jednocześnie respektuje jej międzynarodowe zobowiązania.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.