loading
Proszę czekać...
Zrzutka na film dokumentalny "German Death Camps"
Opublikowano dnia 15.06.2017 17:03
- Chcemy zebrać fundusze na film dokumentalny "German Death Camps". Film będzie skierowany przede wszystkim do widzów z Europy Zachodniej i Stanów Zjednoczonych, a zatem musi być w języku angielskim. Nagrane zostaną także wersje językowe niemiecka i polska. O ile pozwolą na to fundusze film będzie wzbogacony o inscenizacje, animacje, i kolejne ścieżki dźwiękowe z lektorem w innych językach - piszą organizatorzy zbiórki, którzy mieli już wyprodukować film dokumentalny o wyzwoleniu obozu koncentracyjnego w Holiszowie przez Brygadę Świętokrzyską NSZ

materiały organizatorów

Coraz częściej pojawiają się w mediach "pomyłki językowe", które mówią o "polskich obozach zagłady", "polskich obozach koncentracyjnych", czy "obozach śmierci w Polsce". Zdarza się je popełniać, świadomie lub celowo, politykom, dziennikarzom, twórcom filmów i stanowią one realne zagrożenie zrzucenia winy za Holocaust na Polskę i Polaków.

Innym problemem jest to, że coraz więcej młodych ludzi nie wie, kim byli naziści. Sprytnie używa się określeń typu "nazistowskie obozy koncentracyjne", nie przypisując ich do konkretnej nacji ani państwa. To zjawisko i dodatkowo "pomyłki językowe" oraz niemieckie filmy wybielające historię Niemiec, jak na przykład "Nasze matki, nasi ojcowie", mogą w końcu doprowadzić do sytuacji, że upowszechni się w międzynarodowej opinii publicznej przekonanie, że naziści to Polacy.


- piszą organizatorzy zbiórki

Tutaj można zasilić konto organizatorów
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Prof. Romuald Szeremietiew: Polska może wrócić do pozycji mocarstwowej
Blogi
avatar
Prawy
Sierpowy Mikroblog

PiS jak dobry wujek
Polityka jest nieprzewidywalna, a po wynikach wyborów do Euro parlamentu z 26 maja wiemy również, że wyborcy potrafią zaszokować. Albowiem, któż by się spodziewał tak wysokiej frekwencji i tak wysokiej wygranej Prawa i Sprawiedliwości?
avatar
Ryszard
Czarnecki

Pięciu Mohikanów i „Parszywa dwunastka”
Poszły konie po brukselskim betonie. Na trzecim piętrze skrzydła budynku Parlamentu Europejskiego, którego patronem jest węgierski premier Jozsef Antall (skądinąd przyjaciel Polaków), kłębi się tłum nowo wybranych posłów, którzy w siedmiu różnych punktach załatwiają formalności związane ze swoją pięcioletnią pracą w tej instytucji. Ja spędziłem tutaj ze 130 minut przed przerwą obiadową i z pół godzinki po niej, choć ci „starzy-nowi” mieli załatwiać sprawy szybciej niż „nowi-nowi”.
avatar
Jerzy
Bukowski

Wyliniały lis
Nie jest to już polityk tryskający energią, zarażający optymizmem i prowadzący swoje ugrupowanie od zwycięstwa do zwycięstwa.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.