Legendarny aktor Gene Hackman i jego żona znalezieni martwi

Dwukrotny laureat Oscara Gene Hackman oraz jego żona, 63-letnia pianistka klasyczna Betsy Arakawa, zostali znalezieni martwi w środę po południu w rezydencji w Santa Fe Summit w Kalifornii.
Gene Hackman
Gene Hackman / PAP/EPA

Nie są znane przyczyny zgonu

Szeryf hrabstwa Adan Mendoza w rozmowie z brytyjskim dziennikiem "Daily Mail" potwierdził w czwartek rano śmierć pary.

W wywiadzie udzielonym w środę wieczorem zaznaczył, że nie ma bezpośrednich dowodów wskazujących na udział osób trzecich. Nie ujawnił jednak przyczyny zgonu ani nie sprecyzował, kiedy dokładnie mogło dojść do ich śmierci.

Jedyne, co mogę powiedzieć, to to, że jesteśmy w trakcie wstępnego dochodzenia w sprawie śmierci i czekamy na zatwierdzenie nakazu przeszukania

– przekazał Mendoza. Obok ciał pary leżały także zwłoki ich psa.

Gene Hackman – sylwetka

Gene Hackman już jako nastolatek chciał zostać aktorem, jednak został nim dość późno – dopiero w wieku ok. 30 lat. Warto jednak podkreślić jego wielką determinacje, z jaką walczył o swoje pierwsze role filmowe – powiedział PAP filmoznawca, organizator Dyskusyjnych Klubów Filmowych i Studenckich Konfrontacji Filmowych Piotr Kotowski.

Eugene Allen Hackman urodził się 30 stycznia 1929 r. w San Bernardino (Kalifornia) w rodzinie Eugene’a Ezry Hackmana i Anny Lydii Elizabeth z domu Gray. Ojciec pracował w drukarni lokalnej gazety "Commercial News". Hackman mieszkał przez krótki czas w Storm Lake w stanie Iowa. W 1945 r. zaciągnął się do Korpusu Piechoty Morskiej (US Marines). Ukończył kurs łączności i służył jako radiooperator w amerykańskich bazach wojskowych w Chinach, na Hawajach i w Japonii. W 1951 r. zakończył służbę i wrócił do Stanów Zjednoczonych.

– Przyjechałem do Nowego Jorku i pracowałem w hotelu Howarda Johnsona na Times Square, gdzie w głupim mundurze otwierałem drzwi gościom – wspominał.

W 1956 r. wyjechał do Kalifornii. Zatrudnił się w teatrze Pasadena Playhouse w Kalifornii, tam zaprzyjaźnił się z początkującym Dustinem Hoffmanem. Historycy filmu podkreślają, że byli oni wówczas postrzegani jako "słabi", "nierokujący" kandydaci na aktorów. Po niepowodzeniach wyjechali do Nowego Jorku. Na przełomie lat 50. i 60. Hackman otrzymał pierwsze angaże do drugoplanowych ról w filmach i serialach telewizyjnych. Już pod koniec lat 50. zagrał w spektaklach nowojorskiego teatru The Premise przy Bleecker Street, a później w Morosco i Belasco Theater przy Broadwayu.

Sukces spektaklu Muriel Resnik i Juliusa J. Epsteina "Any Wednesday" na Broadwayu otworzył mu drogę do ról filmowych. W 1960 r. zagrał epizodyczną rolę policjanta w filmowej biografii gangstera i płatnego mordercy Vincenta "Mad Dog" Colla (premiera 1961 r.) w reżyserii Burta Balabana. Następnie pojawił się m.in. w filmach "Lilith" (1964) Roberta Rossena oraz "Hawaii" George’a R. Hilla. Przełomem w karierze Hackmana była rola Bucka Barrowa w "Bonnie i Clyde" (1967) Arthura Penna. To za nią był po raz pierwszy nominowany do Oscara.

– Niewyróżniający się urodą Hackman tworzy kreacje twardych facetów, np. policjantów, czasem niepokornych, outsiderów. Często są to role przeciętnych, niedoskonałych ludzi, z którymi przeciętny widz może się utożsamić – wskazał Kotowski.

W 1970 r. zagrał rolę walczącego z mafią policjanta Jimmy "Popeye" Doyle’a, który rozpracował przerzut narkotyków z Marsylii do Nowego Jorku. Za rolę we "Francuskim łączniku" w reżyserii Williama Friedkina otrzymał Oscara w kategorii najlepszy aktor i zyskał status gwiazdy. W jednym z wywiadów mówił: – Szkolono mnie na aktora, a nie na gwiazdę. Uczono mnie grać role, a nie radzić sobie ze sławą, agentami, prawnikami i prasą. "The New York Times Magazine" nazwał go "hollywoodzkim niezwykłym przeciętnym człowiekiem".

– We "Francuskim łączniku" brutalność przeciwnika powoduje, że i Doyle nie przebiera w środkach jako "jeden przeciw wszystkim". Widzowie akceptują detektywa outsidera, choć nie jest on bez skazy i nie przypomina Gary’ego Coppera w westernie "Samo południe" – wyjaśnił Kotowski. – Różnica między bohaterem a tchórzem to jeden krok w bok – mówił Hackman w jednym z wywiadów w latach 70.

W 1973 r. wcielił się w postać Maxa Millana w obyczajowym "Strachu na wróble" w reżyserii Jerry’ego Schatzberga. Krytycy wysoko oceniali warsztat Hackmana i towarzyszącego mu Ala Pacino. – "Strach na wróble" jest jednym z kluczowych dzieł kina amerykańskiego kina drogi lat 70. To opowieść o ludziach, którzy kiedyś zagubili się w swoich wyborach, weszli w konflikt z prawem, jednak nadal wytrwale szukają swego miejsca w życiu – podkreślił Kotowski, dodając, że przed rozpoczęciem zdjęć aktorzy ucharakteryzowali się na włóczęgów i odbyli podróż autostopem przez całą Kalifornię.

W "Rozmowie" Francisa Forda Coppoli Hackman zagrał specjalistę od podsłuchów Harry’ego Caula. Budzą się w nim wyrzuty sumienia i z podsłuchującego sam staje się podsłuchiwanym. "To wielka kreacja Hackmana. Osamotnienie Harry’ego zostało podkreślone oszczędnym stylem wizualnym filmu (zdjęcia: Bill Butler), oczyszczonym ze wszelkich ozdobników, eksponującym pustkę przestrzeni wokół bohatera i sterylny charakter większości pomieszczeń, w jakich przebywa. Wejście «Rozmowy» na ekrany w Ameryce, gdy nie ucichła jeszcze afera Watergate, przydało filmowi niespodziewanej aktualności" – pisał krytyk i filmoznawca Andrzej Bukowiecki. Thriller Coppoli otrzymał nominację do Oscara i Złotych Globów, a w maju 1974 r. Złotą Palmę na 27. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Cannes. Krytycy porównywali "Rozmowę" do innego wybitnego dzieła światowego kina – "Powiększenia" Antonioniego.

26 kwietnia 1976 r. w holenderskim Deventer rozpoczęto zdjęcia do wojennego dramatu "O jeden most za daleko" w reżyserii Richarda Attenborougha. Hackman wykreował w tym filmie postać polskiego generała i dowódcy 1. Samodzielnej Brygady Spadochronowej Stanisława Sosabowskiego. W 1977 r. filmowa historia nieudanego alianckiego desantu i walk pod Arnhem otrzymała brytyjskie nagrody BAFTA w czterech kategoriach.

Reżyser Richard Donner zaangażował go do roli naukowca-złoczyńcy Luthora Lexa w kinowej wersji "Supermana" (1978). – W latach 70. Hackman osiągnął największe sukcesy. Stworzone wtedy kreacje przeszły próbę czasu. Bo czas niepokornych outsiderów, którzy nie zgadzają się na to, co oferuje im rzeczywistość, nigdy nie przemija. Odtwórcy takich ról mogą i dziś wzorować się na Hackmanie – podkreślił Kotowski. Filmoznawca wyjaśnił, że Hackman miał także talent komediowy, który objawił się w "Młodym Frankensteinie" Brooksa.

Kolejna dekada przyniosła Hackmanowi role w filmach: "Czerwoni", "Pod ostrzałem", "Żądza władzy", "Bez wyjścia" oraz sequelach "Supermana".

W grudniu 1988 r. na ekrany kin trafił "Missisipi w ogniu" Alana Parkera. Za rolę agenta FBI Ruperta Andersona Hackman otrzymał Srebrnego Niedźwiedzia na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie. W antywesternie "Bez przebaczenia" (1992) w reżyserii Clinta Eastwooda wcielił się zaś w rolę szeryfa "Małego Billa" Daggetta. W latach 90. zagrał m.in. w filmach "Wyatt Earp","Geronimo: Amerykańska legenda", "Firma", "Karmazynowy przypływ", "Szybcy i martwi", "Wróg publiczny", "Półmrok" i "Podejrzany".

W 2001 r. na ekrany światowych kin trafił "Za linią wroga", w którym Hackman wykreował postać admirała Reigarta. Później pojawił się na planie "Ławy przysięgłych" (2003) Gary’ego Fledera.

Ostatnim filmem Hackmana był "Witamy w Mooseport" Donalda Petriego (2004). Wcielił się w nim w rolę byłego prezydenta USA i jednocześnie kandydata na burmistrza niewielkiego miasteczka na wschodnim wybrzeżu USA.

Laureat dwóch Oscarów

– Nie istnieje nic takiego jak jednostajny przebieg kariery. Życie aktora to pasmo wzlotów i upadków. Ważne jest, by po upadku umieć się podnieść i doczekać następnego wzlotu – powiedział w 2005 r. w wywiadzie dla portalu Stopklatka.

W ciągu trwającej ponad cztery dekady kariery Gene Hackman zdobył m.in. dwa aktorskie Oscary za role we "Francuskim łączniku" i "Bez przebaczenia", cztery Złote Globy, dwie nagrody BAFTA oraz berlińskiego Srebrnego Niedźwiedzia.

Hackman wraz z archeologiem podwodnym Danielem Lenihanem napisał powieści "Wake of the Perdido Star" (1999), "Justice for None" (2004) oraz "Escape from Andersonville" (2008). – Hackman był jednym z najwybitniejszych amerykańskich aktorów lat 70. i 80. XX wieku, dziś nieco może rzadziej oglądanym, ale z pewnością nie zapomnianym – ocenił Piotr Kotowski.

Maciej Replewicz (PAP)


 

POLECANE
Ceny ropy wystrzeliły. Analityk ostrzega z ostatniej chwili
Ceny ropy wystrzeliły. Analityk ostrzega

Szok podażowy po eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie może utrzymać ceny ropy powyżej 100 dolarów za baryłkę przez kolejne miesiące – ocenia analityk XTB Mateusz Czyżkowski.

Karol Nawrocki podpisał nowe ustawy: „Wśród nich znajduje się projekt szczególny” z ostatniej chwili
Karol Nawrocki podpisał nowe ustawy: „Wśród nich znajduje się projekt szczególny”

Prezydent Karol Nawrocki poinformował o podpisaniu kolejnych ustaw. Wśród nich – jak podkreślił – znajduje się szczególnie ważny projekt dotyczący ochrony polskiej ziemi przed sprzedażą w obce ręce.

Komunikat dla mieszkańców woj. małopolskiego z ostatniej chwili
Komunikat dla mieszkańców woj. małopolskiego

Województwo Małopolskie przedłużyło do 30 czerwca 2026 r. pilotaż honorowania wybranych biletów regionalnych w pociągach PKP Intercity na trasach do Krakowa. Sprawdź, kogo obejmą nowe zasady i w jakich pociągach będą obowiązywać.

Tusk wygrał wybory w KO. Był jedynym kandydatem z ostatniej chwili
Tusk wygrał wybory w KO. Był jedynym kandydatem

Donald Tusk przewodniczącym Koalicji Obywatelskiej z poparciem 97 proc. – przekazała w poniedziałek wiceprzewodnicząca Koalicji Obywatelskiej poseł Dorota Niedziela. Szef rządu był jedynym kandydatem ubiegającym się o to stanowisko.

Panika w Niemczech. Spadające odłamki przebijały dachy pilne
Panika w Niemczech. Spadające odłamki przebijały dachy

Spektakularne zjawisko na niebie nad Niemcami. Jasna kula ognia przecięła niebo nad Nadrenią-Palatynatem, a chwilę później w wielu miejscach usłyszano potężny huk.

TVN do Czarnka: „Jak obniżymy ceny paliwa, ludzie je wykupią” pilne
TVN do Czarnka: „Jak obniżymy ceny paliwa, ludzie je wykupią”

Podczas konferencji prasowej Przemysława Czarnka doszło do dyskusji z TVN. Wymiana zdań dotyczyła propozycji obniżenia podatków na paliwo. W pewnym momencie wysłanniczka stacji stwierdziła, że niższe ceny będą grozić wykupieniem go w całości przez kierowców.

Balon zahaczył o budynek w Zielonej Górze. Jeden z pasażerów wypadł z kosza z ostatniej chwili
Balon zahaczył o budynek w Zielonej Górze. Jeden z pasażerów wypadł z kosza

Dramatyczne zdarzenie w Zielonej Górze. Balon pasażerski zahaczył o budynek w rejonie ulicy Chrobrego. W koszu znajdowały się trzy osoby – dwie zdołały opuścić go o własnych siłach, trzecia wypadła.

Ceny paliw rosną. Minister zapowiada analizy i ''stosowne działania'' z ostatniej chwili
Ceny paliw rosną. Minister zapowiada analizy i ''stosowne działania''

Rosnące ceny ropy na świecie zaczynają odbijać się na kosztach paliw w Polsce. W tej sytuacji pojawiła się propozycja obniżenia podatków na paliwo. Minister finansów i gospodarki odniósł się do tego pomysłu w programie ''Graffiti''.

Pierwsze burze już niedługo. Gdzie pogoda zaskoczy? Wiadomości
Pierwsze burze już niedługo. Gdzie pogoda zaskoczy?

Najbliższe dni przyniosą w Polsce prawdziwie wiosenną aurę. Temperatura miejscami wzrośnie nawet do 18°C, ale pogoda nie będzie stabilna. W prognozach pojawiają się przelotne opady deszczu, a w niektórych regionach także burze.

Obietnice wyborcze dla kobiet a rzeczywistość. Nowy sondaż o rządach Tuska gorące
Obietnice wyborcze dla kobiet a rzeczywistość. Nowy sondaż o rządach Tuska

Ponad dwa lata po powrocie Donalda Tuska na stanowisko premiera Polacy wciąż nie są zgodni, czy sytuacja kobiet w kraju się poprawiła. Najnowszy sondaż RMF wskazuje, że największa grupa respondentów nie dostrzega żadnych zmian, a opinie społeczeństwa są mocno podzielone.

REKLAMA

Legendarny aktor Gene Hackman i jego żona znalezieni martwi

Dwukrotny laureat Oscara Gene Hackman oraz jego żona, 63-letnia pianistka klasyczna Betsy Arakawa, zostali znalezieni martwi w środę po południu w rezydencji w Santa Fe Summit w Kalifornii.
Gene Hackman
Gene Hackman / PAP/EPA

Nie są znane przyczyny zgonu

Szeryf hrabstwa Adan Mendoza w rozmowie z brytyjskim dziennikiem "Daily Mail" potwierdził w czwartek rano śmierć pary.

W wywiadzie udzielonym w środę wieczorem zaznaczył, że nie ma bezpośrednich dowodów wskazujących na udział osób trzecich. Nie ujawnił jednak przyczyny zgonu ani nie sprecyzował, kiedy dokładnie mogło dojść do ich śmierci.

Jedyne, co mogę powiedzieć, to to, że jesteśmy w trakcie wstępnego dochodzenia w sprawie śmierci i czekamy na zatwierdzenie nakazu przeszukania

– przekazał Mendoza. Obok ciał pary leżały także zwłoki ich psa.

Gene Hackman – sylwetka

Gene Hackman już jako nastolatek chciał zostać aktorem, jednak został nim dość późno – dopiero w wieku ok. 30 lat. Warto jednak podkreślić jego wielką determinacje, z jaką walczył o swoje pierwsze role filmowe – powiedział PAP filmoznawca, organizator Dyskusyjnych Klubów Filmowych i Studenckich Konfrontacji Filmowych Piotr Kotowski.

Eugene Allen Hackman urodził się 30 stycznia 1929 r. w San Bernardino (Kalifornia) w rodzinie Eugene’a Ezry Hackmana i Anny Lydii Elizabeth z domu Gray. Ojciec pracował w drukarni lokalnej gazety "Commercial News". Hackman mieszkał przez krótki czas w Storm Lake w stanie Iowa. W 1945 r. zaciągnął się do Korpusu Piechoty Morskiej (US Marines). Ukończył kurs łączności i służył jako radiooperator w amerykańskich bazach wojskowych w Chinach, na Hawajach i w Japonii. W 1951 r. zakończył służbę i wrócił do Stanów Zjednoczonych.

– Przyjechałem do Nowego Jorku i pracowałem w hotelu Howarda Johnsona na Times Square, gdzie w głupim mundurze otwierałem drzwi gościom – wspominał.

W 1956 r. wyjechał do Kalifornii. Zatrudnił się w teatrze Pasadena Playhouse w Kalifornii, tam zaprzyjaźnił się z początkującym Dustinem Hoffmanem. Historycy filmu podkreślają, że byli oni wówczas postrzegani jako "słabi", "nierokujący" kandydaci na aktorów. Po niepowodzeniach wyjechali do Nowego Jorku. Na przełomie lat 50. i 60. Hackman otrzymał pierwsze angaże do drugoplanowych ról w filmach i serialach telewizyjnych. Już pod koniec lat 50. zagrał w spektaklach nowojorskiego teatru The Premise przy Bleecker Street, a później w Morosco i Belasco Theater przy Broadwayu.

Sukces spektaklu Muriel Resnik i Juliusa J. Epsteina "Any Wednesday" na Broadwayu otworzył mu drogę do ról filmowych. W 1960 r. zagrał epizodyczną rolę policjanta w filmowej biografii gangstera i płatnego mordercy Vincenta "Mad Dog" Colla (premiera 1961 r.) w reżyserii Burta Balabana. Następnie pojawił się m.in. w filmach "Lilith" (1964) Roberta Rossena oraz "Hawaii" George’a R. Hilla. Przełomem w karierze Hackmana była rola Bucka Barrowa w "Bonnie i Clyde" (1967) Arthura Penna. To za nią był po raz pierwszy nominowany do Oscara.

– Niewyróżniający się urodą Hackman tworzy kreacje twardych facetów, np. policjantów, czasem niepokornych, outsiderów. Często są to role przeciętnych, niedoskonałych ludzi, z którymi przeciętny widz może się utożsamić – wskazał Kotowski.

W 1970 r. zagrał rolę walczącego z mafią policjanta Jimmy "Popeye" Doyle’a, który rozpracował przerzut narkotyków z Marsylii do Nowego Jorku. Za rolę we "Francuskim łączniku" w reżyserii Williama Friedkina otrzymał Oscara w kategorii najlepszy aktor i zyskał status gwiazdy. W jednym z wywiadów mówił: – Szkolono mnie na aktora, a nie na gwiazdę. Uczono mnie grać role, a nie radzić sobie ze sławą, agentami, prawnikami i prasą. "The New York Times Magazine" nazwał go "hollywoodzkim niezwykłym przeciętnym człowiekiem".

– We "Francuskim łączniku" brutalność przeciwnika powoduje, że i Doyle nie przebiera w środkach jako "jeden przeciw wszystkim". Widzowie akceptują detektywa outsidera, choć nie jest on bez skazy i nie przypomina Gary’ego Coppera w westernie "Samo południe" – wyjaśnił Kotowski. – Różnica między bohaterem a tchórzem to jeden krok w bok – mówił Hackman w jednym z wywiadów w latach 70.

W 1973 r. wcielił się w postać Maxa Millana w obyczajowym "Strachu na wróble" w reżyserii Jerry’ego Schatzberga. Krytycy wysoko oceniali warsztat Hackmana i towarzyszącego mu Ala Pacino. – "Strach na wróble" jest jednym z kluczowych dzieł kina amerykańskiego kina drogi lat 70. To opowieść o ludziach, którzy kiedyś zagubili się w swoich wyborach, weszli w konflikt z prawem, jednak nadal wytrwale szukają swego miejsca w życiu – podkreślił Kotowski, dodając, że przed rozpoczęciem zdjęć aktorzy ucharakteryzowali się na włóczęgów i odbyli podróż autostopem przez całą Kalifornię.

W "Rozmowie" Francisa Forda Coppoli Hackman zagrał specjalistę od podsłuchów Harry’ego Caula. Budzą się w nim wyrzuty sumienia i z podsłuchującego sam staje się podsłuchiwanym. "To wielka kreacja Hackmana. Osamotnienie Harry’ego zostało podkreślone oszczędnym stylem wizualnym filmu (zdjęcia: Bill Butler), oczyszczonym ze wszelkich ozdobników, eksponującym pustkę przestrzeni wokół bohatera i sterylny charakter większości pomieszczeń, w jakich przebywa. Wejście «Rozmowy» na ekrany w Ameryce, gdy nie ucichła jeszcze afera Watergate, przydało filmowi niespodziewanej aktualności" – pisał krytyk i filmoznawca Andrzej Bukowiecki. Thriller Coppoli otrzymał nominację do Oscara i Złotych Globów, a w maju 1974 r. Złotą Palmę na 27. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Cannes. Krytycy porównywali "Rozmowę" do innego wybitnego dzieła światowego kina – "Powiększenia" Antonioniego.

26 kwietnia 1976 r. w holenderskim Deventer rozpoczęto zdjęcia do wojennego dramatu "O jeden most za daleko" w reżyserii Richarda Attenborougha. Hackman wykreował w tym filmie postać polskiego generała i dowódcy 1. Samodzielnej Brygady Spadochronowej Stanisława Sosabowskiego. W 1977 r. filmowa historia nieudanego alianckiego desantu i walk pod Arnhem otrzymała brytyjskie nagrody BAFTA w czterech kategoriach.

Reżyser Richard Donner zaangażował go do roli naukowca-złoczyńcy Luthora Lexa w kinowej wersji "Supermana" (1978). – W latach 70. Hackman osiągnął największe sukcesy. Stworzone wtedy kreacje przeszły próbę czasu. Bo czas niepokornych outsiderów, którzy nie zgadzają się na to, co oferuje im rzeczywistość, nigdy nie przemija. Odtwórcy takich ról mogą i dziś wzorować się na Hackmanie – podkreślił Kotowski. Filmoznawca wyjaśnił, że Hackman miał także talent komediowy, który objawił się w "Młodym Frankensteinie" Brooksa.

Kolejna dekada przyniosła Hackmanowi role w filmach: "Czerwoni", "Pod ostrzałem", "Żądza władzy", "Bez wyjścia" oraz sequelach "Supermana".

W grudniu 1988 r. na ekrany kin trafił "Missisipi w ogniu" Alana Parkera. Za rolę agenta FBI Ruperta Andersona Hackman otrzymał Srebrnego Niedźwiedzia na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie. W antywesternie "Bez przebaczenia" (1992) w reżyserii Clinta Eastwooda wcielił się zaś w rolę szeryfa "Małego Billa" Daggetta. W latach 90. zagrał m.in. w filmach "Wyatt Earp","Geronimo: Amerykańska legenda", "Firma", "Karmazynowy przypływ", "Szybcy i martwi", "Wróg publiczny", "Półmrok" i "Podejrzany".

W 2001 r. na ekrany światowych kin trafił "Za linią wroga", w którym Hackman wykreował postać admirała Reigarta. Później pojawił się na planie "Ławy przysięgłych" (2003) Gary’ego Fledera.

Ostatnim filmem Hackmana był "Witamy w Mooseport" Donalda Petriego (2004). Wcielił się w nim w rolę byłego prezydenta USA i jednocześnie kandydata na burmistrza niewielkiego miasteczka na wschodnim wybrzeżu USA.

Laureat dwóch Oscarów

– Nie istnieje nic takiego jak jednostajny przebieg kariery. Życie aktora to pasmo wzlotów i upadków. Ważne jest, by po upadku umieć się podnieść i doczekać następnego wzlotu – powiedział w 2005 r. w wywiadzie dla portalu Stopklatka.

W ciągu trwającej ponad cztery dekady kariery Gene Hackman zdobył m.in. dwa aktorskie Oscary za role we "Francuskim łączniku" i "Bez przebaczenia", cztery Złote Globy, dwie nagrody BAFTA oraz berlińskiego Srebrnego Niedźwiedzia.

Hackman wraz z archeologiem podwodnym Danielem Lenihanem napisał powieści "Wake of the Perdido Star" (1999), "Justice for None" (2004) oraz "Escape from Andersonville" (2008). – Hackman był jednym z najwybitniejszych amerykańskich aktorów lat 70. i 80. XX wieku, dziś nieco może rzadziej oglądanym, ale z pewnością nie zapomnianym – ocenił Piotr Kotowski.

Maciej Replewicz (PAP)



 

Polecane