Francja nie dała żadnych szans Polsce. Biało-Czerwoni powalczą o brąz

Reprezentacja Polski koszykarzy przegrała z Francją 54:95 (9:15, 9:19, 18:30, 18:31) w półfinale mistrzostw Europy. Był to pierwszy od 1971 roku występ biało-czerwonych w najlepszej czwórce.
/ fot. PAP/EPA/FILIP SINGER

2Wicemistrzowie olimpijscy byli lepsi w każdym elemencie, udowadniając, że od kilku lat są drużyną formatu światowego. Zdeklasowali biało-czerwonych pod tablicami, wygrywają 40:21, trafili 15 rzutów zza linii 6,75 m (Polacy dziewięć), przy skuteczności 58 proc., a za dwa punkty 66 procent (21 z 32). Polacy w tym ostatnim elemencie mieli 31 procent (8 z 26). "Trójkolorowi" mieli też 32 asysty, a Polacy zaledwie 14. Spotkanie w niczym nie przypominało starcia podczas dwóch ostatnich Eurobasketów (2015 i 2017) w fazie grupowej, które zakończyły się minimalną, trzypunktową przewagą koszykarzy znad Sekwany.

Trener Igor Milicic rozpoczął mecz tradycyjną już piątką z A.J. Slaughterem, kapitanem Mateuszem Ponitką oraz Aaronem Celem, Michałem Sokołowskim i Aleksandrem Balcerowskim.

Polacy od początku zderzyli się z twarda i agresywną obroną atletycznych rywali, szczególnie w strefie podkoszowej, ale i indywidualną, bo bardzo ściśle pilnowani byli liderzy Ponitka i Slaughter. To znacznie utrudniało organizację gry.

Pierwsze minuty to trzy straty Francuzów, wymuszone dobrą obroną biało-czerwonych i pierwsze punkty w meczu Polaków (2:0) po wejściu pod kosz Ponitki. Dwie akcje Guerschona Yabusele zawodnika Realu Madryt sprawiły jednak, że Francja prowadziła 5:2 w 5. minucie. Polakom bardzo trudno przychodziło nie tylko znalezienie czystej pozycji do rzutu, ale i konstruowanie akcji. "Trójkolorowi" prowadzili 8:2, 10:6. Slaughter trafił dwa razy zza linii 6,75 m, co pozwoliło zmniejszyć straty do 9:13. Rezerwowi, których trener Igor Milcic wprowadził jeszcze pod koniec pierwszej kwarty, nie radzili sobie tak dobrze jak w ćwierćfinale ze Słoweńcami.

W drugiej części rywale całkowicie zdominowali sytuację na parkiecie, prowadzili 20:9, 27:14. Polscy koszykarze bali się wchodzić pod kosz, gdzie byli "karceni" przez rosłych rywali, w tym Rudy'ego Goberta (Minnesota Timberwolves) jednego z najlepszych obrońców w NBA.

W ataku Polacy nie potrafili znaleźć recepty na Yabusele, który trafiał i za dwa, i za trzy, a w całym spotkaniu miał 9 z 12 rzutów celnych.

Po dwóch kartach Francja prowadziła 34:18, a w połowie trzeciej po rzucie właśnie Yabusele rywale mieli 25 punktów przewagi (48:23). Trzecią kwartę zakończył rzutem zza linii 6,75 m Elie Okobo, najlepszy zawodnik (MVP) finałów ligi francuskiej ostatniego sezonu.

Ten sam zawodnik rozpoczął czwartą część od kolejnego rzutu z dystansu i Francja wygrywała 67:36. Przy tak wysokiej przewadze trenerzy obydwu drużyn dali szansę rezerwowym, ale i tu przewaga wicemistrzów olimpijskich nad podopiecznymi trenera Milicica była ogromna. Rzutowy festiwal z dystansu zawodników Vincenta Colleta (za trzy trafiło aż ośmiu z nich) i dobra obrona zupełnie rozmontowały polski zespół. Pewności w akcjach pod koszem nie miał nawet Balcerowski, a bloki rozdawane przez silniejszych fizycznie koszykarzy obwodowych Francji frustrowały polskich rozgrywających.

Tym razem doping polskich kibiców, którzy pod względem liczby dominowali nad francuskimi, nie pomógł podopiecznym trenera Milicica.

41 punktów to najwyższe zwycięstwo Francuzów od 1959 roku, gdy pokonali 77:35 (42 pkt) drużynę NRD. To jednocześnie najbardziej dotkliwa porażka biało-czerwonych od 1997, gdy ulegli Hiszpanom 61:104.

Francuzi, którzy w grupie w Kolonii przegrali dwa spotkania, z meczu na mecz wyglądają lepiej i mogą czuć się komfortowo przed niedzielnym finałem w oczekiwaniu na rywala - Niemców lub Hiszpanów. O złoto będą rywalizować trzeci raz (wcześniej w 2011 - porażka z Hiszpanią i 2013 - wygrana z Litwą).

 


 

POLECANE
Hiena Roku, antynagroda SDP dla Wojciecha Czuchnowskiego z ostatniej chwili
Hiena Roku, antynagroda SDP dla Wojciecha Czuchnowskiego

W czwartek 15 stycznia 2026 r. Zarząd Główny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich przyznał Hienę Roku 2025 dziennikarzowi "Gazety Wyborczej" Wojciechowi Czuchnowskiemu.

Zakończyło się spotkanie w Pałacu Prezydenckim. Prezydent otrzymał raporty z ostatniej chwili
Zakończyło się spotkanie w Pałacu Prezydenckim. "Prezydent otrzymał raporty"

W czwartek przed godz. 14 zakończyło się spotkanie prezydenta Karola Nawrockiego z szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, ministrem koordynatorem służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem oraz szefami służb. Głos zabrał rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.

Jest zbiórka dla rodziny rolnika, który wylał gnojowicę pod domem ministra rolnictwa z ostatniej chwili
Jest zbiórka dla rodziny rolnika, który wylał gnojowicę pod domem ministra rolnictwa

Zatrzymanie po rozlaniu gnojowicy w pobliżu domu ministra Stefana Krajewskiego wywołało burzę w sieci. Sąd zastosował dwumiesięczny areszt wobec rolnika, a jego żona uruchomiła zbiórkę.

Polska wyśle wojsko na Grenlandię? Tusk zabiera głos z ostatniej chwili
Polska wyśle wojsko na Grenlandię? Tusk zabiera głos

Premier Donald Tusk zadeklarował, że Polska nie wyśle żołnierzy na Grenlandię. Jednocześnie dodał, że w obliczu polityki Donalda Trumpa nie można wykluczyć żadnego rozwoju wydarzeń. Sytuacja wokół strategicznej wyspy budzi coraz większe napięcie w Europie i NATO.

Zwrot ws. śmierci Kamilka z Częstochowy. Jest decyzja sądu z ostatniej chwili
Zwrot ws. śmierci Kamilka z Częstochowy. Jest decyzja sądu

Prokuratura ponownie zajmie się sprawą odpowiedzialności niektórych instytucji za śmierć Kamilka z Częstochowy – zdecydował w czwartek Sąd Rejonowy w Kielcach. Sąd częściowo uwzględnił zażalenie na decyzję o umorzeniu tego postępowania. Chłopiec zmarł w maju 2023 r. po wielu miesiącach znęcania się nad nim.

Pilne doniesienia z granicy. Komunikat Straży Granicznej pilne
Pilne doniesienia z granicy. Komunikat Straży Granicznej

Straż Graniczna publikuje raporty dotyczące wydarzeń na polskiej granicy z Białorusią. Ponadto zaraportowano także o sytuacji na granicy z Litwą i Niemcami w związku z przywróceniem na nich tymczasowych kontroli.

Szok w Kampinosie. Eksperci apelują: Nie podchodźcie, nie interweniujcie gorące
Szok w Kampinosie. Eksperci apelują: Nie podchodźcie, nie interweniujcie

Mieszkańcy podwarszawskich miejscowości od kilku dni alarmują służby o nietypowym zachowaniu młodego łosia w Kampinoskim Parku Narodowym. Zwierzę wyróżnia się szczególnym detalem, który natychmiast przyciąga uwagę.

KRUS wydał komunikat dla rolników z ostatniej chwili
KRUS wydał komunikat dla rolników

KRUS ogłosił stawki składek na pierwszy kwartał 2026 r. Sprawdź, ile wyniosą składki: wypadkowa, chorobowa, macierzyńska i emerytalno-rentowa. KRUS przypomina, że dla gospodarstw powyżej 50 ha dochodzi składka dodatkowa.

Hojność Ameryki nie będzie nadużywana. Nagła decyzja USA  uderza w 75 krajów, na liście także Europa pilne
"Hojność Ameryki nie będzie nadużywana". Nagła decyzja USA uderza w 75 krajów, na liście także Europa

Administracja Donalda Trumpa zaostrza kurs wobec imigracji. Departament Stanu USA ogłosił wstrzymanie wydawania wiz imigracyjnych dla obywateli 75 państw. Decyzję uzasadniono nadmiernym korzystaniem z amerykańskich zasiłków. Na liście znalazło się też kilka krajów europejskich.

Eksplozja przy pomniku Bandery we Lwowie. Nagranie obiegło sieć z ostatniej chwili
Eksplozja przy pomniku Bandery we Lwowie. Nagranie obiegło sieć

W czwartek rano we Lwowie, tuż obok pomnika Stepana Bandery, doszło do eksplozji.

REKLAMA

Francja nie dała żadnych szans Polsce. Biało-Czerwoni powalczą o brąz

Reprezentacja Polski koszykarzy przegrała z Francją 54:95 (9:15, 9:19, 18:30, 18:31) w półfinale mistrzostw Europy. Był to pierwszy od 1971 roku występ biało-czerwonych w najlepszej czwórce.
/ fot. PAP/EPA/FILIP SINGER

2Wicemistrzowie olimpijscy byli lepsi w każdym elemencie, udowadniając, że od kilku lat są drużyną formatu światowego. Zdeklasowali biało-czerwonych pod tablicami, wygrywają 40:21, trafili 15 rzutów zza linii 6,75 m (Polacy dziewięć), przy skuteczności 58 proc., a za dwa punkty 66 procent (21 z 32). Polacy w tym ostatnim elemencie mieli 31 procent (8 z 26). "Trójkolorowi" mieli też 32 asysty, a Polacy zaledwie 14. Spotkanie w niczym nie przypominało starcia podczas dwóch ostatnich Eurobasketów (2015 i 2017) w fazie grupowej, które zakończyły się minimalną, trzypunktową przewagą koszykarzy znad Sekwany.

Trener Igor Milicic rozpoczął mecz tradycyjną już piątką z A.J. Slaughterem, kapitanem Mateuszem Ponitką oraz Aaronem Celem, Michałem Sokołowskim i Aleksandrem Balcerowskim.

Polacy od początku zderzyli się z twarda i agresywną obroną atletycznych rywali, szczególnie w strefie podkoszowej, ale i indywidualną, bo bardzo ściśle pilnowani byli liderzy Ponitka i Slaughter. To znacznie utrudniało organizację gry.

Pierwsze minuty to trzy straty Francuzów, wymuszone dobrą obroną biało-czerwonych i pierwsze punkty w meczu Polaków (2:0) po wejściu pod kosz Ponitki. Dwie akcje Guerschona Yabusele zawodnika Realu Madryt sprawiły jednak, że Francja prowadziła 5:2 w 5. minucie. Polakom bardzo trudno przychodziło nie tylko znalezienie czystej pozycji do rzutu, ale i konstruowanie akcji. "Trójkolorowi" prowadzili 8:2, 10:6. Slaughter trafił dwa razy zza linii 6,75 m, co pozwoliło zmniejszyć straty do 9:13. Rezerwowi, których trener Igor Milcic wprowadził jeszcze pod koniec pierwszej kwarty, nie radzili sobie tak dobrze jak w ćwierćfinale ze Słoweńcami.

W drugiej części rywale całkowicie zdominowali sytuację na parkiecie, prowadzili 20:9, 27:14. Polscy koszykarze bali się wchodzić pod kosz, gdzie byli "karceni" przez rosłych rywali, w tym Rudy'ego Goberta (Minnesota Timberwolves) jednego z najlepszych obrońców w NBA.

W ataku Polacy nie potrafili znaleźć recepty na Yabusele, który trafiał i za dwa, i za trzy, a w całym spotkaniu miał 9 z 12 rzutów celnych.

Po dwóch kartach Francja prowadziła 34:18, a w połowie trzeciej po rzucie właśnie Yabusele rywale mieli 25 punktów przewagi (48:23). Trzecią kwartę zakończył rzutem zza linii 6,75 m Elie Okobo, najlepszy zawodnik (MVP) finałów ligi francuskiej ostatniego sezonu.

Ten sam zawodnik rozpoczął czwartą część od kolejnego rzutu z dystansu i Francja wygrywała 67:36. Przy tak wysokiej przewadze trenerzy obydwu drużyn dali szansę rezerwowym, ale i tu przewaga wicemistrzów olimpijskich nad podopiecznymi trenera Milicica była ogromna. Rzutowy festiwal z dystansu zawodników Vincenta Colleta (za trzy trafiło aż ośmiu z nich) i dobra obrona zupełnie rozmontowały polski zespół. Pewności w akcjach pod koszem nie miał nawet Balcerowski, a bloki rozdawane przez silniejszych fizycznie koszykarzy obwodowych Francji frustrowały polskich rozgrywających.

Tym razem doping polskich kibiców, którzy pod względem liczby dominowali nad francuskimi, nie pomógł podopiecznym trenera Milicica.

41 punktów to najwyższe zwycięstwo Francuzów od 1959 roku, gdy pokonali 77:35 (42 pkt) drużynę NRD. To jednocześnie najbardziej dotkliwa porażka biało-czerwonych od 1997, gdy ulegli Hiszpanom 61:104.

Francuzi, którzy w grupie w Kolonii przegrali dwa spotkania, z meczu na mecz wyglądają lepiej i mogą czuć się komfortowo przed niedzielnym finałem w oczekiwaniu na rywala - Niemców lub Hiszpanów. O złoto będą rywalizować trzeci raz (wcześniej w 2011 - porażka z Hiszpanią i 2013 - wygrana z Litwą).

 



 

Polecane