"Skróciłem czas spędzany pod prysznicem". Tak wicekanclerz Niemiec (Zieloni) walczy o klimat

W rozmowie z "Der Spiegel" wicekanclerz Niemiec i minister ds. klimatu z partii Zielonych Robert Habeck postanowił dać "dobry przykład" w czasie kryzysu energetycznego, z jakim zmagają się Niemcy, a także cała Europa.
Wicekanclerz Niemiec Robert Habeck
Wicekanclerz Niemiec Robert Habeck / PAP/EPA/JULIEN WARNAND

Robert Habeck: Skróciłem czas spędzany pod prysznicem

Po raz kolejny znacznie skróciłem swój czas spędzony pod prysznicem – powiedział "Der Spiegel" Robert Habeck. – Nigdy w życiu nie brałem pięciominutowego prysznica. Szybko biorę prysznic – mówi o swoim "sukcesie" minister.

Polityk w ten sposób promuje to, co jego własny resort zaleca obywatelom. W opublikowanych niedawno przez niemieckie ministerstwo ds. klimatu wskazówkach dotyczących oszczędzania energii w życiu codziennym czytamy: "Jeśli skrócimy czas brania prysznica do maksymalnie pięciu minut i nieco obniżymy temperaturę wody (...), nie tylko zaoszczędzimy ciepłą wodę. W ten sposób przyczyniamy się również do oszczędzania gazu potrzebnego do uzdatniania wody. Jest to korzystne nie tylko dla środowiska, ale także dla naszej skóry, co zalecają dermatolodzy".

– W lecie bardzo nie lubię przebywać w klimatyzowanych pomieszczeniach, a w zimie grzeję oszczędnie – twierdzi Habeck. Minister chwali się tym, że jego resort w miarę możliwości... wyłącza systemy klimatyzacji. W pomieszczeniach, w których ze względów technicznych i ochrony pracowników konieczne jest chłodzenie, agregaty prądotwórcze mają się włączać dopiero wtedy, gdy temperatura w pomieszczeniu osiągnie... 26 stopni. Jak dotąd, zgodnie z pismem ministerstwa, "temperatura docelowa" wynosiła 22 stopnie.


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe