loading
Proszę czekać...
Odzyskali polskie dzieła sztuki - teraz zostali nagrodzeni
Opublikowano dnia 18.06.2018 15:46
Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego prof. dr hab. Piotr Gliński uhonorował osoby szczególnie zaangażowane w odnajdywanie i restytucję dóbr kultury, utraconych na skutek II wojny światowej. Funkcjonariusze Policji, Straży Granicznej i Federalnego Biura Śledczego, a także historyczka sztuki zostali wyróżnieni medalami „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”, odznakami honorowymi „Zasłużony dla Kultury Polskiej” i dyplomami.

mkidn.gov.pl

Uroczysta ceremonia wręczenia odznaczeń odbyła się 18 czerwca br. w siedzibie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Wzięli w niej udział m.in.: ambasador Stanów Zjednoczonych Paul Wayne Jones, komendant główny Policji nadinsp. dr Jarosław Szymczyk, komendant Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej płk SG Andrzej Rytwiński, zastępca komendanta stołecznego Policji insp. Krzysztof Smela.

- Sukcesy związane z odnajdywaniem i odzyskiwaniem utraconych dóbr kultury, które są często prezentowane opinii publicznej, nie byłyby możliwe bez współpracy bardzo różnych instytucji – powiedział podczas uroczystości wicepremier, minister kultury Piotr Gliński.

- Mamy w ministerstwie wyspecjalizowana grupę pracowników Wydziału ds. Restytucji Dóbr Kultury, to wybitni specjaliści. Ich praca polega przede wszystkim na współpracy z innymi instytucjami – z Policją, Strażą Graniczną, polską dyplomacją, historykami sztuki i ludzmi kultury. To wreszcie współpraca z instytucjami zagranicznymi, m.in. z FBI, ale także innymi instytucjami na całym świecie – zaznaczył.

Podczas uroczystości głos zabrał ambasador Stanów Zjednoczonych Paul W. Jones, który powiedział: - Bardzo się cieszymy, że pan premier osobiście odznaczy dzisiaj funkcjonariusza FBI, który był zawsze bardzo oddany misji przywracania polskich dzieł sztuki prawowitym właścicielom. Przyczynił się on walnie do odzyskania dwóch dziel sztuki, a także zorganizował dwie wizyty specjalnego zespołu FBI, który zajmuje się odzyskiwaniem skradzionych dziel sztuki, dzięki czemu udało nam się pogłębić współpracę i znaleźć nowe rozwiązania na przyszłość.

Działania podejmowane przez osoby uhonorowane umożliwiły odnalezienie wielu utraconych dzieł sztuki, co pozwoliło rozpocząć proces ich restytucji. Były to w ostatnich latach m.in.: obraz olejny „Patrol polski 1830 r.” Maksymiliana Gierymskiego, portret prezydenta Ignacego Mościckiego z 1931 r. pędzla Kazimierza Pochwalskiego czy „Martwa natura (ananas i banany)” z 1896 r. wykonana przez Józefa Pankiewicza. – Ścisłą współpracę z Wydziałem ds. Restytucji Dóbr Kultury nawiązaliśmy pod koniec 2015 r. Od tego czasu udało nam się odnaleźć kilkadziesiąt dzieł sztuki. Myślę, że dzięki szkoleniom prowadzonym przez pracowników Wydziału mamy zdecydowanie większą świadomość, jesteśmy bardziej wyczuleni na tę problematykę. I to daje efekty – stwierdził jeden z odznaczonych funkcjonariuszy Policji.

Źródło: mkidn.gov.pl

kos

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe droga do społecznej gospodarki rynkowej" - Debata publicystów
Blogi
avatar
europoseł Zbigniew
Kuźmiuk

Z. Kuźmiuk: Schetyna: "Państwo nienawiści albo państwo solidarne". Odpowiem klasykiem, daj Pan spokój
Jednego dnia odbyły się dwie konwencje - czwarta już konwencja w tym trzecia konwencja regionalna Prawa i Sprawiedliwości, tym razem w okręgu wyborczym dolnośląskie i opolskie i pierwsza Konwencja KE prezentująca „jedynki” i to tylko Platformy w niektórych okręgach wyborczych.
avatar
Jerzy
Bukowski

Biegowy paraliż Krakowa
Czy władze Krakowa nie powinny znacznie ograniczyć liczby wydawanych zezwoleń na biegi uliczne w centrum?
avatar
Przemysław
Jarasz

P. Jarasz: Transmisja na korytarz i kamerka spod sufitu. Urzędnicy utrudniają oglądanie obrad rady miasta
W Urzędzie Miejskim w Zabrzu trwa testowanie nowego systemu transmitowania na żywo sesji Rady Miasta, by - pod wpływem wcześniejszej interwencji lokalnego Głosu Zabrza i Rudy Śl. - wreszcie zadośćuczynić wymogom nowego prawa krajowego. Niestety, to co zrobili urzędnicy miejscy, brzmi jak ponury żart z zabrzan. Wydano bowiem 3,8 tys. złotych z publicznej kasy, by serwować widzom wyłącznie statyczny obraz li tylko z jednej, zawieszonej pod sufitem bocznej kamery monitoringu sali. Tym samym nie tylko postanowiono nie korzystać z dwóch kamer Telewizji Zabrze obecnych na każdej sesji, ale też ograniczyć do minimum dotychczasową „aktywność” kilku kamer monitoringu, z których – jak już informowaliśmy - „transmitowano” obraz na… urzędowy korytarz. Jeśli więc nie będzie zbliżeń na wypowiadających się samorządowców i ujęć z różnych kamer, z całą odpowiedzialnością można założyć, że transmisja będzie nużąca do znudzenia i kompletnie nieatrakcyjna dla przeciętnego odbiorcy. Potwierdziła to pierwsza transmisja z marcowej sesji. 

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.