W Wielkiej Brytanii na katolicyzm przeszło już 700 anglikańskich duchownych, w tym 16 biskupów
Co musisz wiedzieć:
- W ciągu 34 lat, pomiędzy 1992 a 2024 rokiem, konwersję na katolicyzm przeszło 700 anglikańskich księży, w tym 16 biskupów;
- Zaobserwowano dwie główne fale konwersji: pierwszą na początku lat 90. ubiegłego wieku; drugą, w latach 2009-2011, gdy powstał Ordynariat personalny Matki Bożej z Walsingham;
- Byli duchowni anglikańscy stanowili aż 35 proc. wszystkich święconych w tym czasie kapłanów w diecezjach Anglii i Walii.
Statystyki
Spośród około 700 anglikańskich duchownych – konwertytów na katolicyzm, 486 zostało katolickimi kapłanami, a 5 diakonami stałymi. 69 proc. zostało wyświęconych dla diecezji w Anglii i Walii, pozostali dla diecezji na świecie lub w zgromadzeniach zakonnych, do których wstąpili. Nieliczne przypadki powrotu do Kościoła anglikańskiego miały miejsce głównie w latach 90. XX wieku.
Dwie fale
Zaobserwowano dwie fale konwersji na katolicyzm. Pierwsza nastąpiła po decyzji Kościoła Anglii z 1992 roku, która weszła w życie dwa lata później, o święceniach kapłańskich dla kobiet. Do Kościoła katolickiego przeszło wówczas ponad 150 anglikańskich duchownych.
Druga fala nastąpiła po wydaniu konstytucji apostolskiej „Anglicanorum coetibus” przez Benedykta XVI w 2009 roku,w której wyniku powstał w 2011 roku powstał Ordynariat personalny Matki Bożej z Walsingham. Ta struktura kanoniczna umożliwiła anglikanom wejście w pełną komunię z Kościołem katolickim, zachowując niektóre elementy własnej tradycji liturgicznej, duchowej i duszpasterskiej. Doszło wówczas do około 80 kolejnych konwersji anglikańskich duchownych.
Poza tymi dwoma wyjątkowymi momentami rejestruje się co najmniej dziesięć konwersji i święceń rocznie.
- Wielki Post rozpoczną cztery ogólnokrajowe inicjatywy
- Sztorm Kristin wyrządził szkody na terenie sanktuarium w Fatimie
- Patriarcha Bartłomiej o atakach Rosji: Nie boję się, to oni powinni się bać, ale sądu ostatecznego
- Brak przesłanek do zawieszenia? Nauczycielka z Kielna może wrócić do pracy
- Leon XIV do Dykasterii Nauki Wiary: to Chrystus, a nie Kościół, jest tym, który przyciąga
- Francuski Senat odrzucił ustawę o eutanazji. Biskupi nie kryją zadowolenia
- W Radomiu 2026 - Rokiem ks. Romana Kotlarza
- Abp Galbas: Jan Paweł II postawił Światło Chrystusa wysoko na świeczniku swego życia
- Na amerykańskim uniwersytecie 110 studentów i wykładowców zdecydowało się na przyjęcie chrztu
- Papieskie intencje na cały rok
Zaskakujący fakt
Badaczy zaskoczył fakt, że 29 proc. wszystkich wyświęconych księży w diecezjach Anglii i Walii w latach 1992-2024 stanowili byli duchowni anglikańscy. Dodając święcenia w Ordynariacie Matki Bożej z Walsingham odsetek ten wzrasta do 35 proc. A w latach 2015-2024 byli anglikanie stanowili niemal jedną piątą wszystkich wyświęconych. Spośród 53 byłych duchownych anglikańskich, którzy zostali w tym okresie księżmi katolickim, 28 wybrało Ordynariat, a 25 zostało inkardynowanych do różnych diecezji. Był to więc znaczący wkład w stan liczebny duchowieństwa w Kościele katolickim dotkniętym kryzysem powołań.
Różne ścieżki
Nie zawsze przejście anglikańskiego duchownego na katolicyzm wiązało się z przyjęciem święceń kapłańskich. Wielu znalazło pracę świecką, a niektórzy osiągnęli już wiek emerytalny. Wywiady przeprowadzone na potrzeby badania wykazały, że droga do Kościoła katolickiego często była wynikiem długich lat wątpliwości i wewnętrznych niepokojów. Ogromne znaczenie w podjęciu decyzji o opuszczeniu Kościoła anglikańskiego miały również takie kwestie jak: utrata dotychczasowych zarobków, domu parafialnego, szkoły dla dzieci, niepewność przyszłego zatrudnienia. Dla wielu nawrócenie oznaczało skok w próżnię, w którą pociągają całą swoją rodzinę.
Ci, którzy wybrali kapłaństwo katolickie, zaczynali iść drogą często z góry nieokreśloną, różną w zależności od diecezji i naznaczoną długimi okresami formacji, oczekiwaniem na aprobatę Stolicy Apostolskiej, zwłaszcza w przypadku duchownych żonatych, jak też okresami trudnej sytuacji finansowej. Wielu rozmówców opowiadało o latach silnego stresu, przeżywanego w sytuacji niewiedzy, czy do ich święceń w ogóle dojdzie. Rola Stowarzyszenia św. Barnaby okazywała się tu decydująca w zapewnieniu wsparcia duszpasterskiego i finansowego. Sytuacja uległa zmianie od czasu utworzenia Ordynariatu, dzięki któremu ta droga do kapłaństwa była bardziej zdefiniowana, bez odbierania jednak powołań diecezjom.
SIR, pb




