Ryszard Czarnecki: Spory wewnątrz UE – kosztem Polski

Spory wewnątrz UE – kosztem Polski
Ryszard Czarnecki / fot. Flickr / CC BY-SA 2.0 Ryszard Czarnecki: Spory wewnątrz UE – kosztem Polski
Ryszard Czarnecki / fot. Flickr / CC BY-SA 2.0

Sprawa pieniędzy dla Polski z Recovery Fund, czy tzw. KPO jest nad Wisłą przedstawiana zarówno przez media i środowiska związane z rządem, jak i opozycją wyjątkowo zgodnie jako swoisty mecz między naszym krajem i jego władzami a Brukselą. Tymczasem niemal całkowicie pomijany jest bardzo ważny kontekst ostrej walki… wewnątrz Unii Europejskiej. Chodzi o spory międzyinstytucjonalne, konflikty między poszczególnymi organami UE, jej instytucjami. Rzeczpospolita jest tu często nie tyle powodem sporu, ale jego pretekstem. I tak Parlament Europejski walczy o kompetencje z Komisją Europejska i korzystając z casusu pieniędzy dla naszego kraju, chce swoje prerogatywy faktycznie, choć nieformalnie poszerzyć. Robi to skądinąd wyraźnie wychodząc poza materię, literę unijnych traktatów. Inna sprawa, że Traktat Lizboński – to jeden z jego grzechów pierworodnych – mało precyzyjnie określa kompetencje poszczególnych organów UE, co w przeszłości było zarzewiem bardzo ostrych, spektakularnych, bo publicznych konfliktów między szefami Komisji Europejskiej i Rady Europejskiej.

Oczywiście owe konflikty nie dotyczą tylko europarlamentu i eurokomisji, ale także na przykład KE i Rady Europejską czy Rady i Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu.

Słowem: instytucje unijne walczą miedzy sobą, ale rykoszetem trafia to w nas. Trawestując znane stare polskie przysłowie: „Kowal z Brukseli zawinił, ślusarza (albo Cygana w drugiej wersji) z Polski powiesili”.

*tekst ukazał się na portalu wio.waw.pl (14.06.2022)


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe