Ropa stworzyła reżim Putina, ropa go zatopi?

Świat zmierza do rekordowej nadwyżki ropy, a jej gwałtownie spadające ceny mogą stać się dla Rosji ciosem większym niż sankcje. W 2026 r. baryłka może kosztować nawet 40 dolarów, co grozi załamaniem budżetu Kremla i powtórką kryzysu z 1998 roku — momentu, który raz już odmienił rosyjską władzę.
Władimir Putin
Władimir Putin / EPA/SERGEI ILNITSKY Dostawca: PAP/EPA

Co musisz wiedzieć

  • Rynek ropy wchodzi w rekordową nadwyżkę — w 2026 r. może sięgnąć 4 mln baryłek dziennie, co obniża globalne ceny surowca.
  • Rosyjska ropa tanieje szybciej niż Brent — w 2025 r. Urals spadł do ok. 53 USD, a dyskonto wobec Brent przekroczyło 20 USD.
  • Budżet Rosji opiera się na nierealnych założeniach — Kreml liczy na cenę ok. 59 USD, choć prognozy mówią o możliwych spadkach do 40 USD.
  • Fundusz Dobrobytu Narodowego topnieje — płynne aktywa to już tylko ok. 2% PKB, co dramatycznie ogranicza zdolność łatania deficytu.
  • Ekonomiści ostrzegają przed scenariuszem z 1998 roku — połączenie niskich cen ropy i deficytu może doprowadzić do kryzysu, który podważy stabilność władzy Putina.

 

W 2026 roku światowy rynek stanie w obliczu rekordowej nadwyżki ropy naftowej i nieuniknionego spadku cen. Rosji, która prowadzi wojnę dzięki dochodom z „czarnego złota”, grozi to poważnymi problemami. Niektórzy ekonomiści nie wykluczają wręcz powtórki „czarnego sierpnia” 1998 roku w najbliższych latach. Tamten krach otworzył drogę do władzy Władimirowi Putinowi, ten przyszły może położyć jej kres.

 

Putin rządził dzięki drogiej ropie — teraz trend się odwraca

Putin rządzi tak długo, bo ma szczęście do cen ropy, w przeciwieństwie do swego poprzednika Borysa Jelcyna. Kryzys gospodarki i państwa w wyniku załamania w 1998 roku pozwolił władzę w Rosji przejąć zwolennikom silnej ręki. Jak to się skończyło – wiemy. Ale nie byłoby to możliwe, gdyby wraz z objęciem władzy przez Putina nie zaczęła się hossa na naftowym rynku. Przez pierwsze dwie jego kadencje ropa stale drożała — w 2001 roku baryłka ropy Brent kosztowała 19 dolarów, a latem 2008 roku cena osiągnęła prawie 150 dolarów, a więc przeszło dziesięciokrotnie więcej, niż latem dziesięć lat wcześniej. Po upadku Lehman Brothers, który zapoczątkowała ostrą fazę kryzysu w 2008 roku, nastąpiło załamanie, ale już w latach 2011–2013 rynek powrócił do dwucyfrowych wartości.

Ceny spadały i znowu rosły

W kolejnych latach ceny ropy czasami gwałtownie spadały — na przykład na początku 2016 roku lub wiosną 2020 roku, kiedy wojna cenowa między Rosją a Arabią Saudyjską zbiegła się z początkiem kwarantanny związanej z COVID-19. Jednak ceny szybko się odbudowywały, między innymi dzięki szybkim cięciom wydobycia, które od 2016 roku kartel OPEC zaczął koordynować z Rosją w ramach formatu OPEC+. Na początku 2022 roku baryłka ropy Brent kosztowała około 80 dolarów, a w momencie rosyjskiej inwazji na Ukrainę, w związku z niepokojącymi wiadomościami, cena ropy wzrosła do 100 dolarów, a w pierwszych miesiącach wojny osiągała nawet 130 dolarów. Średnio w 2022 roku ropa podrożała o 40% i żadne sankcje nie były w stanie zatrzymać przepływu rosyjskich dochodów z ropy i gazu.

 

Rynek ropy wywraca się do góry nogami: pierwszy raz od lat podaż przewyższa popyt

Jednak w 2025 roku sytuacja uległa zmianie. Od stycznia ropa potaniała z 74 do 62 dolarów za baryłkę Brent. Ceny spadły do poziomu z wiosny 2021 roku, kiedy rynki odradzały się po pandemii. Rosyjska ropa Urals potaniała jeszcze bardziej — z 67,66 USD do 53,68 USD w październiku br. W ciągu dziesięciu miesięcy strata wyniosła ponad 20%. Ceny spadają, ponieważ po raz pierwszy od 2022 roku produkcja stabilnie przewyższa popyt. Według szacunków Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MEA) nadwyżka w 2025 roku wyniesie 2,4 mln baryłek dziennie — to nieco ponad 2% światowego popytu.

Arabia Saudyjska i OPEC+ odkręcają kurek. Produkcja rośnie szybciej niż przewidywano

Głównym powodem jest zmiana polityki OPEC+ pod przewodnictwem Arabii Saudyjskiej. Od kwietnia OPEC+ pięciokrotnie podnosił limity wydobycia. Równolegle wydobycie zwiększyli producenci ropy naftowej nienależący do OPEC+, w tym tak dużo gracze jak USA, Brazylia, Gujana, Argentyna i Kanada. W rezultacie rynek okazał się bardziej przepełniony niż oczekiwano, a popyt był słabszy. W 2026 r. nadwyżka może osiągnąć rekordowy poziom 4 mln baryłek dziennie (prawie 4% światowego zużycia). Przy tej nadwyżce średnia cena ropy Brent wyniesie około 52 USD za baryłkę, choć nie brakuje też prognoz 40 USD.

 

Budżet Kremla na 2026 rok to fikcja. Założenia nie mają już pokrycia w rynku

Tymczasem założenia budżetu Rosji na 2026 roku są oderwane od realiów, bo mówią o 59 USD, czyli nawet nieco więcej niż w tym roku zakładano w budżecie. Ceny spadają i spadać będą z powodu nadwyżki surowca na rynku, a w Rosję dodatkowo uderzają sankcje nałożone przez Trumpa na Rosnieft i Łukoil. Rosjanie muszą oferować coraz większe zniżki, aby móc sprzedawać swój surowiec choćby Chinom czy Indiom. Dyskonto w stosunku do ropy Brent rośnie. W listopadzie przekroczyło 20 USD. To się oczywiście odbija na budżecie.

W 2025 r. rosyjskie dochody z ropy i gazu spadły już o 22% z powodu spadku cen i umocnienia rubla. Jednak w budżecie na 2026 r. rząd zakłada 8,9 bln rubli dochodów z ropy i gazu — prawie tyle samo, co w tym roku (8,65 bln). Prognoza ta nie wydaje się realistyczna — nawet jeśli negocjacje w sprawie zakończenia wojny zakończą się sukcesem i Rosja zostanie częściowo zwolniona z sankcji, może to doprowadzić do jeszcze większej nadwyżki ropy na rynku i nowego spadku cen. Zmiana reżimu w Wenezueli dodatkowo zwiększyłaby ilość ropy na rynku.

 

Eksperci ostrzegają: scenariusz z 1998 roku znów staje się realny

Tania ropa oznacza dla Rosji wzrost deficytu budżetowego, zwiększenie obciążeń finansowych dla obywateli i przedsiębiorstw oraz pogorszenie jakości życia. Oczywiście przez jakiś czas można dziurę budżetową łatać dodatkowo zasobami z Funduszu Dobrobytu Narodowego, gromadzonymi skrzętnie przez wiele lat przed rozpoczęciem pełnoskalowej wojny z Ukrainą. Tyle że ta studnia ma dno. Aktywa funduszu stopniały od lutego 2022 roku o ponad połowę. Czy Rosji może zajrzeć w oczy widmo powtórki krachu z końcówki rządów Jelcyna?

Musiałyby zaistnieć dwa czynniki jednocześnie: duży deficyt i niskie ceny ropy. Baryłka ropy kosztowała wtedy 12 dolarów. To tak, jakby teraz kosztowała ok. 20 dolarów. Przypomnijmy, mówi się o 40 USD w scenariuszu pesymistycznym. Ale mogą pojawić się dodatkowe czynniki obniżające ceny. W 1998 roku nie było żadnych rezerw budżetowych, a rezerwy walutowe były minimalne. Obecnie rezerwy budżetowe istnieją, ale są stosunkowo niewielkie. W Funduszu Dobrobytu Narodowego pozostało około 2% PKB środków płynnych, czyli takich, które można sprzedać na rynku i wykorzystać do pokrycia deficytu. Ale 2% to zdecydowanie za mało, aby rozwiązać problemy. Rezerwy walutowe, ponad 300 miliardów dolarów, zostały zamrożone przez kraje zachodnie. Właśnie z powodu podobieństw do roku 1998, niektórzy rosyjscy ekonomiści zaczynają mówić o groźbie powtórki kryzysu sprzed blisko trzech dekad. Gwałtowny spadek realnych wynagrodzeń i emerytur, potężna inflacja, bankructwa – chyba tylko to może skłonić Rosjan do masowego wyjścia na ulice z żądaniem zmiany władzy.

 

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Dlaczego ceny ropy spadają? Bo świat produkuje znacznie więcej ropy, niż potrzebuje. OPEC+ podnosi limity wydobycia, a USA, Brazylia, Kanada czy Gujana biją rekordy produkcji. To tworzy największą nadwyżkę od lat.

Jak niskie mogą być ceny w 2026 roku? Prognozy mówią o średnio ok. 52 USD za baryłkę Brent, ale w pesymistycznym scenariuszu ceny mogą spaść nawet do 40 USD.

Dlaczego to tak groźne dla Rosji? Bo rosyjski budżet opiera się na przychodach z ropy i gazu. Kreml liczy na cenę ok. 59 USD, co jest oderwane od realiów. Im tańsza ropa, tym większy deficyt i presja na finanse państwa.

Czy Rosja ma rezerwy, żeby przetrwać kryzys? Niewielkie. Fundusz Dobrobytu Narodowego ma płynne aktywa na poziomie ok. 2% PKB, a duża część rezerw walutowych została zamrożona przez Zachód.

Czy możliwa jest powtórka kryzysu z 1998 roku? Nie jest to scenariusz bazowy, ale ekonomiści go nie wykluczają. Połączenie niskich cen ropy, deficytu i braku rezerw może doprowadzić do gwałtownego tąpnięcia gospodarczego.


 

POLECANE
Beata Szydło krytykuje propozycję KE ws. aut spalinowych: „To gospodarcza katastrofa” Wiadomości
Beata Szydło krytykuje propozycję KE ws. aut spalinowych: „To gospodarcza katastrofa”

Beata Szydło na X skomentowała ostatnie doniesienia medialne o tym, że „Komisja Europejska rezygnuje z zakazu aut spalinowych od 2035 roku”. Jak podkreśliła europoseł PiS, nowe regulacje KE nadal zagrażają europejskiemu przemysłowi samochodowemu.

Tego w Volkswagenie jeszcze nie było. Koncern zamyka fabrykę w Dreźnie Wiadomości
Tego w Volkswagenie jeszcze nie było. Koncern zamyka fabrykę w Dreźnie

Z taśmy produkcyjnej fabryki Volkswagena w Dreźnie we wtorek zjechał ostatni samochód. Koncern tym samym zamknął ten zakład, co jest pierwszym takim przypadkiem dla tej firmy w Niemczech w ciągu 88 lat jej działalności. Fabryka w Dreźnie ma zostać przekształcona w centrum badań i rozwoju, skoncentrowane na półprzewodnikach, sztucznej inteligencji oraz robotyce. Połowę przestrzeni ma zająć Uniwersytet Techniczny w Dreźnie.

Chile skręca ostro w prawo. Prawicowa fala w Ameryce Łacińskiej tylko u nas
Chile skręca ostro w prawo. Prawicowa fala w Ameryce Łacińskiej

Ameryka Łacińska ma dość lewicowych eksperymentów, na dodatek prawicę w tej części świata natchnęło zwycięstwo Donalda Trumpa. W kolejnych krajach zwyciężają kandydaci konserwatywni, opowiadający się za wolnym rynkiem, rządami twardego prawa i współpracą z USA. Szczególnie symboliczny jest wynik wyborów prezydenckich w Chile: zdecydowane zwycięstwo polityka otwarcie chwalącego rządy Augusto Pinocheta.

Rząd Czech zapowiada blokadę unijnych regulacji. Nie dla ETS2 i paktu migracyjnego z ostatniej chwili
Rząd Czech zapowiada blokadę unijnych regulacji. "Nie" dla ETS2 i paktu migracyjnego

Nowy rząd Czech pod przewodnictwem premiera Andreja Babisza otwarcie kwestionuje kluczowe elementy polityki Unii Europejskiej. Gabinet, zaprzysiężony dzień wcześniej, przyjął uchwały odrzucające zarówno system handlu emisjami ETS2, jak i unijny pakt migracyjny, zapowiadając, że regulacje te nie zostaną wdrożone do czeskiego prawa.

Jarmark Warszawski pod specjalnym nadzorem. Student podejrzany o planowanie zamachu z ostatniej chwili
Jarmark Warszawski pod specjalnym nadzorem. Student podejrzany o planowanie zamachu

Organizator Jarmarku Warszawskiego, w związku z publikacjami dotyczącymi zatrzymania 19-letniego studenta, który miał planować zamach terrorystyczny, zwrócił się do firmy ochrony o zintensyfikowanie działań prewencyjnych, reagowania i informowania o wszelkich sytuacjach mogących stanowić zagrożenie dla odwiedzających jarmark.

Sondaż Politico. Kto za, a kto przeciw pomocy dla Ukrainy Wiadomości
Sondaż Politico. Kto za, a kto przeciw pomocy dla Ukrainy

Większość Niemców i Francuzów chce ograniczenia pomocy dla Ukrainy, podczas gdy Amerykanie, Brytyjczycy i Kanadyjczycy chcą ją zwiększyć lub utrzymać na obecnym poziomie - wykazał najnowszy sondaż Politico przeprowadzony w tych pięciu krajach i opublikowany we wtorek.

 GIS wydał pilny komunikat dla konsumentów z ostatniej chwili
GIS wydał pilny komunikat dla konsumentów

Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie dotyczące świeżych jaj z chowu ściółkowego, w których wykryto bakterie Salmonella spp. GIS apeluje, aby nie jeść jaj z partii 05.01.2026, zwłaszcza jeśli nie zostały odpowiednio ugotowane lub usmażone.

Niemiecka żądza przywództwa. Niemiecki think-tank proponuje trzy kroki tylko u nas
Niemiecka żądza przywództwa. Niemiecki think-tank proponuje trzy kroki

Aleksandra Fedorska, ekspert ds. Niemiec, analizuje najnowszy raport niemieckiego think tanku Institut für Europäische Politik, który wskazuje trzy kluczowe warunki przejęcia przez Berlin większej roli w europejskiej polityce obronnej. W tle wojna w Ukrainie, zmiany w NATO oraz ambicje nowego rządu Friedricha Merza.

KE wycofuje się z całkowitego zakazu aut spalinowych. Ma nowy plan Wiadomości
KE wycofuje się z całkowitego zakazu aut spalinowych. Ma nowy plan

Komisja Europejska zmienia nieco podejście do planowanego zakazu sprzedaży nowych samochodów spalinowych w UE od 2035 roku. Zamiast pełnego zakazu proponuje obowiązek redukcji emisji CO2 o 90 proc., co ma otworzyć furtkę dla wybranych technologii spalinowych i hybrydowych.

Skandal w Wodach Polskich. Fikcyjna inwestycja po powodzi została odebrana Wiadomości
Skandal w Wodach Polskich. Fikcyjna inwestycja po powodzi została "odebrana"

Inwestycja popowodziowa warta ponad 400 tys. zł została formalnie odebrana, mimo że w terenie nie wykonano żadnych prac. Sprawa wyszła na jaw po ujawnieniu dokumentów z Dolnego Śląska.

REKLAMA

Ropa stworzyła reżim Putina, ropa go zatopi?

Świat zmierza do rekordowej nadwyżki ropy, a jej gwałtownie spadające ceny mogą stać się dla Rosji ciosem większym niż sankcje. W 2026 r. baryłka może kosztować nawet 40 dolarów, co grozi załamaniem budżetu Kremla i powtórką kryzysu z 1998 roku — momentu, który raz już odmienił rosyjską władzę.
Władimir Putin
Władimir Putin / EPA/SERGEI ILNITSKY Dostawca: PAP/EPA

Co musisz wiedzieć

  • Rynek ropy wchodzi w rekordową nadwyżkę — w 2026 r. może sięgnąć 4 mln baryłek dziennie, co obniża globalne ceny surowca.
  • Rosyjska ropa tanieje szybciej niż Brent — w 2025 r. Urals spadł do ok. 53 USD, a dyskonto wobec Brent przekroczyło 20 USD.
  • Budżet Rosji opiera się na nierealnych założeniach — Kreml liczy na cenę ok. 59 USD, choć prognozy mówią o możliwych spadkach do 40 USD.
  • Fundusz Dobrobytu Narodowego topnieje — płynne aktywa to już tylko ok. 2% PKB, co dramatycznie ogranicza zdolność łatania deficytu.
  • Ekonomiści ostrzegają przed scenariuszem z 1998 roku — połączenie niskich cen ropy i deficytu może doprowadzić do kryzysu, który podważy stabilność władzy Putina.

 

W 2026 roku światowy rynek stanie w obliczu rekordowej nadwyżki ropy naftowej i nieuniknionego spadku cen. Rosji, która prowadzi wojnę dzięki dochodom z „czarnego złota”, grozi to poważnymi problemami. Niektórzy ekonomiści nie wykluczają wręcz powtórki „czarnego sierpnia” 1998 roku w najbliższych latach. Tamten krach otworzył drogę do władzy Władimirowi Putinowi, ten przyszły może położyć jej kres.

 

Putin rządził dzięki drogiej ropie — teraz trend się odwraca

Putin rządzi tak długo, bo ma szczęście do cen ropy, w przeciwieństwie do swego poprzednika Borysa Jelcyna. Kryzys gospodarki i państwa w wyniku załamania w 1998 roku pozwolił władzę w Rosji przejąć zwolennikom silnej ręki. Jak to się skończyło – wiemy. Ale nie byłoby to możliwe, gdyby wraz z objęciem władzy przez Putina nie zaczęła się hossa na naftowym rynku. Przez pierwsze dwie jego kadencje ropa stale drożała — w 2001 roku baryłka ropy Brent kosztowała 19 dolarów, a latem 2008 roku cena osiągnęła prawie 150 dolarów, a więc przeszło dziesięciokrotnie więcej, niż latem dziesięć lat wcześniej. Po upadku Lehman Brothers, który zapoczątkowała ostrą fazę kryzysu w 2008 roku, nastąpiło załamanie, ale już w latach 2011–2013 rynek powrócił do dwucyfrowych wartości.

Ceny spadały i znowu rosły

W kolejnych latach ceny ropy czasami gwałtownie spadały — na przykład na początku 2016 roku lub wiosną 2020 roku, kiedy wojna cenowa między Rosją a Arabią Saudyjską zbiegła się z początkiem kwarantanny związanej z COVID-19. Jednak ceny szybko się odbudowywały, między innymi dzięki szybkim cięciom wydobycia, które od 2016 roku kartel OPEC zaczął koordynować z Rosją w ramach formatu OPEC+. Na początku 2022 roku baryłka ropy Brent kosztowała około 80 dolarów, a w momencie rosyjskiej inwazji na Ukrainę, w związku z niepokojącymi wiadomościami, cena ropy wzrosła do 100 dolarów, a w pierwszych miesiącach wojny osiągała nawet 130 dolarów. Średnio w 2022 roku ropa podrożała o 40% i żadne sankcje nie były w stanie zatrzymać przepływu rosyjskich dochodów z ropy i gazu.

 

Rynek ropy wywraca się do góry nogami: pierwszy raz od lat podaż przewyższa popyt

Jednak w 2025 roku sytuacja uległa zmianie. Od stycznia ropa potaniała z 74 do 62 dolarów za baryłkę Brent. Ceny spadły do poziomu z wiosny 2021 roku, kiedy rynki odradzały się po pandemii. Rosyjska ropa Urals potaniała jeszcze bardziej — z 67,66 USD do 53,68 USD w październiku br. W ciągu dziesięciu miesięcy strata wyniosła ponad 20%. Ceny spadają, ponieważ po raz pierwszy od 2022 roku produkcja stabilnie przewyższa popyt. Według szacunków Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MEA) nadwyżka w 2025 roku wyniesie 2,4 mln baryłek dziennie — to nieco ponad 2% światowego popytu.

Arabia Saudyjska i OPEC+ odkręcają kurek. Produkcja rośnie szybciej niż przewidywano

Głównym powodem jest zmiana polityki OPEC+ pod przewodnictwem Arabii Saudyjskiej. Od kwietnia OPEC+ pięciokrotnie podnosił limity wydobycia. Równolegle wydobycie zwiększyli producenci ropy naftowej nienależący do OPEC+, w tym tak dużo gracze jak USA, Brazylia, Gujana, Argentyna i Kanada. W rezultacie rynek okazał się bardziej przepełniony niż oczekiwano, a popyt był słabszy. W 2026 r. nadwyżka może osiągnąć rekordowy poziom 4 mln baryłek dziennie (prawie 4% światowego zużycia). Przy tej nadwyżce średnia cena ropy Brent wyniesie około 52 USD za baryłkę, choć nie brakuje też prognoz 40 USD.

 

Budżet Kremla na 2026 rok to fikcja. Założenia nie mają już pokrycia w rynku

Tymczasem założenia budżetu Rosji na 2026 roku są oderwane od realiów, bo mówią o 59 USD, czyli nawet nieco więcej niż w tym roku zakładano w budżecie. Ceny spadają i spadać będą z powodu nadwyżki surowca na rynku, a w Rosję dodatkowo uderzają sankcje nałożone przez Trumpa na Rosnieft i Łukoil. Rosjanie muszą oferować coraz większe zniżki, aby móc sprzedawać swój surowiec choćby Chinom czy Indiom. Dyskonto w stosunku do ropy Brent rośnie. W listopadzie przekroczyło 20 USD. To się oczywiście odbija na budżecie.

W 2025 r. rosyjskie dochody z ropy i gazu spadły już o 22% z powodu spadku cen i umocnienia rubla. Jednak w budżecie na 2026 r. rząd zakłada 8,9 bln rubli dochodów z ropy i gazu — prawie tyle samo, co w tym roku (8,65 bln). Prognoza ta nie wydaje się realistyczna — nawet jeśli negocjacje w sprawie zakończenia wojny zakończą się sukcesem i Rosja zostanie częściowo zwolniona z sankcji, może to doprowadzić do jeszcze większej nadwyżki ropy na rynku i nowego spadku cen. Zmiana reżimu w Wenezueli dodatkowo zwiększyłaby ilość ropy na rynku.

 

Eksperci ostrzegają: scenariusz z 1998 roku znów staje się realny

Tania ropa oznacza dla Rosji wzrost deficytu budżetowego, zwiększenie obciążeń finansowych dla obywateli i przedsiębiorstw oraz pogorszenie jakości życia. Oczywiście przez jakiś czas można dziurę budżetową łatać dodatkowo zasobami z Funduszu Dobrobytu Narodowego, gromadzonymi skrzętnie przez wiele lat przed rozpoczęciem pełnoskalowej wojny z Ukrainą. Tyle że ta studnia ma dno. Aktywa funduszu stopniały od lutego 2022 roku o ponad połowę. Czy Rosji może zajrzeć w oczy widmo powtórki krachu z końcówki rządów Jelcyna?

Musiałyby zaistnieć dwa czynniki jednocześnie: duży deficyt i niskie ceny ropy. Baryłka ropy kosztowała wtedy 12 dolarów. To tak, jakby teraz kosztowała ok. 20 dolarów. Przypomnijmy, mówi się o 40 USD w scenariuszu pesymistycznym. Ale mogą pojawić się dodatkowe czynniki obniżające ceny. W 1998 roku nie było żadnych rezerw budżetowych, a rezerwy walutowe były minimalne. Obecnie rezerwy budżetowe istnieją, ale są stosunkowo niewielkie. W Funduszu Dobrobytu Narodowego pozostało około 2% PKB środków płynnych, czyli takich, które można sprzedać na rynku i wykorzystać do pokrycia deficytu. Ale 2% to zdecydowanie za mało, aby rozwiązać problemy. Rezerwy walutowe, ponad 300 miliardów dolarów, zostały zamrożone przez kraje zachodnie. Właśnie z powodu podobieństw do roku 1998, niektórzy rosyjscy ekonomiści zaczynają mówić o groźbie powtórki kryzysu sprzed blisko trzech dekad. Gwałtowny spadek realnych wynagrodzeń i emerytur, potężna inflacja, bankructwa – chyba tylko to może skłonić Rosjan do masowego wyjścia na ulice z żądaniem zmiany władzy.

 

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Dlaczego ceny ropy spadają? Bo świat produkuje znacznie więcej ropy, niż potrzebuje. OPEC+ podnosi limity wydobycia, a USA, Brazylia, Kanada czy Gujana biją rekordy produkcji. To tworzy największą nadwyżkę od lat.

Jak niskie mogą być ceny w 2026 roku? Prognozy mówią o średnio ok. 52 USD za baryłkę Brent, ale w pesymistycznym scenariuszu ceny mogą spaść nawet do 40 USD.

Dlaczego to tak groźne dla Rosji? Bo rosyjski budżet opiera się na przychodach z ropy i gazu. Kreml liczy na cenę ok. 59 USD, co jest oderwane od realiów. Im tańsza ropa, tym większy deficyt i presja na finanse państwa.

Czy Rosja ma rezerwy, żeby przetrwać kryzys? Niewielkie. Fundusz Dobrobytu Narodowego ma płynne aktywa na poziomie ok. 2% PKB, a duża część rezerw walutowych została zamrożona przez Zachód.

Czy możliwa jest powtórka kryzysu z 1998 roku? Nie jest to scenariusz bazowy, ale ekonomiści go nie wykluczają. Połączenie niskich cen ropy, deficytu i braku rezerw może doprowadzić do gwałtownego tąpnięcia gospodarczego.



 

Polecane