"Wyciu i ujadaniu nie ma końca". Były senator PO o histerii na punkcie przekopu Mierzei Wiślanej

W sobotę, 17 września otwarto kanał żeglugowy, który ma stanowić nowe połączenie wodne między Zalewem Wiślanym a Zatoką Gdańską. Dzięki tej inicjatywie Polska będzie mogła zyskać niezależność od Rosji, jeśli chodzi o przejście z Zalewu na Bałtyk.
Mierzeja Wiślana
Mierzeja Wiślana / Screen z kanału YouTube / Polskie Radio

Jak podkreśla rząd, kanał żeglugowy zapewni Polsce bezpieczeństwo i niezależność. Jutro kanał będzie ogólnodostępny dla jednostek pływających.

Przekop Mierzei Wiślanej to inwestycja, dzięki której nasz kraj nie będzie musiał płacić Rosjanom za tranzyt w każdej sytuacji, kiedy nasze polskie statki będą chciały przedostać się przez Zalew Wiślany.

Opozycja wściekła po udanej inicjatywie PiS

Przypomnijmy słowa Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, która twierdziła, że inicjatywa PiS jest niepotrzebna, bo tak zdecydowała natura.

- Skoro natura nie zrobiła tego przekopu, to wydaje mi się, że to nie ma sensu. Gdyby natura chciała, żeby był tam przekop, to by był - mówiła była kandydatka na urząd prezydenta.

Były senator PO Robert Smoktunowicz opublikował na Twitterze wpis, w którym podniósł, jak wielkie emocje wywołuje ten temat u polityków opozycji.

- Zaczęło się od słynnego „gdyby natura chciała, żeby tam był przekop, to by był”. Dziś na otwarcie inwestycji ich histerii, wyciu i ujadaniu nie ma końca. Próbują ośmieszyć, wyszydzić lub co najmniej zbagatelizować. Ileż im ten „pisowski kanalik” krwi napsuł. I dobrze… - napisał Smoktunowicz w mediach społecznościowych.

 

 


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe