loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
B. Mazurek: „Politycy PO mówią wielkie słowa, a kończy się tak, że w PE głosują wbrew polskim interesom"
Opublikowano dnia 04.04.2019 15:24
Rzeczniczka Prawa i Sprawiedliwości Beata Mazurek odniosła się w dzisiejszej konferencji do deklaracji programowej Koalicji Europejskiej.

screen yt
- Politycy PO czy Koalicji Europejskiej mówią wielkie słowa, obiecują, zapowiadają wielkie cele, a kończy się tak, że głosują wbrew polskim interesom i nie są w stanie przekonać nikogo z EPL, by głosowania, które godzą w polskich przewoźników były nieprzyjęte – mówiła rzeczniczka Prawa i Sprawiedliwości. - Jak to jest panowie z Koalicji Europejskiej z waszą wiarygodnością? – pytała Mazurek. 
 
Celem Koalicji Europejskiej jest trwałe zakorzenienie narodowego indywidualnego losu Polek i Polaków na Zachodzie. Zapewnienie takich samych standardów: praw i wolności, poziomu życia, możliwości rozwoju, bezpieczeństwa - jakie były dotąd przywilejem mieszkańców Europy Zachodniej – czytamy w deklaracji Koalicji Europejskiej zamieszczonej w mediach społecznościowych. 
 
W czwartek podpisali ją liderzy: Platformy Obywatelskiej – Grzegorz Schetyna, Polskiego Stronnictwa Ludowego – Władysław Kosiniak-Kamysz, Sojuszu Lewicy Demokratycznej – Włodzimierz Czarzasty, Nowoczesnej – Katarzyna Lubnauer, a także Zielonych pod przewodnictwem Marka Kossakowskiego. „Przyszłość Polski. Wielki Wybór” – brzmi ich hasło wyborcze.
 
Źródło: twitter.com, interia.pl
kp 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe droga do społecznej gospodarki rynkowej" - Debata publicystów
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Chuligańskie wybryki w centrum Krakowa
Z jednej strony to dobrze, że mundurowi pilnują porządku w centrum podwawelskiego grodu, z drugie przeraża jednak liczba zachowań, które trzeba piętnować i karać.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Nowa Komisja: plusy i minusy
Z miesięcznym opóźnieniem europarlament wybrał nową Komisję Europejską. Juncker idzie na emeryturę, ale Timmermans się załapał – co prawda nie na szefa KE (jego marzenie numer 1) ani na szefa Rady Europejskiej (jego marzenie numer 2), ale na jednego z siedmiu wiceszefów Komisji.
avatar
Jacek
Matysiak

Mój okupacyjny strajk w stanie wojennym… (14/15 XII 1981 r.)
Dbaliśmy tylko, aby nie upaść, nie dać się zadeptać, lub oddzielić, poruszaliśmy się ciasno w zwartym biegu trzymając swoje plecaki, okryci kocami. Poczułem się jak uchodzące z obławy dzikie zwierzę: kierunek i ciała napędzane strachem pragnące wyrwać się z tego piekła. Nie trzeba było wyższych przeżyć, wszyscy biegnąc płakaliśmy „jak bobry”, zachłystując się powietrzem o dużym stężeniu gazu łzawiącego, co chwilę ktoś czymś dostawał, zwykle wystrzeloną puszką gazu, ale pamiętam, że jedna osoba z naszej grupy dostała też źle wycelowanym kamieniem przeznaczonym dla ZOMO. No, cóż…

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.