Wyszkowski: Dopóki cenzura nie przystawiła pieczątki, nie mogliśmy drukować numeru

"Tygodnik Solidarność" działał w warunkach komunistycznych, cały czas w atmosferze obrony interesów socjalizmu, byliśmy wrogami systemu, i tak nas traktowano - mówił na antenie Polskiego Radia 24.
 Wyszkowski: Dopóki cenzura nie przystawiła pieczątki, nie mogliśmy drukować numeru
/ fot. Tomasz Gutry, Tygodnik Solidarność

Wyszkowski powiedział również, że postrzegany jako "radykał" nie był dobrze odbierany przez większość zespołu skompletowanego przez Tadeusza Mazowieckiego. Natomiast nominacja Mazowieckiego miała być i tak mniejszym złem, ponieważ istniało, zażegnane w wyniku protestów niebezpieczeństwo, że pierwszym naczelnym "TS" zostanie Andrzej Micewski, współpracownik Mazowieckiego i tajny współpracownik SB o pseudonimach "Michalski", "Historyk".

Dopóki cenzura nie przystawiła pieczątki, nie mogliśmy drukować numeru. To była walka z przemożną siłą, musieliśmy ustępować, chcąc wydrukować gazetę 

- wspomina Wyszkowski. 

Na początku "Tygodnika Solidarność" nie mogliśmy zaznaczać ingerencji cenzury. Cenzura była tajna. Moje nagrania rozmów z cenzorem też były nielegalne. Mogłem zostać ukarany za to, że nagrywałem funkcjonariuszy tajnej służby

- podkreśla. 


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe