[wywiad] Bp Artur Ważny o katechezie w parafiach: zależy nam, by objąć nimi również rodziców

Katecheza dotyczy nie tylko dzieci i młodzieży. Jak wskazuje papież Franciszek, dotyczy wszystkich wiernych, całego Kościoła. Dlatego oprócz lekcji religii w szkole, katecheza powinna być też obecna w parafii – zwraca uwagę bp Artur Ważny, przewodniczący Roboczego Zespołu ds. Katechezy Parafialnej. W rozmowie z KAI bp Ważny mówi o tym, co już się udało zrobić w ramach powołanego niedawno zespołu oraz jakie są jego dalsze plany.
bp Artur Ważny
bp Artur Ważny / YT print screen/PRZEkanał

Lekcje religii w parafiach

Maria Czerska (KAI): W ostatnim czasie w mediach pojawiały się informacje, że od 2026 r. katecheza wraca do salek parafialnych i że ten proces koordynuje Ksiądz Biskup. 

Bp Artur Ważny: Takie sformułowanie to zdecydowanie nadinterpretacja. Religia pozostaje w szkole i nie zamierzamy z tego rezygnować. Na rządowe plany ograniczania tych lekcji patrzę z wielkim smutkiem. Nie tylko zresztą ze względu na kwestie związane z wiarą, ale również z uwagi na wymiar etyczno-kulturowy. To w mojej ocenie nie są decyzje, które służą dobru społecznemu.

Plany rozwoju katechezy parafialnej w Polsce – choć może rządowe plany stanowią tu pewien dodatkowy impuls - nie są reakcją na bieżącą politykę. To owoc głębokiego namysłu nad tym, jak na katechizację spojrzeć szerzej, w odniesieniu do zatwierdzonego przez papieża Franciszka w 2020 r. Dyrektorium o katechizacji. Wskazuje ono na konieczność objęcia katechizacją wszystkich wiernych, nie tylko dzieci i młodzież szkolną oraz na znaczenie ewangelizacji i głoszenia kerygmatu.

Przypomnę, że podczas Zebrania Plenarnego KEP w czerwcu ubiegłego roku pojawił się pomysł powołania dwóch zespołów. Pierwszy, pod kierunkiem bp. Wojciecha Osiala, ma wypracowywać nowe ramy programowe lekcji religii w szkole. Drugi zaś, za który odpowiadam – ma się zająć katechezą parafialną. Warto przy tym zaznaczyć, że działamy w bliskiej współpracy, gdyż na katechezę chcemy patrzeć całościowo; tak, by poszczególne jej elementy – lekcje religii w szkole i katecheza w parafii – były spójne i komplementarne.

- Czy, zgodnie z medialnymi zapowiedziami, we wrześniu 2026 r. ruszy katecheza parafialna przy parafiach?

- Warto stawiać sobie ambitne, mobilizujące cele i daty. Z pewnością jednak nie jest to termin, w którym ten projekt będzie już działał w skali ogólnopolskiej. Zależy nam natomiast, by do tego czasu powstały już wspólne wytyczne dotyczące religii w szkole i katechezy w parafii i byśmy też w jakimś wymiarze potrafili pokazać, jak to może działać w praktyce. Chcemy zaproponować pewne modele. Ta koncepcja będzie musiała uzyskać aprobatę Konferencji Episkopatu Polski. Poszczególne diecezje będą mogły te modele wykorzystać lub też wypracowywać swoje własne. Zwróćmy też uwagę, że w wielu parafiach katecheza jest już w różnym stopniu i kształcie obecna.

Działania Zespołu ds. Katechezy Parafialnej 

- Co w ramach zespołu, którym kieruje Ksiądz Biskup, już udało się zrobić?

- Rozpoczęliśmy od poszukiwania ludzi i koordynacji prac. Bardzo wiele działań, dotyczących np. przygotowywania do sakramentów w parafiach – chrztu, bierzmowania, I Komunii św. itp. zostało podjętych już wcześniej. W Episkopacie są za to odpowiedzialne rozmaite zespoły, grupy czy rady. Zależało nam na tym, by nie wyważać otwartych drzwi, tylko szukać współpracy, łączyć, koordynować i ujednolicać pewną metodologię. Nasza praca na tym początkowym etapie polega zatem na wewnętrznej organizacji, ale też poszukiwaniu ludzi do współpracy i włączaniu w nią kolejnych środowisk - i naukowców, i praktyków. Wraz ze mną tymi działaniami zajmuje się m.in. ks. prof. Tomasz Wielebski z UKSW, który z mojego ramienia jest koordynatorem naszego Zespołu.

Roboczy Zespół ds. Katechezy Parafialnej został formalnie powołany w określonym składzie podczas ostatniego, 400. Zebrania Plenarnego KEP w marcu br.

- Jakie zadania stoją przed Zespołem na dziś?

- Naszym pierwszym zadaniem na obecnym etapie jest wypracowanie wspomnianych już przez mnie wytycznych komplementarnie współgrających z podstawą programową dla lekcji religii w szkole. Chcemy odpowiadać na zmiany społeczne i kulturowe, które przychodzą, a jednocześnie dynamizować działania, które do tej pory prowadzone były nierównomiernie i nie wszędzie. Pracujemy razem z zespołem koordynowanym przez bp. Osiala. W ciągu roku powinniśmy skończyć.

- Co dalej?

- W dalszej kolejności – choć te prace prowadzone są w gruncie rzeczy równolegle przez konkretne osoby – jest wypracowanie modeli poszczególnych typów katechez parafialnych. I tu rzecz ciekawa: jestem naprawdę bardzo pozytywnie zaskoczony wyjątkowym zainteresowaniem ze strony różnych środowisk i osób działających już w tym obszarze. Zwłaszcza w ostatnim czasie – odbierałem maile, smsy, ludzie kontaktowali się za pośrednictwem mediów społecznościowych czy innych osób informując, że mają pewne propozycje, chcieliby się włączyć i służyć swoim doświadczeniem. Zapraszamy! Niech to będzie okazja, by poinformować, że uruchomiliśmy już specjalny adres mailowy naszego Zespołu: [email protected]. Można na ten adres przesyłać swoje uwagi, propozycje i sugestie, włączać się w działania. Jesteśmy na to bardzo otwarci.

Typy katechez

- Jakie typy katechez parafialnych ma Ksiądz Biskup na myśli?

- Mam na myśli katechezy w trzech nurtach – ewangelizacyjnym, pogłębiającym i w nurcie przygotowania do sakramentów. Chociaż ten ostatni będzie nurtem podstawowym, to jednak  wszystko będzie przeniknięte elementami kerygmatycznymi. Na tym ma się opierać praca w parafii. Trudno inaczej. To sakramenty są krwioobiegiem Kościoła. Chcemy jednak, żeby we wszystkich tych nurtach była obecna katecheza kerygmatyczna, która powinna zajmować centralne miejsce w życiu Kościoła. Pisze o tym papież Franciszek w „Evangelii gaudium” (EG 164) – na każdym etapie odnowy Kościoła potrzebujemy kerygmatu, tak, by to co głosimy nie dotyczyło tylko poznania rozumowego, ale miało też wymiar żywego doświadczenia wiary. Orędzie, że Bóg nas kocha, zbawia nas i zaprasza do życia ze sobą „jest głównym orędziem, które trzeba stale głosić podczas katechezy w tej czy innej formie, na wszystkich jej etapach i chwilach” (EG 164).

Jeśli chodzi o przygotowanie do sakramentów dzieci i młodzieży, zależy nam, by katechezami objąć również rodziców. Trudno sobie to wyobrazić bez nich. Widzimy, jak warto ich angażować. Gdy katechezy związane z przygotowaniem do Pierwszej Komunii św. czy do bierzmowania prowadzone są równolegle dla dzieci i młodzieży oraz rodziców, przynosi to piękne owoce. Rodzice często angażują się potem w życie parafii, stają się katechistami, animatorami przygotowującymi następne grupy w kolejnych latach. To bardzo ożywia Kościół, zaprasza też do odpowiedzialności świeckich, którzy odkrywają potrzebę troski o parafię, również w wymiarze duchowym, w zakresie charyzmatów i darów, które posiadają.

Katechezy w nurcie ewangelizacyjnym powinny być stale obecne w parafii w postaci Kursów Alpha, kursów Nowego Życia, seminariów odnowy wiary itp. Powinny być one przede wszystkim propozycją budzenia wiary dla osób, które chcą przygotowywać się do sakramentów - jako pierwszy etap wejścia w ten proces przygotowania. To „wymaga niektórych charakterystycznych cech przepowiadania, koniecznych dzisiaj w każdym miejscu: żeby wyrażało ono zbawczą miłość Boga uprzednią w stosunku do moralnych i religijnych zobowiązań; żeby nie narzucało prawdy i odwoływało się do wolności; żeby miało pewne cechy radości, bodźca, żywotności i harmonijnej pełni nie sprowadzającej przepowiadania do kilku doktryn, czasem bardziej filozoficznych niż ewangelicznych” (EG 165).

Nurt pogłębiający to z kolei propozycja dla chętnych, którzy odczuwają potrzebę stałej formacji chrześcijańskiej. To częsta potrzeba osób, które przeszły przez etap ewangelizacji oraz kerygmatyczne przygotowanie do sakramentów. Ten nurt pogłębiający jest zresztą często obecny w parafii w postaci kursów biblijnych, omawiania katechizmu Kościoła katolickiego oraz poprzez formację w kościelnych ruchach i wspólnotach. Ostatnio dowiedziałem się, że przy okazji warsztatów ikonopisarstwa prowadzonych na wiejskiej parafii, uczestnicy poprosili proboszcza o pogłębiające katechezy. Stąd zrodziła się tam katecheza dla dorosłych prowadzona przez duszpasterza dla kilkudziesięciu osób. Troska o rozwój wiary obejmuje więc także troskę o pogłębianie jej wymiaru intelektualnego, co w perspektywie ma owocować świadectwem chrześcijańskiego życia. Papież Franciszek w przywoływanej już adhortacji „Evangelii gaudium” podkreśla, że każdy z nas ma być uczniem-misjonarzem.

Chcielibyśmy, żeby takie typy katechez były dostępne w parafiach lub w dekanatach, bo jak wiemy, nie każda parafia jest wystarczająco wydolna. Istotne jest również przygotowywanie liderów, osób prowadzących czy katechistów.

Szkoły katechistów to bardzo ważny temat, od którego jako Zespół w zasadzie zaczęliśmy nasze, jeszcze nieformalne spotkania. Te szkoły już w Polsce są, widzimy jak działają i ich doświadczenie chcemy wykorzystać, by zaproponować modele szkół katechetycznych diecezjom, które oczywiście będą to dostosowywać do własnych potrzeb.

- Projekt, o którym Ksiądz Biskup mówi, to również ogromne wyzwanie organizacyjne i finansowe. Potrzebna jest przestrzeń, rzesza osób zaangażowanych itp. W jakim wymiarze ten aspekt jest przedmiotem prac waszego Zespołu?

- To nie jest już „ziemia niczyja”, mamy jakieś doświadczenia. Ja sam mogę o nich mówić, bo robiłem pewne rzeczy jako proboszcz. Oczywiście bardzo ważna jest kwestia pomieszczeń – to musimy zapewnić. Mamy do dyspozycji jeszcze wiele niezagospodarowanych pomieszczeń przykościelnych, domów katechetycznych czy plebanii. Należałoby to przygotować z uwzględnieniem wszystkich przepisów i norm. Doświadczenia niektórych parafii pokazują też, że przy współpracy z gminą czy w ogóle z samorządem, jeśli Kościół nie ma wystarczających możliwości lokalowych, można skorzystać z innych ośrodków, jak remizy strażackie, domy kultury, pomieszczenia kół gospodyń wiejskich czy szkoły, z których część jest obecnie zamykana.

Jeśli chodzi o osoby – mogą to być oczywiście księża i siostry zakonne, katecheci, ale również świeccy animatorzy, m.in. członkowie żywych wspólnot w Kościele, jak Neokatechumenat czy Domowy Kościół itp. Oni mogą podejmować takie wyzwania.  Jeśli chodzi o przygotowanie do sakramentów rolę animatorów mogą znakomicie pełnić rodzice prowadzący grupy pod kierunkiem duszpasterzy oraz katechistów czy też sami młodzi angażujący się w towarzyszeniu rówieśnikom przygotowującym się do przyjęcia bierzmowania, ale także spotykający się z nimi po przyjęciu sakramentu we wspólnocie młodzieżowej. To jest piękne świadectwo. Oczywiście, jak podpowiada papież Franciszek, zawsze „domaga się to od ewangelizatora niektórych postaw, pomagających lepiej przyjąć orędzie: bliskość, otwarcie na dialog, cierpliwość, serdeczne przyjęcie, które nie potępia” (EG 165).

Kwestie finansowe są niełatwym zadaniem i wyzwaniem dla poszczególnych parafii. Natomiast moje doświadczenie jest takie, że gdy tego typu działania są podejmowane, ich uczestnicy, mając świadomość, jakie to dobro przynosi i jakie to jest ważne dla nich samych – w pewnym momencie włączają się coraz bardziej, partycypując także w tych kosztach. Tym samym zwiększa się też odpowiedzialność świeckich za parafię w tym wymiarze. Jest to wszystko w myśl ewangelicznej zasady, że kto „troszczy się o Królestwo Boże, temu wszystko będzie przydane”. To naprawdę tak funkcjonuje, Ewangelia działa.

W tym organizacyjnym aspekcie liczymy też bardzo na praktyków. Pojawia się wiele pytań, np. jakie dni tygodnia się sprawdzają? – Wiemy, że w wielu parafiach organizuje się katechezy w niedzielę, gdy wiele osób ma więcej czasu. Przychodzą do kościoła i mogą tam spędzić jeszcze dodatkową godzinę lub półtorej. W ciągu tygodnia jest to trudniejsze. Czasem sprawdza się też sobota. Ta kwestia powinna być ustalana z uwzględnieniem uwag samych zainteresowanych. Ostatnio byłem w Szkocji i podziwiałem polską młodzież, która po tygodniu nauki w miejscowej szkole, w sobotę chodzi do polskiej szkoły katolickiej, gdzie uczy się polskiej historii, literatury, geografii i uczestniczy w lekcjach religii. Rodzice też w tym uczestniczą, sami finansują tę edukację, widzą w tym wielką wartość. To jest piękne.

Ograniczenie lekcji religii w szkole

- Wspomniał Ksiądz Biskup, że rządowe plany ograniczania lekcji religii w szkole nie służą dobru społecznemu. Jak to rozumieć?

- Uważam, że niezależnie od kwestii religijnych, kwestii wiary, są to działania nie sprzyjające budowaniu społeczeństwa tożsamościowego opartego na pojednanej różnorodności; to swoiste wypłukiwanie fundamentów, które każdy z nas jakoś nosi w sercu będąc Polakiem. Wskutek tego wielu młodych może się czuć zagubionych. Będąc we własnym kraju nie będą umieli czytać pewnych kodów, znaków, obrazów, pewnych symboli, dzieł sztuki i kultury, które ich będą otaczać. Znam młode osoby, zaangażowane w życie Kościoła, które dają korepetycje studentom uczelni plastycznych, którzy nie chodzili na religię w szkole średniej. Mają duże braki kulturowe, w wielu dziedzinach.

Świadomość własnych korzeni, historii, tak bardzo związanej z Kościołem, świadomość tego, kim się jest, poczucie tożsamości, przekłada się też na nasze poczucie pewności siebie; sprawia, że mniej boimy się innych, obcych. Jesteśmy bardziej otwarci, gościnni.

Lekcje religii to też przekaz pewnych wartości i postaw etycznych. Bez nich będziemy mieć kłopot w określaniu dobra i zła, w wyborach etycznych, relacjach, w komunikacji, trudno będzie o zdrowe postawy patriotyczne, będziemy żyli naznaczeni lękiem i ksenofobią, będziemy bardziej podatni na manipulacje.

Dlatego, wydaje mi się, że niezależnie od wyznawanej wiary, nie należy walczyć z lekcjami religii w szkole i w imię „obrażenia się na Kościół” negować wartości, które religia niesie. Warto zadbać więc o obecność religii czy etyki w szkole, ale i zatroszczyć się o ich jakość. Co, trzeba przyznać uczciwie, czasami pozostawiało wiele do życzenia.

maj


 

POLECANE
Skandaliczne działania Policji ws. ataku koktajlami Mołotowa na działaczy ROG wideo
Skandaliczne działania Policji ws. ataku koktajlami Mołotowa na działaczy ROG

Jak poinformował Robert Bąkiewicz (Ruch Obrony Granic) na antenie Telewizji Republika, Policja wstępnie kwalifikuje nocny atak koktajlami Mołotowa na dom Beaty i Roberta Fijałkowskich jako... "zniszczenie mienia", a nie próbę zabójstwa.

Wojna z ICE. Donald Trump obiecał powstrzymanie nielegalnej imigracji i to robi tylko u nas
Wojna z ICE. Donald Trump obiecał powstrzymanie nielegalnej imigracji i to robi

Donald Trump wygrał wybory prezydenckie obiecując powstrzymanie nielegalnej imigracji oraz deportowanie nielegalnych imigrantów. W pierwszej kolejności tych, którzy popełnili przestępstwa.

Wnuk Więźnia: Auschwitz nie wolno zamykać przed Rodzinami Ofiar tylko u nas
Wnuk Więźnia: Auschwitz nie wolno zamykać przed Rodzinami Ofiar

Niedawno minęło 81 lat od otwarcia bram piekła Auschwitz. 31 lat temu stałem tu razem z moim dziadkiem, Śp. Józefem Konradem Cezakiem.

Wielka umowa handlowa USA - Indie z ostatniej chwili
Wielka umowa handlowa USA - Indie

Prezydent USA Donald Trump poinformował w poniedziałek o zawarciu porozumienia handlowego z Indiami, które obniży cła na towary z Indii z 25 do 18 proc. Trump powiedział też, że premier kraju Narendra Modi zobowiązał się wstrzymać zakupy rosyjskiej ropy naftowej.

Prezydent ułaskawił trzy osoby z ostatniej chwili
Prezydent ułaskawił trzy osoby

Postanowieniami z dnia 2 lutego 2026 r. Prezydent RP Karol Nawrocki zastosował prawo łaski w stosunku do trzech osób – poinformował na platformie X rzecznik prasowy prezydenta Karola Nawrockiego dr Rafał Leśkiewicz.

Dron wylądował w jednostce wojskowej obok magazynu z uzbrojeniem z ostatniej chwili
Dron wylądował w jednostce wojskowej obok magazynu z uzbrojeniem

Jak poinformowało Radio Zet, w ubiegłą środę w jednostce wojskowej w Przasnyszu wylądował dron nieznanego pochodzenia. Upadł obok składu uzbrojenia. Żandarmeria Wojskowa prowadzi dochodzenie w tej sprawie.

Współpraca niemiecko-włoska. Z dużej chmury mały deszcz tylko u nas
Współpraca niemiecko-włoska. Z dużej chmury mały deszcz

Premier Giorgia Meloni i kanclerz Friedrich Merz stanęli 23 stycznia w obliczu kamer i podkreślili współpracę obu narodów, świętując 75. rocznicę nawiązania stosunków dyplomatycznych oraz przeprowadzając konsultacje międzyrządowe.

Neokomuniści nie kryją się już z planem „wielkiej podmiany” narodów w Europie tylko u nas
Neokomuniści nie kryją się już z planem „wielkiej podmiany” narodów w Europie

O planach „wielkiej podmiany” narodów w Europie słyszałam już wiele lat temu. Mówiło się o tym w Parlamencie Europejskim, ale i w kręgach służb specjalnych. Jeden z agentów brytyjskiego wywiadu miał stwierdzić podczas suto zakrapianej imprezy, że należy sprowadzać migrantów, ponieważ „there will be more shit to govern” (będzie więcej gówna do rządzenia nim).

Nieoficjalnie: Rozmowy USA–Iran coraz bliżej. Witkoff spotka się z szefem irańskiego MSZ z ostatniej chwili
Nieoficjalnie: Rozmowy USA–Iran coraz bliżej. Witkoff spotka się z szefem irańskiego MSZ

Specjalny wysłannik prezydenta USA Donalda Trumpa Steve Witkoff ma w piątek spotkać się w Stambule z szefem MSZ Iranu Abbasem Aragczim na rozmowy o potencjalnym porozumieniu nuklearnym - donosi w poniedziałek portal Axios. Byłoby to pierwsze spotkanie przedstawicieli dwóch krajów od ataku USA na Iran w 2025 roku.

KE zalegalizuje nielegalną migrację gorące
KE zalegalizuje nielegalną migrację

Komisja Europejska przedstawiła pierwszą europejską strategię zarządzania azylem i migracją. Określa cele polityczne UE w zakresie azylu i migracji i będzie służyć jako kompas z konkretnymi priorytetami na następne pięć lat.

REKLAMA

[wywiad] Bp Artur Ważny o katechezie w parafiach: zależy nam, by objąć nimi również rodziców

Katecheza dotyczy nie tylko dzieci i młodzieży. Jak wskazuje papież Franciszek, dotyczy wszystkich wiernych, całego Kościoła. Dlatego oprócz lekcji religii w szkole, katecheza powinna być też obecna w parafii – zwraca uwagę bp Artur Ważny, przewodniczący Roboczego Zespołu ds. Katechezy Parafialnej. W rozmowie z KAI bp Ważny mówi o tym, co już się udało zrobić w ramach powołanego niedawno zespołu oraz jakie są jego dalsze plany.
bp Artur Ważny
bp Artur Ważny / YT print screen/PRZEkanał

Lekcje religii w parafiach

Maria Czerska (KAI): W ostatnim czasie w mediach pojawiały się informacje, że od 2026 r. katecheza wraca do salek parafialnych i że ten proces koordynuje Ksiądz Biskup. 

Bp Artur Ważny: Takie sformułowanie to zdecydowanie nadinterpretacja. Religia pozostaje w szkole i nie zamierzamy z tego rezygnować. Na rządowe plany ograniczania tych lekcji patrzę z wielkim smutkiem. Nie tylko zresztą ze względu na kwestie związane z wiarą, ale również z uwagi na wymiar etyczno-kulturowy. To w mojej ocenie nie są decyzje, które służą dobru społecznemu.

Plany rozwoju katechezy parafialnej w Polsce – choć może rządowe plany stanowią tu pewien dodatkowy impuls - nie są reakcją na bieżącą politykę. To owoc głębokiego namysłu nad tym, jak na katechizację spojrzeć szerzej, w odniesieniu do zatwierdzonego przez papieża Franciszka w 2020 r. Dyrektorium o katechizacji. Wskazuje ono na konieczność objęcia katechizacją wszystkich wiernych, nie tylko dzieci i młodzież szkolną oraz na znaczenie ewangelizacji i głoszenia kerygmatu.

Przypomnę, że podczas Zebrania Plenarnego KEP w czerwcu ubiegłego roku pojawił się pomysł powołania dwóch zespołów. Pierwszy, pod kierunkiem bp. Wojciecha Osiala, ma wypracowywać nowe ramy programowe lekcji religii w szkole. Drugi zaś, za który odpowiadam – ma się zająć katechezą parafialną. Warto przy tym zaznaczyć, że działamy w bliskiej współpracy, gdyż na katechezę chcemy patrzeć całościowo; tak, by poszczególne jej elementy – lekcje religii w szkole i katecheza w parafii – były spójne i komplementarne.

- Czy, zgodnie z medialnymi zapowiedziami, we wrześniu 2026 r. ruszy katecheza parafialna przy parafiach?

- Warto stawiać sobie ambitne, mobilizujące cele i daty. Z pewnością jednak nie jest to termin, w którym ten projekt będzie już działał w skali ogólnopolskiej. Zależy nam natomiast, by do tego czasu powstały już wspólne wytyczne dotyczące religii w szkole i katechezy w parafii i byśmy też w jakimś wymiarze potrafili pokazać, jak to może działać w praktyce. Chcemy zaproponować pewne modele. Ta koncepcja będzie musiała uzyskać aprobatę Konferencji Episkopatu Polski. Poszczególne diecezje będą mogły te modele wykorzystać lub też wypracowywać swoje własne. Zwróćmy też uwagę, że w wielu parafiach katecheza jest już w różnym stopniu i kształcie obecna.

Działania Zespołu ds. Katechezy Parafialnej 

- Co w ramach zespołu, którym kieruje Ksiądz Biskup, już udało się zrobić?

- Rozpoczęliśmy od poszukiwania ludzi i koordynacji prac. Bardzo wiele działań, dotyczących np. przygotowywania do sakramentów w parafiach – chrztu, bierzmowania, I Komunii św. itp. zostało podjętych już wcześniej. W Episkopacie są za to odpowiedzialne rozmaite zespoły, grupy czy rady. Zależało nam na tym, by nie wyważać otwartych drzwi, tylko szukać współpracy, łączyć, koordynować i ujednolicać pewną metodologię. Nasza praca na tym początkowym etapie polega zatem na wewnętrznej organizacji, ale też poszukiwaniu ludzi do współpracy i włączaniu w nią kolejnych środowisk - i naukowców, i praktyków. Wraz ze mną tymi działaniami zajmuje się m.in. ks. prof. Tomasz Wielebski z UKSW, który z mojego ramienia jest koordynatorem naszego Zespołu.

Roboczy Zespół ds. Katechezy Parafialnej został formalnie powołany w określonym składzie podczas ostatniego, 400. Zebrania Plenarnego KEP w marcu br.

- Jakie zadania stoją przed Zespołem na dziś?

- Naszym pierwszym zadaniem na obecnym etapie jest wypracowanie wspomnianych już przez mnie wytycznych komplementarnie współgrających z podstawą programową dla lekcji religii w szkole. Chcemy odpowiadać na zmiany społeczne i kulturowe, które przychodzą, a jednocześnie dynamizować działania, które do tej pory prowadzone były nierównomiernie i nie wszędzie. Pracujemy razem z zespołem koordynowanym przez bp. Osiala. W ciągu roku powinniśmy skończyć.

- Co dalej?

- W dalszej kolejności – choć te prace prowadzone są w gruncie rzeczy równolegle przez konkretne osoby – jest wypracowanie modeli poszczególnych typów katechez parafialnych. I tu rzecz ciekawa: jestem naprawdę bardzo pozytywnie zaskoczony wyjątkowym zainteresowaniem ze strony różnych środowisk i osób działających już w tym obszarze. Zwłaszcza w ostatnim czasie – odbierałem maile, smsy, ludzie kontaktowali się za pośrednictwem mediów społecznościowych czy innych osób informując, że mają pewne propozycje, chcieliby się włączyć i służyć swoim doświadczeniem. Zapraszamy! Niech to będzie okazja, by poinformować, że uruchomiliśmy już specjalny adres mailowy naszego Zespołu: [email protected]. Można na ten adres przesyłać swoje uwagi, propozycje i sugestie, włączać się w działania. Jesteśmy na to bardzo otwarci.

Typy katechez

- Jakie typy katechez parafialnych ma Ksiądz Biskup na myśli?

- Mam na myśli katechezy w trzech nurtach – ewangelizacyjnym, pogłębiającym i w nurcie przygotowania do sakramentów. Chociaż ten ostatni będzie nurtem podstawowym, to jednak  wszystko będzie przeniknięte elementami kerygmatycznymi. Na tym ma się opierać praca w parafii. Trudno inaczej. To sakramenty są krwioobiegiem Kościoła. Chcemy jednak, żeby we wszystkich tych nurtach była obecna katecheza kerygmatyczna, która powinna zajmować centralne miejsce w życiu Kościoła. Pisze o tym papież Franciszek w „Evangelii gaudium” (EG 164) – na każdym etapie odnowy Kościoła potrzebujemy kerygmatu, tak, by to co głosimy nie dotyczyło tylko poznania rozumowego, ale miało też wymiar żywego doświadczenia wiary. Orędzie, że Bóg nas kocha, zbawia nas i zaprasza do życia ze sobą „jest głównym orędziem, które trzeba stale głosić podczas katechezy w tej czy innej formie, na wszystkich jej etapach i chwilach” (EG 164).

Jeśli chodzi o przygotowanie do sakramentów dzieci i młodzieży, zależy nam, by katechezami objąć również rodziców. Trudno sobie to wyobrazić bez nich. Widzimy, jak warto ich angażować. Gdy katechezy związane z przygotowaniem do Pierwszej Komunii św. czy do bierzmowania prowadzone są równolegle dla dzieci i młodzieży oraz rodziców, przynosi to piękne owoce. Rodzice często angażują się potem w życie parafii, stają się katechistami, animatorami przygotowującymi następne grupy w kolejnych latach. To bardzo ożywia Kościół, zaprasza też do odpowiedzialności świeckich, którzy odkrywają potrzebę troski o parafię, również w wymiarze duchowym, w zakresie charyzmatów i darów, które posiadają.

Katechezy w nurcie ewangelizacyjnym powinny być stale obecne w parafii w postaci Kursów Alpha, kursów Nowego Życia, seminariów odnowy wiary itp. Powinny być one przede wszystkim propozycją budzenia wiary dla osób, które chcą przygotowywać się do sakramentów - jako pierwszy etap wejścia w ten proces przygotowania. To „wymaga niektórych charakterystycznych cech przepowiadania, koniecznych dzisiaj w każdym miejscu: żeby wyrażało ono zbawczą miłość Boga uprzednią w stosunku do moralnych i religijnych zobowiązań; żeby nie narzucało prawdy i odwoływało się do wolności; żeby miało pewne cechy radości, bodźca, żywotności i harmonijnej pełni nie sprowadzającej przepowiadania do kilku doktryn, czasem bardziej filozoficznych niż ewangelicznych” (EG 165).

Nurt pogłębiający to z kolei propozycja dla chętnych, którzy odczuwają potrzebę stałej formacji chrześcijańskiej. To częsta potrzeba osób, które przeszły przez etap ewangelizacji oraz kerygmatyczne przygotowanie do sakramentów. Ten nurt pogłębiający jest zresztą często obecny w parafii w postaci kursów biblijnych, omawiania katechizmu Kościoła katolickiego oraz poprzez formację w kościelnych ruchach i wspólnotach. Ostatnio dowiedziałem się, że przy okazji warsztatów ikonopisarstwa prowadzonych na wiejskiej parafii, uczestnicy poprosili proboszcza o pogłębiające katechezy. Stąd zrodziła się tam katecheza dla dorosłych prowadzona przez duszpasterza dla kilkudziesięciu osób. Troska o rozwój wiary obejmuje więc także troskę o pogłębianie jej wymiaru intelektualnego, co w perspektywie ma owocować świadectwem chrześcijańskiego życia. Papież Franciszek w przywoływanej już adhortacji „Evangelii gaudium” podkreśla, że każdy z nas ma być uczniem-misjonarzem.

Chcielibyśmy, żeby takie typy katechez były dostępne w parafiach lub w dekanatach, bo jak wiemy, nie każda parafia jest wystarczająco wydolna. Istotne jest również przygotowywanie liderów, osób prowadzących czy katechistów.

Szkoły katechistów to bardzo ważny temat, od którego jako Zespół w zasadzie zaczęliśmy nasze, jeszcze nieformalne spotkania. Te szkoły już w Polsce są, widzimy jak działają i ich doświadczenie chcemy wykorzystać, by zaproponować modele szkół katechetycznych diecezjom, które oczywiście będą to dostosowywać do własnych potrzeb.

- Projekt, o którym Ksiądz Biskup mówi, to również ogromne wyzwanie organizacyjne i finansowe. Potrzebna jest przestrzeń, rzesza osób zaangażowanych itp. W jakim wymiarze ten aspekt jest przedmiotem prac waszego Zespołu?

- To nie jest już „ziemia niczyja”, mamy jakieś doświadczenia. Ja sam mogę o nich mówić, bo robiłem pewne rzeczy jako proboszcz. Oczywiście bardzo ważna jest kwestia pomieszczeń – to musimy zapewnić. Mamy do dyspozycji jeszcze wiele niezagospodarowanych pomieszczeń przykościelnych, domów katechetycznych czy plebanii. Należałoby to przygotować z uwzględnieniem wszystkich przepisów i norm. Doświadczenia niektórych parafii pokazują też, że przy współpracy z gminą czy w ogóle z samorządem, jeśli Kościół nie ma wystarczających możliwości lokalowych, można skorzystać z innych ośrodków, jak remizy strażackie, domy kultury, pomieszczenia kół gospodyń wiejskich czy szkoły, z których część jest obecnie zamykana.

Jeśli chodzi o osoby – mogą to być oczywiście księża i siostry zakonne, katecheci, ale również świeccy animatorzy, m.in. członkowie żywych wspólnot w Kościele, jak Neokatechumenat czy Domowy Kościół itp. Oni mogą podejmować takie wyzwania.  Jeśli chodzi o przygotowanie do sakramentów rolę animatorów mogą znakomicie pełnić rodzice prowadzący grupy pod kierunkiem duszpasterzy oraz katechistów czy też sami młodzi angażujący się w towarzyszeniu rówieśnikom przygotowującym się do przyjęcia bierzmowania, ale także spotykający się z nimi po przyjęciu sakramentu we wspólnocie młodzieżowej. To jest piękne świadectwo. Oczywiście, jak podpowiada papież Franciszek, zawsze „domaga się to od ewangelizatora niektórych postaw, pomagających lepiej przyjąć orędzie: bliskość, otwarcie na dialog, cierpliwość, serdeczne przyjęcie, które nie potępia” (EG 165).

Kwestie finansowe są niełatwym zadaniem i wyzwaniem dla poszczególnych parafii. Natomiast moje doświadczenie jest takie, że gdy tego typu działania są podejmowane, ich uczestnicy, mając świadomość, jakie to dobro przynosi i jakie to jest ważne dla nich samych – w pewnym momencie włączają się coraz bardziej, partycypując także w tych kosztach. Tym samym zwiększa się też odpowiedzialność świeckich za parafię w tym wymiarze. Jest to wszystko w myśl ewangelicznej zasady, że kto „troszczy się o Królestwo Boże, temu wszystko będzie przydane”. To naprawdę tak funkcjonuje, Ewangelia działa.

W tym organizacyjnym aspekcie liczymy też bardzo na praktyków. Pojawia się wiele pytań, np. jakie dni tygodnia się sprawdzają? – Wiemy, że w wielu parafiach organizuje się katechezy w niedzielę, gdy wiele osób ma więcej czasu. Przychodzą do kościoła i mogą tam spędzić jeszcze dodatkową godzinę lub półtorej. W ciągu tygodnia jest to trudniejsze. Czasem sprawdza się też sobota. Ta kwestia powinna być ustalana z uwzględnieniem uwag samych zainteresowanych. Ostatnio byłem w Szkocji i podziwiałem polską młodzież, która po tygodniu nauki w miejscowej szkole, w sobotę chodzi do polskiej szkoły katolickiej, gdzie uczy się polskiej historii, literatury, geografii i uczestniczy w lekcjach religii. Rodzice też w tym uczestniczą, sami finansują tę edukację, widzą w tym wielką wartość. To jest piękne.

Ograniczenie lekcji religii w szkole

- Wspomniał Ksiądz Biskup, że rządowe plany ograniczania lekcji religii w szkole nie służą dobru społecznemu. Jak to rozumieć?

- Uważam, że niezależnie od kwestii religijnych, kwestii wiary, są to działania nie sprzyjające budowaniu społeczeństwa tożsamościowego opartego na pojednanej różnorodności; to swoiste wypłukiwanie fundamentów, które każdy z nas jakoś nosi w sercu będąc Polakiem. Wskutek tego wielu młodych może się czuć zagubionych. Będąc we własnym kraju nie będą umieli czytać pewnych kodów, znaków, obrazów, pewnych symboli, dzieł sztuki i kultury, które ich będą otaczać. Znam młode osoby, zaangażowane w życie Kościoła, które dają korepetycje studentom uczelni plastycznych, którzy nie chodzili na religię w szkole średniej. Mają duże braki kulturowe, w wielu dziedzinach.

Świadomość własnych korzeni, historii, tak bardzo związanej z Kościołem, świadomość tego, kim się jest, poczucie tożsamości, przekłada się też na nasze poczucie pewności siebie; sprawia, że mniej boimy się innych, obcych. Jesteśmy bardziej otwarci, gościnni.

Lekcje religii to też przekaz pewnych wartości i postaw etycznych. Bez nich będziemy mieć kłopot w określaniu dobra i zła, w wyborach etycznych, relacjach, w komunikacji, trudno będzie o zdrowe postawy patriotyczne, będziemy żyli naznaczeni lękiem i ksenofobią, będziemy bardziej podatni na manipulacje.

Dlatego, wydaje mi się, że niezależnie od wyznawanej wiary, nie należy walczyć z lekcjami religii w szkole i w imię „obrażenia się na Kościół” negować wartości, które religia niesie. Warto zadbać więc o obecność religii czy etyki w szkole, ale i zatroszczyć się o ich jakość. Co, trzeba przyznać uczciwie, czasami pozostawiało wiele do życzenia.

maj



 

Polecane