Szukaj
Konto

TP: "Sobotnie wydarzenia nie były linczem, tak jak okupacja Sejmu nie była puczem". Semka reaguje

05.02.2019 12:04
TP: "Sobotnie wydarzenia nie były linczem, tak jak okupacja Sejmu nie była puczem". Semka reaguje
Źródło: YT, print screen
Komentarzy: 0
W "Tygoniku Powszechnym" ukazał się kontrowersyjny artykuł dotyczący ataku na Magdalenę Ogórek. Do sprawy odniósł się Piotr Semka.

Debata po proteście przeciw Magdalenie Ogórek przybrała cechy paniki moralnej i domaga się uporządkowania. Sobotnie wydarzenia nie były linczem, tak jak okupacja Sejmu nie była puczem. Nie mieliśmy do czynienia z efektem "kampanii nienawiści wobec TVP"

- napisała Autorka TP.


Tygodnik pośrednio usprawiedliwia agresję. Wytwarzanie otwartych drzwi pod hasłem - wytrychem: to nie był lincz. Nie, nie był. Ale tego co było - nie da się zbagatelizować. Wychowankowie x. Bonieckiego źle się bawią

- skomentował Piotr Semka.


"Tygodnik Powszechny" oburzył się słowami krytyki i zarzucał m.in. Piotrowi Semce, że nie przeczytał tekstu, tylko sam lead. Zatem publikujemy kilka jego wycinków przybliżających wymowę całości:


Jestem przekonana, że do wyrażenia sprzeciwu i frustracji nie potrzeba agresji (…) Dlaczego? Bo tych, którzy myślą podobnie, agresją się nie zmobilizuje, a można zniechęcić. Tych, których chciałoby się przekonać do swoich racji, agresją się odpycha. A tych, których chce się skłonić do autorefleksji, agresja tylko utwierdza w przekonaniu, że są prześladowani. Uważam wreszcie, że Magdalenę Ogórek, jedną z gwiazd złej zmiany w mediach publicznych, można i należy krytykować, ale nie można jej poniżać

- pisze Kalina Błażejowska z TP.


Po pierwsze: wczorajsze wydarzenia nie były linczem, tak jak okupacja Sejmu z grudnia 2016 roku nie była puczem. Magdalena Ogórek - na szczęście - nie została fizycznie zaatakowana

- dodaje.


Po drugie: policja nie była bierna (…) Jak powinna wyglądać "stanowcza reakcja", której domagał się minister? Czy miałoby to być spałowanie demonstrujących? Prewencyjne oddzielenie ich barierkami? Armatki wodne, gaz pieprzowy, broń gładkolufowa? A może aresztowania? Uczestnicy antyrządowych protestów bywali w ostatnich latach szarpani, rzucani na ziemię, przesłuchiwani, podsłuchiwani i śledzeni

- kontynuuje.


Po trzecie, nie mieliśmy do czynienia z efektem "kampanii nienawiści wobec TVP". Lansując tę wersję, media publiczne ustawiają się w roli niewinnej ofiary (…) Każdy, kto w ostatnich trzech latach oglądał "Wiadomości", "Studio Polska", "Minęła 20" czy "W tyle wizji" wie, że nie jest ona żadną ostoją, a bastionem propagandy

- uznaje.


Po czwarte, identyfikowanie uczestników protestu, podobnie jak nazywanie ich "dziczą", "gnojami" i "śmierdzącymi tchórzami" nie jest niczym innym niż zachętą do zemsty

- uważa.


Czy dla Państwa te cytaty wypadają bardziej bezstronnie w całości, niż brzmiały w komentowanym przez Piotra Semkę i internatów leadzie udostępnionym na Twitterze?




adg

źródło: TT, tygodnikpowszechny.pl

Komentarzy: 0
Data publikacji: 05.02.2019 12:04