W Mińsku odbyła się konferencja nt. "ludobójstwa AK"

„Próby zbrodni Armii Krajowej na narodzie białoruskim w latach 1939-1953” - tak nazwano platformę dialogową, która miała miejsce w środę 15 czerwca miała miejsce w Mińsku.
Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka W Mińsku odbyła się konferencja nt.
Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka / fot. YouTube / BIEŁSAT PL

W stolicy Białorusi organizacja Republikańskie Zjednoczenie Społeczne Biała Ruś ("Ruś Biała" to kraina historyczna, która obejmuje znaczną część terytorium współczesnej Białorusi, a także skrawek Rosji) stawiająca sobie za cel wspieranie rządów prezydenta Aleksandra Łukaszenki. Ideologię reprezentowaną przez Zjednoczenie media określają niekiedy jako białoruski nacjonalizm. Jego meritum było oskarżenie polskiej niepodległościowej organizacji Armia Krajowa (AK) o "ludobójstwo ludności białoruskiej".

Organizatorzy nie kryli się z faktem, że w zdarzeniu brali udział lokalni "ideologiczni działacze" oraz aktywiści "Białej Rusi". Prócz person tego pokroju, w platformie uczestniczyli także białoruscy naukowcy, przedstawiciele instytucji państwowych oraz delegaci przedsiębiorstw.

Piotrowski: "AK mordowała białoruskich cywilów"

W trakcie debaty politolog Piotr Piotrowski twierdził, że w latach 1943-1944 w rejonie Baranowicz (miasto w obwodzie brzeskim, położone niedaleko granicy z Polską) Polacy zamordowali blisko 6 tys. białoruskich cywilów. Swoje oskarżenia starał się poprzeć twierdzeniem, że przytaczane przez niego informacje pochodzą z zeznań dowódców AK.

– Jednostka ta nie tylko zabijała każdą żywą istotę, ale także podważała naszą integralność terytorialną, prawo narodu białoruskiego do samostanowienia. (...) Polacy dokonali prawdziwego ludobójstwa

– grzmiał Piotrowski.

– Po wyzwoleniu Zachodniej Białorusi Polacy dokonali prawdziwego ludobójstwa. Zdarzało się, że palili całe wioski. (...) Współczesny rząd polski gloryfikuje tych zbrodniarzy i przeprowadza rewizje. To jest błąd.

– twierdził politolog.

W swych próbach podważenia pozycji AK Piotrowski zdecydował się nawet mówić, że AK podejmowała "współpracę z hitlerowskimi Niemcami". Uważa, że te "fakty są dziś znane"

– Naziści pomagali im w dostarczaniu broni, a Polacy w zamian stawali się współwinni krwawych zbrodni. Razem z nimi [Polska - przyp. red.] eksterminowała Białorusinów

– imputował uczony.

Żądał ponadto, by AK uznać za organizację "ekstremistyczną".

Działania rządu Białorusi

Powyższe zdarzenie jest ciągiem dalszym działań, jakie białoruska władza podejmuje celem zaszczepienia w Białorusinach poczucia krzywdy zaznanej rzekomo z ręki sąsiadów, w tym Polaków.

Na początku 2022 roku prezydent Łukaszenka podpisał specjalną ustawę, według której miało miejsce "ludobójstwo narodu białoruskiego, popełnione przez przestępców nazistowskich i ich popleczników podczas Wielkiej Wojny Ojczyźnianej i w okresie późniejszym (do 1951 r.)".

Ustawa przewiduje nawet karanie osób i organizacji, które zaprzeczałyby tej narracji np. poprzez umieszczanie uderzających w nią publikacji w mediach lub Internecie.

 

 


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe