TVN: Zużyte niemieckie panele fotowoltaiczne, zamiast do recyclingu, trafiają do Polski

Tysiące ton starych paneli fotowoltaicznych wjeżdża do Polski z Niemiec. Nadają się do utylizacji, ale Polacy je biorą za darmo. Są sprzedawane na rynku wtórnym jako tanie zamienniki, ale szybko trafiają na śmietnik – donoszą dziennikarze „Superwizjera” TVN24.
Panele fotowoltaiczne, zdjęcie poglądowe
Panele fotowoltaiczne, zdjęcie poglądowe / Wikipedia CC BY-SA 3.0 / Ceinturion

Zużyte niemieckie panele zamiast na śmietnik – do Polski

Jak donosi TVN, na recykling już zamontowanych w Polsce paneli fotowoltaicznych wydamy kiedyś miliardy złotych. Problem pogłębia fakt, że z Niemiec trafiają do nas zużyte panele, które już tam powinny trafić do utylizacji – a tymczasem lądują w Polsce. Autor reportażu twierdzi, że zbliżamy się do kolejnej katastrofy ekologicznej. 

Śmieci mieliśmy porozrzucane po całej Polsce, odpady niebezpieczne, i za chwilę obudzimy się w sytuacji, w której panele fotowoltaiczne będą lądowały na tak zwanej dziurze, zakopywane przez przestępców pod ziemią. Nie będziemy w stanie ich legalnie przetworzyć, ponieważ nie mamy na to pieniędzy

– informuje autor reportażu Filip Folczak. 

Proceder wygląda następująco: stare, zużyte panele z Niemiec są przewożone do Polski i sprzedawane klientom jako "tanie zamienniki". Instalacja nowej fotowoltaiki kosztuje dziś średnio 16–20 tys. zł, a zużyte panele można nabyć już za około 2 tys. zł. Sprzedawcy niejednokrotnie nie informują klientów, skąd rzeczywiście pochodzi i w jakim stanie jest sprzedawany produkt.

Zjawisko nasiliło się po zmianach przepisów w grudniu 2022 roku, kiedy to obniżono obowiązkowy poziom odzysku elektroodpadów z 65 proc. do zaledwie 0,005 proc., co znacząco ograniczyło koszty firm zajmujących się recyklingiem

– poinformowano. 

Miliardowe koszty

Koszt utylizacji każdego kilograma baterii słonecznej to co najmniej półtora złotego. Nawet bez tych zużytych paneli sprowadzanych z Niemiec, na recykling już zainstalowanych w Polsce wydamy miliardy złotych. 

Masa tych paneli, które są na dachach albo fermach fotowoltaicznych to jest milion ton. To jest potworna ilość. Nie mamy w Polsce takich instalacji, które by były w stanie tyle przerobić

– mówi ekspert, prof. Barbara Tora. Tymczasem problem dodatkowo narasta, ponieważ do polskich paneli, dołączają również te importowane z Niemiec – które i tak szybko trafiają na śmietnik. 

 

 


 

POLECANE
Trwa debata w Sejmie. Siemoniak przekonuje: Po likwidacji CBA żadna sprawa nie zginie z ostatniej chwili
Trwa debata w Sejmie. Siemoniak przekonuje: "Po likwidacji CBA żadna sprawa nie zginie"

W Sejmie trwa spór o projekt likwidacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Rządowa koalicja chce zakończyć działalność CBA jeszcze w tym roku, a minister Tomasz Siemoniak przekonuje, że wszystkie prowadzone sprawy zostaną przejęte przez inne służby.

Przez masowe legalizacje Hiszpania staje się magnesem dla nielegalnej migracji z ostatniej chwili
Przez masowe legalizacje Hiszpania staje się magnesem dla nielegalnej migracji

Jak informuje portal tichyseinblick.de, legalizacja przez władze Hiszpanii pół miliona migrantów, którzy nielegalnie przedostali się do kraju, ma wpływ na ruch migracyjny. Nie tylko w Ceucie na granicach czekają nowi pretendenci do stania się Europejczykami. Mieszkańcy Afryki Północnej lecą do Stambułu i przejeżdżają przez Pireneje. Sytuacja wymyka się rządowi Pedro Sáncheza spod kontroli.

Polski SAFE 0% daje możliwość rozbudowy mocy produkcyjnych polskiego przemysłu zbrojeniowego tylko u nas
Polski SAFE 0% daje możliwość rozbudowy mocy produkcyjnych polskiego przemysłu zbrojeniowego

Polska stoi przed strategiczną decyzją dotyczącą finansowania rozwoju przemysłu obronnego. Według byłego wiceministra aktywów państwowych Zbigniewa Gryglasa wybór między unijnym mechanizmem SAFE a propozycją „Polskie SAFE 0%” może przesądzić o tym, czy krajowe firmy zbrojeniowe – w tym spółki z grupy Polska Grupa Zbrojeniowa – będą w stanie znacząco zwiększyć produkcję uzbrojenia w najbliższych latach.

KE poważnie zaniepokojona polskim konfliktem wokół SAFE z ostatniej chwili
KE "poważnie zaniepokojona" polskim konfliktem wokół SAFE

Komisja Europejska z "niepokojem" obserwuje spór polityczny w Polsce wokół programu SAFE. W Brukseli pojawiają się głosy o „bałaganie” i braku pewności co do realizacji projektu, który ma mieć duże znaczenie dla bezpieczeństwa w Europie.

Tusk przyjmie SAFE mimo weta? Prof. Genowefa Grabowska: Tutaj nie ma żartów, jest Trybunał Stanu! tylko u nas
Tusk przyjmie SAFE mimo weta? Prof. Genowefa Grabowska: Tutaj nie ma żartów, jest Trybunał Stanu!

Portal Tysol.pl zapytał prawnik, prof. Genowefę Grabowską, jakie konsekwencje miałoby podpisanie przez Donalda Tuska unijnej pożyczki SAFE mimo ewentualnego weta prezydenta.

W Świnoujściu zaczyna brakować paliwa. Powodem „turystyka paliwowa” z Niemiec pilne
W Świnoujściu zaczyna brakować paliwa. Powodem „turystyka paliwowa” z Niemiec

Masowe tankowanie po polskiej stronie granicy sprawia, że na stacjach paliw w Świnoujściu zaczynają pojawiać się braki. Do miasta przyjeżdżają nie tylko polscy kierowcy, ale również Niemcy, którzy chcą skorzystać z niższych cen paliwa.

Doradca prezydenta: SAFE zagraża suwerenności, bezpieczeństwu i finansom Polski gorące
Doradca prezydenta: SAFE zagraża suwerenności, bezpieczeństwu i finansom Polski

Doradca prezydenta ds. europejskich dr Jacek Saryusz-Wolski opracował wyczerpującą analizę, w której argumentuje, dlaczego unijny program SAFE powinien zostać odrzucony.

Akt oskarżenia przeciwko Michałowi Dworczykowi z ostatniej chwili
Akt oskarżenia przeciwko Michałowi Dworczykowi

Warszawska prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko europosłowi PiS Michałowi Dworczykowi. Śledczy twierdzą, że polityk miał korzystać z prywatnej skrzynki mailowej w sprawach służbowych oraz utrudniać postępowanie po włamaniu na jego konto.

Komunikat: Śledztwo ws. pushbacków na granicy zakończone. Prokuratura rozwiązuje zespół z ostatniej chwili
Komunikat: Śledztwo ws. pushbacków na granicy zakończone. Prokuratura rozwiązuje zespół

Prokuratura Okręgowa w Siedlcach poinformowała o rozwiązaniu zespołu prokuratorów powołanych do prowadzenia śledztwa w sprawie przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy Straży Granicznej, Policji i innych służb na granicy polsko-białoruskiej.

TVN w cieniu wielkiej transakcji. Chińczycy wracają do gry z ostatniej chwili
TVN w cieniu wielkiej transakcji. Chińczycy wracają do gry

Tencent może wrócić do finansowania przejęcia Warner Bros. Discovery przez Paramount Skydance. W tle są obawy funduszy z Zatoki Perskiej związane z wojną na Bliskim Wschodzie – informują amerykańskie media.

REKLAMA

TVN: Zużyte niemieckie panele fotowoltaiczne, zamiast do recyclingu, trafiają do Polski

Tysiące ton starych paneli fotowoltaicznych wjeżdża do Polski z Niemiec. Nadają się do utylizacji, ale Polacy je biorą za darmo. Są sprzedawane na rynku wtórnym jako tanie zamienniki, ale szybko trafiają na śmietnik – donoszą dziennikarze „Superwizjera” TVN24.
Panele fotowoltaiczne, zdjęcie poglądowe
Panele fotowoltaiczne, zdjęcie poglądowe / Wikipedia CC BY-SA 3.0 / Ceinturion

Zużyte niemieckie panele zamiast na śmietnik – do Polski

Jak donosi TVN, na recykling już zamontowanych w Polsce paneli fotowoltaicznych wydamy kiedyś miliardy złotych. Problem pogłębia fakt, że z Niemiec trafiają do nas zużyte panele, które już tam powinny trafić do utylizacji – a tymczasem lądują w Polsce. Autor reportażu twierdzi, że zbliżamy się do kolejnej katastrofy ekologicznej. 

Śmieci mieliśmy porozrzucane po całej Polsce, odpady niebezpieczne, i za chwilę obudzimy się w sytuacji, w której panele fotowoltaiczne będą lądowały na tak zwanej dziurze, zakopywane przez przestępców pod ziemią. Nie będziemy w stanie ich legalnie przetworzyć, ponieważ nie mamy na to pieniędzy

– informuje autor reportażu Filip Folczak. 

Proceder wygląda następująco: stare, zużyte panele z Niemiec są przewożone do Polski i sprzedawane klientom jako "tanie zamienniki". Instalacja nowej fotowoltaiki kosztuje dziś średnio 16–20 tys. zł, a zużyte panele można nabyć już za około 2 tys. zł. Sprzedawcy niejednokrotnie nie informują klientów, skąd rzeczywiście pochodzi i w jakim stanie jest sprzedawany produkt.

Zjawisko nasiliło się po zmianach przepisów w grudniu 2022 roku, kiedy to obniżono obowiązkowy poziom odzysku elektroodpadów z 65 proc. do zaledwie 0,005 proc., co znacząco ograniczyło koszty firm zajmujących się recyklingiem

– poinformowano. 

Miliardowe koszty

Koszt utylizacji każdego kilograma baterii słonecznej to co najmniej półtora złotego. Nawet bez tych zużytych paneli sprowadzanych z Niemiec, na recykling już zainstalowanych w Polsce wydamy miliardy złotych. 

Masa tych paneli, które są na dachach albo fermach fotowoltaicznych to jest milion ton. To jest potworna ilość. Nie mamy w Polsce takich instalacji, które by były w stanie tyle przerobić

– mówi ekspert, prof. Barbara Tora. Tymczasem problem dodatkowo narasta, ponieważ do polskich paneli, dołączają również te importowane z Niemiec – które i tak szybko trafiają na śmietnik. 

 

 



 

Polecane