Doradca prezydenta Ukrainy: Rosjanie mogą spróbować zaatakować z udziałem ochotników z Bliskiego Wschodu

Za 2-3 tygodnie Rosja podejmie kolejną próbę ataku na Ukrainę z udziałem ochotników z Bliskiego Wschodu - uważa doradca prezydenta Ukrainy Ołeksij Arestowycz.
Armia rosyjska
Armia rosyjska / YouTube/CBS News

"Będzie jeszcze jedna próba ataku" - powiedział Arestowycz, cytowany w sobotę przez agencję Interfax-Ukraina. "Teraz wojska Rosji pod Kijowem, które faktycznie są rozbite, przeszły do obrony, starają się przemieszczać niewielkimi grupami. Niszczymy ich" - przekazał doradca.

Według niego Rosja będzie próbować skierować rezerwy do Donbasu, w okolicę Mariupola, oraz - możliwe - do obwodu charkowskiego i pod Kijów.

Jak dodał, może do tego dojść za 2-3 albo 3,5 tygodnia. Arestowycz prognozuje, że zostaną wykorzystani ochotnicy z krajów Bliskiego Wschodu.

Gromadzą rezerwy; według niektórych danych - z Abchazji, z Górskiego Karabachu - dodał.

"Jeśli chodzi o Syryjczyków... Pamiętacie, jakie brawurowe były wojska Rosji na początku konfliktu, kiedy mówiono, że w 48 godzin skończą z Ukrainą? A teraz wychodzi na to, że druga na świecie armia nie może bez Syryjczyków poradzić sobie z Ukrainą?" - mówił

Zapewnił, że Ukraińcy poradzą sobie też z nowymi siłami skierowanymi do walki przeciwko ich krajowi. "To może nam zająć 10 dni, tydzień... Po tym staną, bo nie będą mieć czym walczyć" - uważa Arestowycz. Według niego wtedy Rosja "pójdzie na prawdziwe negocjacje, a nie bezsensowne ultimata".

Jak pisze Ukrinform, Arestowycz powiedział też, że białoruska armia zajęła "pryncypialne stanowisko i nie zamierza brać udziału" w wojnie przeciwko Ukrainie. Według niego, nawet jeśli Białorusini zostaną zmuszeni do tego, by iść na wojnę, to wojskowi nie będą walczyć, będą walczyć w ograniczonym zakresie albo zajmą neutralne stanowisko. Stwierdził też, że białoruskie wojsko informuje o niskim morale, w związku z czym, jak podkreśla, nie może iść walczyć.


 

POLECANE
Orlen odkrył nowe złoże. Gaz popłynie do Polski z ostatniej chwili
Orlen odkrył nowe złoże. Gaz popłynie do Polski

Orlen odkrył na Morzu Północnym złoże gazu i kondensatu Frida Kahlo o zasobach szacowanych na 7,2 mln baryłek ekwiwalentu ropy. Wydobycie ma ruszyć w pierwszej połowie 2026 roku – poinformowano w komunikacie Orlenu.

Iran uderzył w Niemców. Baza Bundeswehry w płomieniach po ataku rakietowym pilne
Iran uderzył w Niemców. Baza Bundeswehry w płomieniach po ataku rakietowym

Baza wojskowa, gdzie stacjonują niemieccy żołnierze, znalazła się pod ostrzałem rakietowym. Według niemieckich mediów pociski wystrzelone z Iranu uderzyły w budynek zakwaterowania Bundeswehry.

Prowokatorzy na miesięcznicy smoleńskiej. Kaczyński nie przebierał w słowach z ostatniej chwili
Prowokatorzy na miesięcznicy smoleńskiej. Kaczyński nie przebierał w słowach

Comiesięczne obchody pod pomnikiem smoleńskim znów zakłócili przeciwnicy PiS i Jarosława Kaczyńskiego. – Ci ludzie znajdą się tam, gdzie powinni być. Jedni w więzieniach, inni w zakładach psychiatrycznych. I to będzie koniec tego wszystkiego, co tutaj się wyprawia – powiedział prezes PiS.

 Alarmujące dane z resortu Żurka: tempo pracy sądów spada, miliony złotych odszkodowań pilne
Alarmujące dane z resortu Żurka: tempo pracy sądów spada, miliony złotych odszkodowań

Czas oczekiwania na wyrok w polskich sądach znów się wydłuża. Najnowsze dane pokazują, że postępowania trwają coraz dłużej, a w niektórych sprawach na rozstrzygnięcie trzeba czekać nawet kilka lat.

Samochód z pięcioma osobami wjechał pod pociąg towarowy. Trwa akcja służb z ostatniej chwili
Samochód z pięcioma osobami wjechał pod pociąg towarowy. Trwa akcja służb

Do poważnego wypadku doszło rano w Lubyczy Królewskiej na Lubelszczyźnie. Samochód osobowy, którym podróżowało pięć osób, wjechał pod pociąg towarowy. Na miejscu interweniują służby ratunkowe, a do akcji skierowano również śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Meksyk: Fala ataków na kościoły podczas marszów feministek. Wierni bronili świątyń pilne
Meksyk: Fala ataków na kościoły podczas marszów feministek. Wierni bronili świątyń

W wielu miastach Meksyku katolicy zgromadzili się przed kościołami, aby chronić świątynie podczas marszów organizowanych 8 marca. Wierni tworzyli żywe łańcuchy i modlili się przed budynkami, gdy w pobliżu przechodziły agresywne grupy demonstrantów.

Iran: Kraje, które wydalą ambasadorów USA i Izraela, unikną ostrzału w cieśninie Ormuz pilne
Iran: Kraje, które wydalą ambasadorów USA i Izraela, unikną ostrzału w cieśninie Ormuz

Blokada cieśniny Ormuz – jednego z najważniejszych szlaków energetycznych świata – stała się kolejnym punktem napięcia w konflikcie wokół Iranu. Teheran sygnalizuje możliwość odblokowania trasy, ale stawia warunki wobec państw arabskich i europejskich.

Polacy ocenili stan oświaty. Te problemy wskazywano najczęściej Wiadomości
Polacy ocenili stan oświaty. Te problemy wskazywano najczęściej

Polacy wskazali najpoważniejsze problemy systemu edukacji. Najnowszy sondaż Opinii24 przeprowadzony na zlecenie RMF FM pokazuje, jakie wyzwania społeczeństwo widzi dziś w polskiej oświacie.

Już dziś spotkanie w Pałacu Prezydenckim ws. SAFE 0 proc. z szefem MON i premierem pilne
Już dziś spotkanie w Pałacu Prezydenckim ws. SAFE 0 proc. z szefem MON i premierem

Prezydent Karol Nawrocki zaprosił premiera Donalda Tuska na spotkanie w Pałacu Prezydenckim poświęcone projektowi „polski SAFE 0 proc.”. Propozycja przygotowana wspólnie z prezesem NBP ma – według zapowiedzi – zapewnić nawet 185 mld zł na potrzeby polskiej armii.

Trump grozi Iranowi potężnym odwetem. „Uderzymy 20 razy mocniej” z ostatniej chwili
Trump grozi Iranowi potężnym odwetem. „Uderzymy 20 razy mocniej”

Donald Trump ostrzegł Iran przed próbą zablokowania transportu ropy i gazu przez cieśninę Ormuz. Prezydent USA zapowiedział, że w takiej sytuacji reakcja Stanów Zjednoczonych będzie wielokrotnie silniejsza niż dotychczasowe uderzenia.

REKLAMA

Doradca prezydenta Ukrainy: Rosjanie mogą spróbować zaatakować z udziałem ochotników z Bliskiego Wschodu

Za 2-3 tygodnie Rosja podejmie kolejną próbę ataku na Ukrainę z udziałem ochotników z Bliskiego Wschodu - uważa doradca prezydenta Ukrainy Ołeksij Arestowycz.
Armia rosyjska
Armia rosyjska / YouTube/CBS News

"Będzie jeszcze jedna próba ataku" - powiedział Arestowycz, cytowany w sobotę przez agencję Interfax-Ukraina. "Teraz wojska Rosji pod Kijowem, które faktycznie są rozbite, przeszły do obrony, starają się przemieszczać niewielkimi grupami. Niszczymy ich" - przekazał doradca.

Według niego Rosja będzie próbować skierować rezerwy do Donbasu, w okolicę Mariupola, oraz - możliwe - do obwodu charkowskiego i pod Kijów.

Jak dodał, może do tego dojść za 2-3 albo 3,5 tygodnia. Arestowycz prognozuje, że zostaną wykorzystani ochotnicy z krajów Bliskiego Wschodu.

Gromadzą rezerwy; według niektórych danych - z Abchazji, z Górskiego Karabachu - dodał.

"Jeśli chodzi o Syryjczyków... Pamiętacie, jakie brawurowe były wojska Rosji na początku konfliktu, kiedy mówiono, że w 48 godzin skończą z Ukrainą? A teraz wychodzi na to, że druga na świecie armia nie może bez Syryjczyków poradzić sobie z Ukrainą?" - mówił

Zapewnił, że Ukraińcy poradzą sobie też z nowymi siłami skierowanymi do walki przeciwko ich krajowi. "To może nam zająć 10 dni, tydzień... Po tym staną, bo nie będą mieć czym walczyć" - uważa Arestowycz. Według niego wtedy Rosja "pójdzie na prawdziwe negocjacje, a nie bezsensowne ultimata".

Jak pisze Ukrinform, Arestowycz powiedział też, że białoruska armia zajęła "pryncypialne stanowisko i nie zamierza brać udziału" w wojnie przeciwko Ukrainie. Według niego, nawet jeśli Białorusini zostaną zmuszeni do tego, by iść na wojnę, to wojskowi nie będą walczyć, będą walczyć w ograniczonym zakresie albo zajmą neutralne stanowisko. Stwierdził też, że białoruskie wojsko informuje o niskim morale, w związku z czym, jak podkreśla, nie może iść walczyć.



 

Polecane