Dziś 81. rocznica "wyzwolenia" niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau

Kiedy 27 stycznia 1945 r. do obozów Auschwitz-Birkenau-Monowitz wkroczyli żołnierze Armii Czerwonej pozostało w nich tylko kilka tysięcy chorych i wycieńczonych więźniów (mężczyzn, kobiet i dzieci) różnych narodowości, którzy przeważnie nie byli w stanie już uczestniczyć w morderczych, pieszych marszach ewakuacyjnych, zwanych Marszami Śmierci, głównie w dwóch kierunkach Wodzisław Śląski i Gliwice, a potem pociągami towarowymi w głąb III Rzeszy.
27 stycznia 1945 r. w trakcie wyzwalania obozu nie zostały wykonane żadne zdjęcia. Po pewnym czasie sowieccy operatorzy filmowi próbowali odtworzyć moment oswobodzenia
27 stycznia 1945 r. w trakcie wyzwalania obozu nie zostały wykonane żadne zdjęcia. Po pewnym czasie sowieccy operatorzy filmowi próbowali odtworzyć moment oswobodzenia / fot. Muzeum Auschwitz

Co musisz wiedzieć:

  • 27 stycznia 2026 r. mija 81. rocznica wyzwolenia niemieckiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz.
  • Niemcy założyli obóz Auschwitz w 1940 roku, by więzić w nim Polaków. Dwa lata później utworzyli Auschwitz II-Birkenau, w którym wybudowali infrastrukturę do zabijania na masową skalę Żydów.
  • W Auschwitz Niemcy zgładzili co najmniej 1,1 mln ludzi, w tym około 1 mln Żydów. Zginęło w obozie 70 tys. Polaków, 21 tys. Romów, 14 tys. sowieckich jeńców wojennych i około 12 tys. więźniów innych narodowości.

 

Sowiecka ofensywa

W dniu 12 stycznia 1945 r. Armia Czerwona rozpoczęła operację rozbicia wojsk niemieckich w centralnej i zachodniej części okupowanych przez Niemców terenach Polski. Częścią tego natarcia były działania prowadzone przez żołnierzy 1. Frontu Ukraińskiego, mające na celu zajęcie okręgu przemysłowego na Górnym Śląsku. Zadanie to realizowała m.in. 60. Armia, która po zdobyciu Krakowa w dniu 19 stycznia stopniowa zbliżała się do Oświęcimia.

O istnieniu KL Auschwitz, zarówno jej żołnierze, jak i dowódcy nic nie wiedzieli i nie posiadali żadnej informacji na ten temat, co wynika z zachowanych meldunków operacyjnych i sztabowych komunikatów bojowych. Wiedzy na ten temat nie tylko brak w dokumentach 60. Armii, lecz także w gazetach, które były wydawane dla żołnierzy
1. Frontu Ukraińskiego.

Jego dowódca marszałek Iwan Stiepanowicz Koniew o istnieniu KL Auschwitz dowiedział się dopiero po zajęciu obozu zagłady przez podległe mu wojska, co tak zrelacjonował swoim dzienniku (I. S. Koniew, Zapiski komandujuszczego frontom, Moskwa 2014): „Na drugi dzień po oswobodzeniu tego strasznego obozu, będącego dzisiaj na całym świecie symbolem faszystowskiego barbarzyństwa, znalazłem się stosunkowo niedaleko od niego. Pierwsze wiadomości o tym, czym był ten obóz, już mi zostały przedłożone. Nie zobaczyłem jednak tego obozu śmierci swoimi oczami – nie dlatego, że nie chciałem, lecz po prostu świadomie sobie na to nie pozwoliłem. Działania bojowe były w pełnym toku i kierowanie nimi wymagało takiego napięcia, że uważałem, iż nie mam prawa trwonić sił psychicznych i czasu na osobiste przeżycia”.

Z tych zapisków z pewnością wynika, że obóz oświęcimski nie był priorytetem, wyznaczonym wcześniej przez sowieckie władze wojskowe jako ważny cel do zdobycia. Stąd też trzeba przyznać słuszność historykom, którzy twierdzą, że obóz oświęcimski został zajęte niejako po drodze, po której przetaczał się walec sowieckiej ofensywy, dążąc do jak najszybszego zdobycia Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego, co otwierało żołnierzom Armii Czerwonej drogę na Berlin i na czym bardzo zależało Józefowi Stalinowi, przywódcy Związku Sowieckiego.

Iwan Koniew - Zapiski komandujuszczego frontom

 

Ocalić ocalonych

Sowiecka służba medyczna, w miarę swoich możliwości, udzieliła pomocy oswobodzonym chorym więźniom, których było około 4500, współdziałając z ochotniczą ekipą Polskiego Czerwonego Krzyża, w ramach utworzonego przez nią tzw. „Szpitala obozowego PCK”. Część z nich była jednak w takim stanie, że nie zdołano ich uratować.

Do nich należał Tadeusz Sękowski, który urodził się 24 maja 1924 r. i był uczniem gimnazjum w Łodzi. Podczas okupacji niemieckiej wraz z ojcem i matką działał w konspiracji ZWZ/AK aż do czerwca 1943 r., kiedy to wszyscy zostali aresztowani przez gestapo w Łodzi i wywiezieni do KL Auschwitz.

Po wyzwoleniu obozu jako ciężko chorego jeden z polskich lekarzy przewiózł go do szpitala w Krakowie, skąd wkrótce na kilkanaście dni przed śmiercią napisał list do swojej siostry Teresy, mieszkającej w tym czasie Milanówku.

Warto przytoczyć jego fragment: "Jestem wolny! Muszę Wam jednak teraz zakomunikować pewną smutną wiadomość, której z obozu w Oświęcimiu nie mogłem napisać ze względu na cenzurę. Mianowicie w czerwcu 44 r. zachorowałem na płuca. (…) Gdy Rosjanie zbliżali się (w połowie stycznia 45 r.) nastąpiła ewakuacja obozu. Wszyscy więźniowie wymaszerowali na piechotę z obozu pod eskortą SS. Zostali tylko chorzy
w szpitalu. Dnia 21 stycznia 45 r. opuściło SS obóz, pozostawiając chorych na łasce losu. (…) Obecnie leżę w szpitalu dla płucno-chorych na Prądniku (przedmieście Krakowa)".

List ten, przesłany siostrze polską pocztą wojskową, jest dokumentem na temat okoliczności wyzwolenia KL Auschwitz przez żołnierzy sowieckich 27 stycznia 1945 r. Jego autor zmarł miesiąc później po oswobodzeniu obozu w krakowskim szpitalu, mając niecałe dwadzieścia jeden lat.

Tadeusz Sekowski (fot. Muzeum Auschwitz)


 

POLECANE
Płonie hala magazynowa w Wielkopolsce. Jest komunikat służb Wiadomości
Płonie hala magazynowa w Wielkopolsce. Jest komunikat służb

W miejscowości Cienin Zaborny w powiecie słupeckim doszło do dużego pożaru hali magazynowej. Z ogniem od niedzielnego wieczoru walczą strażacy z Wielkopolski.

Burza po niedzielnej „Familiadzie”. Widzowie podzieleni Wiadomości
Burza po niedzielnej „Familiadzie”. Widzowie podzieleni

Najnowszy, niedzielny odcinek „Familiady” wywołał duże poruszenie wśród widzów. Po zakończeniu rywalizacji drużyn „Znajomi z pracy” i „Rada rodziców” w mediach społecznościowych programu pojawiła się fala komentarzy, w których internauci podważali przebieg gry.

Grafzero: Bestsellery 2025 - co czytał świat? z ostatniej chwili
Grafzero: Bestsellery 2025 - co czytał świat?

Jakie książki rządzą światem w 2025 roku? W dzisiejszym odcinku robimy wielki przegląd globalnych list bestsellerów! Sprawdzamy, co czytają mieszkańcy USA, Chin, Brazylii czy Nowej Zelandii. Od fenomenu teorii „Let Them” Mel Robbins, przez wielki powrót do świata Igrzysk Śmierci, aż po... szał na kolorowanki w Ameryce Południowej i poradniki o sztucznej inteligencji w Azji. Rynek wydawniczy w 2025 roku zaskakuje – z jednej strony szukamy intymnych biografii, takich jak wspomnienia Jacindy Ardern, z drugiej strony uciekamy w mroczne thrillery Freidy McFadden i romanfantasy od Rebekki Yarros.

IMGW wydał komunikat. Oto co nas czeka w najbliższym czasie Wiadomości
IMGW wydał komunikat. Oto co nas czeka w najbliższym czasie

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał w niedzielę ostrzeżenia I stopnia przed silnym mrozem dla północno-wschodniej i częściowo północnej Polski. W mocy wciąż pozostaje wydany w sobotę alert I stopnia przed oblodzeniem na południowym zachodzie i południu kraju.

Darmowe zakwaterowanie na walijskiej wyspie. Trwa nabór wolontariuszy Wiadomości
Darmowe zakwaterowanie na walijskiej wyspie. Trwa nabór wolontariuszy

Wyspa Skomer u zachodnich wybrzeży Walii to jeden z najcenniejszych rezerwatów przyrody w Wielkiej Brytanii. Oprócz standardowych wizyt turystycznych istnieje tam możliwość zamieszkania bez opłat w ramach wolontariatu.

Nie żyje Edward Linde-Lubaszenko, legenda polskiego teatru i filmu z ostatniej chwili
Nie żyje Edward Linde-Lubaszenko, legenda polskiego teatru i filmu

W niedzielę zmarł wybitny aktor i pedagog Edward Linde-Lubaszenko – poinformowała PAP rodzina aktora. Linde-Lubaszenko od 1973 r. związany był z Teatrem Starym w Krakowie, zagrał w ponad 70 filmach, ponad 110 przedstawieniach teatralnych i ponad 80 spektaklach Teatru Telewizji.

Wypadek legendy narciarstwa. Co dalej z Lindsey Vonn? Wiadomości
Wypadek legendy narciarstwa. Co dalej z Lindsey Vonn?

Alex Hoedlmoser, trener konkurencji szybkościowych w amerykańskiej kadrze alpejczyków, przekazał, że Lindsey Vonn, która miała poważny wypadek na trasie olimpijskiego zjazdu w Cortinie d'Ampezzo, „najwyraźniej ma złamane podudzie”. Słynna narciarka przechodzi dalsze badania w szpitalu.

Komunikat dla mieszkańców woj. mazowieckiego Wiadomości
Komunikat dla mieszkańców woj. mazowieckiego

W niedzielę na ulice Warszawy wracają autobusy grzewcze, które będą dostępne w miejscach o największym natężeniu ruchu - poinformował warszawski ratusz. Pojazdy będą jeździły od godz. 18 przez całą noc, ostatni odjazd z pętli odbędzie się o 9.

Bosak o KSeF: Każdy wywiad gospodarczy może tylko pomarzyć, żeby mieć przegląd wszystkich faktur wideo
Bosak o KSeF: Każdy wywiad gospodarczy może tylko pomarzyć, żeby mieć przegląd wszystkich faktur

„Wasz rząd niestety wyoutsourceował za granicę kolejny ogromny obszar danych gospodarczych, o których każdy wywiad gospodarczy może tylko pomarzyć, żeby mieć przegląd wszystkich faktur” - powiedział wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak na antenie Telewizji Polsat odnosząc się do Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF).

Zdarzenie z nożem w zachodnich Niemczech. Policja użyła broni z ostatniej chwili
Zdarzenie z nożem w zachodnich Niemczech. Policja użyła broni

W sobotę po południu w centrum Trewiru na zachodzie Niemiec policja postrzeliła mężczyznę, który chodził po deptaku z nożem i zaczepiał przechodniów. Na szczęście nikt nie został ranny.

REKLAMA

Dziś 81. rocznica "wyzwolenia" niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau

Kiedy 27 stycznia 1945 r. do obozów Auschwitz-Birkenau-Monowitz wkroczyli żołnierze Armii Czerwonej pozostało w nich tylko kilka tysięcy chorych i wycieńczonych więźniów (mężczyzn, kobiet i dzieci) różnych narodowości, którzy przeważnie nie byli w stanie już uczestniczyć w morderczych, pieszych marszach ewakuacyjnych, zwanych Marszami Śmierci, głównie w dwóch kierunkach Wodzisław Śląski i Gliwice, a potem pociągami towarowymi w głąb III Rzeszy.
27 stycznia 1945 r. w trakcie wyzwalania obozu nie zostały wykonane żadne zdjęcia. Po pewnym czasie sowieccy operatorzy filmowi próbowali odtworzyć moment oswobodzenia
27 stycznia 1945 r. w trakcie wyzwalania obozu nie zostały wykonane żadne zdjęcia. Po pewnym czasie sowieccy operatorzy filmowi próbowali odtworzyć moment oswobodzenia / fot. Muzeum Auschwitz

Co musisz wiedzieć:

  • 27 stycznia 2026 r. mija 81. rocznica wyzwolenia niemieckiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz.
  • Niemcy założyli obóz Auschwitz w 1940 roku, by więzić w nim Polaków. Dwa lata później utworzyli Auschwitz II-Birkenau, w którym wybudowali infrastrukturę do zabijania na masową skalę Żydów.
  • W Auschwitz Niemcy zgładzili co najmniej 1,1 mln ludzi, w tym około 1 mln Żydów. Zginęło w obozie 70 tys. Polaków, 21 tys. Romów, 14 tys. sowieckich jeńców wojennych i około 12 tys. więźniów innych narodowości.

 

Sowiecka ofensywa

W dniu 12 stycznia 1945 r. Armia Czerwona rozpoczęła operację rozbicia wojsk niemieckich w centralnej i zachodniej części okupowanych przez Niemców terenach Polski. Częścią tego natarcia były działania prowadzone przez żołnierzy 1. Frontu Ukraińskiego, mające na celu zajęcie okręgu przemysłowego na Górnym Śląsku. Zadanie to realizowała m.in. 60. Armia, która po zdobyciu Krakowa w dniu 19 stycznia stopniowa zbliżała się do Oświęcimia.

O istnieniu KL Auschwitz, zarówno jej żołnierze, jak i dowódcy nic nie wiedzieli i nie posiadali żadnej informacji na ten temat, co wynika z zachowanych meldunków operacyjnych i sztabowych komunikatów bojowych. Wiedzy na ten temat nie tylko brak w dokumentach 60. Armii, lecz także w gazetach, które były wydawane dla żołnierzy
1. Frontu Ukraińskiego.

Jego dowódca marszałek Iwan Stiepanowicz Koniew o istnieniu KL Auschwitz dowiedział się dopiero po zajęciu obozu zagłady przez podległe mu wojska, co tak zrelacjonował swoim dzienniku (I. S. Koniew, Zapiski komandujuszczego frontom, Moskwa 2014): „Na drugi dzień po oswobodzeniu tego strasznego obozu, będącego dzisiaj na całym świecie symbolem faszystowskiego barbarzyństwa, znalazłem się stosunkowo niedaleko od niego. Pierwsze wiadomości o tym, czym był ten obóz, już mi zostały przedłożone. Nie zobaczyłem jednak tego obozu śmierci swoimi oczami – nie dlatego, że nie chciałem, lecz po prostu świadomie sobie na to nie pozwoliłem. Działania bojowe były w pełnym toku i kierowanie nimi wymagało takiego napięcia, że uważałem, iż nie mam prawa trwonić sił psychicznych i czasu na osobiste przeżycia”.

Z tych zapisków z pewnością wynika, że obóz oświęcimski nie był priorytetem, wyznaczonym wcześniej przez sowieckie władze wojskowe jako ważny cel do zdobycia. Stąd też trzeba przyznać słuszność historykom, którzy twierdzą, że obóz oświęcimski został zajęte niejako po drodze, po której przetaczał się walec sowieckiej ofensywy, dążąc do jak najszybszego zdobycia Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego, co otwierało żołnierzom Armii Czerwonej drogę na Berlin i na czym bardzo zależało Józefowi Stalinowi, przywódcy Związku Sowieckiego.

Iwan Koniew - Zapiski komandujuszczego frontom

 

Ocalić ocalonych

Sowiecka służba medyczna, w miarę swoich możliwości, udzieliła pomocy oswobodzonym chorym więźniom, których było około 4500, współdziałając z ochotniczą ekipą Polskiego Czerwonego Krzyża, w ramach utworzonego przez nią tzw. „Szpitala obozowego PCK”. Część z nich była jednak w takim stanie, że nie zdołano ich uratować.

Do nich należał Tadeusz Sękowski, który urodził się 24 maja 1924 r. i był uczniem gimnazjum w Łodzi. Podczas okupacji niemieckiej wraz z ojcem i matką działał w konspiracji ZWZ/AK aż do czerwca 1943 r., kiedy to wszyscy zostali aresztowani przez gestapo w Łodzi i wywiezieni do KL Auschwitz.

Po wyzwoleniu obozu jako ciężko chorego jeden z polskich lekarzy przewiózł go do szpitala w Krakowie, skąd wkrótce na kilkanaście dni przed śmiercią napisał list do swojej siostry Teresy, mieszkającej w tym czasie Milanówku.

Warto przytoczyć jego fragment: "Jestem wolny! Muszę Wam jednak teraz zakomunikować pewną smutną wiadomość, której z obozu w Oświęcimiu nie mogłem napisać ze względu na cenzurę. Mianowicie w czerwcu 44 r. zachorowałem na płuca. (…) Gdy Rosjanie zbliżali się (w połowie stycznia 45 r.) nastąpiła ewakuacja obozu. Wszyscy więźniowie wymaszerowali na piechotę z obozu pod eskortą SS. Zostali tylko chorzy
w szpitalu. Dnia 21 stycznia 45 r. opuściło SS obóz, pozostawiając chorych na łasce losu. (…) Obecnie leżę w szpitalu dla płucno-chorych na Prądniku (przedmieście Krakowa)".

List ten, przesłany siostrze polską pocztą wojskową, jest dokumentem na temat okoliczności wyzwolenia KL Auschwitz przez żołnierzy sowieckich 27 stycznia 1945 r. Jego autor zmarł miesiąc później po oswobodzeniu obozu w krakowskim szpitalu, mając niecałe dwadzieścia jeden lat.

Tadeusz Sekowski (fot. Muzeum Auschwitz)



 

Polecane