loading
Proszę czekać...
avatar
Grzegorz Gołębiewski (grzechg)

Grzegorz Gołębiewski: Polska 2020 - suwerenna albo karna
18.01.2020
Trzeba być pozbawionym jakiejkolwiek troski o państwo, o jego suwerenność, żeby cieszyć się na stojąco z rezolucji, która jawnie uderza w nasze, polskie interesy. Po opozycji spływa nazywanie jej Targowicą, bo uważa, że innej Polski, niż ta uległa i karna być nie może.

screen YouTube

Pół biedy, gdy za zdradą polskich interesów w Strasburgu stoi tylko głupota lub zwykłe polityczne zacietrzewienie i nienawiść do PiS -u. Pół biedy, jeśli totalna opozycja broni układu w sądach, bo w ten sposób – co oczywiste – chce utrzymania w sposób nienaruszony systemu, który powstał w 1989 roku. A ten system to słabe państwo, rządy tak zwanych elit i demokracja, która trwa tak długo jak rządzą owe elity. To dlatego od pięciu lat trwa permanentny atak na każdą zmianę wprowadzaną przez obóz władzy, która jest zagrożeniem dla oligarchicznych struktur III RP. Dzisiejsze, znakomite „human story” senator Lidii Staroń o patologiach w polskim wymiarze sprawiedliwości to świadectwo  upadku sądownictwa, którego ofiarami są setki tysięcy Polaków. Niestety, wszystko wskazuje na to, że za antypaństwowymi działaniami opozycji nie stoi tylko głupota i polityczna nienawiść, ale po prostu świadome dążenie do wywołania w Polsce chaosu, który ma doprowadzić do paraliżu państwa i frontalnego ataku instytucji zagranicznych, które będą „ratować” polską demokrację. Należy tak sądzić, a można być nawet tego pewnym, że tak jest, ponieważ te destrukcyjne zachowania są nie tylko kontynuowane w momencie rosyjskich ataków na Polskę, ale wręcz uległy nasileniu – przykładem niech będą  ostatnie wystąpienia Biedronia, Sikorskiego czy Halickiego w Parlamencie Europejskim. 

 

Dla prominentnych przedstawicieli opozycji nie ma najmniejszego znaczenia, że ktoś ich nazywa Targowicą, zdrajcami etc. To są jak najbardziej świadome działania zmierzające do takiego statusu III RP, jaki miała przed 2015 rokiem – państwa, które „siedzi cicho”, i dzięki temu jest „wdzięcznie” poklepywane  przez Berlin i Brukselę. Zachód dziś broni, co prawda, polskiej narracji w sporze historycznym z Moskwą, ale to Zachodu nic nie kosztuje, bo liczą się i tak te prawdziwe interesy, a więc gaz i francuskie czy niemieckie inwestycje w Rosji. Politykom PO nie zapali się żadna „czerwona lampka”, że tu nie chodzi o żadną praworządność (bo nigdy o nią nie chodziło), ponieważ ich celem - tak jak Brukseli i Moskwy - jest całkowite uprzedmiotowienie Polski w polityce europejskiej. A to zapewni im znowu błogi spokój i nic nie robienie. Przecież tak już było, przecież był „hołd berliński” Radosława Sikorskiego. Warszawa ma być znowu posłuszna, a przy tym postępowa i liberalna, to ma być Polska z sopockiego molo, Polska jak za Tuska. Trzeba być absolutnie ślepym i głuchym, by nie widzieć i nie słyszeć, jak część zachodnich elit wprost lub nie wprost chce mieć Polskę karną i posłuszną, bo przecież to była „brzydka panna na wydaniu”.  

 

Trzeba być pozbawionym jakiejkolwiek troski o państwo, o jego suwerenność, żeby cieszyć się na stojąco z rezolucji, która jawnie uderza w nasze, polskie interesy. Po opozycji spływa nazywanie jej Targowicą, bo uważa, że innej Polski, niż ta uległa i karna być nie może. Wynika to i z konformizmu, i z wrogości wobec idei Polski silnej, niepodległej i suwerennej we wszystkich tych obszarach, których nie obejmują traktaty europejskie. Tę ideę realizuje obecny rząd, na przekór opozycji i zachodnim elitom. Na przekór Moskwie. Trzeba  mieć jednak pełną świadomość tego, że zwolenników takiej Polski jest dziś w Europie niewielu. Że tak naprawdę Polska, która dominowałaby w Europie Środkowej i była równorzędnym partnerem dla Niemiec,  leży jedynie w interesie Stanów Zjednoczonych i być może krajów bałtyckich. Albo sami zapewnimy sobie należne nam miejsce w polityce europejskiej, albo nastąpi powrót do państwa neokolonialnego. Ten rok będzie przełomowy w grze o suwerenność naszego kraju. Chodzi tu nie tylko o wynik wyborów prezydenckich, ale także o odparcie największego ataku na Polskę od momentu objęcia władzy przez Zjednoczoną Prawicę. Targowickich głosowań będzie jeszcze więcej, skandalicznych, antypolskich wystąpień bez liku, bo po tamtej stronie panuje teraz takie przekonanie, że tym razem to PiS jednak pod naporem zagranicy padnie na kolana. Nie zanosi się na to, co więcej, Zachód już wkrótce będzie musiał na serio zająć się samym sobą.    

230
Nasi partnerzy
(172 artykułów)
Grzegorz Gołębiewski: Polska 2020 - suwerenna albo karna
Grzegorz Gołębiewski: Polityczna barbaria nabrała rozpędu
Grzegorz Gołębiewski: Kandydatem opozycji jest Antypis
Grzegorz Gołębiewski: To są wybory prezydenckie i europejskie
Grzegorz Gołębiewski: Jeszcze mocniej przycisnąć PiS
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe droga do społecznej gospodarki rynkowej" - Debata publicystów

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.