O co chodzi z tą nową listą lektur?
W momencie dokonania tego czynu był on członkiem prokremlowskiej partii Zmiana.
Widzowie „Faktów” TVN codziennie przeżywają prawdziwy dramat: ręce drżą, głowa pęka od bólu, wściekłość na władzę rośnie jak na drożdżach, a potem wracają do rzeczywistości, która nie wygląda już tak strasznie. Się powodzi.
„- Gdyby Czesław Kiszczak żył, broniłby Lecha Wałęsy."
„Minęła 20 – gość specjalny” plastelina, skala 1:6
Wczoraj na posiedzeniu Rady Ministrów wicepremier Mateusz Morawiecki przedstawił propozycje budżetowe na rok 2018, po dyskusji budżet został wstępnie zaakceptowany i przekazany do konsultacji społecznych (między innymi do Komisji Dialogu Społecznego), aby ostatecznie pod koniec września mógł zostać przekazany do Parlamentu zgodnie z terminem wynikającym z Konstytucji RP.
Oni bez żadnych wahań i rozterek zagłosują w najbliższych wyborach na tę partię, która wypełniła fundamentalną dla nich obietnicę.
Więcej rysunków w "Tygodniku Solidarność" dostępnym również w aplikacji mobilnej.
Totalna opozycja i wspierające ją media od wczoraj ubolewają, jak to nowy prezydent Francji Emmanuel Macron, spotykając się w Salzburgu z kanclerzem Austrii Christianem Kernem, a także premierami Czech i Słowacji Bohuslavem Sobotką i Robertem Fico, doprowadził do izolacji Polski i Węgier na arenie europejskiej.
Instytut Badań Pollster przeprowadził badania zadając respondentom pytanie: Czy Beata Szydło powinna zdymisjonować Antoniego Macierewicza? Z opublikowanych danych wynika, że 62 proc. badanych chce, żeby Macierewicz przestał być ministrem obrony. Przeciwnego zdania było 15 proc. ankietowanych.
Opozycja jest w rozsypce, liderzy Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej sromotnie przegrywają w sondażach popularności z politykami z dalszych szeregów swoich partii, a mądre głowy w całkowitym oderwaniu od rzeczywistości budują plany na przyszłość, w której znowu ma być tak jak było.
Jeżeli polityk chce być choć trochę poważnie traktowany, to nie może przekraczać granic śmieszności.
W MON przeprowadzono Strategiczny Przegląd Obronny. Według deklaracji kierownictwa resortu głównym celem SPO było określenie kierunków rozwoju systemu obronnego tak, aby zapewnić Polsce zdolność także samodzielnej obrony. Jednak MON nie przedstawił żadnych analiz dotyczących kosztów realizacji wniosków z SPO, nie znamy wieloletniej prognozy budżetu MON, która pokazywałaby wysokość środków przeznaczonych na ten cel. Nie podano informacji dotyczących planowanego harmonogramu wdrażania rekomendacji z SPO, nie wskazano wniosków, które MON będzie traktował priorytetowo. Raport SPO, wg MON najważniejszy dokument strategiczny (?), jest tajny i nie będzie przedmiotem analiz i debat w przestrzeni publicznej.
Tak naprawdę sam jest sobie winien i musi znieść upokorzenie, jakim jest dlań postępowanie karne.
„Gorąca jesień” plastelina, skala 1:6
Lech Wałęsa, żeby nie pozostawić już żadnej wątpliwości - po tym co czyni i mówi od wielu lat - nie ma prawa przebywać w tym miejscu, chyba że najpierw sam, na kolanach, przeprosi pod pomnikiem na głos, przed całym światem, za zło jakie wyrządził tylu porządnym ludziom i za to, że na tym wspaniałym micie „Solidarności” pozostawił swoją zdradą rysę, którą mógł już dawno temu sam zatrzeć.
Wicepremier i minister finansów Mateusz Morawiecki w publicznych wypowiedziach podkreśla, że rosną bardzo wyraźnie nie tylko dochody budżetowe z VAT (w tym roku najprawdopodobniej przekroczą kwotę 150 mld zł), ale także z podatku dochodowego od osób prawnych (CIT).
Serwisy manipulacyjne, dla niepoznaki nazywane informacyjnymi, podają na żółtych, różowych, tęczowych paskach kolejne wiadomości o incydentach. Jakie tam zamachy terrorystyczne, nic z tych rzeczy, to incydenty z samochodami z rolach głównych i kierowcami o przeźroczystej karnacji, najczęściej z listami do psychiatryka.
Nie jest Pani zasługą to, że mimo wszystko notowania Pani partii są tak przyzwoite. To zasługa Pani odpowiedników w partiach opozycyjnych. Bo zawsze gdy zdaje się, że nie można być bardziej beznadziejnym w kreowaniu przekazu od Pani oni z zapałem dowodzą, że jednak można.
Czekamy niecierpliwie, aż nadwiślańskie elity dojrzeją do idei Intermarium, aż odsłonią wielki plan integracyjny. Na razie raczej cisza. A czas leci. Nie może być to plan etno-nacjonalistyczny, bo wyjdzie z tego „banderyzm” czy żmudziński integryzm, które straszą zza wschodniej granicy.