"Czołgi przekazywane przez Polskę są stare i popsute"

Konieczność wspierania Ukrainy pokazała, że niemieckie ministerstwo obrony, armia i zbrojeniówka są w opłakanym stanie; Niemcy są sfrustrowani i na siłę próbują odwrócić uwagę od swoich problemów, wytykając palcami innych - mówi w rozmowie z PAP ekspert ds. obronności warszawskiego Ośrodka Studiów Wschodnich, Andrzej Wilk.
Boris Pistorius
Boris Pistorius / Wikipedia CC BY-SA 3,0 de Olaf Kosinsky

"Dekady pacyfistycznej polityki doprowadziły niemieckie ministerstwo obrony, armię i przemysł zbrojeniowy do opłakanego stanu. Wojna na Ukrainie i konieczność udzielania pomocy temu krajowi obnażyły całą słabość RFN. Berlin, przyzwyczajony do tego, że jest stawiany za przykład w najróżniejszych dziedzinach okazał się niezdolny do sprawnego zorganizowania przekazania czołgów Leopard 2 na Ukrainę" - podkreśla Wilk.

 

"Czołgi stare i popsute"

"Próbując wybrnąć z wizerunkowego kryzysu, szef niemieckiego resortu obrony wybrał najbardziej żenujący sposób: zaczął wytykać palcami inne kraje i opowiadać, że np. czołgi przekazywane przez Polskę sa stare i popsute. Jest to najzwyczajniej w świecie nieprawda" - zaznacza ekspert.

Jego zdaniem, "RFN musi boleć, nie tylko to, że Polska miała rację całymi latami ostrzegając Zachód przed Rosją", ale również to, że nasz kraj prześciga Niemców w zdolnościach organizacyjnych.

"Znając przekonanie Niemiec o ich własnej wyższości, skuteczność Polski musi być dla nich bardzo bolesna" - podsumowuje Andrzej Wilk.

 

Niemiecka "hipoteza"

Od kilku tygodni niemieckie media i minister obrony tego kraju Boris Pistorius powielają hipotezę, jakoby Berlin należał do państw najbardziej zaangażowanych w pomoc Ukrainie oraz, że czołgi Leopard 2A4 przekazywane przez Polskę Kijowowi są w opłakanym stanie technicznym.

Pistorius w wywiadzie dla tygodnika "Der Spiegel" powiedział, że był zaskoczony podczas styczniowego spotkania ministrów NATO w Ramstein, ponieważ spośród europejskich partnerów tylko Polacy mieli zdecydowanie zadeklarować dostarczenie Ukrainie czołgów Leopard. Jak wyjawił, spodziewał się, że na takie zobowiązanie zdecyduje się więcej krajów.

Z Brukseli Artur Ciechanowicz (PAP)

asc/ kgod/


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...

 

POLECANE
Na stanowiska wracają ludzie związani z WSI Wiadomości
Na stanowiska wracają ludzie związani z WSI

Na stanowiska państwowe wracają ludzie związani kiedyś z WSI, których powiązania stanowią ryzyko dla RP. Kolejne sygnały wskazują, że przy obecnych rządach promowane będą środowiska, które zostały w czasie rządów PiS odcięte od wpływów na funkcjonowanie państwa.

Autobus staranowany przez ciężarówkę. 12 osób w szpitalu gorące
Autobus staranowany przez ciężarówkę. 12 osób w szpitalu

12 osób trafiło do szpitala po wypadku na ulicy Bałtyckiej w Olsztynie, gdzie wywrotka staranowała miejski autobus i auta osobowe - podał rzecznik warmińsko-mazurskiej straży pożarnej Grzegorz Różański. Według niego stan pięciu z tych osób określono jako zagrażający życiu.

Michał Fijoł odwołany ze stanowiska prezesa Polskiej Grupy Lotniczej z ostatniej chwili
Michał Fijoł odwołany ze stanowiska prezesa Polskiej Grupy Lotniczej

Rada nadzorcza Polskiej Grupy Lotniczej odwołała Michała Fijoła z funkcji prezesa spółki.

Paweł Jędrzejewski: Polskie MSZ przeciwko wzmocnieniu NATO Wiadomości
Paweł Jędrzejewski: Polskie MSZ przeciwko wzmocnieniu NATO

Narasta napięcie pomiędzy Pałacem Prezydenckim a Ministerstwem Spraw Zagranicznych.

Rodzina zjadła niedźwiedzia. Skutki okazały się katastrofalne  Wiadomości
Rodzina zjadła niedźwiedzia. Skutki okazały się katastrofalne

Amerykańskie Centrum Kontroli Chorób (CDC) poinformowało, że sześć osób zaraziło się włośnicą po zjedzeniu niedogotowanego mięsa niedźwiedzia czarnego lub żywności skażonej krzyżowo tym mięsem podczas zjazdu rodzinnego w 2022 roku.

„Onet brał pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości, a teraz robi pseudoaferę” polityka
„Onet brał pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości, a teraz robi pseudoaferę”

„Onet ochoczo brał pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości. Dziś robi pseudoaferę, że pieniądze dostał też wysoce wyspecjalizowany szpital ortopedyczny w Otwocku” – napisał Zbigniew Ziobro w serwisie X.

„Przepraszam, wypadły mi zęby”. Nieoczekiwana wpadka w niegdyś popularnym „Pytaniu na śniadanie” w TVP Wiadomości
„Przepraszam, wypadły mi zęby”. Nieoczekiwana wpadka w niegdyś popularnym „Pytaniu na śniadanie” w TVP

Po siłowym przejęciu TVP – na rozkaz byłego ministra kultury ppłk. Sienkiewicza – media publiczne dotykają różne plagi, kłopoty finansowe, szokująco spada oglądalność. A teraz jeszcze to.

Prezydent Duda stanął w obronie wielkich inwestycji w Polsce polityka
Prezydent Duda stanął w obronie wielkich inwestycji w Polsce

– Nie wolno pozwolić, by wielkie inwestycje w Polsce zostały zatrzymane – podkreślił prezydent Andrzej Duda podczas spotkania z mieszkańcami Konina (woj. wielkopolskie). Zapowiedział walkę o budowę CPK, a także o zbudowanie elektrowni jądrowej w regionie.

Kołodziejczak stwierdził, że rezygnacja z Zielonego Ładu „byłaby najbardziej na rękę Rosji” tylko u nas
Kołodziejczak stwierdził, że rezygnacja z Zielonego Ładu „byłaby najbardziej na rękę Rosji”

– Rezygnacja ze wszystkich założeń Zielonego Ładu byłaby najbardziej na rękę Rosji – ocenił w poniedziałek w Brukseli wiceminister rolnictwa Michał Kołodziejczak. Dodał, że zapisy Zielonego Ładu muszą być jednak wprowadzone na miarę kieszeni rolników i konsumentów.

Poważna wpadka Platformy. Nie chcą bronić granicy z obwodem królewieckim? polityka
Poważna wpadka Platformy. Nie chcą bronić granicy z obwodem królewieckim?

Platforma Obywatelska opublikowała spot wyborczy. Pojawia się w nim mapka z zaznaczonymi miejscami, w których miałyby stanąć dodatkowe wzmocnienia w ramach programu Tarcza Wschód. Problem polega na tym, że nie obejmują one granicy z Rosją w obwodzie królewieckim.

REKLAMA

"Czołgi przekazywane przez Polskę są stare i popsute"

Konieczność wspierania Ukrainy pokazała, że niemieckie ministerstwo obrony, armia i zbrojeniówka są w opłakanym stanie; Niemcy są sfrustrowani i na siłę próbują odwrócić uwagę od swoich problemów, wytykając palcami innych - mówi w rozmowie z PAP ekspert ds. obronności warszawskiego Ośrodka Studiów Wschodnich, Andrzej Wilk.
Boris Pistorius
Boris Pistorius / Wikipedia CC BY-SA 3,0 de Olaf Kosinsky

"Dekady pacyfistycznej polityki doprowadziły niemieckie ministerstwo obrony, armię i przemysł zbrojeniowy do opłakanego stanu. Wojna na Ukrainie i konieczność udzielania pomocy temu krajowi obnażyły całą słabość RFN. Berlin, przyzwyczajony do tego, że jest stawiany za przykład w najróżniejszych dziedzinach okazał się niezdolny do sprawnego zorganizowania przekazania czołgów Leopard 2 na Ukrainę" - podkreśla Wilk.

 

"Czołgi stare i popsute"

"Próbując wybrnąć z wizerunkowego kryzysu, szef niemieckiego resortu obrony wybrał najbardziej żenujący sposób: zaczął wytykać palcami inne kraje i opowiadać, że np. czołgi przekazywane przez Polskę sa stare i popsute. Jest to najzwyczajniej w świecie nieprawda" - zaznacza ekspert.

Jego zdaniem, "RFN musi boleć, nie tylko to, że Polska miała rację całymi latami ostrzegając Zachód przed Rosją", ale również to, że nasz kraj prześciga Niemców w zdolnościach organizacyjnych.

"Znając przekonanie Niemiec o ich własnej wyższości, skuteczność Polski musi być dla nich bardzo bolesna" - podsumowuje Andrzej Wilk.

 

Niemiecka "hipoteza"

Od kilku tygodni niemieckie media i minister obrony tego kraju Boris Pistorius powielają hipotezę, jakoby Berlin należał do państw najbardziej zaangażowanych w pomoc Ukrainie oraz, że czołgi Leopard 2A4 przekazywane przez Polskę Kijowowi są w opłakanym stanie technicznym.

Pistorius w wywiadzie dla tygodnika "Der Spiegel" powiedział, że był zaskoczony podczas styczniowego spotkania ministrów NATO w Ramstein, ponieważ spośród europejskich partnerów tylko Polacy mieli zdecydowanie zadeklarować dostarczenie Ukrainie czołgów Leopard. Jak wyjawił, spodziewał się, że na takie zobowiązanie zdecyduje się więcej krajów.

Z Brukseli Artur Ciechanowicz (PAP)

asc/ kgod/



Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...

 

Polecane
Emerytury
Stażowe