„Wolę ryzykować, idąc w stronę światła”, czyli o filmie „David”
Co musisz wiedzieć:
- 27 marca odbędzie się premiera filmu animowanego zatytułowanego "David" w reżyserii Phila Cunninghama i Brenta Dawesa;
- Producentem filmu jest Angel Studios, znane m.in. z realizacji serialu „The Chosen”;
- Film jest w głównej mierze kierowany do dzieci i rodzin, zaliczany jest również do kategorii musicali;
- Obraz przedstawia historię młodego Dawida, króla Izraela.
27 marca br., czyli w piątek poprzedzający Niedzielę Palową, odbędzie się w Polsce premiera animowanej wersji historii o królu Dawidzie, reżyserowanej przez Phila Cunninghama i Brenta Dawesa. Producentem filmu jest Angel Studios, znane m.in. z realizacji serialu „The Chosen”. Opowieść obejmuje życiową drogę izraelskiego władcy od czasów dzieciństwa, po objęcie władzy. Warto przyjrzeć się filmowi „David” na trzech płaszczyznach: artystycznej, fabularnej i ewangelizacyjnej.
Widowisko
Myślę, że przywykliśmy już niestety do tego, że tzw. kino chrześcijańskie, często bardzo niskobudżetowe, jakością artystyczną różni się znacznie od produkcji największych światowych studiów filmowych. Tu, w swojej szacie graficznej, bajka nie odbiega znacząco od produkcji Pixara/Disneya. Posiada ona ciekawą, palestyńską, nieco pustynną kolorystykę. Dobrze ujęte zostały też cechy wyglądu i stroju kojarzące się ze starożytnymi Izraelitami.
Z uwagi na to, że bajka ma charakter musicalu, niezwykle ważną rolę odgrywa w niej ścieżka dźwiękowa, której twórcą jest Joseph Trapanese. Warstwa muzyczna to zarówno utwory wokalne jak i orkiestrowe. Kilka ze śpiewanych przez Dawida piosenek z pewnością da się zapamiętać, szczególnie zapadający w serce jest utwór „Shalom”.
Opowieść
Scenariusz filmu, za którym stoi zespół twórców, mimo że jest oparty o zapis biblijny i konsultowany teologicznie (także w Polsce) jest oczywiście fabularyzowany, zawiera również elementy charakterystyczne dla tego typu familijnego kina, czyli postaci komediowe np. mała siostra Dawida, żołnierze nieudacznicy, złodziej sandałów oraz sympatyczne zwierzęta np. owieczki ze stada Jessego i pustynny myszoskoczek. Z pozoru prosty w odbiorze dla dziecka podział świata na dobrych i złych okazuje się jednak nieco bardziej złożony, istnieją tu bowiem nie dwie a trzy grupy osób. Pierwszą są wrogowie Izraela: Filistyni i Amalekici, drugą stanowią osoby wierne Bogu, czyli Dawid, Jonatan, Samuel, mama Dawida. Istnieje jednak trudniejsza do oceny moralnej grupa Izraelitów słabej wiary lub tych, którzy przypisują sobie Bożą chwałę. Taki podział daje dzieciom możliwość stawiania pytań.
Na szczególną uwagę zasługuje postać Goliata, który nie chce walczyć z dzieckiem. Gdy jednak dowiaduje się on, że ów chłopiec jest tylko przedstawicielem, a tak naprawdę to Bogiem Izraela miałby toczyć potyczkę, w pełni objawia się pycha filistyńskiego olbrzyma, który uważa się za niezwyciężonego. Moment ten, to kolejna szansa do rodzinnej lub duszpasterskiej rozmowy.
Scenariusz tej historii to nie kościółkowa bajka dla milusińskich, ale obraz będący kanwą do powstawania egzystencjalnych pytań i prób odpowiedzi na nie. To także ciekawa historia do przeżycia dla najmłodszych i tych trochę starszych.
- Rzym: Element wielkopostnej celebracji - włócznia, którą przebito bok Chrystusa
- „Ogrom bezcennych informacji". Archiwa Watykańskie i IPN rozpoczęły współpracę
- Relikwie Męki Pańskiej w Polsce
- W Londynie Wielkanoc z rekordową liczbą nawróconych
- Aleksandra Jakubiak OV: Oddech, łyk, kęs
Ewangelizacja
Na płaszczyźnie ewangelizacyjnej warty podkreślenia jest rys chrystologiczny opowieści z silnie zaznaczonym motywem pasterza i jego stada. Opieka małego Dawida nad owcami i dorosłego Dawida nad ludem Boga i głos, po którym poznają go obie grupy postaci, stanowi swoistą klamrę otwierającą i zamykającą całą historię. Mocno zarysowana jest również postać matki, noszącej pewne atrybuty maryjne i przekazującej Dawidowi wiarę.
To, co według mnie stanowi jednak największą ewangelizacyjną wartość tego filmu, to postać chłopca, którego wiara obejmuje całe życie i wpływa na całą otaczającą go rzeczywistość. Chłopca, który będąc zupełnie normalnym dzieckiem, może być jednocześnie całkowicie przeniknięty łaską a jego codzienność jest nieustającą przygodą. Ważne z poziomu duszpasterskiego jest także to, że film, opowiadając historię małego mocarza wiary w sposób tak przystępny, umożliwia przeniesienie rozmów dotyczących Boga z kościołów i krużganków, na szkolne korytarze, podwórka i do rodzinnych domów.
- Wolę ryzykować, idąc w stronę światła, niż trwać w objęciach ciemności - powiedział dorosły Dawid idąc samotnie na armię Amalekitów. Takiego bohatera nie powstydziłoby się żadne uniwersum superherosów. Z tym, że Dawida różnią od Supermana et consortes dwie rzeczy: nie posiada nadprzyrodzonych supermocy i chwały za niezwykłość swego losu nie przypisuje sobie. Czyż to nie wspaniały temat na rozpoczęcie rozmowy z dziećmi?
Aleksandra Jakubiak OV




