MEN wycofuje się z planów. Wagarowicze bez ostrzejszych kar
Co musisz wiedzieć:
- Ministerstwo Edukacji Narodowej zrezygnowało z prac nad zaostrzeniem przepisów dotyczących frekwencji uczniów w szkołach.
- Propozycje zmian, zakładające m.in. niższe progi nieusprawiedliwionych nieobecności, zostały wykreślone z nowej wersji projektu ustawy o prawach i obowiązkach ucznia.
- MEN tłumaczy decyzję uwagami zgłoszonymi w trakcie konsultacji oraz koniecznością dalszych analiz wewnętrznych w resorcie i rządzie.
MEN chciał się wziąć za wagarowiczów
Pierwotna wersja projektu nowelizacji Prawa oświatowego oraz niektórych innych ustaw przewidywała m.in. surowsze zasady dotyczące nieusprawiedliwionych nieobecności, czyli wagarów.
Zgodnie z nim niespełnianiem obowiązku szkolnego lub obowiązku nauki miała być albo nieusprawiedliwiona nieobecność na co najmniej 50 proc. dni zajęć w jednym miesiącu, albo na co najmniej 25 proc. dni zajęć w całym roku szkolnym. Według resortu edukacji obecny próg 50 proc. nieusprawiedliwionych nieobecności w skali roku jest zbyt wysoki.
- Wyłączenia prądu. Ważny komunikat dla mieszkańców Wielkopolski
- Pilne doniesienia z granicy. Komunikat Straży Granicznej
- Premier Belgii wezwał przywódców UE do rozprawienia się z Komisją Europejską
- Tragedia w Hamburgu. Imigrant z Sudanu wciągnął pod pociąg metra przypadkową dziewczynę
- ONZ grozi bankructwo
- Nieoficjalnie: Rozpad Polski 2050. Po wyborach na przewodniczącego klub czeka fala odejść
Resort rezygnuje z prac
Jak jednak przekazał PAP dyrektor Departamentu Komunikacji w Ministerstwie Edukacji Narodowej Kacper Lawera, na ten moment resort edukacji zrezygnował z prac nad zaostrzeniem przepisów dotyczących frekwencji w szkołach. Z nowej wersji projektu ustawy o prawach i obowiązkach ucznia, opublikowanej pod koniec stycznia, te propozycje wykreślono.
Lawera wyjaśnił, że po etapie konsultacji i opiniowania, kiedy wpłynęły uwagi co do tego rozwiązania, oraz po okresie późniejszych prac wewnątrz resortu i rządu – zrezygnowano ze zmiany tych przepisów frekwencyjnych. W ocenie MEN, biorąc pod uwagę wnioski z konsultacji i stanowiska wpływające później, te propozycje wymagają dalszych analiz wewnętrznych.
Dodał, że „nie stanowiły one jednak głównego trzonu ustawy, która przede wszystkim skupia się na stworzeniu katalogu praw i obowiązków ucznia oraz utworzeniu struktury rzeczników praw ucznia, stąd ich usunięcie nie wpływa na dalsze prace”. Przy czym, jak zaznaczył, zapisy nie zostały przeniesione do żadnych innych dokumentów, nad którymi pracuje teraz MEN.
– Na razie nie jest planowane podniesienie kwestii frekwencji w innych nowelizacjach – poinformował.
Jakie konsekwencje czekały na uczniów?
Projekt zakładał, że uczeń nie będzie klasyfikowany z jednego, kilku albo wszystkich przedmiotów, gdy przekroczy próg 25 proc. nieobecności nieusprawiedliwionej (bez możliwości zdawania egzaminu klasyfikacyjnego). Tak jak dotychczas uczeń miał być nieklasyfikowany, jeśli byłby brak podstaw do ustalenia śródrocznej lub rocznej oceny klasyfikacyjnej, tyle że powodem braku tych podstaw miała być nieobecność (w sumie) ucznia przekraczająca 25 proc. (zamiast, jak dotychczas, 50 proc.) czasu przeznaczonego na te zajęcia w danym okresie. W tym wypadku uczeń miał zdawać, tak jak dotychczas, egzamin klasyfikacyjny w przypadku nieobecności usprawiedliwionej. (PAP)




