[Felieton „TS”] Tadeusz Płużański: „Muszę już kończyć”

W dniach 9–17 grudnia 1946 r. przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Łodzi odbywał się proces Konspiracyjnego Wojska Polskiego z dowódcą, kpt. Stanisławem Sojczyńskim na czele. Oskarżali prokuratorzy: mjr Czesław Łapiński, szef Wojskowej Prokuratury Rejonowej w Łodzi, i mjr Kazimierz Graff.
/ Fundacja Łączka

Ten pierwszy mówił mi w latach 90. XX wieku (jako dziennikarz odwiedzałem go w jego mieszkaniu na warszawskim Żoliborzu): „Sojczyński mordował funkcjonariuszy UB. A za zbrodnie trzeba ponieść karę”.
– Dlaczego oskarżał pan swoich dawnych kolegów organizacyjnych? – dopytywałem.
– To była celowa gra, polegająca na rozstawianiu akowców przeciwko sobie. Nieliczni, jak „Warszyc”, podjęli walkę zbrojną. Większość przystosowała się do nowych warunków.
A Łapiński „przystosował się” do tego stopnia, że w ramach Wydziału do Spraw Doraźnych białostockiego Sądu Okręgowego żądał śmierci dla wielu polskich niepodległościowców. 15 marca 1948 r. przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Warszawie domagał się zamordowania rotmistrza Witolda Pileckiego i trójki współoskarżonych. Świadkowie zapamiętali, że na sali sądowej był wyjątkowo zajadły, ział nienawiścią. Kiedy po ostatniej rozprawie żona Pileckiego – Maria odnalazła Łapińskiego, prosząc go o pomoc, ten odpowiedział: „Pani mąż to wrzód, który trzeba wyciąć”.

W 1948 r. uzyskał awans na podpułkownika. Po odejściu z Naczelnej Prokuratury Wojskowej, został cenionym adwokatem. Czesław Łapiński zmarł w 2004 r., w trakcie swojego procesu o mord sądowy na rotmistrzu Pileckim, w szpitalu przy ulicy… rotmistrza Pileckiego. Pochowany na Powązkach Wojskowych w Warszawie. Za mord sądowy na „Warszycu” i jego żołnierzach nigdy nie został oskarżony. Kiedy w procesie Łapińskiego (jako oskarżyciel posiłkowy) domagałem się osądzenia wszystkich jego zbrodni, sędzia III RP odparł, że to nie należy do przedmiotu sprawy!

Drugim oskarżycielem „Warszyca” był Kazimierz Graff. Ten przedwojenny prawnik po Uniwersytecie Warszawskim, po wybuchu wojny sowiecko-niemieckiej wstąpił do Armii Czerwonej, a potem do LWP.
Z Graffem też przed laty udało mi się porozmawiać.
– Mordował pan polskich patriotów…
– To tylko sugestia. Kiedyś były inne oceny, teraz są inne.
– Dla Stanisława Sojczyńskiego domagał się pan kilku kar śmierci…
– Może to dużo, a może mało. Sprawę ocenią historycy.
– Nie czuje się pan winny morderstwa?
– Morderstwo? Przecież to nie ja mordowałem, tylko oni.
– Kto?
– Przepraszam, ale muszę już kończyć.

Za zamordowanie „Warszyca” Kazimierz Graff został zastępcą naczelnego prokuratora wojskowego Stanisława Zarako-Zarakowskiego, a później – tak jak Czesław Łapiński – wziętym adwokatem. Do końca życia pobierał wysoką resortową emeryturę. A po śmierci w 2012 r. – znów jak Łapiński – spoczął na Powązkach. Obok żony Alicji Graff, która zmarła w 2005 r. i też była stalinowską prokurator.

Tadeusz Płużański

 

 


 

POLECANE
Tragiczny wypadek na Mazowszu. Nie żyje trzech pacjentów jadących na dializy z ostatniej chwili
Tragiczny wypadek na Mazowszu. Nie żyje trzech pacjentów jadących na dializy

Poranek na Mazowszu przyniósł dramatyczne informacje. W miejscowości Chyliny doszło do śmiertelnego wypadku z udziałem busa przewożącego pacjentów na dializy. Zginęły trzy osoby. Na miejscu pracują służby pod nadzorem prokuratora, a droga pozostaje zablokowana.

Komunikat Straży Granicznej. Pilne doniesienia z granicy z ostatniej chwili
Komunikat Straży Granicznej. Pilne doniesienia z granicy

Straż Graniczna publikuje raporty dotyczące wydarzeń na polskiej granicy z Białorusią. Ponadto zaraportowano także o sytuacji na granicy z Litwą i Niemcami w związku z przywróceniem na nich tymczasowych kontroli.

Niemcy sparaliżowane. Strajk transportu publicznego w 150 miastach z ostatniej chwili
Niemcy sparaliżowane. Strajk transportu publicznego w 150 miastach

Strajk ostrzegawczy pracowników transportu publicznego sparaliżował w poniedziałek 150 miast w niemal całych Niemczech. Protest związku zawodowego Verdi ma zwiększyć presję w trwających negocjacjach płacowych dotyczących prawie 100 tys. pracowników.

Waldemar Żurek złamał przepisy. Jest decyzja policji z ostatniej chwili
Waldemar Żurek złamał przepisy. Jest decyzja policji

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zrzekł się immunitetu i zgodził się przyjąć mandat karny – poinformowała w poniedziałek Komenda Wojewódzka Policji w Krakowie.

TVN kontra szef Telewizji Republika. Sąd zdecydował z ostatniej chwili
TVN kontra szef Telewizji Republika. Sąd zdecydował

Szef Telewizji Republika wygrał w sądzie z TVN Warner Bros. Discovery.

Nie żyje Adam Borejko. Został odnaleziony martwy w hotelu z ostatniej chwili
Nie żyje Adam Borejko. Został odnaleziony martwy w hotelu

Polski podróżnik Adam Borejko został znaleziony martwy w hotelu w Chandydze w Jakucji. Informację podał rosyjski serwis sakhaday.ru.

Krzysztof Bosak został ojcem po raz czwarty. Zdradził płeć dziecka z ostatniej chwili
Krzysztof Bosak został ojcem po raz czwarty. Zdradził płeć dziecka

Poseł Konfederacji Krzysztof Bosak został po raz czwarty ojcem. – Żona czuje się bardzo dobrze. Wczoraj odebrałem żonę i synka ze szpitala – powiedział na antenie Radia ZET.

Obowiązek czipowania psów. Wiadomo, ile będzie kosztować z ostatniej chwili
Obowiązek czipowania psów. Wiadomo, ile będzie kosztować

Po aferze ze schroniskami znalazły się pieniądze na Krajowy Rejestr Oznakowania Psów i Kotów. MRiRW deklaruje, że pokryje większość kosztów związanych z uruchomieniem i utrzymaniem KROPiK. Łącznie to ponad 130 mln zł w ciągu 10 lat – informuje w poniedziałkowym wydaniu "Dziennik Gazeta Prawna".

IMGW wydał komunikat. Oto co nas czeka w najbliższych dniach z ostatniej chwili
IMGW wydał komunikat. Oto co nas czeka w najbliższych dniach

Polska znajduje się pod wpływem wyżu znad Finlandii, w masie powietrza arktycznego. W poniedziałek mróz do minus 19 st. C, a w nocy nawet do minus 27 st. C. We wtorek nadal zimno, miejscami słaby śnieg i marznące mgły – informuje IMGW.

GIS wydał nowy komunikat. Na ten produkt trzeba uważać Wiadomości
GIS wydał nowy komunikat. Na ten produkt trzeba uważać

Główny Inspektorat Sanitarny wydał pilne ostrzeżenie dla wszystkich, którzy kupili kolorowe szklanki z motywem kwiatów.

REKLAMA

[Felieton „TS”] Tadeusz Płużański: „Muszę już kończyć”

W dniach 9–17 grudnia 1946 r. przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Łodzi odbywał się proces Konspiracyjnego Wojska Polskiego z dowódcą, kpt. Stanisławem Sojczyńskim na czele. Oskarżali prokuratorzy: mjr Czesław Łapiński, szef Wojskowej Prokuratury Rejonowej w Łodzi, i mjr Kazimierz Graff.
/ Fundacja Łączka

Ten pierwszy mówił mi w latach 90. XX wieku (jako dziennikarz odwiedzałem go w jego mieszkaniu na warszawskim Żoliborzu): „Sojczyński mordował funkcjonariuszy UB. A za zbrodnie trzeba ponieść karę”.
– Dlaczego oskarżał pan swoich dawnych kolegów organizacyjnych? – dopytywałem.
– To była celowa gra, polegająca na rozstawianiu akowców przeciwko sobie. Nieliczni, jak „Warszyc”, podjęli walkę zbrojną. Większość przystosowała się do nowych warunków.
A Łapiński „przystosował się” do tego stopnia, że w ramach Wydziału do Spraw Doraźnych białostockiego Sądu Okręgowego żądał śmierci dla wielu polskich niepodległościowców. 15 marca 1948 r. przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Warszawie domagał się zamordowania rotmistrza Witolda Pileckiego i trójki współoskarżonych. Świadkowie zapamiętali, że na sali sądowej był wyjątkowo zajadły, ział nienawiścią. Kiedy po ostatniej rozprawie żona Pileckiego – Maria odnalazła Łapińskiego, prosząc go o pomoc, ten odpowiedział: „Pani mąż to wrzód, który trzeba wyciąć”.

W 1948 r. uzyskał awans na podpułkownika. Po odejściu z Naczelnej Prokuratury Wojskowej, został cenionym adwokatem. Czesław Łapiński zmarł w 2004 r., w trakcie swojego procesu o mord sądowy na rotmistrzu Pileckim, w szpitalu przy ulicy… rotmistrza Pileckiego. Pochowany na Powązkach Wojskowych w Warszawie. Za mord sądowy na „Warszycu” i jego żołnierzach nigdy nie został oskarżony. Kiedy w procesie Łapińskiego (jako oskarżyciel posiłkowy) domagałem się osądzenia wszystkich jego zbrodni, sędzia III RP odparł, że to nie należy do przedmiotu sprawy!

Drugim oskarżycielem „Warszyca” był Kazimierz Graff. Ten przedwojenny prawnik po Uniwersytecie Warszawskim, po wybuchu wojny sowiecko-niemieckiej wstąpił do Armii Czerwonej, a potem do LWP.
Z Graffem też przed laty udało mi się porozmawiać.
– Mordował pan polskich patriotów…
– To tylko sugestia. Kiedyś były inne oceny, teraz są inne.
– Dla Stanisława Sojczyńskiego domagał się pan kilku kar śmierci…
– Może to dużo, a może mało. Sprawę ocenią historycy.
– Nie czuje się pan winny morderstwa?
– Morderstwo? Przecież to nie ja mordowałem, tylko oni.
– Kto?
– Przepraszam, ale muszę już kończyć.

Za zamordowanie „Warszyca” Kazimierz Graff został zastępcą naczelnego prokuratora wojskowego Stanisława Zarako-Zarakowskiego, a później – tak jak Czesław Łapiński – wziętym adwokatem. Do końca życia pobierał wysoką resortową emeryturę. A po śmierci w 2012 r. – znów jak Łapiński – spoczął na Powązkach. Obok żony Alicji Graff, która zmarła w 2005 r. i też była stalinowską prokurator.

Tadeusz Płużański

 

 



 

Polecane