"Euforia zanika". Washington Post pesymistycznie o sytuacji na froncie na Ukrainie

Trwa brutalna rosyjska inwazja na Ukrainę. Pierwotny domniemany rosyjski plan "szybkiego blitzkriegu" spalił na panewce, Rosjanie zostali zmuszeni przez zaciekle broniących się Ukraińców do odstąpienia od Kijowa i skupienia się na agresji na południowej i wschodniej Ukrainie. I tutaj sytuacja nie przedstawia się już według Washington Post tak optymistycznie.
Rosyjski żołnierz na zdobytych ukraińskich pozycjach
Rosyjski żołnierz na zdobytych ukraińskich pozycjach / EPA/SERGEI ILNITSKY Dostawca: PAP/EPA

Ofensywa rosyjska posuwa się powoli, ale obecna wojna na wyniszczenie bardziej służy Rosjanom, którzy dysponują większymi zasobami ludzkimi i sprzętowymi.

- Euforia, która towarzyszyła nieoczekiwanym zwycięstwom Ukrainy nad nieudolnymi rosyjskimi wojskami zanika, gdyż Moskwa dostosowuje swoją taktykę, odzyskuje siły i ukazuje przytłaczającą siłę ognia stosowaną przeciwko mocno niedozbrojonym ukraińskim wojskom

(...)

Nowo obiecane zachodnie systemy uzbrojenia docierają na Ukrainę zbyt wolno i w niewystarczających ilościach, aby zapobiec narastającym, lecz nieuniknionym rosyjskim zdobyczom we wschodnim regionie Donbasu na Ukrainie, który jest obecnie centrum walk

- czytamy w Washington Post

- Ukrainie kończy się amunicja, podczas gdy Rosjanie dostosowali swoją taktykę w sposób, który pozwala im w pełni wykorzystać siłę ognia, pozostając z dala od ukraińskich pozycji

- mówi Washington Post Rob Lee Rob Lee, były żołnierz marynarki wojennej USA, obecnie analityk wojskowości.


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe