loading
Proszę czekać...
[Felieton "TS"] Cezary Krysztopa: Książkowy wstyd
Opublikowano dnia 11.12.2018 20:12
Pamiętam, że jako młody chłopak czytałem jednocześnie po kilka książek, po które sięgałem na zmianę w zależności od nastroju. Zawsze starałem się mieć pod ręką jakieś nowe, co w smutnych latach osiemdziesiątych nie było łatwe. Dla chcącego jednak, nic trudnego. Zbierałem butelki czy grzyby, a potem za parę groszy kupowałem reklamówkę książek w zaprzyjaźnionym antykwariacie w Białymstoku przy Rynku Kościuszki. Kumple zazdrościli mi szczególnie szerokiej bibliografii Lema.

pixabay.com
I tak zwykle musiałem mieć zaczętą jedną książkę SF, inną fantasy, coś z astronomii, historyczną i kryminał, których generalnie nie lubiłem, ale Rodzice mieli tego sporo, więc czasem coś podbierałem. Niekiedy jedna książka schodziła mi w jedną noc. 

Dzisiaj jednym z mankamentów szybkości, z jaką kręci się świat wokół mnie, jest brak czasu na książki, czasem coś się uda, ale zdecydowanie za mało, i częściej to, co muszę, niż to, co chcę. To wstyd i to bardzo niedobrze, to spłyca, ogranicza słownik, a co gorsza, nie daje dobrego przykładu Synom. Zapewne mają z tym związek pewne porażki wychowawcze, cóż, Starszy nie bardzo lubi czytać, woli strzelać, trenuje strzelanie ze strzelby do rzutków, niby też ładnie, ale...

No więc poszliśmy ostatnio do księgarni. Mikołajki. Nie to, żebyśmy przesadzali z kultem prezentów, moi Chłopcy zapytani o to, co jest najważniejsze w zbliżającym się Bożym Narodzeniu, zawsze powiedzą, że Pan Jezus, ale jednak co nam szkodzi sprawić sobie tę przyjemność i dać upust żądzy posiadania nowych książek, tym bardziej że jest to doskonały pretekst, żeby później jednak te książki przeczytać.

Starszemu trzeba było kupić „Hobbita”, bo zważcie sobie, „Hobbit” to teraz lektura szkolna. Nie bardzo to rozumiem, ja „Hobbita” przeczytałem dla przyjemności, z obowiązku pewnie dzieciaki już takie chętne nie są, no ale mus to mus. Ja zainspirowany „Hobbitem” postanowiłem uzupełnić swoje braki w zakresie przypisów do tolkienowskiej Trylogii i zakupiłem „Opowieści z Niebezpiecznego Królestwa”, które choć ze świata Śródziemia zawierają tylko „Przygody Toma Bombadila”, to jednak są dla mnie jakimś powrotem do idyllicznych czasów zachłyśnięcia się Trylogią. Dorzuciłem sobie do tego „Nawigatorów Diuny”, przypis z kolei do genialnej serii o Diunie Franka Herberta. Może w święta wyskrobię wreszcie trochę czasu, by się w nich zanurzyć. Ze wstydem muszę przyznać, że nie pamiętam, co wzięła Żona.

Najciekawsze jest jednak to, co zrobił Starszy. Otóż oprócz „Hobbita” mógł sobie wybrać dodatkową książkę. Mógł sobie wybrać jakieś młodzieżowe pierdolety, mógł jakiś album z obrazkami, a wiecie co wybrał? – „Kamienie na szaniec”. Dwunastolatek. Całkiem świadomie. Słyszał o tej książce.

A przy okazji zawstydził mnie na tyle sposobów, że nie ma tu miejsca, by wszystkie opisać.

Cezary Krysztopa

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (50/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl Wywiad Cezarego Krysztopy z Tomaszem Szatkowskim
Blogi
avatar
dr Piotr
Łysakowski

[Tylko u nas] dr Piotr Łysakowski: Polsko-niemieckie obrazki. Tak było
Po raz kolejny piszę o tym co widziałem i co w jakiś sposób rzutuje na nasze dzisiaj – nie o sobie.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Owsiak to nie Chrystus
Mam nadzieję, że prof. Dobroczyński szybko opamięta się i przyzna, że znacznie przebrał miarę, jaką wyznacza bycie naukowcem, a szczególnie psychologiem.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Czy partie solidarnie zrezygnują z walki o prezydenturę Gdańska?
Z nadzieją czekam na ich wypowiedzi w tej sprawie.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.