Jerzy Bukowski: Polsko-ukraiński "Płomień Braterstwa"

Kulminacja „Płomienia Braterstwa” odbędzie się pojutrze o godzinie 18.00.
domena publiczna
domena publiczna / Józef Piłsudski i Symon Petlura wśród oficerów polskich i ukraińskich, Stanisławów, sierpień 1920 r.
            W przeddzień Święta Wojska Polskiego członkowie Związku Harcerstwa Polskiego i ukraińscy skauci z organizacji „Płast Polska" zapalą w całym kraju znicze na grobach żołnierzy Ukraińskiej Republiki Ludowej, którzy ramię w ramię z naszą armią walczyli przeciwko bolszewikom w 1920 roku.

            Pod wideo na promującym akcję portalu YouTube czytamy:

            Ukraińska Republika Ludowa była w tej wojnie jedynym prawdziwym sojusznikiem Polski - jedynym państwem, którego armia stanęła wraz z Polakami do walki przeciwko bolszewickiej Rosji. Jej żołnierze fortyfikowali polskie miasta, bili się z wrogiem w Galicji Wschodniej. Bez ich udziału w obronie Zamościa przed Konarmią Budionnego polskie zwycięstwo w tej wojnie byłoby zagrożone. Walczyli za wolną Polskę do końca   aż do momentu, kiedy sami Polacy musieli ich rozbroić i internować na mocy porozumień z Rygi. Na wolną Ukrainę musieli czekać jeszcze ponad 70 lat. W przeddzień rocznicy zwycięskiej dla Polski Bitwy Warszawskiej oddamy hołd naszym sojusznikom, którzy nie opuścili nas w godzinie najtrudniejszej próby.

           Kulminacja „Płomienia Braterstwa” odbędzie się pojutrze o godzinie 18.00, gdy w ponad 30 miejscach ukraińscy skauci i polscy harcerze zapalą znicze na grobach bohaterów obydwu narodów, którzy wspólnie walczyli przeciwko Armii Czerwonej.

          „Jak przypominają organizatorzy akcji, w walkach z bolszewikami wzięło udział od ok. 8 tys. do około 40 tys. ukraińskich żołnierzy. Ukraińskie oddziały walczyły z bolszewikami w Galicji i na Chełmszczyźnie, ich oddziały inżynieryjne uczestniczyły w budowaniu zapasowej linii umocnień wzdłuż Wieprza. Wspólnie z wojskiem polskim bronili tez przed bolszewikami Zamościa. Organizatorzy przypominają także, że w październiku 1920 r. zwycięska Polska zawarła z bolszewikami rozejm, a kilka miesięcy później podpisała traktat pokojowy w Rydze, wyrzekając się dalszej walki o wolną Ukrainę” - napisała o pięknej inicjatywie polskiej i ukraińskiej młodzieży „Rzeczpospolita”.

         Koniec tej militarnej współpracy nie był więc taki, jak wymarzyli sobie na jej początku marszałek Józef Piłsudski i naczelny ataman Semen Petlura.

       „- Ziemie ukraińskie zostały podzielone między Polskę i Rosję. Prezydent URL Symon Petlura musiał się ukrywać, a potem wyjechał do Francji. Jego żołnierze zostali w Polsce zamknięci w obozach internowania. Józef Piłsudski spotkał się z nimi w Szczypiornie, wypowiadając zdanie: <Ja was przepraszam, panowie, ja was bardzo przepraszam, tak nie miało być>” - powiedzieli gazecie organizatorzy akcji.

          Po likwidacji obozów wielu Ukraińców pozostało w Polsce pełniąc służbę w Wojsku Polskim jako oficerowie kontraktowi i pracując w różnych zawodach cywilnych. Wielu z nich znalazło się wśród ponad 120 tysięcy swoich rodaków walczących w szeregach WP w wojnie obronnej 1939 roku.

         „Akcja <Płomień Braterstwa> została zaplanowana w związku ze zbliżającą się setną rocznicą wojny 1920 r. Pragniemy w ten sposób przywrócić pamięć o ukraińskich żołnierzach, którzy w tamtej godzinie największej próby okazali się godnymi zaufania sojusznikami i do końca walczyli za wolność Polski. Chcemy pokazać, że pamiętamy o naszym długu wdzięczności. Chcemy wystąpić w przestrzeni publicznej z mocnym przekazem o przyjaźni polsko-ukraińskiej. Chcemy wreszcie uświadomić sobie i innym, jak ważne jest poszukiwanie sojuszników do realizacji wspólnych celów. I jak dobrze jest w trudnych chwilach móc liczyć na przyjaciół” - napisał w cytowanym przez „Rzeczpospolitą” oświadczeniu wiceprzewodniczący Programowego Ruchu Odkrywców ZHP Mateusz Stachewicz.

          Znicze zapłoną m.in. na cmentarzach Witomińskim w Gdyni, Rakowickim w Krakowie, Centralnym w Szczecinie, Prawosławnym na Woli w Warszawie, Osobowickim we Wrocławiu, a także na grobie Mykoły Możejki w Opolu i pod tablicą upamiętniającą generała Marka Bezruczkę oraz obronę Zamościa na tamtejszym Arsenale.
 
 

 

POLECANE
Prezydent Nawrocki już w Davos. Wystąpienie o Trójmorzu i sesja z Donaldem Trumpem na agendzie z ostatniej chwili
Prezydent Nawrocki już w Davos. Wystąpienie o Trójmorzu i sesja z Donaldem Trumpem na agendzie

W poniedziałek wieczorem prezydent Karol Nawrocki przybył do Szwajcarii, gdzie od wtorku weźmie udział w Światowym Forum Ekonomicznym w Davos. Program wizyty obejmuje m.in. sesję z prezydentem USA Donaldem Trumpem, spotkanie z prezesem Banku Światowego, a także wystąpienie poświęcone Inicjatywie Trójmorza.

Trump doprowadza europejskich biurokratów do furii tylko u nas
Trump doprowadza europejskich biurokratów do furii

Już za chwilę będzie czwarta rocznica ataku Rosji na Ukrainę, a Europa jest bezradna wobec wojny na własnym kontynencie. Cała nadzieja wciąż w Trumpie, mimo że jest jaki jest.

Awaria ciepłownicza. Ważny komunikat dla mieszkańców Krakowa z ostatniej chwili
Awaria ciepłownicza. Ważny komunikat dla mieszkańców Krakowa

Mieszkańcy części Krakowa muszą liczyć się z nocną przerwą w ogrzewaniu. Jak poinformowało MPEC Kraków, doszło do awarii sieci ciepłowniczej w rejonie Podgórza. W części budynków ciepło już wróciło, jednak w pozostałych lokalizacjach naprawa potrwa do późnych godzin nocnych.

Tusk odgraża się ws. zaproszenia Karola Nawrockiego do Rady Pokoju. „Nikomu nie damy się rozegrać” z ostatniej chwili
Tusk odgraża się ws. zaproszenia Karola Nawrockiego do Rady Pokoju. „Nikomu nie damy się rozegrać”

Przystąpienie Polski do organizacji międzynarodowej wymaga zgody Rady Ministrów i ratyfikacji przez Sejm; rząd będzie kierować się wyłącznie interesem państwa polskiego i nikomu nie damy się rozegrać - oświadczył w poniedziałek premier Donald Tusk we wpisie na platformie X.

Jest decyzja Karola Nawrockiego ws. budżetu z ostatniej chwili
Jest decyzja Karola Nawrockiego ws. budżetu

Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę budżetową na 2026 r. – poinformowała w poniedziałek na X kancelaria prezydenta. Jednocześnie prezydent zdecydował o skierowaniu ustawy do Trybunału Konstytucyjnego.

Czy USA zdecydują się na wojskową interwencję na Grenlandii? Jest odpowiedź Donalda Trumpa z ostatniej chwili
Czy USA zdecydują się na wojskową interwencję na Grenlandii? Jest odpowiedź Donalda Trumpa

Prezydent USA Donald Trump odmówił w poniedziałek odpowiedzi na pytanie, czy może użyć siły do zajęcia Grenlandii. Zapowiedział jednak, że „na 100 procent” nałoży cła na państwa europejskie, które wysłały wojska na wyspę i polecił Europie, by skupiła się na Ukrainie, a nie Grenlandii.

Rolnicy z całej UE jadą do Strasburga z ostatniej chwili
Rolnicy z całej UE jadą do Strasburga

We wtorek przed Parlamentem Europejskim w Strasburgu odbędzie się wielka demonstracja rolników, w której zapowiedziano udział ponad 5000 osób i 1000 traktorów. Farmerzy chcą przekonać europosłów, żeby odrzucili umowę handlową z krajami Mercosuru.

Polacy zdecydowanie przeciwni mieszaniu się do grenlandzkiej awantury. Jest sondaż z ostatniej chwili
Polacy zdecydowanie przeciwni mieszaniu się do grenlandzkiej awantury. Jest sondaż

Ponad połowa Polaków sprzeciwia się wysłaniu nawet symbolicznej liczby żołnierzy na Grenlandię. Najnowszy sondaż IBRiS pokazuje wyraźny sceptycyzm społeczeństwa wobec angażowania się Polski w spór wokół wyspy.

Karol Wagner: Dania sprzedaje, my kupmy tylko u nas
Karol Wagner: Dania sprzedaje, my kupmy

Panie Jakubie, Panie Piotrze, Panie Ireneuszu ( MSiT), zapolowałbym do Was, ale Wy znacie się na turystyce tyle co narciarz na Saharze. Dlatego zwrócę się bezpośrednio do Pana Andrzeja (MRiT) - kupmy sobie Bornholm!

Koniec kolejek na lotnisku Chopina? Komunikat straży granicznej Wiadomości
Koniec kolejek na lotnisku Chopina? Komunikat straży granicznej

Nowe, automatyczne bramki pojawiły się na Lotnisku Chopina i mają zmienić codzienność tysięcy pasażerów. Inwestycja za niemal 10 mln zł ma skrócić czas kontroli granicznej i zwiększyć przepustowość największego lotniska w Polsce. System już działa, ale nie każdy będzie mógł z niego skorzystać.

REKLAMA

Jerzy Bukowski: Polsko-ukraiński "Płomień Braterstwa"

Kulminacja „Płomienia Braterstwa” odbędzie się pojutrze o godzinie 18.00.
domena publiczna
domena publiczna / Józef Piłsudski i Symon Petlura wśród oficerów polskich i ukraińskich, Stanisławów, sierpień 1920 r.
            W przeddzień Święta Wojska Polskiego członkowie Związku Harcerstwa Polskiego i ukraińscy skauci z organizacji „Płast Polska" zapalą w całym kraju znicze na grobach żołnierzy Ukraińskiej Republiki Ludowej, którzy ramię w ramię z naszą armią walczyli przeciwko bolszewikom w 1920 roku.

            Pod wideo na promującym akcję portalu YouTube czytamy:

            Ukraińska Republika Ludowa była w tej wojnie jedynym prawdziwym sojusznikiem Polski - jedynym państwem, którego armia stanęła wraz z Polakami do walki przeciwko bolszewickiej Rosji. Jej żołnierze fortyfikowali polskie miasta, bili się z wrogiem w Galicji Wschodniej. Bez ich udziału w obronie Zamościa przed Konarmią Budionnego polskie zwycięstwo w tej wojnie byłoby zagrożone. Walczyli za wolną Polskę do końca   aż do momentu, kiedy sami Polacy musieli ich rozbroić i internować na mocy porozumień z Rygi. Na wolną Ukrainę musieli czekać jeszcze ponad 70 lat. W przeddzień rocznicy zwycięskiej dla Polski Bitwy Warszawskiej oddamy hołd naszym sojusznikom, którzy nie opuścili nas w godzinie najtrudniejszej próby.

           Kulminacja „Płomienia Braterstwa” odbędzie się pojutrze o godzinie 18.00, gdy w ponad 30 miejscach ukraińscy skauci i polscy harcerze zapalą znicze na grobach bohaterów obydwu narodów, którzy wspólnie walczyli przeciwko Armii Czerwonej.

          „Jak przypominają organizatorzy akcji, w walkach z bolszewikami wzięło udział od ok. 8 tys. do około 40 tys. ukraińskich żołnierzy. Ukraińskie oddziały walczyły z bolszewikami w Galicji i na Chełmszczyźnie, ich oddziały inżynieryjne uczestniczyły w budowaniu zapasowej linii umocnień wzdłuż Wieprza. Wspólnie z wojskiem polskim bronili tez przed bolszewikami Zamościa. Organizatorzy przypominają także, że w październiku 1920 r. zwycięska Polska zawarła z bolszewikami rozejm, a kilka miesięcy później podpisała traktat pokojowy w Rydze, wyrzekając się dalszej walki o wolną Ukrainę” - napisała o pięknej inicjatywie polskiej i ukraińskiej młodzieży „Rzeczpospolita”.

         Koniec tej militarnej współpracy nie był więc taki, jak wymarzyli sobie na jej początku marszałek Józef Piłsudski i naczelny ataman Semen Petlura.

       „- Ziemie ukraińskie zostały podzielone między Polskę i Rosję. Prezydent URL Symon Petlura musiał się ukrywać, a potem wyjechał do Francji. Jego żołnierze zostali w Polsce zamknięci w obozach internowania. Józef Piłsudski spotkał się z nimi w Szczypiornie, wypowiadając zdanie: <Ja was przepraszam, panowie, ja was bardzo przepraszam, tak nie miało być>” - powiedzieli gazecie organizatorzy akcji.

          Po likwidacji obozów wielu Ukraińców pozostało w Polsce pełniąc służbę w Wojsku Polskim jako oficerowie kontraktowi i pracując w różnych zawodach cywilnych. Wielu z nich znalazło się wśród ponad 120 tysięcy swoich rodaków walczących w szeregach WP w wojnie obronnej 1939 roku.

         „Akcja <Płomień Braterstwa> została zaplanowana w związku ze zbliżającą się setną rocznicą wojny 1920 r. Pragniemy w ten sposób przywrócić pamięć o ukraińskich żołnierzach, którzy w tamtej godzinie największej próby okazali się godnymi zaufania sojusznikami i do końca walczyli za wolność Polski. Chcemy pokazać, że pamiętamy o naszym długu wdzięczności. Chcemy wystąpić w przestrzeni publicznej z mocnym przekazem o przyjaźni polsko-ukraińskiej. Chcemy wreszcie uświadomić sobie i innym, jak ważne jest poszukiwanie sojuszników do realizacji wspólnych celów. I jak dobrze jest w trudnych chwilach móc liczyć na przyjaciół” - napisał w cytowanym przez „Rzeczpospolitą” oświadczeniu wiceprzewodniczący Programowego Ruchu Odkrywców ZHP Mateusz Stachewicz.

          Znicze zapłoną m.in. na cmentarzach Witomińskim w Gdyni, Rakowickim w Krakowie, Centralnym w Szczecinie, Prawosławnym na Woli w Warszawie, Osobowickim we Wrocławiu, a także na grobie Mykoły Możejki w Opolu i pod tablicą upamiętniającą generała Marka Bezruczkę oraz obronę Zamościa na tamtejszym Arsenale.
 
 


 

Polecane