Do czego kobietom patriarchat i co się stanie kiedy go zabraknie

"Dlaczego żyjemy w systemie patriarchalnym? Skąd on się wziął, z jakich przyczyn i w jakim celu?" Te pytania pojawiają się stale.
Wojownik. Ilustracja poglądowa
Wojownik. Ilustracja poglądowa / pixabay.com

Co musisz wiedzieć:

  • Jednym z postulatów "postępu" jest likwidacja patriarchatu
  • Tymczasem publicysta Paweł Jędrzejewski uważa, że patriarchat powstał w interesie kobiet
  • Jednocześnie podlega dziś daleko idącej destrukcji

 

Jak szympansy

Wypada zacząć od uświadomienia sobie, że uważaną za stwarzającą największe niebezpieczeństwo grupą - w każdym społeczeństwie - są młodzi mężczyźni. Tacy od 15-16 do - obecnie - mniej więcej 30 lat (abstrahując od dzisiejszego ich statystycznego zniewieścienia). Przyjmuje się, że dwa dążenia dominują ich działania, dwie sprawy im w głowie: pierwszą jest seks. Drugą -  przemoc, jako metoda na zdobywanie pozycji w grupie samców. Krzywdy jakie mogą powodować, to nie tylko pobicia a nawet morderstwa, ale także efekt kopulacji, czyli zapładniania na lewo i prawo oraz natychmiastowe uciekanie od odpowiedzialności za zapłodnienie Zakłada się, że ich żywiołem jest seks i "wojna". Bardzo, wręcz bliźniaczo przypomina to zachowanie innych, bliskich im ssaków naczelnych, czyli szympansów, z którymi mamy wspólne 98.7% genów. Naukowcy z University of Minnesota badający tych najbliższych krewnych człowieka, odkryli, że samce, zwłaszcza młode, organizują się w grupy, by prowadzić wojny z szympansami z sąsiednich plemion. Co zaskakujące, powodem tych szympansich wojen wcale nie jest zdobycie pokarmu. Cel sam w sobie stanowi pokonanie przeciwnika lub zemsta za poprzednie porażki. Podobnie u człowieka pierwotnego, rozpatrywanego jako grupa. Zresztą potwierdzają to badania ostatnich enklaw zanikających kultur. Np. Indian Yanomami.  

"Obowiązująca zasada zemsty rodowej i walka o kobiety powoduje, że w zasadzie Indianie Yanomami nie dożywają starości”

– odnotował neurobiolog, prof. Jerzy Vetulani.

 

Kultura kontroluje naturę

Działaniem młodych mężczyzn w jakimś sensie kieruje instynkt. Instynkt może być opanowany przez zakazy i nakazy kulturowe, które muszą być nawet skuteczniejsze niż postawiony przy osobniku strażnik. Jednym z podstawowych i najważniejszych zadań kultury jest poskromienie instynktów i zmuszenie młodych mężczyzn do stabilizacji i odpowiedzialności za potomstwo.

Każda kultura, żeby się rozwijać a nawet jedynie trwać, musiała stworzyć kulturowy przymus, skutecznie dający sobie radę z problemem przemocy i konsekwencji przypadkowego seksu, charakterystycznego dla młodych mężczyzn. Trzy i pół tysiąca lat temu narodziła się na Bliskim Wschodzie, w pierwotnym judaizmie, idea poskromienia tych potworów, która odniosła gigantyczny sukces. Po raz pierwszy w znanej nam historii ludzkości wprowadzono religijny, z Boskiego nadania, zakaz jakiejkolwiek aktywności seksualnej poza małżeństwem. Zasada była prosta: żadnych kobiet z rodziny (sióstr, kuzynek, ciotek itp), wykluczony zostaje homoseksualizm i zoofilia, nawet masturbacja jest naganna - jedyne dopuszczalne rozładowanie popędu seksualnego to seks w małżeństwie. Rezultatem jest nie tylko ujarzmienie instynktu, ale wykorzystanie go do rozwoju gatunku, bo poprzednio, gdy horda młodych mężczyzn zapładniała kobiety, nie uczestniczyła w dbaniu o potomstwo, co powodowało ogromną śmiertelność wśród dzieci. Od czasu, gdy udział mężczyzn w zapewnieniu potomstwu środków do życia stał się oczywistym i powszechnym zjawiskiem, nastąpiła eksplozja demograficzna.

 

Małżeństwo religijną powinnością, a nawet sakramentem

Małżeństwo istniało, rzecz jasna już wcześniej w wielu innych kulturach, ale zdecydowanie nie miało charakteru religijnego. Natomiast w judaizmie stało się religijną powinnością, a w chrześcijaństwie czymś jeszcze ważniejszym, bo aż sakramentem. Z oczywistym haczykiem, bo obwarowane obowiązkami - utrzymaniem dzieci i żony, zapewnieniem bezpieczeństwa. Czyli wymogiem stała się praca. I żadnych skoków w bok (nawet jeśli bywają, to nie są one dozwolone). To było wielkie osiągnięcie cywilizacyjne: zamknięcie popędu seksualnego w klatce z napisem "małżeństwo-rodzina". Sam judaizm, rzecz jasna, jako niszowa religia, niewiele by zdziałał w uniwersalnym wymiarze, ale podchwyciły to chrześcijaństwo oraz islam, a one dotarły do miliardów ludzi.

Coś za coś

Jednak - i tu jest sedno tego, o czym piszę - żaden mężczyzna by na to nie poszedł, gdyby nie dostał czegoś w zamian. Tym czymś stało się zapewnienie mu poczucia "wyższości" nad kobietami i nieustabilizowanymi mężczyznami. Coś za coś! Więc jest tak: uwięzimy twój popęd seksualny w instytucji małżeństwa, spowodujemy tym samym, że przestaniesz być jednym z męskiej, młodocianej hordy, ale w zamian za to tylko tobie pozwolimy na bycie kapłanem, wodzem, mędrcem, władcą. Będziesz żył w patriarchalnym społeczeństwie, w którym najważniejszy jest ojciec ("patriarchat" to dosłownie "rządy ojca"), więc sam będziesz chciał zostać ojcem.

 

Ojcostwo to wytwór kultury i w jakimś sensie podstęp

To kluczowe, bo chęć bycia ojcem nie jest wcale naturalnym instynktem mężczyzny. Ojciec to projekt kulturowy. Macierzyństwo to całkiem inna sytuacja - ono jest w gestii natury, bo wyrasta z wielomiesięcznej ciąży.

Uważam, że ojcostwo to podstęp, fortel, jakaś forma wymiany, utargowania: będziesz aktywny seksualnie - oficjalnie, z Bożym błogosławieństwem - ale tylko z żoną i będziesz pracował, a nie znikniesz z bandą kumpli, aby zapłodnić następną. A za to religia da ci poczucie  niepodważalnej ważności. Będziesz głową rodziny. Najwyższa dzietność jest do dziś cechą charakterystyczną społeczności religijnych.

 

Patriarchat poprawił status kobiet

Dobra transakcja! Status kobiety uległ dzięki temu radykalnej zmianie: z "maszynki do rodzenia" stała się jedynym legalnym, religijnie usankcjonowanym partnerem mężczyzny. Młodzi mężczyźni wiedzieli, że muszą zrezygnować z życia w hordach jak młode szympansy. Mimo, że nadal nakazuje im to instynkt, co w naszej współczesności widać najlepiej na przykładzie zjawiska kibiców drużyn piłkarskich.

Konieczne kompromisy

Osiągnięciem było zmuszenie mężczyzn do przyjęcia odpowiedzialności za partnerkę i potomstwo. Była to trudna transakcja, czego dowodem jest fakt, że konieczne były kompromisy z poligamiczną naturą mężczyzny. Najważniejszym kompromisem wobec mężczyzn w wielu kulturach (judaizm i islam) była akceptacja wielożeństwa. Chrześcijaństwo wprowadziło bardziej sztywne normy: nakazało monogamię i dodatkowo zakazało rozwodów. Nie oznacza to oczywiście, że nie istniał i że nie istnieje nadal seks pozamałżeński czy prostytucja, ale są one nie regułą, ale przejawem jej łamania.

 

Zmierzch  patriarchatu. Winna pornografia

Jednak patriarchat się kończy. Na naszych oczach. W krajach rozwiniętych przyrost naturalny spada dramatycznie, jednoznacznie i zawierane jest coraz mniej małżeństw. Narasta liczba ojców niepłacących alimentów. Przyczyn jest wiele. Jedną z najpoważniejszych - obok laicyzacji - jest powszechność dostępu do szeroko rozumianej pornografii, dzięki Internetowi. W ostatnich dekadach XX wieku w kwestii seksu krajobraz zmieniła radykalnie tabletka antykoncepcyjna. W XXI wieku wybuchła - jako rezultat wynalazku laptopa i smartfona - atomowa bomba pornografii. Pornografia stanowi dla młodych mężczyzn narkotyk, który odbiera im potrzebę poszukiwania realnego seksu, który jest - w porównaniu z pornografią - kłopotliwy. Nie znajdują już satysfakcji bycia młodym szympansem, ani nie imponuje im bycie ojcem rodziny. Niegdysiejsze hordy młodych mężczyzn, teraz siedzą wpatrzone w laptopy lub smartfony. To gigantyczna zmiana jakościowa. Ten sterylny świat seksu i przemocy (gry komputerowe) 24/7 stwarza na naszych oczach "nowego człowieka", który - prawdopodobnie - skazuje się na wymarcie. Czy i kto go zastąpi? Czy może kultura stworzy jakieś koła ratunkowe?


 

POLECANE
Katastrofa w Hiszpanii. Rośnie liczba ofiar z ostatniej chwili
Katastrofa w Hiszpanii. Rośnie liczba ofiar

Do 39 wzrosła w poniedziałek liczba osób zabitych w kolizji pociągów dużych prędkości w prowincji Kordoba na południu Hiszpanii – przekazało hiszpańskie ministerstwo spraw wewnętrznych. Stacja RTVE poinformowała, że co najmniej 73 osoby zostały ranne, a 15 z nich jest w stanie ciężkim.

Komunikat Straży Granicznej. Pilne doniesienia z granicy z ostatniej chwili
Komunikat Straży Granicznej. Pilne doniesienia z granicy

Straż Graniczna publikuje raporty dotyczące wydarzeń na polskiej granicy z Białorusią. Ponadto zaraportowano także o sytuacji na granicy z Litwą i Niemcami w związku z przywróceniem na nich tymczasowych kontroli.

Kompromitacja. Burza w sieci po emisji Dzień dobry TVN z ostatniej chwili
"Kompromitacja". Burza w sieci po emisji "Dzień dobry TVN"

Po jednym z ostatnich wydań "Dzień dobry TVN" w mediach społecznościowych zawrzało. Widzowie nie kryli oburzenia.

Nadszedł czas i to się stanie! Trump mówi wprost z ostatniej chwili
"Nadszedł czas i to się stanie!" Trump mówi wprost

Prezydent USA Donald Trump po raz kolejny zabrał głos w sprawie Grenlandii. W nowym wpisie uderzył także w duńskie władze.

Komunikat dla mieszkańców woj. podkarpackiego z ostatniej chwili
Komunikat dla mieszkańców woj. podkarpackiego

Lotnisko Rzeszów-Jasionka im. Rodziny Ulmów zakończyło rok 2025 z najlepszym wynikiem w swojej historii.

Katastrofa w Hiszpanii. Jest reakcja Tuska z ostatniej chwili
Katastrofa w Hiszpanii. Jest reakcja Tuska

Premier Donald Tusk złożył kondolencje rodzinom ofiar katastrofy kolejowej w Hiszpanii. W niedzielę wieczorem dwa pociągi dużych prędkości wykoleiły się w Adamuz w prowincji Kordoba w Andaluzji na południu Hiszpanii. W katastrofie zginęło co najmniej 21 osób.

Jako najważniejszego partnera Polski Polacy wskazali USA. UE na drugim miejscu Wiadomości
Jako najważniejszego partnera Polski Polacy wskazali USA. UE na drugim miejscu

W najnowszym sondażu przeprowadzonym przez United Surveys na zlecenie Wirtualnej Polski Polacy zostali zapytani o kluczowych partnerów kraju w kwestiach bezpieczeństwa i polityki zagranicznej w 2026 roku.

UE zwołuje spotkanie przywódców w sprawie Grenlandii z ostatniej chwili
UE zwołuje spotkanie przywódców w sprawie Grenlandii

Przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa poinformował w niedzielę, że w najbliższych dniach planuje zwołać nadzwyczajne posiedzenie unijnych przywódców w sprawie Grenlandii. Według źródeł unijnych miałoby się ono odbyć w najbliższy czwartek, 22 stycznia.

Pałac Buckingham: Nowe doniesienia ws. księżnej Kate Wiadomości
Pałac Buckingham: Nowe doniesienia ws. księżnej Kate

Księżna Kate ponownie przyciągnęła uwagę mediów, tym razem swoim nietypowym zachowaniem podczas oficjalnego spotkania. W czwartek, 15 stycznia, żona księcia Williama odwiedziła Windsor, aby spotkać się z angielską kadrą rugby kobiet.

Warszawa bez wody w kilku dzielnicach. Mróz wywołuje kolejne awarie Wiadomości
Warszawa bez wody w kilku dzielnicach. Mróz wywołuje kolejne awarie

W Warszawie silny mróz znów daje się we znaki. W niedzielę, 18 stycznia, MPWiK zgłosiło osiem awarii w siedmiu dzielnicach, przez co 83 adresy nie mają wody.

REKLAMA

Do czego kobietom patriarchat i co się stanie kiedy go zabraknie

"Dlaczego żyjemy w systemie patriarchalnym? Skąd on się wziął, z jakich przyczyn i w jakim celu?" Te pytania pojawiają się stale.
Wojownik. Ilustracja poglądowa
Wojownik. Ilustracja poglądowa / pixabay.com

Co musisz wiedzieć:

  • Jednym z postulatów "postępu" jest likwidacja patriarchatu
  • Tymczasem publicysta Paweł Jędrzejewski uważa, że patriarchat powstał w interesie kobiet
  • Jednocześnie podlega dziś daleko idącej destrukcji

 

Jak szympansy

Wypada zacząć od uświadomienia sobie, że uważaną za stwarzającą największe niebezpieczeństwo grupą - w każdym społeczeństwie - są młodzi mężczyźni. Tacy od 15-16 do - obecnie - mniej więcej 30 lat (abstrahując od dzisiejszego ich statystycznego zniewieścienia). Przyjmuje się, że dwa dążenia dominują ich działania, dwie sprawy im w głowie: pierwszą jest seks. Drugą -  przemoc, jako metoda na zdobywanie pozycji w grupie samców. Krzywdy jakie mogą powodować, to nie tylko pobicia a nawet morderstwa, ale także efekt kopulacji, czyli zapładniania na lewo i prawo oraz natychmiastowe uciekanie od odpowiedzialności za zapłodnienie Zakłada się, że ich żywiołem jest seks i "wojna". Bardzo, wręcz bliźniaczo przypomina to zachowanie innych, bliskich im ssaków naczelnych, czyli szympansów, z którymi mamy wspólne 98.7% genów. Naukowcy z University of Minnesota badający tych najbliższych krewnych człowieka, odkryli, że samce, zwłaszcza młode, organizują się w grupy, by prowadzić wojny z szympansami z sąsiednich plemion. Co zaskakujące, powodem tych szympansich wojen wcale nie jest zdobycie pokarmu. Cel sam w sobie stanowi pokonanie przeciwnika lub zemsta za poprzednie porażki. Podobnie u człowieka pierwotnego, rozpatrywanego jako grupa. Zresztą potwierdzają to badania ostatnich enklaw zanikających kultur. Np. Indian Yanomami.  

"Obowiązująca zasada zemsty rodowej i walka o kobiety powoduje, że w zasadzie Indianie Yanomami nie dożywają starości”

– odnotował neurobiolog, prof. Jerzy Vetulani.

 

Kultura kontroluje naturę

Działaniem młodych mężczyzn w jakimś sensie kieruje instynkt. Instynkt może być opanowany przez zakazy i nakazy kulturowe, które muszą być nawet skuteczniejsze niż postawiony przy osobniku strażnik. Jednym z podstawowych i najważniejszych zadań kultury jest poskromienie instynktów i zmuszenie młodych mężczyzn do stabilizacji i odpowiedzialności za potomstwo.

Każda kultura, żeby się rozwijać a nawet jedynie trwać, musiała stworzyć kulturowy przymus, skutecznie dający sobie radę z problemem przemocy i konsekwencji przypadkowego seksu, charakterystycznego dla młodych mężczyzn. Trzy i pół tysiąca lat temu narodziła się na Bliskim Wschodzie, w pierwotnym judaizmie, idea poskromienia tych potworów, która odniosła gigantyczny sukces. Po raz pierwszy w znanej nam historii ludzkości wprowadzono religijny, z Boskiego nadania, zakaz jakiejkolwiek aktywności seksualnej poza małżeństwem. Zasada była prosta: żadnych kobiet z rodziny (sióstr, kuzynek, ciotek itp), wykluczony zostaje homoseksualizm i zoofilia, nawet masturbacja jest naganna - jedyne dopuszczalne rozładowanie popędu seksualnego to seks w małżeństwie. Rezultatem jest nie tylko ujarzmienie instynktu, ale wykorzystanie go do rozwoju gatunku, bo poprzednio, gdy horda młodych mężczyzn zapładniała kobiety, nie uczestniczyła w dbaniu o potomstwo, co powodowało ogromną śmiertelność wśród dzieci. Od czasu, gdy udział mężczyzn w zapewnieniu potomstwu środków do życia stał się oczywistym i powszechnym zjawiskiem, nastąpiła eksplozja demograficzna.

 

Małżeństwo religijną powinnością, a nawet sakramentem

Małżeństwo istniało, rzecz jasna już wcześniej w wielu innych kulturach, ale zdecydowanie nie miało charakteru religijnego. Natomiast w judaizmie stało się religijną powinnością, a w chrześcijaństwie czymś jeszcze ważniejszym, bo aż sakramentem. Z oczywistym haczykiem, bo obwarowane obowiązkami - utrzymaniem dzieci i żony, zapewnieniem bezpieczeństwa. Czyli wymogiem stała się praca. I żadnych skoków w bok (nawet jeśli bywają, to nie są one dozwolone). To było wielkie osiągnięcie cywilizacyjne: zamknięcie popędu seksualnego w klatce z napisem "małżeństwo-rodzina". Sam judaizm, rzecz jasna, jako niszowa religia, niewiele by zdziałał w uniwersalnym wymiarze, ale podchwyciły to chrześcijaństwo oraz islam, a one dotarły do miliardów ludzi.

Coś za coś

Jednak - i tu jest sedno tego, o czym piszę - żaden mężczyzna by na to nie poszedł, gdyby nie dostał czegoś w zamian. Tym czymś stało się zapewnienie mu poczucia "wyższości" nad kobietami i nieustabilizowanymi mężczyznami. Coś za coś! Więc jest tak: uwięzimy twój popęd seksualny w instytucji małżeństwa, spowodujemy tym samym, że przestaniesz być jednym z męskiej, młodocianej hordy, ale w zamian za to tylko tobie pozwolimy na bycie kapłanem, wodzem, mędrcem, władcą. Będziesz żył w patriarchalnym społeczeństwie, w którym najważniejszy jest ojciec ("patriarchat" to dosłownie "rządy ojca"), więc sam będziesz chciał zostać ojcem.

 

Ojcostwo to wytwór kultury i w jakimś sensie podstęp

To kluczowe, bo chęć bycia ojcem nie jest wcale naturalnym instynktem mężczyzny. Ojciec to projekt kulturowy. Macierzyństwo to całkiem inna sytuacja - ono jest w gestii natury, bo wyrasta z wielomiesięcznej ciąży.

Uważam, że ojcostwo to podstęp, fortel, jakaś forma wymiany, utargowania: będziesz aktywny seksualnie - oficjalnie, z Bożym błogosławieństwem - ale tylko z żoną i będziesz pracował, a nie znikniesz z bandą kumpli, aby zapłodnić następną. A za to religia da ci poczucie  niepodważalnej ważności. Będziesz głową rodziny. Najwyższa dzietność jest do dziś cechą charakterystyczną społeczności religijnych.

 

Patriarchat poprawił status kobiet

Dobra transakcja! Status kobiety uległ dzięki temu radykalnej zmianie: z "maszynki do rodzenia" stała się jedynym legalnym, religijnie usankcjonowanym partnerem mężczyzny. Młodzi mężczyźni wiedzieli, że muszą zrezygnować z życia w hordach jak młode szympansy. Mimo, że nadal nakazuje im to instynkt, co w naszej współczesności widać najlepiej na przykładzie zjawiska kibiców drużyn piłkarskich.

Konieczne kompromisy

Osiągnięciem było zmuszenie mężczyzn do przyjęcia odpowiedzialności za partnerkę i potomstwo. Była to trudna transakcja, czego dowodem jest fakt, że konieczne były kompromisy z poligamiczną naturą mężczyzny. Najważniejszym kompromisem wobec mężczyzn w wielu kulturach (judaizm i islam) była akceptacja wielożeństwa. Chrześcijaństwo wprowadziło bardziej sztywne normy: nakazało monogamię i dodatkowo zakazało rozwodów. Nie oznacza to oczywiście, że nie istniał i że nie istnieje nadal seks pozamałżeński czy prostytucja, ale są one nie regułą, ale przejawem jej łamania.

 

Zmierzch  patriarchatu. Winna pornografia

Jednak patriarchat się kończy. Na naszych oczach. W krajach rozwiniętych przyrost naturalny spada dramatycznie, jednoznacznie i zawierane jest coraz mniej małżeństw. Narasta liczba ojców niepłacących alimentów. Przyczyn jest wiele. Jedną z najpoważniejszych - obok laicyzacji - jest powszechność dostępu do szeroko rozumianej pornografii, dzięki Internetowi. W ostatnich dekadach XX wieku w kwestii seksu krajobraz zmieniła radykalnie tabletka antykoncepcyjna. W XXI wieku wybuchła - jako rezultat wynalazku laptopa i smartfona - atomowa bomba pornografii. Pornografia stanowi dla młodych mężczyzn narkotyk, który odbiera im potrzebę poszukiwania realnego seksu, który jest - w porównaniu z pornografią - kłopotliwy. Nie znajdują już satysfakcji bycia młodym szympansem, ani nie imponuje im bycie ojcem rodziny. Niegdysiejsze hordy młodych mężczyzn, teraz siedzą wpatrzone w laptopy lub smartfony. To gigantyczna zmiana jakościowa. Ten sterylny świat seksu i przemocy (gry komputerowe) 24/7 stwarza na naszych oczach "nowego człowieka", który - prawdopodobnie - skazuje się na wymarcie. Czy i kto go zastąpi? Czy może kultura stworzy jakieś koła ratunkowe?



 

Polecane