bog
[Tylko u nas] Prof. David Engels: Być może nie uciekniemy przed najgorszym, ale pamiętajmy o tym co ważne
Sytuacja w Europie staje się coraz bardziej napięta. Nawet tutaj, w Polsce, która dotychczas opierała się nękającym od dawna Zachód przejawom rozpadu, dojrzewa świadomość, że era ta dobiega końca, a przyszłość raczej nie przyniesie nic dobrego. Nie mówię oczywiście o pandemii koronawirusa, która w innych okolicznościach nie miałaby aż tak tragicznych skutków ogólnospołecznych. Oczywiście każda zmarła osoba to o jedną śmierć za dużo - ale jeśli środki zwalczania pandemii wyrządzają więcej szkód niż pożytku i destabilizują całą cywilizację, coś jest nie tak. Przy czym nie chodzi tylko o to, że wielu Europejczyków musi patrzeć bezradnie, jak kurczy się ich wolność, likwidowane są ich miejsca pracy i przepadają oszczędności: teraz stopniowo dociera do nich, że ów ogłoszony przez lewicowo-liberalne elity Unii Europejskiej „wielki reset” w dłuższej perspektywie położy kres wszelkiej wolności, dobrobytowi i demokracji, a będzie również oznaczać zniesienie gotówki, finansowanie mediów państwowych, gospodarkę planową, regulacje kwotowe dla wszystkich samozwańczych mniejszości, rezygnację z naszej energetycznej autonomii, zniszczenie ostatnich pozostałości naszego przemysłu, całkowite podporządkowanie państw narodowych rządom UE, pełzającą islamizację, wdrażanie ideologii gender i LGBT, systematyczne niszczenie klasy średniej, ogłupianie zubożałych mas polityką „chleba i igrzysk”, a wszystko w imię pięknie brzmiących ideałów, takich jak „praworządność” - czasy, do których się zbliżamy, wyglądają zatem bardzo ponuro. A jeśli przez długi czas wydawało się, że państwa Grupy Wyszehradzkiej uciekną przed tym najgorszym, to obecnie znalazły się w najbardziej niebezpiecznej sytuacji od momentu upadku komunizmu.
#weto #praworządność #ideologia gender #islamizacja #ideologia LGBT #Unia Europejska #Grupa Wyszehradzka #prof. David Engels #Bóg #Adwent
[Tylko u nas] Aleksandra Jakubiak: Czy Bóg poddaje nas próbie?
„Kiedy Achab opowiedział Izebeli wszystko, co Eliasz uczynił, i jak pozabijał mieczem proroków, wtedy Izebel wysłała do Eliasza posłańca, aby powiedział: Chociaż ty jesteś Eliasz, to jednak ja jestem Izebel! Niech to sprawią bogowie i tamto dorzucą, jeśli nie postąpię jutro z twoim życiem, jak [się stało] z życiem każdego z nich. Wtedy Eliasz zląkłszy się, powstał i ratując się ucieczką, przyszedł do Beer-Szeby w Judzie i tam zostawił swego sługę, a sam na [odległość] jednego dnia drogi poszedł na pustynię. Przyszedłszy, usiadł pod jednym z janowców i pragnąc umrzeć, rzekł: Wielki już czas, o Panie! Odbierz mi życie, bo nie jestem lepszy od moich przodków. Po czym położył się tam i zasnął. A oto anioł, trącając go, powiedział mu: Wstań, jedz! Eliasz spojrzał, a oto przy jego głowie podpłomyk i dzban z wodą. Zjadł więc i wypił, i znów się położył. Powtórnie anioł Pański wrócił i trącając go, powiedział: Wstań, jedz, bo przed tobą długa droga. Powstawszy zatem, zjadł i wypił. Następnie mocą tego pożywienia szedł czterdzieści dni i czterdzieści nocy aż do Bożej góry Horeb. Tam wszedł do pewnej groty, gdzie przenocował. Wtedy Pan skierował do niego słowo i przemówił: Co ty tu robisz, Eliaszu? A on odpowiedział: Żarliwością rozpaliłem się o chwałę Pana, Boga Zastępów, gdyż Izraelici opuścili Twoje przymierze, rozwalili Twoje ołtarze i Twoich proroków zabili mieczem. Tak że ja sam tylko zostałem, a oni godzą jeszcze i na moje życie. Wtedy rzekł: Wyjdź, aby stanąć na górze wobec Pana! A oto Pan przechodził. Gwałtowna wichura rozwalająca góry i druzgocąca skały [szła] przed Panem; ale Pan nie był w wichurze. A po wichurze - trzęsienie ziemi: Pan nie był w trzęsieniu ziemi. Po trzęsieniu ziemi powstał ogień: Pan nie był w ogniu. A po tym ogniu - szmer łagodnego powiewu. Kiedy tylko Eliasz go usłyszał, zasłoniwszy twarz płaszczem, wyszedł i stanął przy wejściu do groty. A wtedy rozległ się głos mówiący do niego: Co ty tu robisz, Eliaszu?” (1Krl 19, 1-13)
#pandemia #koronawirus #strajk kobiet #Kosciół #Bóg #próba #Test #kryzys #lockdown
Decyzją MON wartości chrześcijańskie WRACAJĄ do wytycznych ws. wychowania żołnierzy
DECYZJA Nr 135/MON MINISTRA OBRONY NARODOWEJ z dnia 26 czerwca 2017 r. w sprawie wprowadzenia do użytku służbowego „Wytycznych w sprawie kształtowania dyscypliny wojskowej w resorcie obrony narodowej w latach 2017-2018” w okresie sprawowania urzędu Ministra Obrony Narodowej przez Antoniego Macierewicza. Punkt 3, podpunkt pierwszy brzmiał:\n3. W zakresie tworzenia warunków do przestrzegania dyscypliny wojskowej i reagowania na jej naruszenia: 1) ukierunkować działalność wychowawczą na kształtowaniu odpowiednich postaw u żołnierzy nawiązującą do chrześcijańskich wartości Wojska Polskiego, etosu żołnierskiego, zasad żołnierzy niezłomnych, zgodnie z tradycjami oręża polskiego „Bóg, Honor, Ojczyzna”;\n\nDECYZJA Nr 60/MON MINISTRA OBRONY NARODOWEJ z dnia 19 kwietnia 2019 r. w sprawie wprowadzenia do użytku służbowego „Wytycznych w sprawie kształtowania dyscypliny wojskowej w resorcie obrony narodowej w latach 2019-2020” w okresie sprawowania urzędu Ministra Obrony Narodowej przez Mariusza Błaszczaka. Punkt 3, podpunkt pierwszy brzmi:\n3. W zakresie tworzenia warunków do przestrzegania dyscypliny wojskowej i reagowania na jej naruszenia: 1) ukierunkować działalność dyscyplinarną na kształtowanie odpowiednich postaw u żołnierzy nawiązujących do wartości Wojska Polskiego, etosu żołnierskiego, historii wojskowości zgodnie z historycznymi tradycjami oręża polskiego;\n\nWedług stanowiska Ministerstwa Obrony Narodowej przesłanego do redakcji Tysol.pl, stało się tak w wyniku błędów redakcyjnych, które zostały naprawione najnowszą decyzją Ministra Obrony Narodowej
#wartości chrześcijańskie #Bóg #Honor #Ojczyzna #MON