[Tylko u nas] Świat wg. Michalkiewicza Cz. 2: Jesteśmy kolonią gospodarczą Niemiec. Jest życie poza UE

- Gdyby Polska się lepiej rządziła, gdyby polski rząd potrafił odblokować narodowy potencjał gospodarczy, to te 30 miliardów rocznie by Polska mogła zarobić sama bez łaski. A nie może, bo właśnie ten narodowy potencjał gospodarczy jest zablokowany między innymi przez niemiecki projekt Mitteleuropa z 1915 roku. Wydaje mi się, że nie powinniśmy się tego tak panicznie bać. Co innego biurokracja, ci to się boją – gdyby nie subwencje unijne, to przecież z czego by kradli, z czego by mieli te posady? - mówi Stanisąłw Michalkiewicz w rozmowie z Tomaszem Słowińskim
 [Tylko u nas] Świat wg. Michalkiewicza Cz. 2: Jesteśmy kolonią gospodarczą Niemiec. Jest życie poza UE
Bartek Syta
Tomasz Słowiński: Jakie Pana zdaniem Unia Europejska ma realne instrumenty prawne, by ukarać Polskę w kontekście mówienia "nie" dla relokacji migrantów, reformy sądownictwa czy Trybunału Konstytucyjnego?

Stanisław Michalkiewicz: Są możliwe kroki dyscyplinujące państwa członkowskie. Na przykład w postaci pozbawienia prawa głosu w organach decyzyjnych Unii Europejskiej, a nawet nałożenia sankcji. Ale o ile dobrze pamiętam, to takie decyzje wymagają jednomyślności w Radzie Europejskiej, a na razie jest tak, że Węgry ustami swojego premiera Viktora Orbána oświadczyły, że nie poprą żadnego kroku wrogiego wobec Polski na terenie Unii Europejskiej. Dlatego chyba Pan Timmermans trochę przyhamował z tymi pogróżkami. Ja bym tak całkiem ich nie lekceważył, bo być może wymyślą jakiś kruczek na obejście tego i wtedy mielibyśmy problem. To zresztą duży problem by nie był, bo tak powiedzmy sobie szczerze, Polska takich wielkich korzyści z członkostwa w Unii Europejskiej nie ma.

Co innego opowiadał Pan Donald Tusk, ale nie ma żadnego powodu, żeby tak serio traktować wszystko co on mówi. Otóż w budżecie siedmioletnim na lata 2013-2020 Polska dostała około 400 miliardów złotych. Składka polska roczna – około 18 miliardów, no to jest 130 miliardów w ciągu siedmiu lat. Więc to trzeba odjąć od tych 400 – zostaje 270. 70 miliardów można spokojnie odjąć od tej sumy na koszty aparatu biurokratycznego, który zajmuje się rozdzielaniem tych pieniędzy i tak dalej – jest bardzo kosztowny. No to zostaje 200 miliardów złotych na 7 lat, to znaczy około 30 miliardów złotych rocznie.

Gdyby Polska się lepiej rządziła, gdyby polski rząd potrafił odblokować narodowy potencjał gospodarczy, to te 30 miliardów rocznie by Polska mogła zarobić sama bez łaski. A nie może, bo właśnie ten narodowy potencjał gospodarczy jest zablokowany między innymi przez niemiecki projekt Mitteleuropa z 1915 roku. Wydaje mi się, że nie powinniśmy się tego tak panicznie bać. Co innego biurokracja, ci to się boją – gdyby nie subwencje unijne, to przecież z czego by kradli, z czego by mieli te posady?

Więc oni i ci, którzy biurokracji jedzą z ręki, też się tego boją. Ale dla państwa, dla Polski to nie jest groźne. Jest parę krajów, które do Unii Europejskiej nie należą, bo nie chcą. Mówię o Szwajcarii na przykład. Pamiętam, jak były dyskusje przed referendum akcesyjnym, była taka argumentacja, że jak Polska nie zostanie przyłączona do Unii, to będzie Białoruś albo nawet Władywostok – nie wiem dlaczego Władywostok, mniejsza z tym. Ja wtedy mówiłem, że są takie państwa w Europie, które do Unii nie należą, że poza Unią jest życie, większość państw świata do Unii Europejskiej nie należy i jakoś sobie radzą. To mówili: Ano tak, ale Szwajcaria to jest bogate państwo. Ja mówię: To prawda, że bogate, ale przecież nie dlatego, że się gdzieś zapisała i spadł na nią deszcz złota niemieckiego, tylko dlatego, że się rządzi rozsądnie i porządnie. To my tak samo róbmy: rządźmy się rozsądnie, porządnie, nie liczmy na to, że gdzieś się zapiszemy i spadnie na nas deszcz złota. Jak ktoś wierzy, że Niemcy żyłują swoich podatników przez dziesięciolecia, żeby dogodzić Polakom czy Grekom, czy tam Słoweńcom, czy Słowakom, to oczywiście ja nie mogę zabronić, żeby w to wierzył. Ale sam w to nie wierzę.

Mówi się, że kanclerz Angela Merkel kontroluje finanse Unii, z tego powodu, że Niemcy czerpią ze wspólnego budżetu kolosalne zyski. Czy tak powinna wyglądać polityka wspólnotowa?

Ja nie sądzę, żeby Niemcy z budżetu czerpały kolosalne zyski.

Z rynków.

A, to co innego. To jest zupełnie co innego. Niemcy z budżetu nie czerpią kolosalnych zysków, natomiast z faktu, że wspólna waluta jest skonstruowana pod kątem potrzeb niemieckiej gospodarki, to czerpią.

#REKLAMA_POZIOMA#
#NOWA_STRONA#

W dodatku markecie X w Polsce kosztuje coś 30% więcej niż w markecie X w Niemczech. A jest gorszej jakości

Właśnie to mam na myśli. Z tego czerpią, oczywiście. Ale to nie jest budżet, tylko inne mechanizmy tutaj wchodzą w grę. Dodatkowo to co już wspominałem, ten niemiecki projekt „Mitteleuropa” z 1915 r. Przypomnę, czego on dotyczył. Otóż on dotyczył organizacji Europy środkowo-wschodniej po ostatecznym zwycięstwie niemieckim i przewidywał zainstalowanie na tym obszarze państw pozornie niepodległych, ale de facto niemieckich protektoratów o gospodarkach niekonkurencyjnych tylko peryferyjnych i uzupełniających gospodarkę niemiecką. I to jest wprowadzane w życie. Z tego Niemcy mają korzyści.

Czyli staliśmy się gospodarczą kolonią dla Niemiec?

Dokładnie tak. Proszę zwrócić uwagę, że w Polsce właściwie już nie ma przemysłów, które by od surowca do produktu finalnego cokolwiek robiły. To jest ryzyko, że jakbyśmy nagle stracili te powiązania, czy w Polsce jeszcze by się uchowała znajomość wytwarzania aspiryny. Wie Pan, to jest poważne pytanie. Ja wiem, że są środowiska w Polsce – Pan Bosak i tak dalej, czyli narodowcy – mówią, że to Polska się powinna z Unii wymiksować. Dobrze, ale trzeba postawić pytanie czy jest na to przygotowana? Bo żeby się wymiksować z Unii to trzeba być przygotowanym na to.

Wielka Brytania to jest co innego. Po pierwsze dlatego, że uczestnictwo Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej bardziej przypomina status obserwatora niż członka z uwagi na liczbę wyłączeń, a po drugie, że Wielka Brytania leży na wyspie, ma broń jądrową i specjalne stosunki ze Stanami Zjednoczonymi. Po trzecie podejrzewam, że Wielka Brytania została z Unii Europejskiej przez Niemcy wypchnięta. Jedna taka poszlaka na to mi wskazuje. Otóż kiedy się zbliżało referendum w Wielkiej Brytanii, to opinie były takie wyrównane - łeb w łeb. I wtedy Komisja Europejska na kilka dni przed referendum opublikowała wiadomość fałszywą, ale oficjalną, że Turcy dostaną wizy do Unii Europejskiej. Była to wiadomość fałszywa, ale opublikowana jako oficjalna. I moim zdaniem to przeważyło w Wielkiej Brytanii wynik referendum na nie. Kilka dni i te preferencje się zmieniły.

Więc dlatego podejrzewam, że Wielka Brytania została przez Niemcy wypchnięta z Unii Europejskiej. Niemcy wykorzystały te inicjatywę Macrona, który zresztą wcale nie chciał Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej wyprowadzać, tylko chciał się podlizać swoim narodowcom. Ale zaklęcie wypowiedział i wypuścił dżina z butelki. I stało się. Proszę zwrócić uwagę, co się stało. Następnego dnia prawie albo w kilka dni po ogłoszeniu wyników brytyjskiego referendum, że Wielka Brytania z Unii wychodzi, w Berlinie zebrała się wielka trójka: nasza złota pani, francuski prezydent Hollande i włoski premier Mateusz Renzi. I opowiedzieli się natychmiast za pogłębianiem integracji w ramach Unii Europejskiej, to znaczy za przywracaniem pruskiej dyscypliny z tej kontynentalnej części Unii. I chyba dzień później nastąpił wyciek tajnego dokumentu francusko-niemieckiego o konieczności stworzenia europejskich sił zbrojnych niezależnych od NATO. Jedno z drugim prawie jednocześnie, więc widać było w jakim kierunku to idzie – budowy IV Rzeszy.

Dopóki Unia nie ma sił zbrojnych, to jeszcze, że tak powiem, z Bogiem sprawa. [śmiech] Natomiast jakby miała, a, to już jest inna rozmowa wtedy. Na jeszcze jedną rzecz chciałem zwrócić uwagę. Otóż kiedy ten wyciek tajnego dokumentu nastąpił, po raz pierwszy od dwudziestu siedmiu lat Stany Zjednoczone – to była końcówka prezydenta Obamy – nie powiedziały stanowczego "niet". Niemcy wielokrotnie puszczały takie balony próbne o potrzebie utworzenia europejskich sił zbrojnych niezależnych od NATO, ale zawsze się to spotykało ze stanowczym Amerykańskim "niet". Amerykanie zawsze mówili "niet" dlatego, że doskonale sobie zdają sprawę, że te europejskie siły zbrojne to jest sposób wyprowadzenia Bundeswery spod Amerykańskiej kurateli. Bo kiedy Stany Zjednoczone w 1954r. zgodziły się na remilitaryzację Niemiec, tzn. na pozwolenie Niemcom na posiadanie armii, to nie miały pewności, czy Hitler nie zmartwychwstanie. Na wypadek gdyby Hitler jednak zmartwychwstał, w 1955r. kiedy Bundeswera została utworzona, w całości została wkomponowana w struktury NATO. I poprzez struktury NATO Amerykanie mają kontrolę nad tym. Niemcy nie mają przecież sztabu generalnego. Bundeswera nie ma sztabu generalnego, bo to jest konsekwencja wyroku w Norymberdze. Sztab generalny został uznany za organizację przestępczą i to obowiązuje do dzisiejszego dnia. A tu po raz pierwszy od dwudziestu siedmiu lat tego amerykańskiego "niet" nie było. I dopiero pojawienie się na politycznej scenie Donalda Trumpa jako kandydata, który bardzo krytycznie się wypowiadał na temat niemieckiej hegemonii w Europie i podtrzymał tę krytyczną ocenę już jako prezydent. To dopiero nastąpiła zmiana.

#REKLAMA_POZIOMA#
#NOWA_STRONA#

Mówi się o tym, że możemy się z Niemcami kochać jak bracia, ale liczmy się z nimi jak Żydzi.

Jasne, tylko widzi Pan. Niemcy mają tutaj w Polsce, zresztą to widać gołym okiem, całe rzesze folksdojczów i żydowskie lobby, które na tym etapie kolaboruje z Niemcami ściśle ręka w rękę. To są te uwarunkowania. I wreszcie finansowo. Rząd, który liczy na subwencje unijne…

Czy uważa Pan, jak mówią niektórzy, że Niemcy teraz spłacją w ramach Unii w jakiś sposób te krzywdy, którym zawinili w czasie Ii Wojny Światowej?

Wcale nie spłacają. Niemcy inwestują w budowę IV Rzeszy i w pewnym momencie te inwestycje muszą się zacząć zwracać. I ten moment już nadszedł. Dlatego teraz czar pryska, ale o tym trzeba było myśleć w 2003 roku. A wtedy to Pan Prezes Kaczyński był za Anschlussem i w 2008 roku był za ratyfikacją Traktatu Lizbońskiego. Przecież wystarczy głosowanie. W Sejmie 1 kwietnia 2008 roku było głosowanie nad ustawą upoważniającą prezydenta do ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego. Można przeczytać, kto głosował za, a kto nie. Nawet nie cały klub poselski PiS-u głosował za tym, ale Pan Prezes Kaczyński głosował. A potem odkrył, że Traktat Lizboński zagraża naszej niepodległości. No to trzeba było myśleć o tym zawczasu.

Chciałbym zapytać, czy wierzy Pan w Brexit jako taki? Mówię o realnym odłączeniu Wielkiej Brytanii od Unii. Czy w tym kontekście można brać pod uwagę, że Szkoci podobnie rozpiszą sobie referendum i odłączą się od Brexitu?

Wszystko jest możliwe. Ja nie potrafię przewidywać przyszłości. Natomiast chciałem zwrócić uwagę na pewną rzecz, która tu jakoś tak minęła bez echa w Polsce. Kiedy rząd szkocki ustami swojej Pani premier powiedział, że Szkocja nie chce wychodzić z Unii Europejskiej, to po raz pierwszy od trzystu lat – zwracam na to uwagę – wypowiedziała się Królowa Elżbieta. Przypomniała, że ona została koronowana na królową Zjednoczonego Królestwa, a nie królową Anglii. Ja to potraktowałem jako ostrzeżenie, bo armia jest królowej. Sapienti sat. Uważam, że to jest mało prawdopodobne, ale wszystko się może zdarzyć na tym świecie pełnym złości, natomiast nie lekceważyłbym tego ostrzeżenia ze strony królowej Elżbiety.

#REKLAMA_POZIOMA#
#NOWA_STRONA#

Pamięta pan wydarzenia, które miały miejsce we Włoszech, gdzie imigranci zgwałcili Polkę i skatowali Polaka? Jedna z pań europosłanek włoskich powiedziała, że ta para nie powinna się tam znajdować, ponieważ ta plaża jest w tym czasie ziemią niczyją. Co to mówi o politykach europejskich?

To mówi, że mamy kryzys przywództwa, że okazuje się, że – tak jak Bartłomiej Sienkiewicz powiedział, że państwo polskie istnieje tylko formalnie – widzimy, że nie jest wyjątkiem, ale są inne państwa, które też istnieją teoretycznie. Jeżeli Unia Europejska przeforsowała prawo likwidujące karę śmierci nawet w czasie wojny, to jak to nie jest zachęta do napaści na Europę, to ja jestem chińskim mandarynem.

Nie rozumiem zupełnie, dlaczego ci politycy, urzędnicy również nie przyjmują do wiadomości tego, że wraz z napływem islamskich emigrantów wzrasta na przykład poziom przestępstw popełnianych na tle seksualnym. Dla nich nadal nie jest to problem.

Bo oni w to nie wierzą. Oni są więźniami własnej propagandy. Jak to pisze Janusz Szpotański w „Towarzyszu Szmaciaku”, „Kto w szpony dostał się hipostaz, rzeczywistości już nie sprosta”. Żeby tam nie wiem co. Chyba żeby któremuś z nich dupę przypalili, to wtedy by, kurwa, odzyskał poczucie rzeczywistości. Ale oni są chronieni, więc im to nie grozi. A reszta ma się przyzwyczaić.

Gwałty to jedno. A druga sprawa jest taka, że IRA czy ETA robiły zamachy na polityków, a tutaj dotyka to zwykłych ludzi.

Zobaczymy. Bardzo możliwe, że sytuacja tak puszczona na żywioł będzie się rozwijać i rozwinie się w tak niebezpiecznym kierunku, że się pojawi polityczna alternatywa dla tych eunuchów. Albo się nie pojawi i wtedy tamci nas zagonią do haremu.

Już startują w wyborach.

No tak. I nas zagonią do haremu. Prawie ponad 400 tysięcy tych uchodźców w Niemczech będących, ma prawo ściągnąć swoje rodziny. Więc to rzeczywiście może być początek końca, bo rzeczywiście zyskają liczebną przewagę. Ja już mam 70 lat, więc się już tego nie bardzo boję, ale jakbym zobaczył Kazimierę Szczukówną i Magdalenę Środę ubrane w galabiję, harapem zaganiane do haremu pod czujną straż eunucha, to bym pomyślał: No kurwa, przynajmniej tyle mam satysfakcji z tego.

Jest jeszcze inna sprawa. Ja nie wiem czy mam rację, ale dopuszczam czasami taką myśl do siebie. Proszę zwrócić uwagę, że skąd się w ogóle ta sprawa wzięła. Ano stąd, że wiele krajów Środkowego i Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej na skutek wojen o pokój i różnych takich, zostało wtrącone w stan krwawego chaosu. To były przypadkowo te kraje, które były postrzegane jako potencjalne zagrożenie dla Izraela. Bo np. w Jordanii, która w 94' roku podpisała traktat pokojowy, nikt nie walczy o demokrację z tyranem. A przecież tam tyran jest. Skurwysyn jest tam, a nikt nie walczy o demokrację. A te inne kraje, które zostały wtrącone w stan takiego chaosu krwawego, one są zagrożeniem dla siebie samych, bo tam rżną się między sobą. Taki Irak przecież już nie jest w stanie nikomu zagrozić.

I to jest powód do tej emigracji. 70% tych emigrantów to są młodzi mężczyźni zdolni do walki. To mi przypomina taki memoriał, jaki w 44 roku złożył Stalinowi Pantielejmon Ponomarienko, który później był ambasadorem w Polsce. On zwrócił uwagę Stalina, że w Polsce mimo pięciu lat wojny i okupacji, nadal jeszcze jest około 2 milionów mężczyzn zdolnych do walki i ten potencjał trzeba rozładować. I tutaj jest to samo. Ogołocenie tamtych obszarów dodatkowo z 2 milionów mężczyzn zdolnych do walki, potencjalne zagrożenie dla Izraela dodatkowo zmniejsza. Dla Europy zwiększa. Wyekspediowanie takiego jednego podróżnika kosztuje kilka tysięcy euro. To nawet u nas jest to duża suma, w Europie. A cóż mówić tam, w krajach zniszczonych przez te wojny, gdzie ludzie potracili dorobek całego życia. Ale jakoś zdobywają te pieniądze. No co, pożyczają je od drugiego? Nie ma takiej możliwości.

#REKLAMA_POZIOMA#
​​​​​​​#NOWA_STRONA#

Znowu staniemy przed wyzwaniem obrony chrześcijańskiej Europy?

Nie, już Europa nie jest chrześcijańska. To już jest passe.

Pana zdaniem który kraj zostanie najwcześniej kalifatem: Anglia, Francja czy Niemcy?

Francja już jest. Francja jest największym krajem muzułmańskim w Europie. Tylko pozory są utrzymywane. Tylko dlatego, że rządy francuskie płacą bisurmanom haracz. Bo co się dzieje? Palą samochody, no to rząd się nadyma i mówi: Kurwa, zrobimy porządek z nimi. Ale potem co robi? Podwyższa im socjal, żeby tylko nie palili samochodów. To samo robił król Michał Korybut Wiśniowiecki w Polsce, kiedy przestraszył się Turcji i podpisał traktat w Buczaczu, na podstawie którego trzy województwa wschodnie ukrainne zostały oddane. I Polska się zobowiązała do płacenia haraczu 22 tysiące talarów rocznie. Polska stała się lennikiem Tureckim. Ale ponieważ Sobieski w następnym roku rozgromił trzydziestotysięczną armię Husseina-Baszy pod Chocimiem, to sejm nie ratyfikował traktatu w Buczaczu. Król Sobieski na 300 lat zatrzymał, właściwie rozbił potęgę Imperium Osmańskiego. Aż właściwie do dzisiejszego dnia.

Teraz Turcy trzymają w szachu Angelę Merkel
.
To prawda. O głupocie tych przywódców Unii Europejskiej to ja się przekonałem ostatecznie, jak oni podpisali z Turcją to porozumienie, w ramach którego Turcja sprzedała Unii Europejskiej nic za duże pieniądze.

Wierzy Pan w to, że Europa pozostanie w jakimś stopniu chrześcijańska?

Nie wiem, dlatego że ryba psuje się od głowy. Jak się zachowują przywódcy kościoła katolickiego? Mówię o papieżu Franciszku, jakie ma zmartwienie: rozwodników, pederastów – o, takie ma zmartwienie. No to daleko nie zajedziemy z takim przywódcą.

#REKLAMA_POZIOMA#

Ankieta
Nowy szef CDU to dla Polski...

 

POLECANE
Wydarzenia

Związek

Ankieta
Nowy szef CDU to dla Polski...
Tygodnik

Opinie

Popkultura