„Jakieś jaja! Narodowa hejterka została rzeczniczką pokrzywdzonych!” Korwin-Piotrowska w ogniu krytyki po wydaniu nowej książki

„Myślę o Pani codziennie, biorąc od rana lek na nerwicę. Lekarz twierdzi, że w moim przypadku będzie to raczej rytuał dożywotni. (…) Czy Pani jest tego świadoma? Niszczyła mnie Pani” – emocjonalny wpis Moniki Janowskiej skierowany do Karoliny Korwin-Piotrowskiej, która niedawno wydała książkę o mobbingu – budzi spore emocje w sieci.
Karolina Korwin-Piotrowska „Jakieś jaja! Narodowa hejterka została rzeczniczką pokrzywdzonych!” Korwin-Piotrowska w ogniu krytyki po wydaniu nowej książki
Karolina Korwin-Piotrowska / screen YT

Nowa książka Korwin-Piotrowskiej

Niebawem na rynek trafi książka Karoliny Korwin-Piotrowskiej nt. mobbingu w szkołach filmowych i teatralnych.

„To będzie opowieść o tym, co sprawiło, że ludzie najpierw dali się zastraszyć, zgnieść, poniżyć, wpędzić w nałogi, traumy, ale potem zaczęli mówić i otwarcie sprzeciwiać się układom, systemowi, autorytetom, którymi byli straszeni od lat” – głosi zapowiedź książki.

 

Monika Janowska: „To jakieś jaja. Naczelna hejterka rzeczniczką pokrzywdzonych”

Tymczasem Monika Janowska – żona Roberta Janowskiego, znanego m.in. z prowadzenia teleturnieju „Jaka to melodia” – opublikowała na Instagramie emocjonalny wpis, w którym ostro oskarża Korwin-Piotrowską o przemocowe zachowania.

„KTO WYMYŚLIŁ HEJT W POLSCE czyli DEAR FRENEMY! Orędowniczka Nasza, Pośredniczka Nasza, Pocieszycielka Nasza. Karolina Korwin Boska! Piotrowska ! To są jakieś jaja! Nasza Narodowa, Naczelna Hejterka została Rzeczniczką Nękanych i Pokrzywdzonych! [pisownia oryginalna – przyp. red.]” – rozpoczyna swój wpis Monika Janowska.

„A jeszcze tak niedawno… pamięta Pani? Internet nie zapomina! Ja tym bardziej. Myślę o Pani codziennie, biorąc od rana lek na nerwicę. Lekarz twierdzi, że w moim przypadku, będzie to raczej rytuał dożywotni. Czy Pani to rozumie? Czy Pani jest, tego, świadoma? Niszczyła mnie Pani. Mnie, moją rodzinę i moich Przyjaciół. Maglowała Pani towarzysko moich kolegów i ten smród się potem ciągnął latami [pisownia oryginalna – przyp. red.]” – czytamy. Janowska zarzuca dziennikarce, że ta drwi ze świata celebrytów, choć sama do niego należy.

Bez mrugnięcia okiem prała Pani «brudy», które do Pani nie należały, a które, w większości, okazywały się zwykłym, fałszywym paszkwilem brukowców. Z uśmiechem wyższości drwiła Pani ze świata okładkowych celebrytów, sama do niego przynależąc. Kpiła Pani z życia gwiazd, tak wzruszająco opowiadając o swoim w kolorowej prasie, jakby ten Pani byt był o niebo lepszy [pisownia oryginalna – przyp. red.]” – pisze Janowska.

Srała Pani do gniazda, w którym, dla odmiany, tak pięknie się, obecnie, urządza. I pławi się teraz Pani w tym gównie, które nie raz wylewała na innych. I udaje świętą i odważną! Matka ofiar! Królowa poszkodowanych! Wybawicielka zwiedzionych. Hipokrytka! Kłamczucha! Karolina Korwin-Piotrowska. Bomba tygodnia! [pisownia oryginalna – przyp. red.]” – podsumowała Monika Janowska.

 

 


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe