Zmarła legendarna gospodyni Placu Solidarności w Gdańsku
05.09.2016 01:06
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Wczoraj w nocy po ciężkiej chorobie zmarła Aleksandra Olszewska, legendarna pani Ala, gospodyni Placu Solidarności w Gdańsku.
Wczoraj w nocy po ciężkiej chorobie zmarła Aleksandra Olszewska, legendarna pani Ala, gospodyni Placu Solidarności w Gdańsku.
Aleksandra Olszewska przy stoczniowej bramie po raz pierwszy pojawiła się jeszcze w latach 70. Przychodziła do męża, stoczniowca i zapalonego związkowca. - Jak go tydzień w domu nie było, a tu wojna, czołgi... byłam przerażona. I od tego wszystko się zaczęło... Wtedy też poznałam prawdziwych stoczniowców. Nieraz to już mówiłam im, co wy tu produkujecie: statki czy bimber? A oni wszyscy odpowiadali, że to takie czasy... - wspominała w rozmowie z "Naszym Miastem Gdańsk".
Od 1981 r. pani Ala stale opiekowała się Pomnikiem Poległych Stoczniowców na Placu Solidarności. Tuż obok historycznej bramy Stoczni Gdańskiej znajduje się kiosk, w którym sprzedawała "solidarnościowe" pamiątki. W stanie wojennym układała pod Trzema Krzyżami czwarty, z kwiatów.
- Tak jak Ala pielęgnowała Pomnik Poległych Stoczniowców, tak nikt nie potrafi. Każdy listek był pozbierany, wszystko było uprzątnięte - mówi Karol Guzikiewicz, szef stoczniowej "Solidarności" - Ona była taka babunia nasza. Chociaż nie pracowała w stoczni, traktowaliśmy ją jak swoją. Nawet na wycieczki z nami jeździła.
W 2012 roku zasłynęła tym, że przegoniła ekipę, która chciała zdjąć logo Solidarności z nazwy stoczni, zasłaniające napis "im. Lenina". Tak opowiadała o tym wydarzeniu: "Oni przyjechali i ja się ich pytam, czego tu chcą. A ci mówią, że przyjechali zdjąć flagę "Solidarności". Ja więc im powiedziałam, że na to nie pozwolę, nigdy nie pozwolę jej zdjąć. Oni jednak zaczęli wyciągać drabinkę, mówili, że "rozkaz to rozkaz". A ja no to, że dosyć mamy tutaj tego całego Lenina. Wtedy jeden z nich zadzwonił do swojej szefowej, takiej pani Ewy, i powiedział, że "Ale nie pozwala". Ona na to odpowiedziała, że w takim razie sama nie może decydować i że gdzieś tam musi jeszcze zadzwonić. Tymczasem tamci nadal chcieli wchodzić, ale przestraszyli się, że ja im zrzucę tą drabinę. Trochę się wtedy ze mną poszarpali, ale w końcu zadzwonili jeszcze raz i powiedzieli: "Pani Ala nie pozwoliła, a to ona jest gospodynią na tym placu".
- Widziałam na tym placu wszystkich świętych. Widziałam Ronalda Reagana, pamiętam Thatcher i Bucha. Widok naszego papieża został ze mną na zawsze. Co tu się na tym placu nie działo. Długo by opowiadać.
Pani Alu, smutno będzie tutaj bez Pani...
hd
Aleksandra Olszewska przy stoczniowej bramie po raz pierwszy pojawiła się jeszcze w latach 70. Przychodziła do męża, stoczniowca i zapalonego związkowca. - Jak go tydzień w domu nie było, a tu wojna, czołgi... byłam przerażona. I od tego wszystko się zaczęło... Wtedy też poznałam prawdziwych stoczniowców. Nieraz to już mówiłam im, co wy tu produkujecie: statki czy bimber? A oni wszyscy odpowiadali, że to takie czasy... - wspominała w rozmowie z "Naszym Miastem Gdańsk".
Od 1981 r. pani Ala stale opiekowała się Pomnikiem Poległych Stoczniowców na Placu Solidarności. Tuż obok historycznej bramy Stoczni Gdańskiej znajduje się kiosk, w którym sprzedawała "solidarnościowe" pamiątki. W stanie wojennym układała pod Trzema Krzyżami czwarty, z kwiatów.
- Tak jak Ala pielęgnowała Pomnik Poległych Stoczniowców, tak nikt nie potrafi. Każdy listek był pozbierany, wszystko było uprzątnięte - mówi Karol Guzikiewicz, szef stoczniowej "Solidarności" - Ona była taka babunia nasza. Chociaż nie pracowała w stoczni, traktowaliśmy ją jak swoją. Nawet na wycieczki z nami jeździła.
W 2012 roku zasłynęła tym, że przegoniła ekipę, która chciała zdjąć logo Solidarności z nazwy stoczni, zasłaniające napis "im. Lenina". Tak opowiadała o tym wydarzeniu: "Oni przyjechali i ja się ich pytam, czego tu chcą. A ci mówią, że przyjechali zdjąć flagę "Solidarności". Ja więc im powiedziałam, że na to nie pozwolę, nigdy nie pozwolę jej zdjąć. Oni jednak zaczęli wyciągać drabinkę, mówili, że "rozkaz to rozkaz". A ja no to, że dosyć mamy tutaj tego całego Lenina. Wtedy jeden z nich zadzwonił do swojej szefowej, takiej pani Ewy, i powiedział, że "Ale nie pozwala". Ona na to odpowiedziała, że w takim razie sama nie może decydować i że gdzieś tam musi jeszcze zadzwonić. Tymczasem tamci nadal chcieli wchodzić, ale przestraszyli się, że ja im zrzucę tą drabinę. Trochę się wtedy ze mną poszarpali, ale w końcu zadzwonili jeszcze raz i powiedzieli: "Pani Ala nie pozwoliła, a to ona jest gospodynią na tym placu".
- Widziałam na tym placu wszystkich świętych. Widziałam Ronalda Reagana, pamiętam Thatcher i Bucha. Widok naszego papieża został ze mną na zawsze. Co tu się na tym placu nie działo. Długo by opowiadać.
Pani Alu, smutno będzie tutaj bez Pani...
hd

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 05.09.2016 01:06
"W czwartek Pilica na odwrót!". Młodzi z Solidarności "demonstrowali" w Spale
17.04.2026 06:46

Komentarzy: 0
Przygotowanie manifestacji na wyznaczony temat było elementem gry terenowej, w której uczestniczyli młodzi związkowcy. W tym roku Forum Młodych NSZZ "Solidarność" postawiło na praktyczną formułę szkoleniową tzw. "Szkołę Protestu", która miała pomóc młodym działaczom zdobyć wiedzę i umiejętności potrzebne do zaplanowania, organizacji i przeprowadzenia działań protestacyjnych.
Czytaj więcej
"Brak uregulowań franczyzy prowadzi do szeregu wynaturzeń". Przedstawiono raport o uprzywilejowaniu modelu franczyzowego
16.04.2026 17:20

Komentarzy: 0
- Brak uregulowania franczyzy prowadzi do szeregu wynaturzeń i nadużyć w zakresie pracowniczym i podatkowym – powiedział w czwartek przedstawiciel NSZZ „Solidarność” Alfred Bujara podczas prezentacji raportu o fiskalnych skutkach franczyzacji gospodarki.
Czytaj więcej
Ruszyło Forum Młodych NSZZ “Solidarność”. Piotr Duda: Jestem silny waszą siłą
16.04.2026 14:44

Komentarzy: 0
- Cieszę się, że podejmujecie tego rodzaju wyzwania, że się spotykacie, że jesteście naszą solidarnością w Solidarności. Ja jestem silny waszą siłą. Drzwi się otwierają, nie dlatego, że nazywam się Piotr Duda, ale dlatego, że jestem szefem najsilniejszego związku zawodowego w Polsce - mówił dziś Piotr Duda, przewodniczący NSZZ "Solidarność" do uczestników tegorocznej edycji Forum Młodych, które odbywa się w Spale.
Czytaj więcej
W Spale obradowała Krajowa Sekcja Młodych NSZZ “Solidarność”
16.04.2026 11:52
"Kosztuje budżet państwa nawet 7,5 mld rocznie". Powstał raport na temat uprzywilejowania modelu franczyzowego
15.04.2026 12:48

Komentarzy: 0
16 kwietnia o godz. 11:30 w warszawskiej siedzibie Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" przedstawiciele Instytutu Finansów Publicznych, Krajowego Sekretariatu Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ „Solidarność" oraz Stowarzyszenia Ajentów i Franczyzobiorców przedstawią raport dotyczący uprzywilejowania podatkowego sieci franczyzowych w polskim sektorze handlu.
Czytaj więcej
