Szukaj
Konto

Nieoficjalnie: Wniosek ws. immunitetu prokurator Wrzosek wycofany z SN

Ewa Wrzosek
Źródło: fot. PAP/Tomasz Gzell
Prokuratura Regionalna w Warszawie wycofała z Sądu Najwyższego wniosek o uchylenie immunitetu prokurator Ewie Wrzosek – donosi portal wPolityce.pl.

Według ustaleń portalu, w czwartek do Sądu Najwyższego miało wpłynąć pismo Prokuratury Regionalnej w Łodzi, z którego wynika, że śledczy wycofują się z wniosku o uchylenie jej immunitetu.

Widać, że ktoś bardzo się stara, by nie wyjaśnić skandalicznej sprawy, w którą wplątani mieli być Ewa Wrzosek oraz jej bliski znajomy Michał Domaradzki, były szef Komendy Stołecznej Policji, a obecnie bliski współpracownik Rafała Trzaskowskiego, którego nazwisko kilkakrotnie pada w tym śledztwie

- pisze portal wPolityce.pl.

CZYTAJ TAKŻE: Ekoaktywiści zablokowali następny most w Warszawie! Kierowcy nie wytrzymali

O co chodzi?

Przypomnijmy, że w grudniu 2022 r. Prokuratura Regionalna w Szczecinie skierowała do Sądu Najwyższego wnioski o uchylenie immunitetów dwóm warszawskim prokuratorom - Ewy Wrzosek i Małgorzaty Mróz.

Sprawa ma swoją genezę w wydarzeniach z 2020 roku. Mróz prowadziła wówczas śledztwo dot. wypadku z udziałem stołecznych autobusów. Według prokuratury, Michał Domaradzki, jako urzędnik w warszawskim ratuszu, miał być zainteresowany informacjami pochodzącymi z tego postępowania.

"Ewa Wrzosek, wykorzystując znajomość z prokurator prowadzącą śledztwo, miała uzyskiwać od niej wiedzę" - pisze serwis.

To właśnie w takich okolicznościach Michał D., dyrektor w stołecznym ratuszu, wykorzystując swoją znajomość z prokurator Ewą W. wyraził wobec niej za pośrednictwem komunikatora internetowego oczekiwanie, że niezwłocznie poinformuje go ona o ustaleniach śledztwa w zakresie wyników badań krwi i moczu na obecność narkotyków u podejrzanego. "Ewa muszę wiedzieć o krwi pierwszy. Znaczy po Tobie" - pisał do Ewy W., jak wynika z zabezpieczonego przez prokuraturę nośnika cyfrowego należącego do Michała D.

- informowała szczecińska prokuratura.

Z uwagi na fakt, że Ewa W. nie była referentem tej sprawy, a nawet nie toczyła się ona w jej jednostce, zwróciła się ona do znanej jej osobiście prokurator, pisząc: "(…) a tak serio Małgoś zależy mi na inf o wynikach krwi. Top secret oczywiście. Da się?". Uzyskiwane etapami informacje o wynikach śledztwa Ewa W. przekazywała Michałowi D., pisząc m.in. "dawaj do RT zanim dotrze z innego źródła". Prokurator Ewa W. pisała następnie do Małgorzaty M., od której uzyskała informacje: "Gosieńka RT jest Twoim dłużnikiem - a ja trzy razy bardziej"

- pisała Prokuratura Regionalna w Szczecinie.

CZYTAJ TAKŻE: Rafał Ziemkiewicz dla Tysol.pl: Nie ma czegoś takiego jak odnawialne źródła energii [WIDEO]

Komentarzy: 0
Data publikacji: 18.04.2024 19:14
Źródło: wpolityce.pl