Legendarny aktor Gene Hackman i jego żona znalezieni martwi

Dwukrotny laureat Oscara Gene Hackman oraz jego żona, 63-letnia pianistka klasyczna Betsy Arakawa, zostali znalezieni martwi w środę po południu w rezydencji w Santa Fe Summit w Kalifornii.
Gene Hackman
Gene Hackman / PAP/EPA

Nie są znane przyczyny zgonu

Szeryf hrabstwa Adan Mendoza w rozmowie z brytyjskim dziennikiem "Daily Mail" potwierdził w czwartek rano śmierć pary.

W wywiadzie udzielonym w środę wieczorem zaznaczył, że nie ma bezpośrednich dowodów wskazujących na udział osób trzecich. Nie ujawnił jednak przyczyny zgonu ani nie sprecyzował, kiedy dokładnie mogło dojść do ich śmierci.

Jedyne, co mogę powiedzieć, to to, że jesteśmy w trakcie wstępnego dochodzenia w sprawie śmierci i czekamy na zatwierdzenie nakazu przeszukania

– przekazał Mendoza. Obok ciał pary leżały także zwłoki ich psa.

Gene Hackman – sylwetka

Gene Hackman już jako nastolatek chciał zostać aktorem, jednak został nim dość późno – dopiero w wieku ok. 30 lat. Warto jednak podkreślić jego wielką determinacje, z jaką walczył o swoje pierwsze role filmowe – powiedział PAP filmoznawca, organizator Dyskusyjnych Klubów Filmowych i Studenckich Konfrontacji Filmowych Piotr Kotowski.

Eugene Allen Hackman urodził się 30 stycznia 1929 r. w San Bernardino (Kalifornia) w rodzinie Eugene’a Ezry Hackmana i Anny Lydii Elizabeth z domu Gray. Ojciec pracował w drukarni lokalnej gazety "Commercial News". Hackman mieszkał przez krótki czas w Storm Lake w stanie Iowa. W 1945 r. zaciągnął się do Korpusu Piechoty Morskiej (US Marines). Ukończył kurs łączności i służył jako radiooperator w amerykańskich bazach wojskowych w Chinach, na Hawajach i w Japonii. W 1951 r. zakończył służbę i wrócił do Stanów Zjednoczonych.

– Przyjechałem do Nowego Jorku i pracowałem w hotelu Howarda Johnsona na Times Square, gdzie w głupim mundurze otwierałem drzwi gościom – wspominał.

W 1956 r. wyjechał do Kalifornii. Zatrudnił się w teatrze Pasadena Playhouse w Kalifornii, tam zaprzyjaźnił się z początkującym Dustinem Hoffmanem. Historycy filmu podkreślają, że byli oni wówczas postrzegani jako "słabi", "nierokujący" kandydaci na aktorów. Po niepowodzeniach wyjechali do Nowego Jorku. Na przełomie lat 50. i 60. Hackman otrzymał pierwsze angaże do drugoplanowych ról w filmach i serialach telewizyjnych. Już pod koniec lat 50. zagrał w spektaklach nowojorskiego teatru The Premise przy Bleecker Street, a później w Morosco i Belasco Theater przy Broadwayu.

Sukces spektaklu Muriel Resnik i Juliusa J. Epsteina "Any Wednesday" na Broadwayu otworzył mu drogę do ról filmowych. W 1960 r. zagrał epizodyczną rolę policjanta w filmowej biografii gangstera i płatnego mordercy Vincenta "Mad Dog" Colla (premiera 1961 r.) w reżyserii Burta Balabana. Następnie pojawił się m.in. w filmach "Lilith" (1964) Roberta Rossena oraz "Hawaii" George’a R. Hilla. Przełomem w karierze Hackmana była rola Bucka Barrowa w "Bonnie i Clyde" (1967) Arthura Penna. To za nią był po raz pierwszy nominowany do Oscara.

– Niewyróżniający się urodą Hackman tworzy kreacje twardych facetów, np. policjantów, czasem niepokornych, outsiderów. Często są to role przeciętnych, niedoskonałych ludzi, z którymi przeciętny widz może się utożsamić – wskazał Kotowski.

W 1970 r. zagrał rolę walczącego z mafią policjanta Jimmy "Popeye" Doyle’a, który rozpracował przerzut narkotyków z Marsylii do Nowego Jorku. Za rolę we "Francuskim łączniku" w reżyserii Williama Friedkina otrzymał Oscara w kategorii najlepszy aktor i zyskał status gwiazdy. W jednym z wywiadów mówił: – Szkolono mnie na aktora, a nie na gwiazdę. Uczono mnie grać role, a nie radzić sobie ze sławą, agentami, prawnikami i prasą. "The New York Times Magazine" nazwał go "hollywoodzkim niezwykłym przeciętnym człowiekiem".

– We "Francuskim łączniku" brutalność przeciwnika powoduje, że i Doyle nie przebiera w środkach jako "jeden przeciw wszystkim". Widzowie akceptują detektywa outsidera, choć nie jest on bez skazy i nie przypomina Gary’ego Coppera w westernie "Samo południe" – wyjaśnił Kotowski. – Różnica między bohaterem a tchórzem to jeden krok w bok – mówił Hackman w jednym z wywiadów w latach 70.

W 1973 r. wcielił się w postać Maxa Millana w obyczajowym "Strachu na wróble" w reżyserii Jerry’ego Schatzberga. Krytycy wysoko oceniali warsztat Hackmana i towarzyszącego mu Ala Pacino. – "Strach na wróble" jest jednym z kluczowych dzieł kina amerykańskiego kina drogi lat 70. To opowieść o ludziach, którzy kiedyś zagubili się w swoich wyborach, weszli w konflikt z prawem, jednak nadal wytrwale szukają swego miejsca w życiu – podkreślił Kotowski, dodając, że przed rozpoczęciem zdjęć aktorzy ucharakteryzowali się na włóczęgów i odbyli podróż autostopem przez całą Kalifornię.

W "Rozmowie" Francisa Forda Coppoli Hackman zagrał specjalistę od podsłuchów Harry’ego Caula. Budzą się w nim wyrzuty sumienia i z podsłuchującego sam staje się podsłuchiwanym. "To wielka kreacja Hackmana. Osamotnienie Harry’ego zostało podkreślone oszczędnym stylem wizualnym filmu (zdjęcia: Bill Butler), oczyszczonym ze wszelkich ozdobników, eksponującym pustkę przestrzeni wokół bohatera i sterylny charakter większości pomieszczeń, w jakich przebywa. Wejście «Rozmowy» na ekrany w Ameryce, gdy nie ucichła jeszcze afera Watergate, przydało filmowi niespodziewanej aktualności" – pisał krytyk i filmoznawca Andrzej Bukowiecki. Thriller Coppoli otrzymał nominację do Oscara i Złotych Globów, a w maju 1974 r. Złotą Palmę na 27. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Cannes. Krytycy porównywali "Rozmowę" do innego wybitnego dzieła światowego kina – "Powiększenia" Antonioniego.

26 kwietnia 1976 r. w holenderskim Deventer rozpoczęto zdjęcia do wojennego dramatu "O jeden most za daleko" w reżyserii Richarda Attenborougha. Hackman wykreował w tym filmie postać polskiego generała i dowódcy 1. Samodzielnej Brygady Spadochronowej Stanisława Sosabowskiego. W 1977 r. filmowa historia nieudanego alianckiego desantu i walk pod Arnhem otrzymała brytyjskie nagrody BAFTA w czterech kategoriach.

Reżyser Richard Donner zaangażował go do roli naukowca-złoczyńcy Luthora Lexa w kinowej wersji "Supermana" (1978). – W latach 70. Hackman osiągnął największe sukcesy. Stworzone wtedy kreacje przeszły próbę czasu. Bo czas niepokornych outsiderów, którzy nie zgadzają się na to, co oferuje im rzeczywistość, nigdy nie przemija. Odtwórcy takich ról mogą i dziś wzorować się na Hackmanie – podkreślił Kotowski. Filmoznawca wyjaśnił, że Hackman miał także talent komediowy, który objawił się w "Młodym Frankensteinie" Brooksa.

Kolejna dekada przyniosła Hackmanowi role w filmach: "Czerwoni", "Pod ostrzałem", "Żądza władzy", "Bez wyjścia" oraz sequelach "Supermana".

W grudniu 1988 r. na ekrany kin trafił "Missisipi w ogniu" Alana Parkera. Za rolę agenta FBI Ruperta Andersona Hackman otrzymał Srebrnego Niedźwiedzia na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie. W antywesternie "Bez przebaczenia" (1992) w reżyserii Clinta Eastwooda wcielił się zaś w rolę szeryfa "Małego Billa" Daggetta. W latach 90. zagrał m.in. w filmach "Wyatt Earp","Geronimo: Amerykańska legenda", "Firma", "Karmazynowy przypływ", "Szybcy i martwi", "Wróg publiczny", "Półmrok" i "Podejrzany".

W 2001 r. na ekrany światowych kin trafił "Za linią wroga", w którym Hackman wykreował postać admirała Reigarta. Później pojawił się na planie "Ławy przysięgłych" (2003) Gary’ego Fledera.

Ostatnim filmem Hackmana był "Witamy w Mooseport" Donalda Petriego (2004). Wcielił się w nim w rolę byłego prezydenta USA i jednocześnie kandydata na burmistrza niewielkiego miasteczka na wschodnim wybrzeżu USA.

Laureat dwóch Oscarów

– Nie istnieje nic takiego jak jednostajny przebieg kariery. Życie aktora to pasmo wzlotów i upadków. Ważne jest, by po upadku umieć się podnieść i doczekać następnego wzlotu – powiedział w 2005 r. w wywiadzie dla portalu Stopklatka.

W ciągu trwającej ponad cztery dekady kariery Gene Hackman zdobył m.in. dwa aktorskie Oscary za role we "Francuskim łączniku" i "Bez przebaczenia", cztery Złote Globy, dwie nagrody BAFTA oraz berlińskiego Srebrnego Niedźwiedzia.

Hackman wraz z archeologiem podwodnym Danielem Lenihanem napisał powieści "Wake of the Perdido Star" (1999), "Justice for None" (2004) oraz "Escape from Andersonville" (2008). – Hackman był jednym z najwybitniejszych amerykańskich aktorów lat 70. i 80. XX wieku, dziś nieco może rzadziej oglądanym, ale z pewnością nie zapomnianym – ocenił Piotr Kotowski.

Maciej Replewicz (PAP)


 

POLECANE
TOPR ostrzega. W Tatrach wzrosło zagrożenie lawinowe Wiadomości
TOPR ostrzega. W Tatrach wzrosło zagrożenie lawinowe

Trzeci, znaczny stopień zagrożenia lawinowego w Tatrach ogłosili w piątek wieczorem ratownicy TOPR-u. Należy spodziewać się samoczynnych lawin.

Zaginął naukowiec z Rzeszowa. Trwają intensywne poszukiwania Wiadomości
Zaginął naukowiec z Rzeszowa. Trwają intensywne poszukiwania

Policja w Rzeszowie prowadzi poszukiwania dr. Kacpra Świerka, 49-letniego naukowca i etnologa, który od kilku dni nie daje znaku życia. Mężczyzna wyszedł z domu 13 stycznia i od tamtej pory nie wrócił ani nie skontaktował się z bliskimi.

Ekspert: Nie udało się wybrać tęczowego prezydenta, więc tęczową rewolucję chcą wprowadzać na poziomie rozporządzenia gorące
Ekspert: Nie udało się wybrać tęczowego prezydenta, więc tęczową rewolucję chcą wprowadzać na poziomie rozporządzenia

„Rząd Donalda Tuska pod pretekstem „wdrażania prawa Unii Europejskiej” chce USUNĄĆ ze WSZYSTKICH aktów stanu cywilnego słowa „mężczyzna” i „kobieta”! W 2025 nie udało się wybrać tęczowego prezydenta,więc tęczową rewolucję chcą wprowadzać na poziomie rozporządzenia!” - napisał na platformie X Nikodem Bernaciak, analityk Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris.

Tragedia w Wielkopolsce. Nie żyje 11-letni chłopiec z ostatniej chwili
Tragedia w Wielkopolsce. Nie żyje 11-letni chłopiec

W Myjomicach k. Kępna 11-letni chłopiec zmarł z powodu zatrucia się gazami pożarowymi, a jego matka trafiła do szpitala. Ojciec zdołał uratować roczne i czteroletnie dzieci.

Abp Przybylski o filmie „Niedziele”: bycie chrześcijaninem to konkretne wybory i postawy Wiadomości
Abp Przybylski o filmie „Niedziele”: bycie chrześcijaninem to konkretne wybory i postawy

„Film skłania do refleksji, że bycie chrześcijaninem to nie deklaracja, lecz konkretne postawy i wybory” – podkreśla abp Andrzej Przybylski, arcybiskup metropolita katowicki i delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. powołań, komentując hiszpański film „Niedziele”, który zbiera bardzo dobre opinie krytyków, widzów oraz osób duchownych. Patronat nad produkcją objęła m.in. Konferencja Episkopatu Polski.

Rząd Tuska wprowadza tylnymi drzwiami „małżeństwa” osób tej samej płci z ostatniej chwili
Rząd Tuska wprowadza tylnymi drzwiami „małżeństwa” osób tej samej płci

„Polska ma obowiązek uznawać małżeństwa osób tej samej płci zawartego legalnie w innych krajach UE. To prawo, które musimy i chcemy stosować - wyrok TSUE jest jasny. Podpisałem dziś dokumenty, które rozpoczynają proces zmiany wzorów aktów stanu cywilnego, tak aby państwo działało sprawnie i równo wobec wszystkich obywateli” - oświadczył na platformie X Krzysztof Gawkowski.

Śmiertelny wypadek podczas prac na dachu w Lublinie Wiadomości
Śmiertelny wypadek podczas prac na dachu w Lublinie

Czwartkowy wieczór w Lublinie zakończył się tragedią. Podczas prac związanych z odśnieżaniem zadaszenia parkingu przy jednym z marketów zginął 41-letni mężczyzna. Mimo szybkiej pomocy medycznej jego życia nie udało się uratować.

Brak Polski w ćwiczeniach NATO. Gen. Polko: Wojsko musi brać udział w manewrach, a nie w akcjach odśnieżania tylko u nas
Brak Polski w ćwiczeniach NATO. Gen. Polko: "Wojsko musi brać udział w manewrach, a nie w akcjach odśnieżania"

„Żeby nie być 'papierowym tygrysem', to wojsko nie może brać udziału w akcji odśnieżania, czy w akcji sprzątania błota popowodziowego, czy wyręczać Straż Graniczną w robocie, tylko patrząc na rosyjskie zagrożenie, a jest ono ciągłe (stan wojny hybrydowej), to trzeba za każdym razem demonstrować zdolność do wspólnego działania” - powiedział portalowi Tysol.pl gen. Roman Polko.

Fascynująca rozmowa z Anonimowym Niemcem: Narodowy socjalizm nie był wypadkiem przy pracy tylko u nas
Fascynująca rozmowa z Anonimowym Niemcem: Narodowy socjalizm nie był wypadkiem przy pracy

- W tym samym sensie trafne i nokautujące jest zdanie, które padło na Westerplatte z ust prezydenta Nawrockiego: „Hitler był tworem systemu; gdyby nie on, znalazłby się ktoś inny”. To zdanie jest kluczem do zrozumienia niemieckiego XX wieku - mówi w rozmowie z Cezarym Krysztopą świetnie wykształcony i biegły z zakresie zbiorowej psychologii własnego narodu, jednak proszący o zachowanie anonimowości z obawy o swoją sytuację w Niemczech, Niemiec. Ciąg dalszy nastąpi.

Potężna awaria platformy X Wiadomości
Potężna awaria platformy "X"

Platforma X, która od 2023 roku funkcjonuje pod nową nazwą po zastąpieniu Twittera, to jedno z najważniejszych miejsc wymiany informacji w sieci. Codziennie korzystają z niej miliony użytkowników na całym świecie, publikując krótkie wpisy, relacje oraz wiadomości prywatne. Dziś jednak dostęp do tych treści został poważnie ograniczony.

REKLAMA

Legendarny aktor Gene Hackman i jego żona znalezieni martwi

Dwukrotny laureat Oscara Gene Hackman oraz jego żona, 63-letnia pianistka klasyczna Betsy Arakawa, zostali znalezieni martwi w środę po południu w rezydencji w Santa Fe Summit w Kalifornii.
Gene Hackman
Gene Hackman / PAP/EPA

Nie są znane przyczyny zgonu

Szeryf hrabstwa Adan Mendoza w rozmowie z brytyjskim dziennikiem "Daily Mail" potwierdził w czwartek rano śmierć pary.

W wywiadzie udzielonym w środę wieczorem zaznaczył, że nie ma bezpośrednich dowodów wskazujących na udział osób trzecich. Nie ujawnił jednak przyczyny zgonu ani nie sprecyzował, kiedy dokładnie mogło dojść do ich śmierci.

Jedyne, co mogę powiedzieć, to to, że jesteśmy w trakcie wstępnego dochodzenia w sprawie śmierci i czekamy na zatwierdzenie nakazu przeszukania

– przekazał Mendoza. Obok ciał pary leżały także zwłoki ich psa.

Gene Hackman – sylwetka

Gene Hackman już jako nastolatek chciał zostać aktorem, jednak został nim dość późno – dopiero w wieku ok. 30 lat. Warto jednak podkreślić jego wielką determinacje, z jaką walczył o swoje pierwsze role filmowe – powiedział PAP filmoznawca, organizator Dyskusyjnych Klubów Filmowych i Studenckich Konfrontacji Filmowych Piotr Kotowski.

Eugene Allen Hackman urodził się 30 stycznia 1929 r. w San Bernardino (Kalifornia) w rodzinie Eugene’a Ezry Hackmana i Anny Lydii Elizabeth z domu Gray. Ojciec pracował w drukarni lokalnej gazety "Commercial News". Hackman mieszkał przez krótki czas w Storm Lake w stanie Iowa. W 1945 r. zaciągnął się do Korpusu Piechoty Morskiej (US Marines). Ukończył kurs łączności i służył jako radiooperator w amerykańskich bazach wojskowych w Chinach, na Hawajach i w Japonii. W 1951 r. zakończył służbę i wrócił do Stanów Zjednoczonych.

– Przyjechałem do Nowego Jorku i pracowałem w hotelu Howarda Johnsona na Times Square, gdzie w głupim mundurze otwierałem drzwi gościom – wspominał.

W 1956 r. wyjechał do Kalifornii. Zatrudnił się w teatrze Pasadena Playhouse w Kalifornii, tam zaprzyjaźnił się z początkującym Dustinem Hoffmanem. Historycy filmu podkreślają, że byli oni wówczas postrzegani jako "słabi", "nierokujący" kandydaci na aktorów. Po niepowodzeniach wyjechali do Nowego Jorku. Na przełomie lat 50. i 60. Hackman otrzymał pierwsze angaże do drugoplanowych ról w filmach i serialach telewizyjnych. Już pod koniec lat 50. zagrał w spektaklach nowojorskiego teatru The Premise przy Bleecker Street, a później w Morosco i Belasco Theater przy Broadwayu.

Sukces spektaklu Muriel Resnik i Juliusa J. Epsteina "Any Wednesday" na Broadwayu otworzył mu drogę do ról filmowych. W 1960 r. zagrał epizodyczną rolę policjanta w filmowej biografii gangstera i płatnego mordercy Vincenta "Mad Dog" Colla (premiera 1961 r.) w reżyserii Burta Balabana. Następnie pojawił się m.in. w filmach "Lilith" (1964) Roberta Rossena oraz "Hawaii" George’a R. Hilla. Przełomem w karierze Hackmana była rola Bucka Barrowa w "Bonnie i Clyde" (1967) Arthura Penna. To za nią był po raz pierwszy nominowany do Oscara.

– Niewyróżniający się urodą Hackman tworzy kreacje twardych facetów, np. policjantów, czasem niepokornych, outsiderów. Często są to role przeciętnych, niedoskonałych ludzi, z którymi przeciętny widz może się utożsamić – wskazał Kotowski.

W 1970 r. zagrał rolę walczącego z mafią policjanta Jimmy "Popeye" Doyle’a, który rozpracował przerzut narkotyków z Marsylii do Nowego Jorku. Za rolę we "Francuskim łączniku" w reżyserii Williama Friedkina otrzymał Oscara w kategorii najlepszy aktor i zyskał status gwiazdy. W jednym z wywiadów mówił: – Szkolono mnie na aktora, a nie na gwiazdę. Uczono mnie grać role, a nie radzić sobie ze sławą, agentami, prawnikami i prasą. "The New York Times Magazine" nazwał go "hollywoodzkim niezwykłym przeciętnym człowiekiem".

– We "Francuskim łączniku" brutalność przeciwnika powoduje, że i Doyle nie przebiera w środkach jako "jeden przeciw wszystkim". Widzowie akceptują detektywa outsidera, choć nie jest on bez skazy i nie przypomina Gary’ego Coppera w westernie "Samo południe" – wyjaśnił Kotowski. – Różnica między bohaterem a tchórzem to jeden krok w bok – mówił Hackman w jednym z wywiadów w latach 70.

W 1973 r. wcielił się w postać Maxa Millana w obyczajowym "Strachu na wróble" w reżyserii Jerry’ego Schatzberga. Krytycy wysoko oceniali warsztat Hackmana i towarzyszącego mu Ala Pacino. – "Strach na wróble" jest jednym z kluczowych dzieł kina amerykańskiego kina drogi lat 70. To opowieść o ludziach, którzy kiedyś zagubili się w swoich wyborach, weszli w konflikt z prawem, jednak nadal wytrwale szukają swego miejsca w życiu – podkreślił Kotowski, dodając, że przed rozpoczęciem zdjęć aktorzy ucharakteryzowali się na włóczęgów i odbyli podróż autostopem przez całą Kalifornię.

W "Rozmowie" Francisa Forda Coppoli Hackman zagrał specjalistę od podsłuchów Harry’ego Caula. Budzą się w nim wyrzuty sumienia i z podsłuchującego sam staje się podsłuchiwanym. "To wielka kreacja Hackmana. Osamotnienie Harry’ego zostało podkreślone oszczędnym stylem wizualnym filmu (zdjęcia: Bill Butler), oczyszczonym ze wszelkich ozdobników, eksponującym pustkę przestrzeni wokół bohatera i sterylny charakter większości pomieszczeń, w jakich przebywa. Wejście «Rozmowy» na ekrany w Ameryce, gdy nie ucichła jeszcze afera Watergate, przydało filmowi niespodziewanej aktualności" – pisał krytyk i filmoznawca Andrzej Bukowiecki. Thriller Coppoli otrzymał nominację do Oscara i Złotych Globów, a w maju 1974 r. Złotą Palmę na 27. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Cannes. Krytycy porównywali "Rozmowę" do innego wybitnego dzieła światowego kina – "Powiększenia" Antonioniego.

26 kwietnia 1976 r. w holenderskim Deventer rozpoczęto zdjęcia do wojennego dramatu "O jeden most za daleko" w reżyserii Richarda Attenborougha. Hackman wykreował w tym filmie postać polskiego generała i dowódcy 1. Samodzielnej Brygady Spadochronowej Stanisława Sosabowskiego. W 1977 r. filmowa historia nieudanego alianckiego desantu i walk pod Arnhem otrzymała brytyjskie nagrody BAFTA w czterech kategoriach.

Reżyser Richard Donner zaangażował go do roli naukowca-złoczyńcy Luthora Lexa w kinowej wersji "Supermana" (1978). – W latach 70. Hackman osiągnął największe sukcesy. Stworzone wtedy kreacje przeszły próbę czasu. Bo czas niepokornych outsiderów, którzy nie zgadzają się na to, co oferuje im rzeczywistość, nigdy nie przemija. Odtwórcy takich ról mogą i dziś wzorować się na Hackmanie – podkreślił Kotowski. Filmoznawca wyjaśnił, że Hackman miał także talent komediowy, który objawił się w "Młodym Frankensteinie" Brooksa.

Kolejna dekada przyniosła Hackmanowi role w filmach: "Czerwoni", "Pod ostrzałem", "Żądza władzy", "Bez wyjścia" oraz sequelach "Supermana".

W grudniu 1988 r. na ekrany kin trafił "Missisipi w ogniu" Alana Parkera. Za rolę agenta FBI Ruperta Andersona Hackman otrzymał Srebrnego Niedźwiedzia na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie. W antywesternie "Bez przebaczenia" (1992) w reżyserii Clinta Eastwooda wcielił się zaś w rolę szeryfa "Małego Billa" Daggetta. W latach 90. zagrał m.in. w filmach "Wyatt Earp","Geronimo: Amerykańska legenda", "Firma", "Karmazynowy przypływ", "Szybcy i martwi", "Wróg publiczny", "Półmrok" i "Podejrzany".

W 2001 r. na ekrany światowych kin trafił "Za linią wroga", w którym Hackman wykreował postać admirała Reigarta. Później pojawił się na planie "Ławy przysięgłych" (2003) Gary’ego Fledera.

Ostatnim filmem Hackmana był "Witamy w Mooseport" Donalda Petriego (2004). Wcielił się w nim w rolę byłego prezydenta USA i jednocześnie kandydata na burmistrza niewielkiego miasteczka na wschodnim wybrzeżu USA.

Laureat dwóch Oscarów

– Nie istnieje nic takiego jak jednostajny przebieg kariery. Życie aktora to pasmo wzlotów i upadków. Ważne jest, by po upadku umieć się podnieść i doczekać następnego wzlotu – powiedział w 2005 r. w wywiadzie dla portalu Stopklatka.

W ciągu trwającej ponad cztery dekady kariery Gene Hackman zdobył m.in. dwa aktorskie Oscary za role we "Francuskim łączniku" i "Bez przebaczenia", cztery Złote Globy, dwie nagrody BAFTA oraz berlińskiego Srebrnego Niedźwiedzia.

Hackman wraz z archeologiem podwodnym Danielem Lenihanem napisał powieści "Wake of the Perdido Star" (1999), "Justice for None" (2004) oraz "Escape from Andersonville" (2008). – Hackman był jednym z najwybitniejszych amerykańskich aktorów lat 70. i 80. XX wieku, dziś nieco może rzadziej oglądanym, ale z pewnością nie zapomnianym – ocenił Piotr Kotowski.

Maciej Replewicz (PAP)



 

Polecane